"Cud" - wkurzyłam się dzisiaj

22.08.05, 18:33
Dzisiaj się wkurzyłam na kolegów z pracy. Jednemu z nich w lutym urodziły się
bliźniaki-wcześniaki. Oczywiście wszyscy mu współczuli, bo przez pierwsze dwa
miesiące chorowały i nie wiadomo było czy w ogóle przeżyją. Poza tym jedno z
nich ma wadę serca, której do końca nie da się wyleczyć. Ale dzisiaj są dla
nich dobre perspektywy.
Tak się złożyło, że jednej koleżance umarł ojciec i tych dwóch kolegów
zaczeło nawijać o opatrzności, że niezbadane są jej wyroki - tak jakby śmierć
90-letniego schorowanego staruszka była czymś zaskakującym. I ni z tego ni z
owego jeden (katol zatwardziały) do drugiego (raczej nie katol, ale nie
deklaruje się jako ateista) tym oto tekstem: "Ale opatrzność czuwała nad
twoimi dziećmi i wszystko dobrze się skończyło". Na co ten drugi: "Tak, masz
rację". No i szlag mnie trafił. Dzieciaki uratowała nie opatrzność, ale
lekarze. Jak sam ten ojciec bliźniaków się dowiedział, ich uratowanie
kosztowało budżet państwa około 120 tys. zł. Skoro opatrzność nad nimi
czuwała, to dlaczego skazała jedno z nich na trwałą wadę serca? Dlaczego nie
zstąpił naiołe i ich nie uzdrowił tylko musieli to robić przez miesiąc
lekarze za wszystkich pieniądze?
    • 0golone_jajka Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 22.08.05, 18:41
      Masz rację. Tzw. wierzący, z nieznanych mi powodów, bardzo często widzą rękę swego boga czy też opatrzności we wszystkich, zwłaszcza dobrych, zdarzeniach. Gorzej jest, jak coś złego się stanie. Wtedy "ręka boska" nie działa, ale działa ręka szatana! Widać nie potrafią zaakceptować faktu, że pewne rzeczy po prostu mają miejsce i ani bogów ani diabłów w nie mieszać nie ma potrzeby.
    • tingel-tangel Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 22.08.05, 18:41
      O, jak to miło że tyle ludzi tu przybywa na forum. Pani sion2 zrobiła Jajku
      niezłą reklamę.
      • tingel-tangel Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 22.08.05, 18:42
        Jajkowi (albo Jajkom) - przepraszam Ojca Założyciela za takie przejęzyczenie.
        • 0golone_jajka Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 22.08.05, 18:50
          Ojce Założyciele siem nie gniewajom (no bo to DWA jajka!) smile

          W sumie to nie wiem czy to zasługa sion2? Ona się raczej rzadko wypowiada na forach - w porównaniu do mnie na przykład. Sądzę, że to moja sygnaturka to spowodowała, ale mogę się mylić.
          • lena_ziemkiewicz Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 22.08.05, 18:52
            Trafiłam tu dzięki twojej wypowiedzi na innym forum.
            • 0golone_jajka Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 22.08.05, 18:55
              Cieszę się, że tu wpadłaś. Ostatnio forum trochę ożyło. Mam nadzieję, że z nami zostaniesz.
              • lena_ziemkiewicz Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 22.08.05, 18:57
                Nie mam za dużo czasu, ale jak coś mnie zbulwersuje, to się wypowiem.
              • vitmik Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 23.08.05, 07:11
                ozyło bo przybyli tu krytycy wink
    • seth.destructor A bo widzisz 22.08.05, 18:43
      Opatrznosc to slowo wytrych. Niektorzy prezentuja poglad, ze kazde dzialanie
      niezrozumiale dla nich jest dzialaniem magicznym, za ktore odpowiedzialna jest
      Opatrznosc, Matka Boska, medalik czy inny talizman.
      Jest to swoiste ubezwlasnowolnienie czlowieka i brak wiary w ludzkie
      mozliwosci, gdyz tacy delikwenci zawsze moga powiedziec, ze to reka boska
      kierowala lekarzami etc.
    • lena_ziemkiewicz Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 22.08.05, 18:50
      A jeszcze mi się przypomniało, że ten katol zatwardziały, gdy było już wiadomo,
      że dzieci jednak przeżyją powiedział takie oto zdanie: "Kiedyś medycyna nie
      dawała takich możliwości, ile dzieci wtedy umierało". Zdziwiło mnie to trochę.
      Ciekawe dlaczego nie obwinia boga za te wszystkie nieuratowane dzieci.
      • 0golone_jajka Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 22.08.05, 18:51
        Zdziwiło mnie to trochę.
        > Ciekawe dlaczego nie obwinia boga za te wszystkie nieuratowane dzieci.

        Tak, to jest typowe dla katolików - jak dobrze to bóg, jak źle to przypadek (ew. szatan, jak już wcześniej napisałem). Nie potrafili mi tego wyjaśnić. A pytałem.
        • watanabe.miharu Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 22.08.05, 23:26
          No właśnie, skoro nad tymi dziećmi czuwa Opatrzność, to po co je w ogóle było
          dawać do szpitala? Przecież dobry bóg by je uleczył bez tych wszystkich
          konowałów, no nie? I w ogóle po co są lekarze...ech, niech sobie ludzie wierzą,
          ale niech też będą konsekwentni...
          • kociak40 Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 22.08.05, 23:35
            W średniowieczu tz. nauki medyczne zaliczno pod herezję, robienie sekcji zwłok
            w celach badawczych było karane stosem. Czy wszystkie, jakie tylko były,
            modlitwy wszystkich papieży, łącznie z naszym JP2, zrobiły więcej dla ludzkości
            niż odkrycie Fleminga - penicyliny?
            • tessa18 Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 23.08.05, 00:02
              W księdze Kaznodziei jest napisane co rządzi naszym życiem.Jest to ciekawe,
              posłuchajcie:
              "I jeszcze raz zobaczyłem pod słońcem,że nie szybkim przypada zwycięstwo w wyścigu
              ani mocarzom -zwycięstwo w bitwie,ani mądrym -pokarm,ani tym ,którzy się
              odznaczają zrozumieniem -bogactwo,ani nawet odznaczającym się wiedzą łaska:gdyż
              wszystkich ich dosięga czas i nieprzewidziane zdarzenie.
              Wszak człowiek nie zna swego czasu .Jak ryby chwytane w zgubną sieć i jak ptaki
              schwytane w pułapkę ,tak są schwytani w sidło synowie ludzcy w czasie
              nieszczęsnym ,gdy nagle nas zaskakuje".
              Nie ma przeznaczenia,naszym życiem rządzi czas i nieprzewidziane zdarzenie.
    • lena_ziemkiewicz Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 09.09.05, 13:44
      Dziś się okazało, że wcześniaki mają uszkodzone mózgi na pewno nie będą w pełni
      normalne. Katol już dzisiaj nie powiedział, że czuwa nad nimi opatrzność.
      • dorota.alex Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 09.09.05, 14:31
        biedne dzieci. Pewnie rodzice modlili sie za malo i Bog ich pokaral!
        • 0golone_jajka Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 09.09.05, 15:00
          Taaa, nie pojmuję takiej katolickiej postawy! Niech sobie gość pojedzie do Centrum Zdrowia Dziecka, to tam dopiero zobaczy te wszystkie dzieciaki, które jego bóg opuścił. Tam nawet papież by zwątpił w boga!
          • zoltra Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 09.09.05, 19:38
            Papież to może i już wątpi ale nigdy się do tego nie przyzna no bo i po co ?
            Najwyżej powie że poprzez cierpienie bóg nas doświadcza.
            • grgkh Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 10.09.05, 09:43
              Kiedyś gdzieś czytałem, że w "Tryptyku Rzymskim" bodajże, JPII coś jakby wątpił
              w istnienie swego Pana (bo taki okrutny i obojętny dla świata). Potem w polskim
              tłumaczeniu zostało to odpowiednio podkolorowane, by nie było niejasności w
              temacie dla kochanych rodaków. Szukałem póżniej w sieci tego tekstu, ale
              zapewne został wycięty (wydaje mi się, że to mogło być "Wprost" lub "GW" w
              okresie, gdy się to papieskie "dzieło" pojawiło).
              Czy ktoś ma na ten temat jakieś solidne dane?
            • deltalima Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 10.09.05, 12:18
              > Najwyżej powie że poprzez cierpienie bóg nas doświadcza.

              właśnie. ten katolicki argument bardzo mnie zastanawia. kogo bóg doświadcza?
              niewinne dzieci? katole twierdzą, że doświadcza rodziców, że jest to kara za
              ich niecne uczynki. czyli jest to odpowiedzialność zbiorowa? syna karze sięza
              błędy ojca? toż to czysty bolszewizm, nieprawdaż?
    • hiperrealizm Re: "Cud" - wkurzyłam się dzisiaj 10.09.05, 12:53
      Święty człowiek w czasie wielkiej powodzi siedział na dachu swej chałupy i
      żarliwie modlił się do Boga o pomoc. W tym czasie trzy razy przypływała
      strażacka łódź by go uratować, lecz on odmawiał mówiąc że ratunku oczekuje od
      Boga!
      Wody się podniosły jeszcze bardzieł, chałupine zalało całkowicie, święty
      czlowiek utonął.
      Trafił on oczywiście do nieba i z uwagi na swą świętość dostąpił zaszczytu
      osobistej rozmowy z Bogiem.
      Na jej zakończenie, z nieukrywanym wyrzutem święty człowiek spytał się Boga
      dlaczego nie udzielił mu pomocy gdy go o to tak zarliwie prosił w modlitwie!?
      Bóg na to odpowiedział:
      "Ależ synu, trzy razy wysyłałem po ciebie łódź z pomocą ale ty nie chciałeś z
      niej skorzystać..."
      =====
      wg. de Mello.
      PS
      Opaczność boża działa na rózne sposoby....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja