Pomocy - przyjaciel okazał się gejem

19.08.05, 14:24
Mój najdroższy przyjaciel okazał się gejem - pomóżcie! Czy muszę się
spowiadac że się z nim spotykam na piwie?
    • vitmik Re: Pomocy - przyjaciel okazał się gejem 19.08.05, 14:35
      hahahaha dobre, ciekawe kto kogo pierwszy nawroci? ty jego na hetero czy on
      ciebie na homo. hehehehe
      ale szczerze mowiac jakis kiepski to musi byc przyjaciel skoro dowiedziales sie
      dopiero teraz (chyba ze jest twoim przyjacielem od wczoraj)
      • serhamesar Re: Pomocy - przyjaciel okazał się gejem 19.08.05, 15:54
        Wiesz, mam przyjaciół od kilkunastu lat i nie spowiadamy sie sobie z kim
        chodzimy do łóżka.
        Gdyby któryś z nich był bi nawet bym o tym nie wiedział smile
        Mam innego z którym swego czasu kilka lat razem trenowalismy i widzielismy sie
        dzien w dzien i jego orientacji nie znam. Nigdy go nie widziałem ani z "nia"
        ani z "nim". Albo sie kryje albo samotnosc z wyboru. Ale co mi do tego ?
        pozdra
      • bloodysunday99 Re: Pomocy - przyjaciel okazał się gejem 20.08.05, 13:05
        vitmik napisał:

        > hahahaha dobre, ciekawe kto kogo pierwszy nawroci? ty jego na hetero czy on
        > ciebie na homo. hehehehe

        Ale jestes prymitywny, vitmik. Co to za bzdura ze ktos kogos ma od razu
        nawracac??? I czy naprawde myslisz ze mozna kogos nawrocic? Pomysl sobie?
        Chcialbys miec seks z mezczyzna? Wyobraz sobie, geje nie chca byc nawroceni, bo
        dla nich seks z kobieta powoduje takie same asocjacje jak to drugie dla ciebie.

        > ale szczerze mowiac jakis kiepski to musi byc przyjaciel skoro dowiedziales sie
        >
        > dopiero teraz (chyba ze jest twoim przyjacielem od wczoraj)

        A moze byl skrepowany tym faktem ze mieszka w cieniackim kraju gdzie reakcje
        otoczenia na jego homoseksualnosc sa wylacznie potepieniem.
    • wanda43 Re: Pomocy - przyjaciel okazał się gejem 19.08.05, 15:35
      a co cie obchodzi z kim on sypie i jakie ma upodobania?
    • serhamesar Re: Pomocy - przyjaciel okazał się gejem 19.08.05, 15:48
      Oczywiscie. Do tego 3 godziny krzyżem w kosciele co niedziela.
      Aha i nie możesz mu podawać reki jak sie spotykacie bo to nieczyste.
      A tak powaznie, z tego co pamietam to grzechem jest złamanie któregos z 10
      przykazan lub 5 koscielnych. I z tego co pamietam nic tam nie ma o chodzeniu z
      gejami na piwo.
      Zreszta powiem metoda kk: skoro bóg stworzył homo to chyba nie jest to złe i
      miał w tym swój jakiś cel. Chyba nie chcesz go podważać ?
      pozdra
    • lizaxo Re: Pomocy - przyjaciel okazał się gejem 19.08.05, 22:48
      spytaj na spowiedzi ksiądz powie ci , czy to grzech, ale wydaje mi się , że
      nie grzeszysz tym, że idziesz z nim na piwo
    • 0golone_jajka bloody wyrażaj się! 20.08.05, 13:43
      Wykropkowałem jeden wyraz z wypowiedzi bloody'ego, raszta bez zmian.

      wymiotek napisał:

      > Mój najdroższy przyjaciel okazał się gejem - pomóżcie! Czy muszę się
      > spowiadac że się z nim spotykam na piwie?

      Posluchaj. Jestes ...... a nie przyjacielem jezeli cos dla ciebie znaczy z kim
      on sypia. Powinienes byc dumny z tego ze kolega ma tyle zaufania do ciebie, i
      uwaza cie za rozsadnego czlowieka ktoremu mozna sie zwerzyc. Jaki problem?
      Powiedz mu ze ty gejem nie jestes, lubisz kobiety, ale co do tego z kim on co
      robi, nie masz zadnych zastrzezen. Chyba ze jestes Lepperowcem i draniem. Wtedy
      biegnij do kosciolka i sie wykap w wodzie swiecanej, i bedziesz mial czyste
      sumienie. Ja zawsze uczylem mojego syna, ze jesli ktos nie akceptuje go jaki
      jest, to nie jest warty jego milosci czy kolezenstwa. Mam nadzieje ze podejmiesz
      ta madra decyzje, i wykazesz tolerancje.
      • bloodysunday99 Re: bloody wyrażaj się! 21.08.05, 01:30
        Sorki, zapomnialem sie...
        • vitmik Re: bloody wyrażaj się! 22.08.05, 12:53
          oh,przepraszam .
          tylko dlaczego mieszacie religie z dupczeniem? co to ma wspolnego. pedryl moze
          byc dobrym czlowiekiem,nie krzywdzacym nikogo i bog tez da mu nagrode albo jak
          kto woli zbawienie.
          chodzilo mi o to ze skoro bedac takim bliskim przyjacielem nie widzial nigdy
          wczesniej ze kumpel nie obraca sie za laskami tylko przyglada sie facetom? no
          chyba ze obydwaj sa niewidomi hehehehe
Pełna wersja