Jak to rozumieć?

14.09.05, 09:22
Witam wszystkich,
mam pytanie, które nurtuje mnie od momentu pewnej rozmowy z pewną znajomą...
otóż owa znajoma była oburzona postępowaniem pewnego gościa, alkoholika,
że... pije w sierpniu, który w Kościele jest "miesiącem trzeźwości". Co
ciekawe, wynikało z jej wypowiedzi, że jego największym przewinieniem nie
jest wcale to że pije więc bije żonę, zaniedbuje dzieci itp., tylko że nie
uszanuje miesiąca trzeźwości... nie bardzo potrafię z tym dyskutować, ale
może czegoś nie rozumiem?
Zaznaczam że nie zamierzam atakować wiary czy Kościoła, jeszcze parę lat temu
sam byłem wierzący i "kościółkowy"...
Aha, i jeszcze jedno... spotykam się czasem z tym, że o czymkolwiek wypowie
się ksiądz, to ma rację, bo "to przecież człowiek wykształcony". Czyli...
zaraz... taki np. polonista, biolog czy historyk to już nie
człowiek "wykształcony", choćby miał tytuł profesora?
Będę wdzięczny za rozjaśnienie.
Pozdrawiam
    • miriam_73 Re: Jak to rozumieć? 14.09.05, 09:35
      > Witam wszystkich,
      > mam pytanie, które nurtuje mnie od momentu pewnej rozmowy z pewną znajomą...
      > otóż owa znajoma była oburzona postępowaniem pewnego gościa, alkoholika,
      > że... pije w sierpniu, który w Kościele jest "miesiącem trzeźwości". Co
      > ciekawe, wynikało z jej wypowiedzi, że jego największym przewinieniem nie
      > jest wcale to że pije więc bije żonę, zaniedbuje dzieci itp., tylko że nie
      > uszanuje miesiąca trzeźwości... nie bardzo potrafię z tym dyskutować, ale
      > może czegoś nie rozumiem?

      Moge Cie pocieszyć smile))? To owa kipiąca świętym oburzeniem znajoma czegoś nie
      rozumie. I to bardzo poważnie. Cóż, są ludzie i ludziska. Ewidentnie pani
      zapomniała, jakie są dwa najwieksze przykazania (miłować Boga i bliźniego -
      blixni to też żona i dzieci, chcoć jak widac nie każdy jest tego świadom ;-
      )))).\
      > Zaznaczam że nie zamierzam atakować wiary czy Kościoła, jeszcze parę lat temu
      > sam byłem wierzący i "kościółkowy"...

      A jakie to ma znaczenie?

      > Aha, i jeszcze jedno... spotykam się czasem z tym, że o czymkolwiek wypowie
      > się ksiądz, to ma rację, bo "to przecież człowiek wykształcony". Czyli...
      > zaraz... taki np. polonista, biolog czy historyk to już nie
      > człowiek "wykształcony", choćby miał tytuł profesora?

      Nie przejmuj się takimi głupotami. Ksiądz tez człowiek, czasem niedouczony, i
      jak najbardziej jest istotą omylną i błądzącą. A że niektórzy żywią (mylne)
      przeświadczenie, że jest inaczej, cóż....
    • crax Re: Jak to rozumieć? 14.09.05, 09:39
      Przypomina mi to zasłyszaną rozmowę w Radiu Maryja (mogę nie cytowac wiernie):
      Dzwoni słuchaczka i mówi: "mój mąż sprzedał wszystko z domu na wódkę, pościel,
      telewizor, video, ale jak chciał sprzedać radio, na którym słucham Radia
      Maryja, to się zdenerwowałam."
      A z tym "wykształconym człowiekiem"... Ci ludzie maja autentyczne klapki na
      oczach. Nazywaja to "szacunkiem dla sutanny". Co powie klecha - święta rzecz.
      Akurat wiem, o czym mówię, bo mam z takimi ludźmi codzienny kontakt. Oni są
      ślepi.
      • vitmik Re: Jak to rozumieć? 14.09.05, 11:49
        ja to tam jestem oburzony jak ktos rzuca na ziemie zuzyta chusteczke do nosa
        albo folie z fajek. nie wiedza cepy ze to rozklada sie setki lat.
        co za roznica czy pije duzo przez 11 miesiecy oprocz sierpnia czy malo przez 12
        miesiecy. to co,w sierpniu ksieza msze odprawiaja bez wina?
        zreszta jakby bog nie chcial zeby ludzie pili alkohol to by nie pozwolil im go
        stworzyc.a jak pozwolil go stworzyc to znaczy ze mozna pic kiedy i ile sie
        chce. jezeli znowu alkohol stworzyl diabel, a bog nie potrafi tego pokonac tzn
        ze jest slaby a diabel jest silniejszy. no ale tak nie jest wiec alkohol mozna
        pic. to taka moja egzegeza w tym temacie. zdrowko a dll bloodiego "skal"
        • serhamesar Re: Jak to rozumieć? 14.09.05, 12:06
          vitmik napisał:

          zreszta jakby bog nie chcial zeby ludzie pili alkohol to by nie pozwolil im go
          > stworzyc.a jak pozwolil go stworzyc to znaczy ze mozna pic kiedy i ile sie
          > chce.

          Pozwól, że sparafrazuje: Jakby bóg nie chciał, żeby ludzie sie zabijali
          nawzajem to by nie pozwolił im stworzyc broni. A jak pozwolił to znaczy, że
          mozna zabijac kiedy i kogo sie chce.
          Albo: Jakby bóg nie chciał zeby wyznawali innych bozków to by nie stworzył
          innych kultów, a jak stworzył to....etc etc
          Można tez podstawic grzeszyc lub bluźnic jak kto woli wink))))
          • vitmik Re: Jak to rozumieć? 14.09.05, 12:31
            to jest wlasnie ta wolna wola dla czlowieka dana przez stworce,rob co uwazasz
            patrzac na konsekwencje. no ale bog nie zakazal picia w sierpniu
    • seth.destructor Re: Jak to rozumieć? 14.09.05, 19:19
      Znam ludzi, ktorzy normalnie chleja i pala, a w Post i adwent to wzory
      abstynencji.
    • lizaxo Re: Jak to rozumieć? 15.09.05, 21:17
      Bardzo intrygujące. Moje zdanie jest takie . Absolutny bezsens wypowiedzi tej
      pani.Co z tego , że kościół zrobił sierpień miesiącem trzeźwości?Mogłeś
      dyskutować z nią ponieważ nie miała racji. Najważniejsze jest to , że jego
      pijaństwo unieszczęśliwia rodzinę.I nie wierzę , że jakikolwiek ksiądz
      powiedziałby inaczej .Mógłby jedynie na koniec dodac , że ponieważ jest to
      miesiąc trzeźwości mógłby choćby powstrzymac się od picia jeśli nie potrafi
      zrezygnować. Ale najważniejsze jest to , że cierpi rodzina.I niech ta pani nie
      miesza KK do tak bzdurnych wypowiedzi
      • kociak40 Re: Jak to rozumieć? 15.09.05, 23:49
        A przecież pierwszy cud w Kanie Galilejskiej, to właśnie wina
        zabrakło (nieźle musieli "dać sobie", że aż zabrakło, teraz są
        sklepy nocne z trunkami i nie trzeba cudów w tym zakresie).
Pełna wersja