elve 22.06.05, 11:40 kato-reporter był na miejscu! miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,2766412.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
vitmik Re: wywalony z pracy za koszulkę? 22.06.05, 11:49 jakbym mial koszulke "atheist killer" tez bys mnie bronil/a? Odpowiedz Link
dupekzoledny Re: wywalony z pracy za koszulkę? 22.06.05, 14:23 obrazek zakonnika i tzw "uczucia religijne".pyszota. Odpowiedz Link
svintuh Re: wywalony z pracy za koszulkę? 22.06.05, 22:49 kontroler to urzędnik - nie powinien nikogo obrażać . tekst :ateist killer: też jest obraźliwy/ Różowa swastyka JOHANN HAR Pederaści współtworzyli wszelkie ruchy faszystowskie– nie wyłączając hitleryzmu. Również dziś najbardziej znani faszyści europejscy okazują się gejami. Dlaczego swastyka przyciąga homoseksualistów jak magnes – zastanawia się Johann Hari, czołowy brytyjski publicysta i zdeklarowany gej. (…Myśl o geju faszyście na pierwszy rzut oka wydaje się absurdalna. Lecz kiedy Brytyjska Partia Narodowa – nasi domorośli bigoci zaprzeczający istnieniu Holocaustu – ogłosiła, że w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego wystawia kandydata, który otwarcie przyznaje się do homoseksualizmu, wyznawcy idei faszystowskich nawet nie mrugnęli okiem ze zdziwienia. Paradoksalnie prawda polega bowiem na tym, że homoseksualiści znajdowali się w centrum wszelkich ruchów faszystowskich, jakie kiedykolwiek się narodziły – nie wyłączając nazizmu w Trzeciej Rzeszy, pod której rządami homoseksualistów uśmiercano w obozach. Z wyjątkiem Jean-Marie Le Pena wszyscy najbardziej znani faszyści europejscy w ostatnich trzydziestu latach byli gejami. Ja lubię Arabów Czas zatem spojrzeć prawdzie w oczy. Faszyzm nie jest zjawiskiem, które rodzi się gdzieś tam poza obrębem ruchów homoseksualnych, nie jest wstrętną postawą charakterystyczną wyłącznie dla „hetero”. Występuje również wśród gejów i najwyższa pora, by ich środowiska ocknęły się i usłyszały marszową muzykę. Przyjrzyjmy się Europie ostatnich dziesięciu lat. Holenderski faszysta Pim Fortuyn przewodził jawnie rasistowskiej platformie politycznej nastawionej wrogo do imigrantów. Islam nazywał „rakiem” oraz „największym zagrożeniem dla zachodniej cywilizacji”. A jednocześnie był właścicielem dwóch puchatych piesków, cierpiał na kompleks mamusi i był zdeklarowanym gejem. Kiedy jeden z adwersarzy politycznych oskarżył Fortuyna o nienawiść do Arabów, ten odparł: Jak ja mogę nienawidzić Arabów? Przecież wczoraj wieczorem jednemu obciągnąłem druta. Jörg Haider zachwiał posadami zacisznej austriackiej sceny politycznej okresu powojennego, kiedy to w 2000 r. jego neofaszystowska Partia Wolności (FPÖ) zdobyła jedną czwartą głosów i weszła do koalicji rządowej. Na łamach międzynarodowej prasy nieustannie uwypuklano kilka charakterystycznych faktów związanych z Haiderem, m.in. to, że ma kwadratową szczękę i umięśniony tors i że jego ojciec popierał SS. Wypominano mu jego wściekły antysemityzm, nienawiść do imigrantów oraz określenie obozów w Auschwitz i Dachau mianem „ośrodków karnych”. Parę tytułów podało, że Haidera zawsze otaczają wysportowani i fanatycznie mu oddani młodzi mężczyźni. Parę gazet poszło o krok dalej: stwierdzono, że niektórzy mężczyźni z otoczenia Haidera są gejami. Wreszcie jedna lewicowa gazeta niemiecka otwarcie napisała o tym, do czego wszyscy tylko robili aluzje. Że podobno sam Haider jest homoseksualistą. Do prasy przedostały się informacje pochodzące od pewnego hinduskiego kelnera o „intymnych szczegółach” ciała Haidera. Z powodu oskarżeń o bycie jego kochankiem z kierowniczej funkcji w Partii Wolności zrezygnował Gerald Mikscha. Bliski przyjaciel Haidera i zarazem gej Walter Köhler – którego sfotografowano, jak paraduje z pistoletem w kaburze – stwierdził, że jest przeciwny ujawnianiu orientacji seksualnej polityków. Haider – który jest żonaty i ma dwoje dzieci – nie zabierał głosu i dementowanie pogłosek pozostawiał swoim podwładnym. Szlak gejowsko-faszystowski Na tym nie koniec. Gdybyśmy podróżowali przez Europę szlakiem gejowsko- faszystowskim, odnotowalibyśmy wiele ciekawych spostrzeżeń. We Francji czołowym faszystą epoki powojennej był Edouard Pfeiffer, który zdecydowanie nie należał do przykładnych heteroseksualistów. Pierwszoplanowym niemieckim neonazistą w latach osiemdziesiątych był niejaki Michael Kühnen, który zmarł na AIDS w 1991 roku. Kilka lat wcześniej przyznał się do homoseksualizmu. Martin Lee, autor pracy naukowej na temat faszyzmu, wyjaśnia: Dla Kühnena w byciu zarówno nazistą jak i gejem było coś supermęskiego. I jedno, i drugie dawało mu poczucie przynależności do elity, której przeznaczeniem jest wywieranie silnego wpływu. Pewnemu zachodnioniemieckiemu dziennikarzowi powiedział, że homoseksualiści „szczególnie nadają się do realizowania naszych zadań, bo nie chcą być uwiązani przez żonę, dzieci, rodzinę”. Następnym przystankiem na naszym szlaku jest Wielka Brytania. Na pierwszy rzut oka tutejsi faszyści wydają się wojującymi heteroseksualistami. Usiłują zakłócać parady gejowskie, homoseksualistów określają jako „zło”, a na podłożenie bomby w pubie Admiral Duncan w 1999 r. przywódca Brytyjskiej Partii Narodowej Neil Griffin zareagował wprost czarująco: W telewizyjnej relacji ukazano demonstrujących gejów (przed lokalem, gdzie rozegrała się ta tragedia), którzy obnosili się ze swoją perwersją na oczach dziennikarzy z całego świata. To tłumaczy, dlaczego tak wielu zwykłych ludzi uważa ich za istoty odrażające. Lecz jeśli spojrzymy uważniej, to spod gładkiej homofobicznej powierzchni wyłania się różowiutka swastyka. W 1999 r. Martin Webster, dawniej organizator Frontu Narodowego i wielka szycha w brytyjskim ruchu faszystowskim, napisał czterostronicowy pamflet, w którym przedstawił szczegóły swojego „romansu” z Neilem Griffinem. – Pod koniec lat siedemdziesiątych Griffin dążył do nawiązania ze mną intymnych relacji – stwierdził zdeklarowany homoseksualista Webster. – Był ode mnie dwadzieścia lat młodszy. Ray Hill, który przez dwanaście lat infiltrował brytyjski ruch faszystowski, gromadząc informacje dla grup antyfaszystowskich, mówi, że te rewelacje brzmią przekonująco. Twierdzi, że homoseksualizm jest na porządku dziennym w przywódczych kręgach brytyjskiej skrajnej prawicy i że w pewnym okresie lat osiemdziesiątych niemal połowa organizatorów tego ruchu była gejami. Gerry Gable, wydawca antyfaszystowskiego czasopisma „Searchlight”, mówi: Już dziesiątki lat przyglądam się brytyjskim środowiskom nazistowskim i przez cały czas dostrzegam w nich homofobiczną hipokryzję. Nie potrafię wskazać żadnej organizacji ze skrajnej prawicy, która nie atakowałaby ludzi za ich preferencje seksualne i zarazem nie miała w swoich szeregach tak wielu gejowskich aktywistów. Hipermęskie łobuzy Domniemany romans Griffina wpisywałby się doskonale w dzieje brytyjskiego faszyzmu. Przywódcą skinheadów w latach siedemdziesiątych był umięśniony, narwany oprych Nicky Crane. Stał się ikoną reakcyjnego ruchu zwalczającego imigrantów, feminizm i hipisowski styl życia lat sześdziesiatych. Nacisk na podporządkowanie się normom, nakazującym mieć gładko ogoloną twarz i zuniformizowany wygląd, upodobniał ten ruch do klasycznych nurtów faszystowskich. Crane szybko został czołowym działaczem Frontu Narodowego. Aha, zapomniałbym: był homoseksualistą. Zanim zmarł na AIDS w połowie lat osiemdziesiątych, przyznał się do swoich skłonności oraz do tego, że grywał główne role w wielu gejowskich filmach pornograficznych. Tuż przed swoją śmiercią w 1986 r. brał udział jako „porządkowy” w marszu Gejowska Duma, nadal jednak twierdził, iż odczuwa dumę z tego, że jest faszystą. Tlący się w Wielkiej Brytanii konflikt między gejami faszystami i postępowymi gejami przerodził się w otwartą konfrontację w 1985 r., kiedy gejowski ruch skinheadów zorganizował dyskotekę w londyńskim ośrodku gejowskim. Przeciw tej „inwazji” protestowały głośno zwłaszcza lesbijki. Uznały, że kult „prawdziwego mężczyzny” oraz obecność hipermęskich łobuzów rozbudzają najniższe uczucia „w miejscu, gdzie najmniej byśmy Odpowiedz Link
mr_pope Re: wywalony z pracy za koszulkę? 23.06.05, 20:25 Nie. Na obrone zasluguja tylko ci co walcza z religia. Odpowiedz Link
nelsonek Re: wywalony z pracy za koszulkę? 25.06.05, 14:21 przepraszam bardzo. czy na tej koszulce bylo napisane "katolik killer" czy cos w tym stylu? Nie! tam bylo napisane "fathers killer". wiec w czym problem? Odpowiedz Link
mr_pope Re: wywalony z pracy za koszulkę? 25.06.05, 17:03 A ponoć tam było przekleństwo w języku angielskim. Odpowiedz Link
nelsonek Re: wywalony z pracy za koszulkę? 25.06.05, 19:51 a jak gosciu nie zna angielskiego? Odpowiedz Link