Dodaj do ulubionych

I właśnie dlatego jestem za karą śmierci!

05.09.05, 16:05
Zwłoki 21-letniej Anny Dybowskiej z Jarkowa (Zachodniopomorskie) znaleziono 2 lipca ubiegłego roku w pobliżu torów kolejowych w miejscowości Zduny koło Łowicza w woj. łódzkim. Dziewczyna wyjechała dzień wcześniej z Kołobrzegu do Warszawy, gdzie miała zdawać egzaminy na studia.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2901155.html
Anne Dybowską najpierw skatowało a potem wyrzuciło z pędzącego pociągu dwóch młodych mężczyzn. Tak dla zabawy. Takich troglodytów powino się eliminować ze społeczeństwa a nie utrzymywać na mój koszt!!!
Obserwuj wątek
      • mcmaxim Re: I właśnie dlatego jestem za karą śmierci! 05.09.05, 19:05
        serhamesar napisał:

        > W Anglii było kiedyś takie więzienie, że nie było kontaktu z innymi skazanymi.
        > I było duuuużo czasu na przemyślenie pewnych spraw...

        eee, nie. cos lepszego. zamurowany w celi bez okna, ze szpara ino, coby podac mieszanke odzywcza i wode, i w taki sposob wszystko zorganizowane, zeby nie mial najmniejszej szansy na samobojstwo, ale i JAKIKOLWIEK kontakt z zewnetrzem (nawet zero odglosow). mysle ze taka kara bylaby o wiele wiekszym cierpieniem niz smierc.
        • bloodysunday99 Bzdura 2 05.09.05, 21:02
          tessa18 napisała:

          > W starożytnym Izraelu była kara śmierci."Życie za życie".Z tego powodu
          > potencjalni mordercy zastanowili się czy im się opłaca mordować.

          Co za bzdura, wlasnie wszystkie badania wskazuja na to ze ludzie popelniajac
          przestepstwa, czesto w stanie wzburzenia emocjonalnego - NIE MYSLA nad
          surowoscia grozacej im kary, i dlatego nie mozna uzyc wlasnie tego argumentu.
          • 0golone_jajka Re: Bzdura 2 05.09.05, 22:03
            Tak, słyszałem o takich badaniach. Jakoś nie chce mi się wierzyć... Gdyby np. taki włamywacz spodziewał się, że właściciel może go po prostu zastrzelić w obronie własnej i swego majątku (niedawny przypadek) i będzie uniewinniony, to sądzisz, że liczba włamań wzrośnie czy spadnie?
            • bloodysunday99 Re: Bzdura 2 05.09.05, 22:31
              0golone_jajka napisał:

              > Tak, słyszałem o takich badaniach. Jakoś nie chce mi się wierzyć...

              Tutaj Jajo, akurat nie ma w co wierzyc, to nie wiara, to sa BADANIA.


              > Gdyby np. taki włamywacz spodziewał się, że właściciel może go po prostu
              zastrzelić w obr
              > onie własnej i swego majątku (niedawny przypadek) i będzie uniewinniony, to sąd
              > zisz, że liczba włamań wzrośnie czy spadnie?
              >

              Mysle ze spadnie ilosc wlaman, ale wzrosnie ilosc morderstw i nieszczesliwych
              wypadkow smiertelnych. Bron w rekach ludzi zabija, a nikt jeszcze nie stracil
              zycia dlatego ze ktos mu ukradl bizuterie czy telefon komorkowy. Jezeli chodzi
              ci o ta sprawe z Poznania, to jestem za ukaraniem tego klienta, na jakies 5 lat
              wiezienia. Zabral zycie a mogl mu strzelic w noge.
              • 0golone_jajka Re: Bzdura 2 06.09.05, 09:48
                Taaa, jasne, ktoś ci się włamuje do mieszkania, w nocy, po ciemku, a ty się będziesz zastanawiać gdzie ma nogę i jak tu strzelić, żeby nie trafić w kolano, no bo uczynisz gościa kaleką do końca życia, a on przecież chciał ci tylko zabrac magnetowid! A może chciał zamordować? Ja też bym strzelał i się nie pytał. A wzrosłaby jedynie liczba ofiar wśród włamywaczy (zważywszy, że są to zwykle proste debilne męty).
                • bloodysunday99 Nie, nie zabilbym! Tu sie pomyliles co do mnie... 06.09.05, 11:10
                  0golone_jajka napisał:

                  > Taaa, jasne, ktoś ci się włamuje do mieszkania, w nocy, po ciemku, a ty się będ
                  > ziesz zastanawiać gdzie ma nogę i jak tu strzelić, żeby nie trafić w kolano, no
                  > bo uczynisz gościa kaleką do końca życia, a on przecież chciał ci tylko zabrac
                  > magnetowid! A może chciał zamordować? Ja też bym strzelał i się nie pytał. A w
                  > zrosłaby jedynie liczba ofiar wśród włamywaczy (zważywszy, że są to zwykle pros
                  > te debilne męty).
                  >

                  Moge sie ciebie zapytac czy czesto ci sie ktos wlamuje i chodzi po mieszkaniu po
                  nocy? Jesli tak, to sobie wstaw drzwi pancerne, i nie bedzie problemu. Jesli nie
                  pomorze to mozna sobie kupic Tasera
                  (www.taser.com/self_defense/index.htm) i obezwladnic napastnika bez
                  odbierania mu zycia. Mozna kupic pistolet gazowy. W USA bardzo duza czesc zgonow
                  po postrzeleniach, to dzieci ktore sie bawia bronia i dochodzi do smierci. Kazdy
                  kto jest niekarany ma prawo do noszenia broni. Konstytucyjne prawo. Taka bron
                  nie moze byc ukryta (concealed weapon law) trzeba chodzic z nia w taki sposob
                  aby byla widoczna, mozna kupic rewolwery, kule i pistolety automatyczne w
                  kazdym Wal-Marcie, i najwieksza przyczyna smierci wsrod dzieci i mlodziezy w
                  Ameryce jest, poczytaj sobie sam tutaj:
                  neahin.org/programs/schoolsafety/gunsafety/statistics.htm , postrzelenie
                  z broni. NRA uzywa tych samych argumentow co ty, Jajo: Kazdy ma prawo odebrac
                  zycie w obronie wlasnej. Nie mowie ze nie ma przypadkow gdzie takie wyjscie jest
                  nieunikalne, abe uratowac sie samemu, no al nie robmy z tego standardow.
                    • 0golone_jajka Re: Link ktory dziala...sorki... 06.09.05, 21:58
                      Nie łącz mylnie mojej zgody na zabicie intruza i potencjalnego mordercy (mam się na sobie przekonać czy to był tylko złodziej czy morderca?) z propagowaniem prawa do posiadania broni. Uważam, że "normalni" ludzie nie powinni posiadać broni palnej, bo prowadzi to do takich patologii, jakie czasem obserwujemy w Stanach. Ale jak ktoś jednak już broń posiada (choćby myśliwy czy wojskowy albo policjant) to trudno żeby w środku nocy celował w łydkę rzucającego się nań napastnika.
      • 0golone_jajka Re: Bzdura 1 06.09.05, 09:40
        Przykro mi, ale jestem zwolennikiem surowego prawa dla bandytów i morderców. A także dla wandali, którzy np. dla jaj wybijają szyby na przystankach. Z tym że dla nich oczywiście nie kara śmierci, ale np chłosty, która pozostawia blizny na plecach do końca życia.
    • bloodysunday99 NORMALNE LAJDACTWO, TO CO PISZECIE! 05.09.05, 22:01
      Wypowiadanie sie ZA kara smierci jest prostym lajdactwem. Na poczatek ty Jajo,
      musze sie przyznac ze mnie niezle rozczarowales, pomysl sobie tak: Twoje
      dziecko, konczac 18 rok zycia zostanie osadzone o morderstwo i gwalt, przyznaje
      sie pod presja policji, grozi mu nowo w Polsce wprowadzona kara smierci. Pada
      wyrok, najwyzsza kara. Jak sie czujesz? Myslisz, dobra, jest morderca - niech
      umiera? Potem okaze sie ze ktos klamal, ktos kogos zmusil, ktos mial depresje i
      nie chcial dalej zyc - twoj dzieciak byl niewinny... Kim wtedy jestes, Jajo? Kim
      jest sedzia i prokurator? To tez mordercy? To ich tez na odstrzal? Tutaj jest
      strona na ktorej mozna poczytac o niewinnych amerykaninach zabitych przez wladze
      tego kraju. To tez byly czyjes dzieci, kochane, wychowywane, uczyly sie chodzic,
      czytac. Rodzicow skarb - i nikt nie mial prawa im odbierac zycia. Jestem
      wstrzasniety ze tylu z was tak pozytywnie sie wypowiada na temat kary smierci.
      Toz to gorsze niz kler. Wspanialy dowod na to ze nawet ateisci moga miec
      idiotyczne prawicowo-reakcjonarne poglady...
      • 0golone_jajka Re: NORMALNE LAJDACTWO, TO CO PISZECIE! 06.09.05, 09:46
        Kara śmierci byłaby orzekana tylko i wyłącznie w sprawach, co do których nie ma wątpliwości. Gdzie są niezbite dowody, a nie poszlaki.
        Jasne, że nie byłoby mi miło, gdyby moje dziecko dostało taką karę...No ale jesli ktoś gwałci i zabija to na taki sam los zasługuje (zauważ, że nie postuluję dokonania gwałtu na gwałcicielu, choć sądzę że to fajny pomysł smile ).

        Jest taka książka pt Planeta śmierci. Autor opisuje w niej plantę na którą zsyłano właśnie morderców i gwałcicieli - w ten sposób nie wykonywano kary śmierci, a bezpowrotnie (poziom techniczny na planecie był przymusowo zaniżony, tak aby nie można było z niej uciec) eliminowano zbędne jednostki ze społeczeństwa. Niestety na takie rozwiązanie przyjdzie nam jeszcze poczekać pewnie kilka tysięcy lat więc na razie najlepsze i najtańsze to po prostu zabić.
        • nelsonek Re: NORMALNE LAJDACTWO, TO CO PISZECIE! 06.09.05, 09:58
          > Kara śmierci byłaby orzekana tylko i wyłącznie w sprawach, co do których nie ma wątpliwości.

          dotychczas ks jest orzekana w sprawach w ktorych nie ma watpliwosci. pojawiaja sie one pozniej (nie zawsze oczywiscie, ale czesto). nie mowie oczywiscie o Polsce, bo ks nie mamy, ale o innych krajach np. USA
      • truten.zenobi "kim jest sedzia i prokurator?" 06.09.05, 12:34
        to co piszesz to żaden argument!

        Z tego co czytałem o przypadkach „morderstw sądowych” to zwykle nie był to
        nieszczęśliwy zbieg okoliczności ale zła wola prokuratury /sądu wynikająca
        z „przyczyn politycznych”.
        Potrzebny był winny i się znajdował. To że np. murzyn był kochankiem białej
        kobiety (ofiary) nie pasowało do wizji świata sędziego więc można z niego
        zrobić mordercę.
        Jeśli zapada błędny wyrok to jest tragedia niezależnie czy karą jest wyrok
        śmierci czy jedna cela z dewiantami.
        Jeżeli jednak sąd celowo nie bierze części materiału dowodowego pod uwagę to
        jest to przestępstwo a tak niestety było w tych przypadkach o których czytałem.

        Tak więc zwykle nie jest to błędny wyrok. I tak naprawdę to myślę że bardziej
        należy opracować lepsze procedury niż „dawać drugą szansę” mordercom.
        Może też należało by zweryfikować sposób doboru sędziego i prokuratora?
    • facet123 Re: I właśnie dlatego jestem za karą śmierci! 06.09.05, 09:17
      Popierając karę śmierci dajesz się ponieść emocjom. Zauważ, że śmierć nie
      istnieje dla samego umierającego - zabicie przestępcy nie będzie dla niego
      żadną karą, bo go już poprostu nie będzie. Za to będzie mnóstwo krzyku ze
      strony przeciwnikóe kary śmierci i mnóstwo wątpliwości moralnych. Zamiast karać
      przestępców śmiercią o wiele lepiej byłoby ich wykorzystać jak tanią (bo
      darmową) siłę roboczą - to o wiele lepsze rozwiązanie eliminuje
      argument "dlaczego podatnicy mają na przestępców płacić"

      Zamiast zgłaszać ustawy i działać na rzecz kary śmierci, która i tak nawet
      jeśli by została zaakceptowana to byłaby wykonywana baaardzo rzadko, lepiej
      wprowadzić przymusowe darmowe roboty dla wszystkich skazanych za przestępstwa z
      uzyciem przemocy.
      Problem jest oczywiście z motywacją skazanych którzy mieliby pracować jednak tu
      na pewno udałoby się coś wymyślić - motywacja poprzez lepszy posiłek, może
      piwko dla tych którzy wyrobią normę...
        • bloodysunday99 Podlosc za podloscia... 06.09.05, 10:53
          0golone_jajka napisał:

          > Jak już pisałem w innym poście, mam wątpliwości czy mordercy to akurat jest tan
          > ia siła robocza. Nie mają żadnej motywacji by ciężko pracować, trzeba ich żywić
          > i pilnować. Jeśli jednak potrafiliby na siebie zarobić, to proszę bardzo. Jak
          > nie, to do piachu.
          >

          Wiesz co Jajo? Naprawde mnie tym postem zaskoczyles. Tak jak facet123 napisal,
          czuc ze podales sie emocjom. Podobala ci sie ta dziewczyna? Ja tez sie tak
          czulem po Beslanie, czulem ze bylem gotow oddac swoje zycie za kazde dziecko
          ktore tam zginelo, ale nie bede takim podlym zwierzem jak ci mordercy ktorzy
          odbieraja zycie innym. Nie stac mnie na to, bo nie znam calej prawdy do konca,
          uczuc, co kto powiedzial, przyczyn, motywow itd. Spoleczenstwo ktore stosuje
          kare smierci wobec swoich obywateli, to jest spoleczenstwo zdegenerowane, a kare
          smierci mozna porownac do rodzicow ktorzy bija swoje dzieci: To jest porazka,
          takie dziecko zawsze odnosi moralnego zwyciestwa, kiedy bijacy rodzic nie umie
          dotrzec do jego umyslu, wytlumaczyc, wplynac na inne zachowanie.

          Tak samo z tymi dwoma zwyrodnialcami ktorzy wypchneli dziewczyne na tory. Czy
          mieli dobre zycie? Czy mieli mozliwosc chodzic do szkoly i sie czegos nauczyc,
          tak NAPRAWDE nauczyc zeby mieli mozliwosc dalszego ksztalcenia sie, czy mieli w
          domu meline gdzie nie bylo np. trzezwych doroslych ktorzy by mogli ich wspierac
          uczuciowo i materialnie? Zadne dziecko nie rodzi sie morderca. Jest to wplyw
          rodzicow, kolegow, szkoly, spoleczenstwa, wybor na podstawie dojrzalosci i
          doswiadczen. Nie mowie tym ze delikwentow trzeba uniesprawiedliwic, nie. Ale sa
          inne metody, np. jak w Szwecji, gdzie mamy cos co sie nazywa "sluten vård" -
          zamkniete utrzymanie, gdzie sie takich faszeruje lekarstwami i chodza sobie
          spokojnie na terenie zakladu. Ludzie ktorzy zabijaja w taki sposob, to nie sa
          ludzie ktorzy dobrze funkcjonuja psychicznie, mozna to nazwac zaburzeniem na
          linii z np. paranoja czy skizofrenia, i dlatego spoleczenstwo ktore najpierw
          ignoruje sytacje takiego dziecka i pozwala na przemoc wobec niego, moim zdaniem
          ma OBOWIAZEK pomoc a nie przeskakiwac gdzie plot jest najnizszy i odbierac
          zycie, kiedy juz jest po fakcie.

          Na tych dwoch juz za pozno. Dziewczyny juz nie ma, wszyscy stracili na tym,
          dziewczyna, jej rodzina, spoleczenstwo, kasa panstwa, oni, ich rodziny. Chyba
          nie myslisz ze oni sobie zyczyli takiej przyszosci? 35 lat? Watpie.

          A tak wogole to dla tych wszystkich madrych co krzycza za kara smierci:
          Nastepnym razem jak wasz sasiad sie upije i pobije swoje dziecko czy zone, i
          beda siedzieli i plakali na klatce, to proponuje sie wtracic, pomoc,
          porozmawiac, dac otuchy, rady dla sasiada, zrobic obiad dla takiego dziecka,
          umyc. To moze bedzie jednego psychopaty mniej. Wiem o czym mowie, bo bylem tam
          sam, i nikt nie pomogl. A moglo byc tak dobrze.
        • facet123 Re: I właśnie dlatego jestem za karą śmierci! 06.09.05, 12:21
          > Jak już pisałem w innym poście, mam wątpliwości czy mordercy to akurat jest
          tan
          > ia siła robocza. Nie mają żadnej motywacji by ciężko pracować, trzeba ich
          żywić
          > i pilnować. Jeśli jednak potrafiliby na siebie zarobić, to proszę bardzo. Jak
          > nie, to do piachu.

          Zauważ, że (bez wnikania w moralne dywagacje) z czysto praktycznego punktu
          widzenia kara śmierci jest niepraktyczna bo
          - i tak jest rzadko zasądzana (tylko jeśli wina jest bezsporna, i przestępstwo
          bardzo ciężkie)
          - jeszcze rzadziej jest wykonywana
          - jest potępiana przez wiele środowisk, co za tym idzie budzi niezdrowe emocje,
          demonstracje, petycje, zamieszanie w mediach - wszystko to kosztuje więcej niż
          utrzymywanie w więzieniach tych zaledwie kilku skazańcdów.
          - jak pokazują badania w żaden sposób nie obniża przestępczości. Poprostu
          mordercy to jednostki tak zdegenerowane, że nie myślą o karze w chwili
          popełniania przestępstwa
          - egzekuzja pozbawia społeczeństwa jednostki, które będąc ubezwłasnowolniona
          mogłaby stanowić pewne źródło siły roboczej - i to do końca życia.

          Dlatego uważam, że o wiele lepszym rozwiązaniem jest przymusowa praca dla
          więźniów. i to nie tylko tych skazanych za morderstwa, ale za wszelkie
          przestępstwa z wykorzystaniem przemocy. Co do motywacji, to jest wiele
          sposobów, żeby umotywować skazanego do wytrwałej pracy - niewielkie nagrody za
          wyrobienie normy, kary (izolatka, gorsze jedzenie) za opieprzanie się.
          Ponieważ skazani muszą być odseparowani od społeczeństwa pracę tą muszą
          wykonywać bezpośrednio w więzieniu, co za tym idzie więzienia powinny posiadać
          własne zakłady (takie jakby manufaktury) w których więźniowie będą wykonywać
          pracę. Myślę, że po odpowiednim zoorganizowaniu takiego zakłądu byłby on w
          stanie zarobić nie tylko na swoje utrzymanie, ale jeszcze dokładać do budżetu.
          Może nawet opłacałoby się zapłacić najpierw trochę za wyszkolenie więźniów do
          pracy (ci którzy nie byliby na dożywociu mieliby potem legalny fach w ręku).
          Zauważ, że rentowność całego przedsięwzięcia byłaby o tyle większa, że więzień
          nie otrzymywałby żadnej zapłaty ponad jedzenie, ubranie (więzienne raczej
          tanie) i ewentualną opiekę medyczną.

          Dodatkową zaletą takiego rozwiązania (dla nie-dożywotnich więźniów) jest to, że
          praca wspomaga resocjalizację oraz zmniejsza agresję (zmęczony więzień, będzie
          miał mniejszą ochotę na bójki).
    • truten.zenobi A ja w zasadzie jestem przeciw.... 06.09.05, 11:42
      ale tak nie do końca zgadzam się z argumentami KK i "obrońców życia".
      Każdy wyrok może być wyrokiem śmierci tyle że w jednym wariancie zostanie
      stracony niebezpieczny przestępca a w drugim zginie "Bogu ducha winna" jego
      ofiara.
      Sąd podejmuje decyzję.

      Czy ktoś kto zamordował w sposób szczególnie bestialski jest w stanie w
      więzieniu przejść całkowitą metamorfozę? nie sądzę!

      A wypuszczenie takiej osoby po 35 latach z więzienia stanowi poważne zagrożenie
      dla innych ludzi! Taki osobnik po długiej odsiadce ma poważnie spaczoną
      osobowość (nie wspominając o tym kim był wcześniej), nie ma nic do stracenia, i
      ma pewną nabytą wiedze oraz doświadczenie jak uniknąć odpowiedzialności.

      Z drugiej strony ci "obrońcy ..." jakoś nie specjalnie się przejmują ofiarami i
      ich prawami. Nie wzrusza ich los rodzin, i to że mogą być następne ofiary,
      ważniejsze jest dla nich życie zbira niż zwykłego obywatela. Hipokryci!
      • nelsonek A ja zdecydowanie jestem przeciw.... 06.09.05, 12:27
        > Każdy wyrok może być wyrokiem śmierci tyle że w jednym wariancie zostanie stracony niebezpieczny przestępca a w drugim zginie "Bogu ducha winna" jego ofiara. Sąd podejmuje decyzję.

        a jak sad sie pomyli?

        > Czy ktoś kto zamordował w sposób szczególnie bestialski jest w stanie w więzieniu przejść całkowitą metamorfozę?

        jestem przeciw ks ale nie z powodu mozliwosci resocjalizacji sprawcow najciezszych przestepstw, ale ze wzgledu na mozliwosc pomylki. a do takich dochodzi.

        > A wypuszczenie takiej osoby po 35 latach z więzienia stanowi poważne zagrożenie dla innych ludzi!

        dlatego tez jestem za BEZWZGLEDNYM dozywociem, bez prawa do wczesniejszego zwolnienia, nawet po 100 latach.

        > Z drugiej strony ci "obrońcy ..." jakoś nie specjalnie się przejmują ofiarami i ich prawami. Nie wzrusza ich los rodzin, i to że mogą być następne ofiary, ważniejsze jest dla nich życie zbira niż zwykłego obywatela. Hipokryci!

        z drugiej strony jakos nie specjalnie przejmuesz sie pomylkami sadowymi. nie wzrusza Cie los rodzin nieslusznie skazanego na smierc, i to ze takich pomylek jest calkiem sporo. hipokryta!
        • truten.zenobi Re: A ja zdecydowanie jestem przeciw.... 06.09.05, 12:46
          tyle że tych pomyłek nie ma zbyt dużo możesz podać jakiś przykład?
          Bo z tego co ja czytałem to wcale nie były pomyłki, tylko celowe działanie
          sądu/prokuratury.
          Sprawy zwykle były głośne(czyli trzeba było się szybko wykazać), potencjalny
          sprawca czarny, itp.

          Poza tym wcale nie musi wydawać wyroku śmierci żeby komuś zniszczyć życie,
          wystarczy że umieści delikwenta w jednej celi z "totalną recydywą".
          Czy myślisz że po np. 5 latach wypuszczenie na wolnosć i jakieś niewielie
          odszkodowanie załatwią sprawę. Hipokryta! wink

          Tak więc zwykle nie jest poblem kary. I tak naprawdę to myślę że bardziej
          należy opracować lepsze procedury niż „dawać drugą szansę” mordercom.
          Może też należało by zweryfikować sposób doboru sędziego i prokuratora?
          • nelsonek Re: A ja zdecydowanie jestem przeciw.... 06.09.05, 13:03
            truten.zenobi: tyle że tych pomyłek nie ma zbyt dużo możesz podać jakiś przykład?

            nelsonek: nie wazne czy tych pomylek jest duzo czy malo. wazne, ze sa. zreszta przyznajesz, ze sa (a czy to celowe dzialania sadow czy rzeczywiste pomylki to zupelnie inna sprawa). przykladu napredce nie podam.

            truten.zenobi: Bo z tego co ja czytałem to wcale nie były pomyłki, tylko celowe działanie sądu/prokuratury. Sprawy zwykle były głośne(czyli trzeba było się szybko wykazać), potencjalny sprawca czarny, itp.

            nelsonek: nieswiadomie podales nastepny argument przeciwnikom ks. jak wyobrazasz sobie jakakolwiek rekompensate dla nieslusznie skazanego?

            truten.zenobi: Poza tym wcale nie musi wydawać wyroku śmierci żeby komuś zniszczyć życie, wystarczy że umieści delikwenta w jednej celi z "totalną recydywą". Czy myślisz że po np. 5 latach wypuszczenie na wolnosć i jakieś niewielie odszkodowanie załatwią sprawę. Hipokryta! wink

            nelsonek: po pierwsze to nie uwazam, ze naleza sie male odszkodowania.
            jednak potrafie sobie wyobrazic JAKĄKOLWIEK rekompensate za niesluszne skazanie na dozywocie. ks jest nieodwracalna, zatem nie ma mowy o ZADNEJ rekompensacie.
            wiem, ze i sto milionow dolarow nie zwroci straconych lat i zrytej psychiki, ale nieslusznie skazany nie moze siedziec w wiezieniu!

            truten.zenobi: Tak więc zwykle nie jest poblem kary. I tak naprawdę to myślę że bardziej należy opracować lepsze procedury niż „dawać drugą szansę” mordercom.

            nelsonek: co rozumiesz przez pojecie "druga szansa dla mordercy"? zwracam uwage na to, ze opowiadam sie za BEZWGLEDNYM DOZYWOCIEM BEZ PRAWA LASKI. zadnej drugiej szansy.

            truten.zenobi: Może też należało by zweryfikować sposób doboru sędziego i prokuratora?

            nelsonek: najlepsze metody weryfikacji nie wyeliminuja pomylek. jednak w Polsce i ten aspekt (niezaleznie od systemu kar) nalezy zmienic.

            pozdrowniea dla Hipokryty od Hipokryty big_grin
            • truten.zenobi Re: A ja zdecydowanie jestem przeciw.... 06.09.05, 13:33
              > nelsonek: nie wazne czy tych pomylek jest duzo czy malo. wazne, ze sa.
              zreszta
              > przyznajesz, ze sa (a czy to celowe dzialania sadow czy rzeczywiste pomylki
              to
              > zupelnie inna sprawa). przykladu napredce nie podam.

              Trochę mnie nie zrozumiałeś!
              A i dyskusja toczy się w zasadzie w złym kierunku!
              Po pierwsze należało by zadbać aby policja/prokuratura skutecznie ścigała
              sprawców, po drugie żeby sądy były kompetentne i bezstronne, po trzecie należy
              jak najlepiej zadbać o prawa ofiar i o to by nie dochodziło do zemsty czy
              recydywy, a problem "kary" jest tak naprawdę drugorzędny.

              > nelsonek: co rozumiesz przez pojecie "druga szansa dla mordercy"?

              oczywiście wykorzystałem tu pewną wieloznaczność.! wink

              > nelsonek: najlepsze metody weryfikacji nie wyeliminuja pomylek. jednak w
              Polsce
              > i ten aspekt (niezaleznie od systemu kar) nalezy zmienic.

              problem w tym, jeszcze raz się powtórzę, że z tego co czytałem to nie były
              błędy ale celowe działania! "Tłum się domaga krwi" wiec ją dostaje.
              Sąd może mieć pewne wątpliwości i z tego może wynikać pomyłka ale przy karze
              śmierci sad musi mieć absolutną pewność więc o pomyłce nie może być mowy!

              > pozdrowniea dla Hipokryty od Hipokryty big_grin
              big_grin
              Ja również Cie pozdrawiam wink
              • nelsonek Re: A ja zdecydowanie jestem przeciw.... 06.09.05, 17:13
                truten.zenobi: Po pierwsze należało by zadbać aby policja/prokuratura skutecznie scigała sprawców,

                nelsonek: to jest oczywiste.

                truten.zenobi: po drugie żeby sądy były kompetentne i bezstronne

                nelsonek: to tez jest oczywiste.

                truten.zenobi: po trzecie należy jak najlepiej zadbać o prawa ofiar i o to by nie dochodziło do zemsty czy recydywy

                nelsonek: to rowniez jest oczywiste.

                truten.zenobi: a problem "kary" jest tak naprawdę drugorzędny.

                nelsonek: moze i problem wysokosci kary jest drugorzedny, ale jest on istotny. i tylko o ten aspekt mi chodzi, bo z cala reszta sie zgadzam, i sprzeciwiam sie zdecydowanie wprowadzeniu ks do polskiego kodeksu karnego (pomijajac niemozliwe do przeskoczenia w dzisiejszych realiach "formalnosci" przy wprowadzaniu takiej kary do kk)

                truten.zenobi: problem w tym, jeszcze raz się powtórzę, że z tego co czytałem to nie były błędy ale celowe działania! "Tłum się domaga krwi" wiec ją dostaje.

                nelsonek: gdyby nie to, ze ks byla/nadal jest stosowana to zadania tlumu bylyby: "dozywocie!" a nie "ks!". zgoda? a i pomylki sie zdarzaja i zdarzac sie beda. sad nie jest Bogiem (ktory podobno wie wszystko). sad to czlowiek, ktory sie czasem myli. ks jest nieodwracalna.

                jeszcze raz pozdrawiamsmile
                • truten.zenobi Nieuchronność kary a nie jej wysokość 07.09.05, 21:08
                  ma większy wpływ na przestrzeganie prawa.

                  i dla tego twierdzę że tak na prawdę najważniejsze jest skuteczne ściganie a
                  nie rodzaj kary (byle był adekwatny do popełnionego czynu).
                  czy to będzie ks czy dozywocie tak napradę nie jest istotne dla sprawcy (ex
                  ante).

                  Tak naprawdę powinien decydować pragmatyzm, ale "w miare mozliwości" kara
                  powinna być jak najbardziej humanitarna.

                  ks czy dozywocie jest ożekane w bardzo szczególnych przypadkach - cieżkich
                  zbrodniach popełnionych ze szczególnym okrucieństwem. tu sąd nie moze się mylić!


                  > nelsonek: gdyby nie to, ze ks byla/nadal jest stosowana to zadania tlumu
                  > bylyby: "dozywocie!" a nie "ks!". zgoda?

                  chyba nie tłum zawsze żąda krwi! ale nawet bez kary śmierci można w inny
                  okrutny sposub znecać się nad skazanym prawda?
        • mcmaxim Re: A ja zdecydowanie jestem przeciw.... 06.09.05, 12:56
          nelsonek napisał:

          > dlatego tez jestem za BEZWZGLEDNYM dozywociem, bez prawa do wczesniejszego zwol
          > nienia, nawet po 100 latach.

          albo jak w niektorych ze stanow USA: sumowanie wyrokow. jak dostanie 350 lat, to moze sobie wyjsc nawet i po odsiedzeniu polowy... a nawet - badzmy milosierni - 1/3 big_grin
    • milka755 Re: I właśnie dlatego jestem za karą śmierci! 06.09.05, 12:55
      Jestem przeciwna karze śmierci. Myślę, że ktoś kto staje
      się mordercą ma poważne zaburzenia psychiki, nie wpojono mu zasad moralnych,
      albo został w dzieciństwie poważnie skrzywdzony, w każdym bądż razie, skądś to
      się bierze. Wykonując na nim karę śmierci stajemy się tacy sami jak on.
      Nie możemy pozwolić, aby kierowaly nami emocje, twardo trzeba mówić o tym, że
      zabicie drugiego człowieka jest bardzo złe i nikt nie ma do tego prawa.
      Wiem, że to jest trudne, bo trzeba stworzyć tym ludziom warunki do życia w
      zamknięciu, jednocześnie prowadzić program resocjalizacji itp., ale to wszystko
      jest konieczne, abyśmy mogli stworzyć społeczeństwo ludzi cywilizowanych. Mój
      bliski kolega odsiaduje wyrok 25 lat więzienia za morderstwo. Rodzina jego
      ofiary życzy mu śmierci i ja ich rozumiem, ale mimo wszystko postaram się go
      wspierać, bo płaci teraz wysoką cenę za to co zrobił. Przecież to też jest
      człowiek, jego życie także ma jakąś wartość, mimo wszystko.
      • nelsonek Re: I właśnie dlatego jestem za karą śmierci! 18.09.05, 14:02
        8pasazer jest chyba pasazerem na gape i nie rozumie, ze tutaj dyskutujemy o roznych kwestiach (w tym akurat watku o karze smierci). poglady polityczne nie maja tutaj nic do rzeczy. ciekawe czy 8pasazer sam nie jest faszysta.

        8pasazer napisał:

        > jak popierasz karę śmierci, faszysto, to głosuj na pis albo inny lpr
        >
        >
        >
        > przeczysz sam sobie, najpierw chciałeś głosować na cimoszenke, a teraz
        > agitujesz za cofnięciem naszego kraju do dziczy... czego chce tzw. prawica...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka