Apage,Satana! - Lizaxo

16.09.05, 11:52
Nie mieszaj w to tessy. Tessa wierzy w Boga jak i Ja. I tu wymieniamy poglądy i
własne teorie oparte na słowach za i przeciw.Ona jest ŚJ ja katoliczką.
NAtomiast rozmowa z Tobą czy Josarną jest zupełnie inna. Ty wgóle wydajesz mi
się beznadziejna, Josarna nie jest płytką kobietą a co jedyne nie zgadzam się z
jej pogladami jak i ona z moimi.Dla Twojej wiadomości zdrowa dyskusja do
dyskusja, gdzie wymienia sie poglądy i każdy ma prawo się zgadzac z czymś czy
też nie, nawet się spierać. Więc nie staraj się mieszać CZAROWNICO!!! hehe.Tuy
jedynie śledzisz moje przekomarzania na forum i tylko czekasz aby wściubić
swój nochal i coś mi dowalić, niczym bloody
----------------------------------------------------------------------------

Jak zwykle konfabulujesz Lizaxo.Ty masz takie pojęcie o dyskusji jak ja, o
balecie.Prawdę powiedział ci boody...."dyskusja z Lizaxo to tak jak bicie
się z kołdrą" lub jak ostatnio to, co powiedział ci grkh.........

Największym twoim wrogiem jesteś ty sama i twój fanatyzm.Ubliżasz w większości
swoim adwersarzom.Mnie powiedziałaś np:że nie dowidzę ,podczas gdy sama masz
z tym problemy lub masz problemy ze zrozumieniem słów.

Nazywanie kogoś czarownicą wystawia ci jednoznaczne świadectwo.
Wg.mojej oceny jesteś najbardziej agresywną uczestniczką tego forum i brak
ci kultury osobistej,kiedy ktoś się z tobą nie zgadza,zamiast prowadzić
rzetelną argumentację uciekasz się do argumentum ad personam.

Są ludzie,z którymi nie powinno się w ogóle prowadzić dyskusji-ty właśnie
należysz do tej kategorii.

Apage,Satana! - Lizaxo.
    • lizaxo Re: Apage,Satana! - Lizaxo 16.09.05, 15:25
      Akurat jest tu kilka osób w tym Ty, co to nie umieją prowadzić
      dyskusji .Dokładnie z Tobą tylko trzy osoby, co to maja awersje do mnie. Z
      większością jednak dyskutuję i to z argumentacją.Nawet jeśli mamy inne poglądy.
      Dawno Cię nie było więc pośledz wątki a sam zobaczysz.
      derby6 napisał:
      Ubliżasz w większości
      > swoim adwersarzom.Mnie powiedziałaś np:że nie dowidzę

      Najlepiej jak zgłosisz to ubliżanie do jaja. Hahaaha jeśli dla Ciebie mówienie
      o niedowidzeniu jest obraźliwe, to wybacz w takim razie czym dla Cebie jest
      przeklinanie w czyimś kierunku?A czarownica było użyte w sensie
      zartobliwym. .No ,ale najwyraźniej jesteś już stetryczały i nie odbierasz
      żartów jako żart. Dla mnie obraźliwe może być Twoje nazywanie mnie fanatyczką.
      Nie sądzisz?Wiem , że Ty i jeszcze parę osób nie może zboleć tego iż wierzę w
      Boga i na dodatek mocno tkwię przy swoich pogladach. No cóż straszliwe mi
      przykro , ale mało mnie to obchodzi.
      Acha i kto jak kto , ale Ty napewno nie musisz prowadzić dyskusji ze mna a
      zakładając ten wątek przeczysz sam sobie , bo najwyraźniej chcesz tę dyskusje
      prowadzić. Przykro mi jednak. Na nic Twoje starania.Nie zamierzam się wdawać w
      to. Żegnam ozięble
    • wanda43 Re: Apage,Satana! - Lizaxo 16.09.05, 17:16
      derby6 witaj na forum.Serdecznie pozdrawiam.Mam nadzieje, ze juz wszystko ok z
      twojm zdrowiem.
      Dzieki za wsparcie.W moim forum jestes na zielono, jako przyjaciel, podobnie jak
      kilka innych osob tu piszących.
      Lizaxo nalezy do tych na szaro.Szkoda palcow i klawiatury na odpowiadanie takiej
      osobie, ktora obrazaniem i atakami przeczy temu, co, jak jej sie wydaje glosi.
      • kociak40 Re: Apage,Satana! - Lizaxo 16.09.05, 18:27
        Pani Wando43!

        Z całym szacunkiem, muszę wziąźć panią Lizaxo w obronę, gdyż jako nowy
        i dopiero zaczynający-piszący na forum dostałem właśnie 2 pochwały od tej
        osoby za moje rozwinięcie pojęcia Św. Trójcy (bardzo trudne pojęcie i pochwała
        od osoby tak wierzącej-zobowiązuje), od pani również dostałem 2 pochwały
        więc jest remis. Należę do osób szczególnie lubiących pochwały (super-egoista),
        co jest moją wielką wadą, a o której wiem doskonale i nawet nie próbuje zmienić.
        Cenię pani wnikliwe i mądre wypowiedzi i tu pierwszy raz się nie zgodzę z
        poglądem, że "szkoda palców i klawiatury na odpowiadanie ....". Pani Lizaxo
        chce też coś od siebie przekazać i trzeba każdemu odpowiadać, gdyż jest to
        forum, w ktorym bierzemy udział, czyli "spotykamy" przypadkowych ludzi tak jak
        na przystanku autobusowym i trzeba równo wszystkich traktować, każdy może na
        nim stać. Nie wyobrażam sobie ciekawej dyskusji bez uczestnictwa wszystkich
        osób i to właśnie o skrajnie innych poglądach. Nie wolno nikogo lekceważyć.

        pozdrawiam
        • wanda43 Re: Apage,Satana! - Lizaxo 16.09.05, 18:38
          Kociaczku,alez ja nikomu nie zabraniam miec swoich pogladow.Nie kwestionuje
          niczyjego prawa do uprawiania jakiegokolwiek kultu religijnego,nikogo tez nie
          potępiam z powodu upodobań seksualnych, koloru skory czy narodowosci.Jestem
          osobą nad wyraz tolerancyjną i tego samego oczekuję dla siebie.Zauwazyles juz
          chyba, ze nigdy nikomu na forum nie ublizylam i wydaje mi sie,ze nie urazilam, w
          kazdym razie bardzo sie staram,aby tego nie zrobic.Zlosliwosci lizaxo sa
          niesmaczne i jej samej wystawiają świadectwo.Taka osoba nie jest w stanie mnie
          obrazic.Z powodu jej agresywnosci,postanowilam ją ignorować.

          Rowniez pozdrawiam smile))
          • kociak40 Re: Apage,Satana! - Lizaxo 16.09.05, 22:30
            Pani Wando43!
            A jak popełnia pani błąd, ignorując to co chce przekazać pani Lizaxo?
            Ta pani jest bardzo wierząca, jak sama określiła, stara się usilnie
            zasłużyć na Niebo i przygotowania do tego idą całą parą, pomimo tak
            zajętego czasu, chce coś przekazać nam na forum. Każda wiadomość może
            jak nie teraz, to może później może być przydatna. Z własnego życia, wiem,
            że nieraz lekceważąc czyjąś wiedzę nożemy tego później żałować. Wiem to
            po sobie, kiedyś będąc w Krynicy, spotkałem panią, ktora pracowała w "Łuczniku"
            w Radomiu na taśmie produkującej taśmowo igły. Właśnie ta pani, zaproponowała
            mnie, że jak pójdę z nią na spacer na Górę Parkową, to powie mi jak
            technologicznie robi się dziurki w igle. Ze względu na małą atrakcyjność tej
            pani, zrezygnowałem z tego i do dziś bardzo żałuję, bo nie wim jak robi się
            tak małe dziurki w tak małych igłach i to w szybkiej produkcji, a jednak
            chciałbym wiedzieć. Tyle lat minęło, dużo myślałem nad tym i jednak nie wiem.
            Produkcja musi być szybka, ciągnienie drutu stalowego na "zimno", odpada
            wiercenie, nie ma tz. gradu, dziurka jest kształtna, gładka po obu stronach
            (może na forum ktoś wie jak to robią?). Sama pani teraz widzi, że nieraz
            bagatelizując czyjąś wiedzę, tracimy. W końcu można żyć nie wiedząc jak robi
            się dziurkę w igle, ale co to za życie.
            • josarna Re: Apage,Satana! - Lizaxo 16.09.05, 23:00
              Drogi Panie Kociaku! Chcę niniejszym wyrazić szczerą wdzięczność za powyższą
              wypowiedź! Jutro czeka mnie trudny dzień, jestem lekko spięta; usiadłam na
              chwilę, by odetchnąć, a tu tekst, który wywołał mój szczery śmiech i wszystko
              wydało się łatwiejsze.
              "stara się usilnie zasłużyć na Niebo i przygotowania do tego idą całą parą,"
              Pyszne! I jeszcze opowiadanko o dziurce w igle... Szkoda (a może dobrze), że
              nie wszyscy rozumieją...
            • wanda43 Re: Apage,Satana! - Lizaxo 17.09.05, 06:58
              Kociaczku,dopiero teraz moglam przeczytac twoj tekst.Wprost fantastyczny.A juz
              ten kawałek na temat dziurek, wprost pychotka.Obśmiałam się jak norka.Będe dziś
              miała dobry dzien.Dzieki wielkie.
        • derby6 Re: Apage,Satana! - Lizaxo 16.09.05, 23:11
          kociak40 napisał:

          > Pani Wando43!
          >
          > Z całym szacunkiem, muszę wziąźć panią Lizaxo w obronę, gdyż jako nowy
          > i dopiero zaczynający-piszący na forum dostałem właśnie 2 pochwały od tej
          > osoby za moje rozwinięcie pojęcia Św. Trójcy (bardzo trudne pojęcie i pochwała
          > od osoby tak wierzącej-zobowiązuje), od pani również dostałem 2 pochwały
          > więc jest remis. Należę do osób szczególnie lubiących pochwały (super-egoista),
          > co jest moją wielką wadą, a o której wiem doskonale i nawet nie próbuje zmienić
          > .
          > Cenię pani wnikliwe i mądre wypowiedzi i tu pierwszy raz się nie zgodzę z
          > poglądem, że "szkoda palców i klawiatury na odpowiadanie ....". Pani Lizaxo
          > chce też coś od siebie przekazać i trzeba każdemu odpowiadać, gdyż jest to
          > forum, w ktorym bierzemy udział, czyli "spotykamy" przypadkowych ludzi tak jak
          > na przystanku autobusowym i trzeba równo wszystkich traktować, każdy może na
          > nim stać. Nie wyobrażam sobie ciekawej dyskusji bez uczestnictwa wszystkich
          > osób i to właśnie o skrajnie innych poglądach. Nie wolno nikogo lekceważyć.
          >
          > pozdrawiam
          ---------------------------------------------------------------------------------



          Trzeba dyskutować i trzeba umieć prowadzić dyskusję merytoryczną,wszelkie
          osobiste wycieczki wcale nie wzmacniają argumentacji powodują jedynie,
          że zamiast siły argumentu przedstawia się argument siły co ustawia dyskusję
          na odpowiednim poziomie. Na jakim poziomie? proszę przeczytać choćby tylko
          ostatni cytowany w tym wątku post Lizaxo do Wandy 43.
          To jest merytoryczna dyskusja? ze strony Lizaxo.Nazywanie adwersarza czarownicą
          mówienie" o wtykaniu swojego nochala" i te ciągłe pisanie przez nią hehe !
          haha! itp.?
          Wie Pan co mnie w końcu zdenerwowało ? to,że Lizaxo jest fanatyczką ! nie
          to,że ma inny pogląd ( atakuje Wandę 43,i chyba nawet nie wie o tym,że Wanda43
          jest osobą,która wierzy w Boga,nawet w Jezusa-jest tylko antyklerykalna)
          a ja osobiście ją cenię za kulturę wypowiedzi, a w kwestii wiary w Boga mam
          odmienne zdanie od niej,tak jak mam szacunek do Pana wypowiedzi,do Tessy,Miriam
          i wielu innych chociaż sam jestem ateistą,antyklerykałem,i nie zgadzam się
          wcale z waszymi poglądami ale do nikogo nie stosowałem w dyskusji "argumentum
          ad personam,nie byłem i nie będę tak reagował jak Lizaxo.

          Cenię bardzo, opinie wielu uczestników tego forum,szczególnie cenię sobie
          poglądy grgkh- on jest moim "alter ego" podpisuję się pod każdym jego postem
          innych też cenię proszę mi wybaczyć,że nie będę wymieniać ich "nicków" myślę
          że sami się domyślą- wiem,że wiele się nauczyłem na tym forum.

          Fanatyzm to-tendencja do forsowania własnych ,wąskich poglądów w sposób nieu-
          stępliwy i poozbawiony umiaru.Postawie fanatycznej towarzyszą intensywne
          uczucia powodujące zaciemnienie swiadomości.Fanatyk ma jakiś zamknięty system
          myśli "teorię" " misję" "program" " metodę" " powołanie".
          Jest niezdolny do krytycznego spojrzenie na własne przekonanie i ulega ostrej
          irytacji,gdy jego poglądy są kwestionowane.Nie potrafi widzieć swoich poglądów
          na tle innych stanowisk,w jakimś szerszym kontekście.

          Poglądom,z którymi się nie zgadza,okazuje tylko pogardę i nienawiść.Utrąca
          rzeczową dyskusję demagogicznymi hasłami,apodyktycznie narzuca własne zdanie
          i bagatelizuje problemy,z którymi nie potrafi się uporać wybrana przez niego
          teoria.Horyzont myśli takich ludzi,jest zadziwiająco wąski,przywiązanie do
          własnych przekonań ,nienawiść do przeciwników.
          Proszę przejrzeć posty Lizaxo i proszę mi powiedzieć,że się mylę.

          Ja nikogo nie "wyganiam" z tego forum, nie mam takiego zamiaru ani nie
          roszczę sobie takich praw.Chciałbym,żeby tytuł tego wątku" apage,Satana"
          zmusił Lizaxo - do pogłębionej refleksji o sztuce prowadzenia sporów.

          Pozdrawiam.
          • kociak40 Re: Apage,Satana! - Lizaxo 16.09.05, 23:24
            To zależy od okoliczności, a nie od "teści".
            -"pójdz do mnie moja czarownico!" może być
            miłe, a nawet więcej.

            Tak już na poważnie, też ma pan rację, musimy
            być też przygotowani na możliwość, że nasze wypowiedzi
            spowodują, że "nerwy puszczą", ale nie ma się co gniewać
            na amen.
            • derby6 Re: Apage,Satana! - Lizaxo 16.09.05, 23:37
              Panie Kociak 40

              Ja bym też chciał dostać od Pana pochwałę za rozwinięcię pojęcia Trójcy św.
              obiecuję Panu,że jak znajdę czas wypowiem się na ten temat.
            • kociak40 Re:Do Jasarna 16.09.05, 23:43
              Pani Josarno!

              Życzę powodzenia w trudnościach, zawsze dobry humor powinien
              nas nie opuszczać. Chciałem pani opisać dwa przypadki jakie
              mialem w życiu, że powstał żart sytuacyjny (taki jest najlepszy),
              i spontaniczny. Czy zna pani takie powiedzenie francuskie - "odpowiedz
              ze schodów?". Jest to na okoliczność, że riposta przychodzi po pewnym
              czasie już zbyt późno. Miałem takie dwa przypadki, że riposta była
              natychmiastowa i jakoś nikt postronny nie zauważył, "piękna" tego.
              Pierwszy przypadek to jeszcze na studiach, słaby student nie zaliczył
              kolokwium, przyrzekł, że poprawi w następnym semestrze i dostał pod tym
              warunkiem wpis do indeksu. Nie poprawił, miał w następnym już wszystkie
              zaliczenia (oprócz tamtego i myślał, ze wykładowca zapomniał). Koniec
              semestru wiosennego, chce uzyskać wpis, a tu wykładowca, przypomina
              mu o nie zaliczeniu tamtego i wpisu zaliczeniowego nie chce zrobić.
              Student, przyrzeka, zaklina się, że po wakacjach poprawi, w końcu uroczyście
              staje na "baczność" i podniosłym głosem wypowiada - "daję słowo uczciwego
              człowieka!!!", na to wykładowca, natychmiast i to od niechcenia - "zgoda,
              przyprowadz go pan".
              I drugi przypadek z zatłoczonego autobusu o bardzo rannej porze, w poniedziałek,
              jakaś bardzo wystrojona pani ~50-tki, w pięknym futrze, z pokolorowanymi
              włosami,zapewne wracała z jakiegoś całonocnego balu. Tłok, tyłem do niej
              stojący jakiś pijaczek, brudny (też pewno z jakiegoś ubawu wracający) jak
              szarpnął autobus to on leciał na tą panią (nie trzymał się). Pani ta w obawie
              o swoje futro, w końcu na cały głos - "rano a już uchlał się!,nie kładz się
              pan na mnie, trzymaj się pan". Pijaczek odwrócił się, spojrzał na tą panią,
              chwilę popatrzał i powiedział - "jakbyś pani była o 20 lat młodsza, to może
              bym się i kład na panią". Ona natychmiast (bez zastanowienia) krzykneła -
              "o! zboczeniec, za nieletnie by się brał" (ona z wyglądu 50-tka).
              • josarna Re:Do Jasarna 16.09.05, 23:59
                Dziękuję za dowcipy smile. Jutro (już dzisiaj) nie będzie źle - po prostu
                odpowiadam za organizację małego wesela (50 osób). Zespół mam świetny, więc
                jestem dobrej myśli. Życzę wszystkim udanego weekendu.
      • derby6 Re: Apage,Satana! - Lizaxo 16.09.05, 23:46
        wanda43 napisała:

        > derby6 witaj na forum.Serdecznie pozdrawiam.Mam nadzieje, ze juz wszystko ok z
        > twojm zdrowiem.
        > Dzieki za wsparcie.W moim forum jestes na zielono, jako przyjaciel, podobnie ja
        > k
        > kilka innych osob tu piszących.
        > Lizaxo nalezy do tych na szaro.Szkoda palcow i klawiatury na odpowiadanie takie
        > j
        > osobie, ktora obrazaniem i atakami przeczy temu, co, jak jej sie wydaje glosi
        -------------------------------------------------------------------------------
        > Dziękuję za pozdrowienia i również serdecznie pozdrawiam.Ze zdrowiem jest
        różnie,ale" wiadomości o mojej śmierci są mocno przesadzone"

        Faktycznie zdenerwowałem się ale uznałem,że nadszedł czas,żeby tej Pani
        "przyciąć trochę pazurki"Nie będę jednak zniżał się do jej poziomu.
        To fanatyczka a z fanatykami się nie dyskutuje.

        Pozdrawiam.
        • josarna Re: Apage,Satana! - Lizaxo 17.09.05, 00:08
          derby6 napisał:

          "Faktycznie zdenerwowałem się ale uznałem,że nadszedł czas,żeby tej
          Pani "przyciąć trochę pazurki""

          Rozumiem. Ja na razie nie odpowiadam na zaczepki w rodzaju: "jeśli masz takie
          doświadczenia ze swoim mężem" (w domyśle: zdrady i "gabinety masażu). Nie
          pojmuję, skąd w młodej, pozornie szczęśliwej osobie tyle nienawiści! Wciąż
          wracam do słów, które stale powtarzałam swoim dzieciom: "Nie ma nikogo gorszego
          na świecie od fanatyka. Nie ma znaczenia, czy jest to komunista, faszysta,
          muzułmanin, czy katolik - zawsze zieje nienawiścią i potrafi być bardzo groźny."
          Pamiętnego 11.09 upewnili się, że miałam rację.
          • lizaxo Tak jak myslałam wypowiada się znikoma liczba 17.09.05, 00:21
            osób. No cóż nie wszystkim muszę pasować. derby mnie nazywa fanatyczką ,
            wówczas gdy sam mało co prowadził rozmów z własnymi przemyśleniami a jedynie
            wklejał teksty ze stron np. racjonalisty. Jak przyszło do tłumaczenia nie
            bardzo się to miało do prawdy.Nazywał mnie fanatyczką choć mnie nie zna, a sam
            obraża się jak uznałam , że nie dowidzi. Czyż nie paradoks? Wanda prawie cały
            czas szukała zaczepki. Niestety jestem człowiekiem nie świętym i jak na razie
            nieumiem nastawiać drugiego policzka. Akurat to wy pierwsi zaczęliście używać
            zwrotu typu współczuję ci , jesteś fanatyczką itd. I ja się nie obrażam o to.
            Was boli prawda i to , że nie macie argumentacji na wiele rzeczy o których
            piszę. Pewnie jak się nie zna wytłumaczenia można nazwać kogoś fanatykiem.
            Josarna natomiast cokolwiek myśli jest w porządku mimo iż odbiera moje
            wypowiedzi z nienawiścią. A ja tylko stwierdziłam , że współczuję jej męża,
            skoro napisała że jak nie będę ze swoim współżyć pójdzie do innej.Cóż w tym z
            nienawiści.Czy wyraz " współczuję " może o tym świadczyć? O ludzie. Wiem
            doskonale , że to forum ateistyczne i ciężko tu przetrwać , ale derby zapewniam
            Cię że ani mnie to nie zabolało ani nie zawstydziło. Prawda w oczy kole
            rozumiem. Ale jesteś dziwnym człowiekiem przyznam i możesz się obrażać.Na tym
            forum było wiele przekleństw i naprawdę ostrych słów a Ty czepiasz się mnie. I
            co myślisz , że się ugnę tylko dlatego że Ty obrażasz się za niedowidzenie.
            Atakuje się zawsze jedno z mocniejszych ogniw , a jak wiadomo najlepsza obrona
            to atak . Dlatego rozumiem was. Życzę powodzenia w plotkowaniu Derby.

            ZAKŁADAJAC TAKI WATEK POKAZALEŚ JAKIE DYSKUSJE MOZESZ JEDYNIE
            RZECZOWO .PROWADZIĆ. Życzę owocnych plot,wyżyjcie sie ile wejdzie
            • derby6 Re: Tak jak myslałam wypowiada się znikoma liczb 17.09.05, 09:15

              Ja,nikogo nie wzywałem do wypowiadania się na temat czy Lizaxo jest
              fanatyczką czy nie,to moja ocena i nie zależy mi na tym, czy ktoś mnie
              popiera czy nie.
              Wzywałem kilkakrotnie do wykazania mi dowodu na rzekome wklejanie stron
              przed moim pójściem do szpitala- nie było odzewu,więc proszę nie powielać
              tych samych głupstw.Łatwość oskarżania kogoś jest również formą agresji
              jaką uprawia Pani w swoich postach i to wcale nie tylko do mnie ale
              właśnie do wielu osób na tym forum.

              Ja nie powiedziałem,że się obraziłem za napisanie słów "niedowidzi"
              wiem natomiast,że zostało to napisane w kontekście moich wcześniejszych
              wypowiedzi gdzie tłumaczyłem się,że nie mogę długo siedzieć przy komputerze
              z powodu jaskry.

              No właśnie i prawda w oczy kole uderzyłem w stół-nożyce się odezwały
              i popłynęły dalsze epitety "stetryczały",czy to muszą być przekleństwa
              pospolicie używane ? czy takie określenia wzmacniają argumentację ?
              powodują,że polemika jest merytoryczna?
              W końcu nie czepiam się miałem odwagę stanąć w obronie osób,które były
              na tym forum przez Panią obrażane zrobiłem to w sposób jawny,więc zarzut
              o plotkowaniu jest kolejnym chybionym zarzutem.

              Pogarda i nienawiść,które tu Pani uprawia jest przekonywującym powodem
              by wytoczyć zarzut fanatyzmu,co w dalszym ciągu podtrzymuję.

              Konsekwencją tego stwierdzenia będzie jedynie to,że ja nie będę z Panią
              prowadził,żadnej polemiki.

              Żegnam Panią.
              • lizaxo Re: Tak jak myslałam wypowiada się znikoma liczb 17.09.05, 12:26
                Bardzo się cieszę , iż wreszcie pan zrozumiał , że to "walka z wiatrakami" . Ja
                mam swoje przekonania , pan swoje.Niech pan teraz zajmie się swoim ulubionym
                tematem plotkarstwa i prześledzi obraźliwe wątki bloodyego do wielu osób.
                Ciekawe jak pan wtedy się wypowie. Tyle , że bloody nie bedzie się z panem
                cackał. I na tym zakańczam konwersację na amen
                • derby6 Re: Tak jak myslałam wypowiada się znikoma liczb 17.09.05, 16:38
                  lizaxo napisała:

                  > Bardzo się cieszę , iż wreszcie pan zrozumiał , że to "walka z wiatrakami" . Ja
                  >
                  > mam swoje przekonania , pan swoje.Niech pan teraz zajmie się swoim ulubionym
                  > tematem plotkarstwa i prześledzi obraźliwe wątki bloodyego do wielu osób.
                  > Ciekawe jak pan wtedy się wypowie. Tyle , że bloody nie bedzie się z panem
                  > cackał. I na tym zakańczam konwersację na amen

                  -------------------------------------------------------------------------

                  Jeżeli słowo amen oznacza definitywny koniec,to jestem bardzo zobowiązany
                  W kolejnym poście nie umie się pani odnieść do meritum tylko do wycieczek
                  osobistych"plotkarstwo".Ale pominę to milczeniem.

                  Niepotrzebne są te wszystkie pani posty,gdzie tak bardzo uskarża się pani
                  że nazwałem panią fanatyczką,myślę,że dałem dość wyczerpującą definicję
                  fanatyzmu,mógłbym ją nawet pogłębić,ale po co?Proszę udowodnić mi meryto-
                  cznie,że się mylę zamiast odwoływać się do współczucia.

                  Niestety sztuka prowadzenia polemiki jest pani obca,dlatego uznałem za
                  mój obowiązek zwrócić pani uwagę "noblesse oblige".

                  Kiedy dożyje pani moich lat będzie pani takim samym "tetrykiem"jak ja ,
                  z wiekiem przychodzi pewna łagodność, pewien luz i pewne znudzenie
                  świadomość,że tak naprawdę człowiek nie potrafi zmienić świata,że młodzie-
                  czy zapał gdzieś się wypalił a świat się nie zmienił.Wtedy pani złagodnieje
                  i w dyskusji nie będzie pani taka jak dzisiaj.Ja, to mam za sobą,pani
                  przed sobą i tym się różnimy.

                  Życzę wszystkiego dobrego i proszę pozdrowić odemnie swojego męża.Amen.
                  • lizaxo Re: Tak jak myslałam wypowiada się znikoma liczb 17.09.05, 19:31
                    Niepotrzebne są równiez pana posty o tym jaka to jestem wstretna i
                    niewychowana.A o tym czy mój jest potrzebny czy nie ,pozwoli pan , ze ja
                    zadecyduję. Więc mi był potrzebny.
                    derby6 napisał:
                    Proszę udowodnić mi meryto-
                    > cznie,że się mylę zamiast odwoływać się do współczucia.

                    Drogi panie jeśli pan się aż tak wysoko ceni , że myśli iż powinnam się mu
                    tłumaczyć , to jest pan w ogromnym błedzie. Nic już panu tłumaczyć nie będę.

                    derby6 napisał:

                    Niestety sztuka prowadzenia polemiki jest pani obca,dlatego uznałem za
                    > mój obowiązek zwrócić pani uwagę "noblesse oblige".

                    i VICE VERSA

                    derby6 napisał:
                    Kiedy dożyje pani moich lat będzie pani takim samym "tetrykiem"jak ja

                    CZYZBY PAN ODWOŁYWAŁ SIE TYM RAZEM DO WSPÓŁCZUCIA? Mam nadzieje , że jednak nie
                    stanę się taka jak pan.

                    Wzajemnie wszystkiego dobrego i prosze ucałowac żonę , tam gdzie lubi. ( np. w
                    przedpokoju smile))
                    • wanda43 Sorki,obiecalam sobie,ale nie moge sie powstrzymac 17.09.05, 20:42
                      Moi Mili !!!Droga Lizaxo!!!
                      Nie znam Biblii na pamięć,jak ty,czy Tessa, nie potrafię z rękawa cytować
                      wersetów, nie znam wielu różnic w poszczególnych tłumaczeniach kopii z kopii,ale
                      znam fragment o nadstawianiu drugiego policzka, odnoszący się oczywiście do
                      chrześcijan, a nie innowiercow lub wątpiących, jak ja.Więc odrobinę pokory, proszę.
                      Od wielu lat,jeszcze jako tzw.katoliczka interesowalam sie korzeniami religii i
                      wyrobiłam sobie pogląd,że żadna inna religia, nie jest tak obłudna, a
                      postępowanie jej wyznawców, tak niezgodne z głoszonymi zasadami,jak katolicyzm.
                      Ci,którzy znaja historię,wiedzą ile istnień ludzkich ta obluda pochloneła.
                      Było, przeszło i minęło.Wydaje mi się,że nadchodzi wreszcie czas, aby dokonac
                      jakiegos pojednania między religiami i ateistami rowniez, a warunkiem tego jest
                      rachunek sumienia dostojnikow watykanskich.Watykan wie,ile klamstwa,ile zbrodni
                      dokonal,najwyzszy czas na samokrytyke i oczyszczenie.I podanie wszystkim wiernym
                      do wiadomosci bledow i wypaczen,jasne przyznanie sie do zbrodni i oszustw.Bardzo
                      cenie ludzi wierzących,widocznie wiara jest im do zycia potrzebna , jak
                      woda.Mnie niekoniecznie.Ale nie mozna w nieskonczonosc ludzi oszukiwac,mamic.To
                      nie te czasy.Dzis wiekszosc, szczegolnie ta zamozniejsza, ma dostep do
                      informacji.Nie da sie wielu informacji zataic,zaklamac.Zycie,pokolenia i wiedza
                      idą do przodu, kosciol i chrzescijanstwo zostają w tyle,nie nadążają, mimo,iz
                      wykorzystują do marketingu najnowoczesniejsze metody.Ktos kiedys powiedzialo:
                      świat się kręci,świat się zmienia, co raz trudniej o jelenia".Kościol musi to
                      zrozumiec.
                      • lizaxo Re: Sorki,obiecalam sobie,ale nie moge sie powstr 18.09.05, 00:43
                        Co do " nadstawiania drugiego policzka" to juz pisałam , że jak na razie nie
                        jestem ani świętą ani nie należę do tych osób , które potrafia nadstawiać drugi
                        policzek i cicho siedzieć jak ktoś mnie czymś urazi. Nie potrafisz tego ani Ty
                        ani nikt z tego forum. Tak naprawdę pośledziłam różne wątki różnych ludzi i
                        znalazłam masę wypowiedzi ,obraźliwych, wywyższających się a nawet chamskich.
                        Jednak oboje z derby6 przyczepiliście się do mnie. Choć sami nie szczędziliście
                        równiez słów obrażającyh inne osoby, jeśli coś wam nie pasowało w
                        dyskusji.Tymczasem atak nastapił na mnie. To mnie bardzo rozłościło.Wydało się
                        obłudne, tym bardziej iż czytałam Twoje wypowiedzi Wando , gdzie wywyższałaś
                        się ponad kogoś , pisząc do jakiegoś pana , że jest prymitywny i szkoda na
                        niego klawiatury i wiele innych których juz tu nie wklejałam.
                        Niewiem czemu akurat Ty i derby tak bardzo jesteście uprzedzeni.Ja odbieram to
                        jednoznacznie. Drazni was czyjas głęboka wiara , i tym samym ciągle
                        sugerujecie , że jest w błędzie.Nazywacie fanatykiem a tak naprawdę przez
                        internet nie pozna się człowieka.Nie znacie mnie i nie wiecie najwyraźniej jak
                        wyglada fanatyk. Dla was głeboka wiara i wogóle sama wiara to już fanatyzm.

                        Ale mniejsza o to nie zamierzam dłużej maglowac tego kto jak się
                        wypowiedział.To derby jest autorem tego smietnika .

                        A teraz jeśli chodzi o wiare, religie i Watykan.Macie prawo do swoich poglądów
                        i oskarżeń.
                        Mnie natomiast obchodzi tylko Bóg. Z lupą nie będę wchodzić ani do Watykanu ani
                        do księży.Szanuję kościół i jego naukę , ale nie zamierzam nikogo osądzać.Tym
                        bardziej , że wszyscy za błędy kilku dostojników oczerniaja cały kościół. To
                        tak jakby cały NAród żydowski oskarżyć o śmierć Jezusa.
                        JA do kościoła chodzę dla Boga.

                        Wypowiadałabym się o wiele głebiej na tym forum , ale wtedy za ,moje
                        przekonania byście mnie zlinczowali.

                        Pozdrawiam

          • lizaxo Kociaczku miło mi 17.09.05, 00:22
            I więcej nie będę w tym wątku komentować.Na pewne rzeczy ........... trzeba
            przymykac oczy.
            • kociak40 Re: Kociaczku miło mi 18.09.05, 00:59
              Aby już nigdy i nikogo nie posądzać bezpodstawnie o fanatyzm religijny, trzeba
              by go wpierw zdefiniować. Ja proponuję taką, fanatykiem religijnym jest ten,
              kto mając na głowie robaczka świętojańskiego myśli, że ma aureolę. Może być
              taka definicja?
              • derby6 Re: Kociaczku miło mi 18.09.05, 01:11
                kociak40 napisał:

                > Aby już nigdy i nikogo nie posądzać bezpodstawnie o fanatyzm religijny, trzeba
                > by go wpierw zdefiniować. Ja proponuję taką, fanatykiem religijnym jest ten,
                > kto mając na głowie robaczka świętojańskiego myśli, że ma aureolę. Może być
                > taka definicja?
                ----------------------------------------------------------------------------------
                A może być taka czy ją pogłębić ?

                Fanatyzm to-tendencja do forsowania własnych ,wąskich poglądów w sposób nieu-
                stępliwy i poozbawiony umiaru.Postawie fanatycznej towarzyszą intensywne
                uczucia powodujące zaciemnienie swiadomości.Fanatyk ma jakiś zamknięty system
                myśli "teorię" " misję" "program" " metodę" " powołanie".
                Jest niezdolny do krytycznego spojrzenie na własne przekonanie i ulega ostrej
                irytacji,gdy jego poglądy są kwestionowane.Nie potrafi widzieć swoich poglądów
                na tle innych stanowisk,w jakimś szerszym kontekście.

                Poglądom,z którymi się nie zgadza,okazuje tylko pogardę i nienawiść.Utrąca
                rzeczową dyskusję demagogicznymi hasłami,apodyktycznie narzuca własne zdanie
                i bagatelizuje problemy,z którymi nie potrafi się uporać wybrana przez niego
                teoria.Horyzont myśli takich ludzi,jest zadziwiająco wąski,przywiązanie do
                własnych przekonań ,nienawiść do przeciwników.
                Proszę przejrzeć posty Lizaxo i proszę mi powiedzieć,że się mylę.

                Proponowałem zakończenie tematu.
                • kociak40 Re: Kociaczku miło mi 18.09.05, 01:54
                  Panie Derby6

                  Ja sprowadziłem to do żartu, pan chce rozwinąć ten temat.
                  Oczywiście ma pan całkowitą rację, nawet definicję podał pan obszerną i można
                  powiedzieć, całościową. Fanatyzm, to przciwieństwo tolerancji, bardzo pokrewne
                  herezji (herezja, to postawienie pytania w przeciwieństwie do obowiązujących
                  pojęć i proba odpowiedzenia na nie siłą własnego rozumu). Wyłączmy już panią
                  Lizaxo, przejdzmy na wyższy poziom istoty i skutków fanatyzmu i herezji.
                  Ja nie podejmuję się dyskusji w tym temacie, gdyż mało wiem na ten temat, unikam
                  filozofii. Wydaje mi się, że cały postęp, tego świata, społeczny i naukowy,
                  zawdzięczamy własnie w większości fanatykom i heretykom. Człowiek "dobrze
                  ułożony", szary człowiek, w każdym calu normalny, nic nie zrobi, pozostanie,
                  normalnym szarym człowiekiem, do wielkich czynów nadają się właśnie fanatycy
                  i heretycy. Nie wim czy mnie pan rozumie? Mickiewicz dla przykładu, aby taką
                  piekną poezję tworzyć, cierpiał na bardzo silną nerwicę, wielcy wodzowie, to
                  fanatycy swoich "idea-fixe", przywódcy rewolucji, nawet wielcy badacze.
                  Fanatyzm jest szkodliwy ale niezbędny do wielkich czynów. Co pan o tym sądzi
                  w tym kontekscie?
                  • josarna Fanatycy, a heretycy 19.09.05, 09:22
                    Witam! Impreza wyszła wspaniale, więc wracam w dobrym nastroju smile

                    kociak40 napisał:
                    "Wydaje mi się, że cały postęp, tego świata, społeczny i naukowy, zawdzięczamy
                    własnie w większości fanatykom i heretykom. Człowiek "dobrze ułożony", szary
                    człowiek, w każdym calu normalny, nic nie zrobi, pozostanie, normalnym szarym
                    człowiekiem, do wielkich czynów nadają się właśnie fanatycy i heretycy."

                    Zgadzam się w pełni co do heretyków, ale jeśli chodzi o fanatyków, to mam
                    poważne wątpliwości. Wydaje mi się, że ci drudzy pozostawiają za sobą o wiele
                    więcej zgliszcz niż postępu. Owszem, ludzie z pasją - tak! Pasja jednak bardzo
                    różni się od fanatyzmu. Fanatyk to, wg mojej definicji, człowiek pełen
                    nienawiści i woli zniszczenia, któremu idea/religia potrzebne są tylko jako
                    (przepraszam!) d...krytka, czyli fałszywe usazadnienie niecnych czynów.
                    Przykład: "to nie dla mnie, tylko dla Matki Boskiej"; tyle, że to nie Ona
                    korzysta potem z tych dóbr smile.
                    • kociak40 Re: Fanatycy, a heretycy 19.09.05, 22:50
                      Fanatycy nie tylko są w religii, fanatycy są także w nauce, polityce, itd.
                      Oczywiście to ludzie zaślepieni swoim przekonaniem, ale nieraz jest to
                      pozytywne.
    • lizaxo Re: Apage,Satana! - Lizaxo 17.09.05, 01:19
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=27834880&a=27906044
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=28845297&a=28873626
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=28898959&a=28959967
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=28560372&a=28567348
      I kto tu nie może zbolec , że ktoś ma inne poglądy?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=28560372&a=28566230
      Nie chce mi się już czytać tych bzdur ale wiele osób tu atakujecie i to w
      niezbyt uprzejmy sposób. Zanim komuś wytkniesz coś derby poprostu spójrz na
      siebie
    • lizaxo Do derby6 18.09.05, 13:04
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=29123864&a=29165084
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=27675073&a=27830964
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=27423739&a=27424441
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=27423739&a=27424441
      Drogi derby to już naprawde ostatni post do Ciebie. Poczytaj swoje niektóre
      tylko wypowiedzi.Wyzywasz ludzi od hipokrytów, a mnie śmiesz coś zarzucać? I
      oczywiście tylko do tych osób , które mają inne poglądy niż Ty.Poniżej cytuję
      Twoje słowa , które kierowałeś do wielu osób z tego forum. Dla mnie to Ty
      uważasz , że masz monopol na prawdę. Ponadto prosisz innych o agumentacje, po
      czym dodajesz , że wykazesz bład tej argumentacji. O czym świadczą słowa
      poniżej akurat nie kierowane do mnie.

      derby6 napisał:
      "zdefiniuj te pojęcia,wówczas,wykażę ci na czym polega twój błąd
      który mnie zarzucasz."

      "wiem,że masz mentalność inkwizytora,wiem,że gdybyście mogli to i dzisiaj
      posyłalibyście w imię waszego boga ludzi na stosy!"


      Właściwie to te same teksty co do mnie piszesz do wielu z tego forum.
      Powtarzasz się i to bardzo.

      Dlatego pozostawiam bez komentarza cokolwiek byś teraz napisał pod moim
      adresem. Czysta obłuda rzeknę tylko.............Pozdrawiam jak zwykle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja