Dodaj do ulubionych

Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ?

21.09.05, 08:48
Biblia sama o sobie mówi,że jest natchniona przez Boga."Całe pismo natchnione
jest przez Boga" II Tymoteusza 3:16.Jednak co to znaczy? Choć pisali ją ludzie,
to rzeczywistym autorem tej księgi jest Bóg.Wielu ludzi niewierzących poddaje
w wątpliwość w boskie natchnienie tej księgi.Powiadają,że jest to zbiór mitów
i legend a nie rzeczywiste realne wydarzenia.Co o tym sądzicie?Czy postacie
opisane w Biblii są realnymi osobami czy tylko mitycznymi postaciami takimi jak
Zeus,Afrodyta,Hermes?
--
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
Obserwuj wątek
    • vitmik Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 09:08
      nie tylko ateusze ale takze wierzacy kwestionuja jej boskie pochodzenie. jest
      wiele ksiag ktore pisano pod niby boskim natchnieniem chocby "bahabgawita"
      czy "koran". jest to zbior moze nie legend i mitow ale przypowiesci i
      przenosni . tak mi powiedzial ksiadz na religii utwierdzajac mnie tylko w moim
      przekonaniu. jesli wszystko napisal bog to dlaczego inne ewangelie nie wchodza
      w skald biblii (tomasz np)? 4 ewangelisci zostali natchnieni przez ducha
      swietego a reszta nie? i czy bog by sie pomylil tyle razy i pisal tak
      niespojnie jak to jest w biblii czeste?
      • ghost25 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 09:28

        Niestety Tesso wszelka polemika jest bez sensu.Ty uważasz,że Biblia to głos
        boga,nikt cię nie przekona bo ty swoje myślenie złożyłaś w Biblii i ona
        myśli za ciebie.Bez urazy.






        --
        "Religia (...) jest największym wrogiem zdolności myślenia.(...) Wiara jest największym przekleństwem ludzkości jako całkowite przeciwieństwo i wróg myśli.
        • tessa18 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 10:48
          Dlaczego bez sensu? spróbuj mnie przekonać że jest inaczej.Każdy ma swój rozum
          nie zgadzam się że jakaś książka myśli za mnie.To samo mogłabym powiedzieć,że za
          ciebie myśli Manifest Komunistyczny,lub jakieś inne ateistyczne dzieło.
          --
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
          • ghost25 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 11:06
            tessa18 napisała:

            > Dlaczego bez sensu? spróbuj mnie przekonać że jest inaczej.Każdy ma swój rozum
            > nie zgadzam się że jakaś książka myśli za mnie.To samo mogłabym powiedzieć,że z
            > a
            > ciebie myśli Manifest Komunistyczny,lub jakieś inne ateistyczne dzieło.


            To już złośliwość a mówiłem bez urazy.Co ma do tego Manifest Komunistyczny?
            Czy cytowałem go gdzieś, tak jak ty bez przerwy Biblię?
            Przy okazji co wiesz na temat komunizmu w chrześcijańskiej gminie pierwotnej?





            --
            "Religia (...) jest największym wrogiem zdolności myślenia.(...) Wiara jest największym przekleństwem ludzkości jako całkowite przeciwieństwo i wróg myśli.
            • tessa18 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 17:56
              Manifest Komunistyczny przyszedł mi do głowy jako dzieło ateistyczne,nie
              uznające Boga.Równie dobrze mogłam wymienić dzieła innych ludzi o poglądach
              ateistycznych.
              Chrześcijańska gmina pierwotna nie kierowała się żadnymi poglądami ludzkimi,nie
              zakładała partii politycznych,nie namawiała do demonstracji i wtrącania sie w
              sprawy polityczne tanmtego świata.Pierwsi chrześcijanie byli oddani Bogu i
              służbie dla niego.Ich działalność ograniczała się do głoszenia dobrej nowiny o
              królestwie Bożym.
              --
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
              • ghost25 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 19:01
                tessa18 napisała:

                > Manifest Komunistyczny przyszedł mi do głowy jako dzieło ateistyczne,nie
                > uznające Boga.Równie dobrze mogłam wymienić dzieła innych ludzi o poglądach
                > ateistycznych.
                > Chrześcijańska gmina pierwotna nie kierowała się żadnymi poglądami ludzkimi,nie
                > zakładała partii politycznych,nie namawiała do demonstracji i wtrącania sie w
                > sprawy polityczne tanmtego świata.Pierwsi chrześcijanie byli oddani Bogu i
                > służbie dla niego.Ich działalność ograniczała się do głoszenia dobrej nowiny o
                > królestwie Bożym.




                W gminie pierwotnej występowała wyrażna skłonność do komunizmu,ściślej do
                religijnego komunizmu miłości.Najsilniej wpływała na tę gminę- Jezusowa
                nauka o pieniądzu i własności ale również forma życia we wspólnocie
                z apostołami.Dlatego też wielu judeochrześcijan zdobyło się na rezygnację
                ze wszelkiego dobrobytu.

                "Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących.Żaden nie nazywał
                swoim tego,co posiadał,ale wszystko mieli wspólne."
                Nikt z nich nie cierpiał niedostatku,bo właściciele pól albo domów sprzedawali
                je i przynosili pieniądze uzyskane ze sprzedaży,i składali je u stóp
                Apostołów każdemu rozdzielano wg.potrzeb.

                Czy wiesz gdzie to zostało zapisane ?



                --
                "Religia (...) jest największym wrogiem zdolności myślenia.(...) Wiara jest
                największym przekleństwem ludzkości jako całkowite przeciwieństwo i wróg myśli.
      • tessa18 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 10:43
        Jest wiele ksiąg świętych pisanych niby pod natchnieniem Bożym.Na przykład Koran.
        Czy można to sprawdzić która księga pochodzi od Boga?
        Koran jest sprzeczny z Biblią .W Koranie czytamy :"Bóg zabiera dusze w chwili
        śmierci ,wzywa także te które które nie umarły tylko są we śnie.On zatrzymuje
        te,których śmierć zadecydował".sura 39:42
        Według Biblii Bóg nie zabiera duszy,nie decyduje o czyjejś śmierci.
        Według Koranu duszę spotyka dwojaki los:albo rajski ogródw niebie albo kara w
        ognistym piekle.I tu jest sprzeczność z Biblią która uczy,że karą jest śmierć
        Rzymian 6:23 a nagrodą życie wieczne na ziemi Mateusza 5:5.
        Podobnie postępuje się z innymi dziełami niekanonicznymi.Były to apokryfy.
        Słowo "apokryfos" oznacza rzeczy starannie ukryte-trzymano je oddzielnie i nie
        czytano publicznie.Do apokryfów zalicza się;Tobiasza,Judyty,Mądrości,Mądrości
        Syracha,Barucha,dwie Machabejskie,dodatki do księgi Estery i Daniela.
        Do apokryfów też zalicza się Apokalipsę Piotra,Protoewangelię Jakuba,Tobita.
        Pierwsza opisuje karę i męki grzeszników w piekle,druga opisuje dzieje Anny żony
        Joachima ,trzecia odwołuje się do przesądów .
        Dlaczego myślisz,że Bóg się mylił? On natchnął czterech ewangelistów
        Mateusza,Łukasza,Marka i Jana.I te ewangelie wchodzą w skład Biblii.Ewangelia
        Tomasza nie jest natchniona,gdybym ją przeczytała powiedziałabym ci dlaczego.
        Biblia nie jest niespójna ,ukazuje pewne zdarzenia z innego punktu widzenia.
        Dla wyjaśnienia pozornych sprzeczności wystarczy często uważnie czytać dany
        fragment i przemyśleć zawarte w nim informacje.Jan pisał:"Niosąc dla siebie pal
        męki poszedł".Łukasz natomiast podaje:"A gdy go wyprowadzili ,zatrzymali Szymona
        ,człowieka z Cyreny który szedł z pola i włożyli na niego pal męki aby go niósł
        za Jezusem" Łukasza 23:26
        Czy więc Jezus sam niósł narzędzie męki czy robił to za niego Szymon?
        Najwidoczniej Jezuus początkowo sam niósł swój pal męki jak to wskazuje relacja
        Jana.Ale póżniej jak poświadczają Mateusz,Marek,Łukasz zmuszono Szymona z Cyreny
        aby dżwigał za niego aż do miejsca stracenia.
        Każda pozorna sprzeczność da się wytłumaczyć.

        --
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
        • seth.destructor A moze to Biblia jest sprzeczna z Koranem? 21.09.05, 19:43
          Sprzecznosci, o ktorych mowisz, sa niwelowane przez logike, interpretacje, a ta
          bywa rozna.

          BTW nadal nie odpowiedzialas mi na pytanie, jak to sie stalo, ze Jan pisze
          tylko o Magdalenie, a inni ewangelisci podaja rozne wersje stanu kobiet idacych
          do grobu. Jedyne co mozesz zrobic, to skomasowac to w jedna spojna wersje. Nie
          unikniesz jednak sprzecznosci.
          --
          Dei mortis dies irae venit
      • chelseaa Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 16:07
        (do vitmika)
        Natchnienie biblijne nie ma zastosowania do ksiąg świętych innych religii
        takich jak Koran, czy święte księgi hinduskie Wedy czy Rigwedy, ponieważ odnosi
        się ono wyłącznie do Pisma św. i wiąże się z działaniem i obecnością Ducha
        Świętego.
        ---------------------------------

        Apokryfy nie wchodzą w skład Biblii z wiadomego powodu.

        ------------------------------
        Nie wszyscy autorzy biblijni zostali natchnieni w sposób jednakowy.
        Np. zawodowi recytatorzy czy kopiści nie musieli uczestniczyć w charyzmacie
        natchnienia, bo ich udział był czysto mechaniczny.
        Jednak to , że wybór padł na określony fragment , że po wielu etapach zostało
        napisane to ,a nie co innego świadczy o wpływie Boga i zaplanowaniu formy
        ostatecznej danego tekstu.
        ---------------------------
        Biblii nie należy pojmować zbyt statycznie , w przeciwnym razie można by
        przytoczyć sprzeczne wypowiedzi np. Chrystusa, które się wzajemnie wykluczają
        np.J14,27 a Mt 10,34.
        Bezbłędność Biblii a tym samym jej całkowita spójność poznasz , gdy dokładnie
        zrozumiesz intencje autora. Dlatego Biblii się nie czyta tylko studiuje.
        Chodzi o to by poznać to co autor zamierzał powiedzieć , a nie powiedział
        rzeczywiście.
        Przykład :
        "Jeżeli oko twoje gorszy cię wyłup je , jeżeli ręka twoja gorszy cię -odetnij
        ją "(Mt 18 6-10)
        Takiego tekstu jak również inne tego typu nie odczytuje się dosłownie .
        Dlatego trochę trzeba pomyśleć o co w nim chodzi zanim się stwierdzi , że
        np.jest to namawianie do zła.
        A chodzi pewnie o to ,że jeżeli coś jest dla ciebie żródłem zgorszenia to
        rozstań się z tym , odrzuć to .
        ---------------------------------
        • ghost25 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 17:20

          Przykład :
          "Jeżeli oko twoje gorszy cię wyłup je , jeżeli ręka twoja gorszy cię -odetnij
          ją "(Mt 18 6-10)
          Takiego tekstu jak również inne tego typu nie odczytuje się dosłownie .
          Dlatego trochę trzeba pomyśleć o co w nim chodzi zanim się stwierdzi , że
          np.jest to namawianie do zła.
          A chodzi pewnie o to ,że jeżeli coś jest dla ciebie żródłem zgorszenia to
          rozstań się z tym , odrzuć to



          Zgadzam się dlatego porzuciłem religię i wiarę w Boga.








          --
          "Religia (...) jest największym wrogiem zdolności myślenia.(...) Wiara jest
          największym przekleństwem ludzkości jako całkowite przeciwieństwo i wróg myśli.
          • luty10 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 17:36
            ghost25 napisał:

            >
            > Przykład :
            > "Jeżeli oko twoje gorszy cię wyłup je , jeżeli ręka twoja gorszy cię -odetnij
            > ją "(Mt 18 6-10)
            > Takiego tekstu jak również inne tego typu nie odczytuje się dosłownie .
            > Dlatego trochę trzeba pomyśleć o co w nim chodzi zanim się stwierdzi , że
            > np.jest to namawianie do zła.
            > A chodzi pewnie o to ,że jeżeli coś jest dla ciebie żródłem zgorszenia to
            > rozstań się z tym , odrzuć to
            >
            >
            >
            > Zgadzam się dlatego porzuciłem religię i wiarę w Boga.
            ze religie, to rozumiem, ale co z tym wspolnego ma Bog?
        • tessa18 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 18:19
          Chelseo te wypowiedzi Jezusa się nie wykluczają.Wystarczy przeczytać kontekst
          tych wypowiedzi.
          Mateusza 10:34
          "Nie myślcie,że przyszedłem przynieść pokój na ziemię...."
          Te słowa Jezus powiedział w następującym kontekście:
          "Co do każdego kto się do mnie przyzna przed ludżmi do jedności ze mną ja też
          się przyznam do jedności z nim"
          Oraz:
          "Doprawdy nieprzyjaciółmi będą człowiekowi jego domownicy"
          Z tego kontekstu wynika,że nie wszyscy mieli pójść za Jezusem.Zdarza się gdy
          tylko jedna osoba staje po stronie Jezusa.Wtedy powoduje to rozdżwięk w
          rodzinie,podzielonej religijnie.W tym sensie Jezus przyniósł miecz na ziemię.
          Druga wypowiedż zaś Jana 14:27
          "Zostawiam wam pokój daję wam mój pokój Nie daję go wam jak go daje świat".
          Wskazuje że uczniowie Jezusa mieli się cieszyć pokojem.
          Ja też to tak rozumiem ,pewne wypowiedzi Biblii nie należy rozumieć dosłownie
          tylko w przenośni.Taką przenośnią są męki w piekle.


          --
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
          • luty10 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 18:33
            tessa18 napisała:

            > Chelseo te wypowiedzi Jezusa się nie wykluczają.Wystarczy przeczytać kontekst
            > tych wypowiedzi.
            > Mateusza 10:34
            > "Nie myślcie,że przyszedłem przynieść pokój na ziemię...."
            > Te słowa Jezus powiedział w następującym kontekście:
            > "Co do każdego kto się do mnie przyzna przed ludżmi do jedności ze mną ja też
            > się przyznam do jedności z nim"

            zwykly szantarz...bardzo nieladnie powiedzial Jezus...i nie bardzo wierze, ze
            mogby cos takiego powiedziec, jezeli byl tym, za kogo go uwazam...

            jezeli bedziesz mnie lubic Tesso, tez Cie polubie...smile

          • chelseaa Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 20:58
            tessa18 napisała:
            Chelseo te wypowiedzi Jezusa się nie wykluczają.Wystarczy przeczytać kontekst
            tych wypowiedzi.

            ------------------------------
            " Pokój mój daję wam.Nie tak jak daje świat, Ja wam daję(J14,27)
            i " Nie przyszedłem przynieść pokój , ale miecz" (Mt 10,34)
            Pozornie zdania się wykluczają , ale jak już pisałam Biblia nie powinna być
            pojmowana zbyt statycznie dlatego trzeba mieć na uwadzę prawdę ,którą autor
            chciał przekazać potem kontekst a jeszcze również sam gatunek literacki ,
            którym się posłużył.Wtedy dochodzi się do tego co właśnie napisałaś .
        • seth.destructor Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 19:44
          Chodzi o to by poznać to co autor zamierzał powiedzieć , a nie powiedział
          rzeczywiście.
          Przykład :
          "Jeżeli oko twoje gorszy cię wyłup je , jeżeli ręka twoja gorszy cię -odetnij
          ją "(Mt 18 6-10)
          Takiego tekstu jak również inne tego typu nie odczytuje się dosłownie .

          TERAZ

          --
          Dei mortis dies irae venit
        • seth.destructor Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 19:48
          Chodzi o to by poznać to co autor zamierzał powiedzieć , a nie powiedział
          rzeczywiście.
          Przykład :
          "Jeżeli oko twoje gorszy cię wyłup je , jeżeli ręka twoja gorszy cię -odetnij
          ją "(Mt 18 6-10)
          Takiego tekstu jak również inne tego typu nie odczytuje się dosłownie .


          TERAZ.

          Jakies pareset lat temu bibilijna wersja Kosmosu byla uwazana za obowiazujaca.
          Po wykazaniu sprzecznosci z rzeczywistoscia nagle te same slowa staly sie
          przenosnia.
          Nagle z siedmiu dni zrobilo sie siedem dlugich okresow.
          Nagle z kreacji zrobil sie Big Bang
          Nagle wszytsko,co sprzeczne z rzeczywistoscia zaczeto rozpatrywac alegorycznie.
          Nagle wszyscy interpretatorzy zaczeli byc pretelepatami, wiedzacymi, co tak
          naprawde autor mial na mysli. I oczywiscie kazdy z nich ma racje!
          Bo to SLOWO BOZE

          Rubbish.

          --
          Dei mortis dies irae venit
          • ghost25 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 14:15
            vitmik napisał:

            > najlepsze jest to,ze wiekszosc katolikow (nie protestantow),nie tylko w polsce
            > nigdy nie czytalo biblii. moze jets za trudna....


            Bo gdyby ją przeczytali najprawdopodobnie przestaliby być katolikami.
            Jutro złożę dziękczynne vota za ciebie na pogańskim ołtarzu.






            --
            "Religia (...) jest największym wrogiem zdolności myślenia.(...) Wiara jest
            największym przekleństwem ludzkości jako całkowite przeciwieństwo i wróg myśli.
      • grgkh Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 17:39
        nick_penis napisała:

        > Naturalnie, że to fikcja.
        > Nie jest to jednak książka zwyczajna,
        > a genialna i to zarówno w treści,
        > jak i formie.

        Bach był genialny, Szekspir także... i wielu, wielu innych. To TWÓRCY, którzy
        pokazali, co można zrobić z formą, z tym, co człowiek czuje.
        Byli też kronikarze, tacy jak Długosz, ale i tacy jak Homer lub Wergiliusz. Oni
        także łączyli odpryski historii (z dowolną wiernością), (czasem) z poezją, ze
        sztuką.
        W przypadku Żydów zaszedł przypadek szczególny. Nie dlatego, że oni naprawdę
        byli wybranym narodem, naprawdę istniejącego Boga, ale DOKŁADNIE dlatego, że
        oni WPADLI NA UNIKALNY POMYSŁ z połączeniem tych dwóch możliwości. TO WŁAŚNIE
        spowodowało, między innymi, że sami wśród innych nacji, kultur, przez tysiące
        lat, a trwając, gromadzili dane historyczne. Poetycka forma notowania historii
        jest sama dla siebie atrakcyjna, jest atrakcyjna dla człowieka w ogóle, bo
        potrzeba sztuki jest naturalną cechą naszych umysłów - jesteśmy twórczy w
        ogóle. Połączenie kroniki historycznej z religią dało też inny skutek -
        ochroniło te dane, w dużym stopniu, przed beletrystyczną ingerencją, bo testów
        z "boskim stygmatem" nikt nie miał odwagi modyfikować. Ogrom zawartej w Biblii
        historii MUSI na przeciętnym czytelniku zrobić wrażenie, bo przecież niewiele
        jest sag i "seriali" z dawnych czasów, zawierających TYLE wiedzy o człowieku.

        Cyganie (Romowie) też przetrwali. Tysiące lat historii, koczowniczy tryb życia.
        Co u nich zadecydowało? Hermetyczność kultury, wewnętrzny i z dużą dyscypliną
        respektowany kulturowy zakaz mieszanych związków rodzinnych, silne poczucie
        identyfikacji z narodem. Także to nieustanne uciekanie z miejsca tymczasowego
        pobytu, niemożność nawiązania trwałych kontaktów z tubylcami stały się
        czynnikiem decydującym. Zachodzi bardzo istotne sprzężenie zwrotne - czynnik
        kulturowy, zwyczaje wpływają na jego przetrwanie wśród grupy ludzi, a
        jednocześnie istnienie tej wyizolowanej grupy chroni ten czynnik przed zanikiem.

        Żydzi prztrwali, bo zrobili założenie, że są narodem wybranym, wybrali dobry
        czynnik kulturowy. Dobry, bo skuteczny. Religia i Biblia im w tym pomogły.
        Naprawdę więc nie geny, czy kolor skóry decyduje o selekcji i przetrwaniu w
        dziejach ludzkości. Decydujące znaczenie mają idee. To one mogą zniknąć lub
        ocaleć, a my jesteśmy jedynie ich nośnikami i im lepiej to robimy dla tych
        idei, tym bardziej dokonujemy selekcji naszych możliwości ich przenoszenia.
        Religia Żydów przetrwała dzięki Biblii głównie, bo poza tym nie wyróżnia się
        jakoś szczególnie spośród innych religii. Czyż nie jest podobnie z Koranem i
        islamem? Czyż Koran nie zawiera przepisów postępowania na niezliczone okazje i
        nie jest zapisem "żywej" historii? A czy podobny mechanizm nie zaistniał w
        przypadku Ewangelii?



        • tessa18 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 18:35
          Historycy jednak nie twierdzą że to fikcja.Potwierdzają istnienie Jezusa.Postać
          Jezusa nie jest fikcyjna,a może ktoś zaprzeczy? Biblia jest też książką
          historyczną opisuje dawne bitwy,wydarzenia historyczne ,opisuje dynastie które
          panowały w zamierzchłej przeszłości.Nie jest to mit,lub bajka.
          Bajka zaczyna się "za górami,za lasami".Natomiast Biblia jest dokumentem
          podającym daty,władców jacy wtedy panowali,opisuje życie ludzi z krwi i kości.
          Bajki lub opowieści z morałem zazwyczaj gloryfikują bohaterów,wynoszą ich na
          piedestał Biblia pod tym względem jest inna.Obiektywnie przedstawia rzeczywistość.
          Czy Żydzi byli narodem wybranym? Wszystko wskazuje że tak.Czy istnieje dziś na
          ziemi naród z tamtych czasów? Moabici,Hetyci,kanaan,Jebusyci i inne wyginęły.
          Nie ma ich ,padły takie imperia jak Babilon,Persja,Asyria,Rzym,Grecja a Żydzi
          jak naród przetrwali do dziś.Czy to nie zdumiewające?
          --
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
          • grgkh Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 20:09
            Czy Ty umiesz czytać i rozumieć, co przeczytałaś?

            Uprzedziłem WSZYSTKIE Twoje bzdury, bo domyślałem się, o czym zechcesz mówić.
            Nie omyliłem się. Podważenie Twoich wywodów jest w moim wcześniejszym poście.

            > Czy Żydzi byli narodem wybranym?
            > Wszystko wskazuje że tak.
            Owszem, wybrali sami siebie. Ja też siebie wybrałem, i co z tego wynika? smile
            Przetrwali Romowie (pisałem o tym) i pisałem DLACZEGO. Przetrwali Baskowie (też
            są enklawą grupy narodowościowej, która dziś nie istnieje). Żydzi mają bardzo
            silne poczucie swojej odrębności.

            Dwa przykłady:

            Ameryka - Amisze (Wikipedia)
            - Nie praktykuje się małżeństw z osobami spoza wspólnoty.
            - Amisze nie wysyłają dzieci do szkół publicznych i uważają, że nie potrzeba im
            wykształcenia wyższego niż podstawowe do wieku 14 lat.
            - Nie korzystają z elektryczności, samochodów, telewizji, fotografii i innych
            wynalazków. Praktycznie w całości zajmują się rolnictwem i rzemiosłami z nim
            związanymi.
            - itd, itp.
            I to izolacja najbardziej sprzyja ich przetrwaniu, a może nawet bardziej
            przetrwaniu ich światopoglądu, którego są "nosicielami" niż konkretnym
            fizycznym osobnikom.

            A dlaczego właśnie tak?

            Nie pamiętam, gdzie to czytałem, ale było to nie wcześniej niż w lecie tego
            roku. W Azji, w górskich i niedostępnych okolicach pogranicza birmańsko-
            indyjskiego pojawili się "żydzi". Etnicznie nie daje się zauważyć niczego, co
            by potwierdzało ich rodowód. Wygląd mają typowy dla mieszkańców tego rejonu
            świata, ale od pewnego czasu "zarazili się" semityzmem. Ponieważ przejęli
            żydowskie obyczaje, religię, a nawet i języka hebrajskiego się próbują uczyć,
            więc Izrael przychylił się do uznania ich za "rodowitych" Żydów. Część tego
            plemienia, uzyskawszy tę możliwość, już wyemigrowała do "ziemi obiecanej".
            A teraz powiedz mi, Tessa, jakimiż oni są Żydami i na czym właściwie ma polegać
            to, że zostali przez Boga "wybrani"? Według mnie ten "wybór", to wybór
            korzyści, a decyzja o przejściu na nową wiarę jest podyktowana osobistymi
            względami materialistycznymi. Dlaczego Bóg miałby jakoś dzielić w tej kategorii
            ludzi na lepszych i gorszych, jeśli sito jest dziurawe?

            O Biblii napisałem na tyle obszernie, że nie będę się powtarzał. Kliknij sobie
            i przeczytaj jeszcze raz.

            > Moabici,Hetyci,kanaan,Jebusyci i
            > inne wyginęły.
            > Nie ma ich ,padły takie imperia jak Babilon,
            > Persja,Asyria,Rzym,Grecja a Żydzi
            > jak naród przetrwali do dziś.
            > Czy to nie zdumiewające?

            Czy Ty wiesz kiedy z Indii wyruszyli w świat Romowie? I przetrwali. Czy to nie
            zdumiewające? smile)) Wydaje mi się to tym bardziej dziwne, że nie mają żadnej
            świętej księgi. I co Ty na to? Hę? smile

            • tessa18 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 22.09.05, 07:12
              To ty piszesz bzdury.Cyganie wyszli z Azji w X wieku,organizacja religijna o
              której piszesz powstała w XVII wieku.Jak to się ma do około 3000 lat historii
              narodu żydowskiego? Jak ważka przy boeingusmile
              Także izolacjonizm nie był prawdziwym powodem ich przetrwania.Z historii
              wiadomo,że izolacjonizm nie zawsze wychodzi na dobre. Powiedzmy o chociażby Japonii.
              Zdarzało się że do narodu Izraelskiego przyłączali się inni ludzie z obcych
              narodów,stawali się osiadłymi przybyszami i choć nie mieli takich praw jak
              rodowici Żydzi,to stanowili część tej społeczności.Traktowano ich z godnością
              bo takie zasady dostali od Boga.Ponieważ przyłączali się do narodu wybranego to
              też byli w pewien sposób wybrani przez Boga.Chodzi mi o Netynejczyków,Gibeonitów
              Obecnie Izrael nie jest narodem wybranym,po odrzuceniu Syna Bożego ,Bóg też ich
              odrzucił.Powiedział to Jezus tymi słowami:"Oto dom wasz zostanie wam
              pusty"Mateusza 23:38,21:42,43.Na to miejsce Bóg powołał nowy naród wybrany.
              Czy Bóg dzieli ludzi na lepszych i gorszych? Warto znać odpowiedż na to pytanie.
              Dlaczego zatem mały niepozorny naród przetrwał,inne potężne narody?
              Ponieważ Bóg wybrał ten naród aby z niego powstał Mesjasz.Było to w planie Boga.
              Bóg troszczył się o ten naród ,ochraniał go a w narodzie tym byli ludzie którzy
              się cieszyli jego uznaniem.
              --
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
              • grgkh Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 22.09.05, 10:51
                Romowie (wikidedia):
                "Posługują się językiem cygańskim (romani), posiadają bogaty folklor. Tworzą silnie związane ze sobą, zhierarchizowane, hermetyczne i tradycyjne społeczności, posługujące się własnymi, rozbudowanymi zespołami norm społecznych i obyczajowych."

                Co wiąże ze sobą ludzi najbardziej? Kultura.
                Ponieważ różne grupy ludzi mają różne kultury, więc ostatecznie walka rozgrywa się na poziomie walki między kulturami. Elementy jednej przenikają do drugiej i powodują rozsypanie się spójności całości danej kultury. Kultura z zachwianą równowagą podlega coraz szybszej destrukcji, przemianie, aż w końcu traci swoją tożsamość, odrębność, upodabnia się do innej.

                I Cyganie i Żydzi mają swoje kultury. Każda z nich stara się obronić swoją integralność. Spójrz na cytat z Wikipedii. Czyż u Żydów nie jest identycznie jak u Cyganów? Każdy z wymienionych tam elementów występuje w obu grupach.

                Istnienie Cyganów - nie szkodzi, że tylko odrobinę krótsze niż Żydów (i tak w skali trwałości kultur jest to wielkość ogromna), ale w podobnej sytuacji, na obczyźnie, wobec silnych czynników oddziałujących z zewnątrz - potwierdza pewną regułę. Brzmi ona - jest możliwe obronienie się kultury jeśli spełniony jest zespół pewnych warunków. Musi to być zespół, a jego elementy działają wzajemnie na siebie wspierając wspólny cel.

                Religii jest ogromna ilość. Religia pierwszych żydów, gdy rozpoczynały się ich losy, gdy zaczynała powstawać Biblia, kiedy nie można było powiedzieć, że ona JUŻ JEST skończona, była INNA niż ta, która opiera się na zamkniętej edycji tej księgi. A więc zmienność istnieje zawsze. To stwierdzenie podważa wszystko, na czym się Ty opierasz, bo Twoje argumenty odnoszą się do stanu skończonej i niezmiennej zawartości Biblii.

                Religia jest elementem kultury. Kultura, w pełnej rozmaitości swej treści, podlega także zmienności. Istotne jest, by jakiś szkieletowy, najbardziej stabilizujący zespół jej składników nie pozwalał się zmienić. W przypadku Biblii i Żydów pomogło zapisanie "sposobu funkcjonowania" społeczeństwa. Do niego można się było odnieść i skorygować to, co zmieniane wskutek presji z zewnątrz, zaczynać mogło proces dezintegracji (Cyganie nie mieli takiego zapisu i trudniej im było utrzymać tę niezmienność, a jednak się to udawało). Ogólnodostępny przepis, jak funkcjonować by się włączyć do "narodu żydowskiego", pozwala wchodzić tam ludziom "niewybranym" przez Boga, a tym, którzy się przypadkiem "załapali". Bo byli cwani? Niekonieczne. Bo ulegli presji czynników kulturowych zawartych w zespole. Ich czynniki kulturowe przegrały, wygrały te związane z tą religią, opartą na solidnym systemie. On nie jest jakoś szczególnie lepszy, "najlepszy". Jako zespół stał się solidniejszy, skuteczniejszy. Nie był jedyny taki dobry, bo w pewnym momencie podlegał mutacji i islam, który z niego wykiełkował, a który jest całkiem odrębny, choć ma sporo odniesień (Biblia) jest dla niego wśród ludzi BARDZO DUŻĄ KONKURENCJĄ.

                Tessa, liczy się tylko walka. Memy, czyli idee, rozwiązania - to one walczą naprawdę między sobą. "Sprzymierzone" ze sobą w systemy, walczą o przetrwanie. Ich zdolność do zasiedlania ludzkich umysłów to zjawisko analogiczne do rozprzestrzeniania się gatunków w świecie przyrody. Pojedyńcze memy odpowiadają genom, a ich zespoły - genotypy, to mempleksy.
                W tej walce trwa ostra selekcja. Żydzi załapali się na dobry i skuteczny w walce o przetrwanie zespół kulturowy, mempleks. Podparli do twierdzeniem (mówi on tak sam o sobie), że są narodem wybranym. To religia mówi o sobie, że jest wybrana spośród innych, by wywrzeć wrażenie na potencjalnym nosicielu, że z nią łatwiej mu się przetrwa. To działa.

                Powtórzę. Religii jest ogromna ilość. Biblia nie powstała w jednym momencie, a więc w okresie swego powstawania była podstawą dla kolejnych wersji religii. Wśród religii wygrywaja najskuteczniej opanowujące nasze umysły, bezwzględne wobec konkurencji i nie liczące się z ofiarami, bo całe narody mogą prowadzić do zagłady. Gdyby sytuacja geopolityczna była inna, to Niemcy, opanowując cały nasz glob, mogli wyeliminować wszystkich Żydów (naród i ci, którzy mogliby twierdzić, że do niego należą) i świat trwałby dalej. Czynniki zewnętrzne, niereligijne spowodowały, że historia potoczyła się tak, jak to widzimy. Zwróć uwagę na to - CZYNNIKI ZEWNĘTRZNE. Nie Bóg, czy jakieś inne bóstwo. Żyjemy w układzie dynamicznych równowag, zmienności wpływów i nie ma jednego nadrzędnego i dlatego nigdy, żaden z nich nie może ostatecznie wygrać.

                Nie ma jednej religii, jest ich wiele, bo w jakiejś specyficznej sytuacji, sporadycznie, wygrywa dowolna z nich. A więc? Religia żydów, oparta na Biblii, nie jest w 100% skuteczna. Nie jest najlepsza.

                Dokładnie, z tej samej zasady, nie udaje nam się w ogóle wyplenić religii. W pewnych warunkach inne idee przegrywają z nimi. I już.

                Zrozumiałaś coś z tego, czy Ty naprawdę jesteś botem? smile
                • tessa18 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 22.09.05, 14:39
                  Zauważ,że na świecie jest ogromna ilość religii.Rzymianie,Grecy ,Babilończycy też
                  mieli swoją religię.Czy uważasz,że upadli bo przejmowali od innych obce wzorce?
                  Według mnie upadli,bo nie mieli własnych dobrych wzorców.Moc społeczeństwa
                  opiera się na mocnej rodzinie,a te mocarstwa nie były mocne,pleniła się
                  rozwiązłośc.Nie umieli zachować jedności między sobą wewnętrzne kłótnie i spory
                  ,to wszystko osłabiało ich siłę.Branie wzorców od innych narodów nie jest złe
                  jeśli są to dobre wzorce.Papuasi z Nowej Gwinei mogliby jeżdzić
                  samochodami,ułatwiło by to im życie,wcale nie musiałoby wpłynąć na upadek ich
                  społeczeństwa.Ale gdyby zaczęli wzorem społeczeństw zachodnich uprawiać
                  nierząd,narkotyzować się,przejmować ich filozofię życiową to mogłoby ich
                  doprowadzić do upadku.
                  W życiu nie liczy się tylko walka,liczy się jakim ktoś jest człowiekiem.Sam
                  twierdzisz,że Żydzi załapali się na dobry genom społeczny ,to była moc przykazań
                  jakich się trzymali w życiu.Zasady podane w Biblii zrobiły swoje.Obecnie też
                  to się sprawdza w życiu.Kto trzyma się tych praw dobrze na tym wychodzi.
                  Rozumiem twój sposób myślenia ale się z nim nie do końca zgadzam.
                  --
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
                  • grgkh Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 22.09.05, 21:54
                    Nie może być... smile

                    > Czy uważasz,że upadli bo przejmowali
                    > od innych obce wzorce?
                    > Według mnie upadli,bo nie mieli
                    > własnych dobrych wzorców.

                    I dlatego "upadło" państwo żydowskie. smile)) Takie miało świetne wzorce i zamiast
                    nimi cały świat zarazić, przestało istnieć.
                    Świat jest skomplikowany i NIE TYLKO RELIGIA NIM RZĄDZI. są tez i inne idee i
                    uwarunkowania.

                    > Sam twierdzisz,że Żydzi załapali
                    > się na dobry genom społeczny

                    Na dobry MEM. Genom to zespół GENÓW.
                    Twierdzę, że wygrywa SKUTECZNIEJSZY, nie lepszy. Lepszym można by go nazwać,
                    ale w ZUPEŁNIE INNYM SENSIE. Rozróżniasz synonimy i homonimy? Bawisz się w
                    szaradziarstwo? Bo ja tak... smile Polecam i Tobie. Rozwija.

                    Nie ma lepszego memu w sensie dobro/zło, bo NIE ISTNIEJE ABSOLUTNE DOBRO I ZŁO.
                    Tyle razy już Ci to mówiłem...

                    > Kto trzyma się tych praw
                    > dobrze na tym wychodzi.

                    A ja jestem dobry niezależnie od przykazań. Dla mnie one mogą nie istnieć.
                    A przesiąknięta religia Polska jest zepsuta moralnie, jak mało który naród. I
                    jak na tym wychodzimy?
              • seth.destructor Zydzi to tylko nazwa 23.09.05, 15:37
                Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawe z istnienia czegos takiego jak Aszkenazim i
                Sefaradim. Jedni z nich sa potomkami Zydow z Palestyny, a drudzy - i jest to
                ich wieksza czesc, pochodza od chazarskiego plemienia zyjacego w sredniowieczu,
                ktorego wladca postanowil przyjac judaizm razem z calym narodem.
                --
                Dei mortis dies irae venit
    • seth.destructor Dla mnie tak. 21.09.05, 19:39
      To, ze w samej Biblii moze byc tak napisane, nie oznacza, ze tak jest. Nie ma
      dowodu spoza Biblii, ze zostala ona "natchniona", zreszta jak
      takie "natchnienie" mialoby wygladac - trudno okreslic. Nie wierze slepo w
      kazde napisane slowo, ktore twierdzi, ze jest czyms wiecej. Nie wierze w
      literalnosc zapisu slow postaci bibilijnych.

      Jest to oczywiscie zbior mitow judeochrzescijanskich zmieszany z kronikami i
      utworami literackimi. Inne mity, nieujete w kanon Biblii, znajduja sie w
      roznych Apokryfach i to nie tylko w chrzescijanskich, ale i zydowskich.
      Wyjasnienia, kim byly zony Kaina i Abla, jak wygladal "znak Kaina" i co zrobil
      Lamech, ze stalo sie to warte zapisania.

      A jesli Zeus, Afrodyta i Hermes naprawde istnieli? Dla starozytnych byli oni
      rownie prawdziwi, jak Kybele z Frygii, Izis z Egiptu czy JHWH z Palestyny.
      W Biblii wspomina sie o roznych takich jak Baal, Belzebub, Moloch, Astarte...



      --
      Dei mortis dies irae venit
      • tessa18 Re: Dla mnie tak. 21.09.05, 19:55
        Jeżeli rzeczywiście Biblia jest tylko dziełem człowieka,to żadne konkretne
        rozwiązanie naszych problemów jak głód,wojny ,bezprawie,zanieczyszczenie
        środowiska,zagrożenie nuklearne...itd nie istnieje.Musimy sobie radzić sami jak
        potrafimy licząc na to ,że unikniemy samozagłady.Jeżeli jednak Biblia jest
        Słowem Bożym to właśnie jej potrzebujemy aby pomyślnie przetrwać trudne czasy.W
        tej księdze bowiem podano realną szansę wybrnięcia z kłopotów w jakie popadła
        ludzkość.
        Wyjaśnienia kim były żony Kaina i Abla podaje także Biblia.Sami autorzy Biblii
        a byli to królowie,pasterze,rybacy,urzędnicy,kapłani,lekarz,wódz w sumie 40
        mężczyzn wielokrotnie powtarzali,że nie spisywali własnych myśli lecz myśli
        Boga.II Samuela 23:2, Izajasza 22:15,
        Pogląd że Biblia jest Słowem Bożym nie ludzkim znajduje uzasadnienie w tym,że
        odpowiada na pytania na które zna odpowiedż tylko Bóg.Wyjaśnia dlaczego rządy
        ludzkie nie mogą ustanowić trwałego pokoju,poza tym zapowiada jaka przyszłość
        czeka ziemię i jej mieszkańców.Są to sprawy nad którymi zastanawia się każdy
        myślący człowiek.
        --
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
        • chelseaa Re: Biblia wspólne dzieło Boga i człowieka 21.09.05, 21:55
          Biblia jest wspólnym dziełem Boga i człowieka.
          Oczywiście Bóg i człowiek nie są autorami w tym samym znaczeniu i pod tym
          samym względem.
          Również to nie jest dzieło zbiorowe Boga i człowieka.
          Nie jest też tak , że treść pochodzi od Boga a forma od człowieka.
          Biblia nie jest też dziełem czysto ludzkim , ponieważ żadne dzieło człowieka
          nie jest wolne od możliwości błędu np. w mowie ludzkiej.
          Człowiek nie był też zwykłym instrumentem w ręku Boga ,na którym Duch śW.
          wygrywa melodię orędzia o zbawieniu.
          Autor biblijny był w pełni wolny: natchnienie biblijne nie niwelowało bowiem
          ani osobowości, inteligencji, wykształcenia a jedynie wzmocniło jego
          umysł ,wolę ,może nawet wzrok i słuch , wyobrażnię , pamięć , podziałało też na
          taki organ jak ręka , którą spisano i utrwalono te treści , które Bóg sobie
          zaplanował i w formie jakiej zamierzył.
          Poza tym Sine ullo errore , czyli Pismo św. jest wolne od błędu , a nawet od
          takiej możliwości.A jest Święte ponieważ jast natchnione , a ponieważ jest
          świadectwem Boga , dlatego tak jak On jest nieomylne. I przez to staje się
          fundamentem normatywności , a jego treść to istota i żródło wiary i norm.
          • grgkh Biblia wspólne dzieło człowieka 22.09.05, 11:18
            > Autor biblijny był w pełni wolny:
            > natchnienie biblijne nie niwelowało
            > bowiem ani osobowości, inteligencji,
            > wykształcenia a jedynie wzmocniło jego
            > umysł ,wolę ,może nawet wzrok i słuch ,
            > wyobrażnię , pamięć , podziałało też na
            > taki organ jak ręka , którą spisano i
            > utrwalono te treści , które Bóg sobie
            > zaplanował i w formie jakiej zamierzył.

            Piszesz "autor biblijny był w pełni wolny", a potem "podziałało też na
            taki organ jak ręka". To był w pełni wolny, czy niezupełnie? Jeśli niezupełnie, to jesteśmy manekinami, marionetkami w rękach Twego Stwórcy. Bawi się nami. Pozbawia nas w jakimś zakresie wolnej woli, każąc coś robić naszymi rękami, zamiast dać to bezpośrednio. I każe nam wierzyć, że zawsze tę wolną wolę mamy. To sprzeczność. nie można rozróżnić z naeszego poziomu, co jest naszą decyzją,a co wpłyewem Boga. Szalejmy więc, bo to Bóg nami kieruje? Czyż nie tak? Aha, nie tak, bo szaleństwo tylko wtedy jest poprawnością, gdy jest korzystne dla Boga. A więc nie chodzi o nic innego jak o korzyść dla Niego.
            Piszesz, że Bóg sobie coś zamierzył. Co? Swoją korzyść, czy nasze życiowe koleje?

            > Pismo św. jest wolne od błędu ,
            > a nawet od takiej możliwości.

            A homonimiczność i wieloznaczność słów? A zmieniające się odcienie znaczeniowe i możliwości interpretacyjne? A tłumaczenia na inne języki, a wersje tych tłumaczeń? Martwe litery nie są znaczeniami, pojęciami z naszych mózgów.
            I najważniejsze - moralne normy obyczajowe są niezależne od religii i pochodzą z procesu wychowania. Żadna religia nie może sobie rościć praw do wyłączności na najlepsze zasady etyki.

            A teraz czytaj z uwagą...

            Twierdzę, że to, co tu napisałem, powstało w mojej głowie pod wpływem natchnienia i MUSISZ to traktować jak pismo święte. Ja tak mówię, bo jestem natchniony przez najprawdziwszą istotę nadprzyrodzoną.

            Czy możesz to zakwestionować?
            • ghost25 Re: Biblia wspólne dzieło człowieka 22.09.05, 11:26

              grgkh napisał;





              Twierdzę, że to, co tu napisałem, powstało w mojej głowie pod wpływem
              natchnienia i MUSISZ to traktować jak pismo święte. Ja tak
              mówię, bo jestem natchniony przez najprawdziwszą istotę nadprzyrodzoną.

              Czy możesz to zakwestionować



              Ja tego nie kwestionuję - dla mnie jesteś guru.Serio.


              --

              "Religia (...) jest największym wrogiem zdolności myślenia.(...) Wiara jest
              największym przekleństwem ludzkości jako całkowite przeciwieństwo i wróg myśli.
            • chelseaa Re: Biblia wspólne dzieło człowieka 22.09.05, 18:39
              grgkh napisał:
              Twierdzę, że to, co tu napisałem, powstało w mojej głowie pod wpływem natchnien
              > ia i MUSISZ to traktować jak pismo święte. Ja tak mówię, bo jestem natchniony
              p
              > rzez najprawdziwszą istotę nadprzyrodzoną.
              >
              > Czy możesz to zakwestionować?
              -----------------
              "... najprawdziwszą istotę nadprzyrodzoną.", czyli Twoja wewnętrzną inspirację
              ---------------------
              grgkh napisał:
              Piszesz "autor biblijny był w pełni wolny", a potem "podziałało też na
              > taki organ jak ręka". To był w pełni wolny, czy niezupełnie ?
              ---------------------
              był wolny w takim sensie jak człowiek obdarzony łaską
              ---------------------
              grgkh napisał:
              Piszesz, że Bóg sobie coś zamierzył. Co? Swoją korzyść, czy nasze życiowe kolej
              > e?
              ---------------------
              "... słowo , które wychodzi z ust moich,
              nie wraca do Mnie bezowocnie
              zanim wpierw nie dokona tego , co chciałem,
              i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa"
              (Iz 55 , 10-11)
              -----------------------
              grgkh napisał:


              A homonimiczność i wieloznaczność słów? A zmieniające się odcienie znaczeniowe
              > i możliwości interpretacyjne? A tłumaczenia na inne języki, a wersje tych
              tłumaczeń?
              ------------------
              wieloznacznośc słów nie wyklucza prawdy , że każde zdanie w Biblii posiada
              tylko jeden sens, ten właściwy. Tym zajmuje się hermeneutyka.
              Poza tym , aby dokładnie określić znaczenie poszczególnych wyrazów trzeba
              również uwzględnić ich etymologię.
              A jeśli chodzi o przekłady i tłumaczenia , to bezbłędny w sensie formalnym jest
              jedynie tekst oryginalny Pisma Św.(hebrajski, aramejski i grecki).
              Natomiast wszystkie inne są bezbłędne jeśli wiernie oddają istotę tego , co
              było pierwotnie wyrażone w tekście oryginalnym.









              • grgkh Re: Biblia wspólne dzieło człowieka 22.09.05, 21:34
                No, mam chwilkę czasu. Zerknąłem na ostatnie posty. Tessa przestała się
                odzywać, chyba ma dużo do przemyślenia. smile

                Wracam do Ciebie z prawdziwą przyjemnością. Mam nadzieję, że czas zrobił swoje
                i już nie jesteś na mnie obrażona (tak bardzo). Fakt zachowałem się ostatnio
                trochę nie tak jak powinien mężczyzna wobec kobiety, z należną jej zwyczajowo
                kurtuazją. smile
                No, cóż, starliśmy się jak dwoje walczących, z pianą na pyskach i krwią w
                oczach, toteż efekty musiały być takie, jakie były. Ja nie żywię już do Ciebie
                urazy za osobiste wycieczki i liczę na podobną reakcję u Ciebie.
                To co? Zawieszenie broni?
                Ustalmy tak, (to jest propozycja) - mówimy TYLKO o temacie dyskusji, bez
                obrażania oponenta, w jakikolwiek sposób, ale wchodzi w to także rzetelne
                argumentowanie. Nie wiem, czy znasz sztuczki erystyczne, które stosują
                nagminnie np. ŚJ, ale także i cała masa innych obrońców prawd niezupełnie
                prawdziwych. Jeśli stosowałaś tego typu triki intuicyjnie, to chciałem Cię
                uświadomić, że w dyskusji ze mną (a mogę się włączyć nagle i niespodziewanie
                zawsze) zostaną one natychmiast odkryte. Moja reakcja może być tylko jedna,
                zaczynam sie nieco denerwować, że przeciwnik gra nieczysto i, być może,
                przestanę byc delikatny, a tylko taki chciałbym zawsze być. Czy chcesz robić ze
                mnie "złego" człowieka? smile))
                Tu masz sznurek do tych sztuczek:
                psphome.dhtml.pl/reguly_erystyka.html
                Zapoznaj sie z nimi nie po to by je stosować, ale by ich unikać i rozpoznawać u
                innych.
                Jesteśmy dobrzy (dla bliźnich), bądźmy więc uczciwi i rzetelni w argumentacji
                podczas sporów z nimi.
                Pamiętaj, że był czas, gdy nam się bardzo miło rozmawiało i niech tak właśnie
                będzie w przyszłości.

                Wracam do odpowiedzi... (dziękuję za Twój wysiłek włożony w formatowanie tekstu)

                > > grgkh napisał:
                > > Twierdzę, że to, co tu napisałem,
                > > powstało w mojej głowie pod wpływem
                > > natchnienia i MUSISZ to traktować
                > > jak pismo święte.
                > > Ja tak mówię, bo jestem natchniony
                > > przez najprawdziwszą istotę
                > > nadprzyrodzoną.
                > > Czy możesz to zakwestionować?

                > "... najprawdziwszą istotę nadprzyrodzoną.",
                > czyli Twoja wewnętrzną inspirację

                Nie "czyli". Dokładnie tak jak napisałem. Nie przekręcaj moich słów. Jeśli nie
                rozumiesz, to zapytaj, ale nie sugeruj tego, czego nie powiedziałem, by tego
                potem, nie daj Boże smile, używać przeciwko mnie. wink

                A teraz spójrz, co wynika z takiej "swobodnej" interpretacji. Odwrócę ją
                przeciwko Tobie. Przyrównałaś istotę nadprzyrodzoną, a więc domyślnie jakiegoś
                boga, do inspiracji w mojej głowie. Jeśli tak by miało być, to MUSISZ się
                zgodzić również z tym, że każdy bóg mógłby być inspiracją, również i ten,
                którego Ty bronisz. Dopuściłaś równoznaczność inspiracji i prawdziwego
                (prawdziwie odczuwanego) boga. Która to sztuczka erystyczna? Hę? smile

                > > grgkh napisał:
                > > Piszesz
                > > "autor biblijny był w pełni wolny",
                > > a potem
                > > "podziałało też na taki organ jak ręka".
                > > To był w pełni wolny, czy niezupełnie ?

                > był wolny w takim sensie jak człowiek
                > obdarzony łaską

                Co to znaczy? Czy Ty to rozumiesz? Bo ja ani w ząb. Do mnie trzeba mówić
                prostymi słowami. Czy ja do Ciebie mówię skomplikowanie?
                Autor był wolny, a więc miał całkowicie wolną wolę, czyli pisać powinien to, co
                sam myśli, a nie być tylko ręką boską (nie tą przysłowiową). A jeśli ktoś
                dostaje od Boga "coś" do mózgu, to już nie ma wolnej woli. Staje się bezwolnym
                wykonawcą. Logicznie myślę? I co do tego może mieć jakaś łaska?

                > > grgkh napisał:
                > > Piszesz, że Bóg sobie coś zamierzył.
                > > Co? Swoją korzyść, czy nasze życiowe
                > > koleje?

                > "... słowo , które wychodzi z ust moich,
                > nie wraca do Mnie bezowocnie
                > zanim wpierw nie dokona tego , co chciałem,
                > i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa"
                > (Iz 55 , 10-11)

                Uważasz, że to jest "na temat"? smile
                Bóg, znając od początku do końca czasu wszystko, wszystko wie. Jesli coś na
                ziemi "idzie źle", to za Jego przyzwoleniem, zgodnie z jego planem. Napisałaś,
                że sobie coś zamierzył. Jeśli tak, to zamierzył sobie również zło. I teraz się
                z krzywym uśmieszkiem przygląda swemu dziełu. Ma satysfakcję. A my, jak te
                ostatnie, ogłupione manekiny pełzamy u Jego stóp, wielbiąc Go za to. W takiej
                jesteś rzeczywistości i nie potrafisz pojąć jej niuansów.
                Mówisz, że On wypuszcza słowo, a ono do Niego wraca "czyniąc". A ja patrzę na
                to, co to "słowo" czyni, porównuję to z Jego wszechogarniającą dobrocią i nie
                mogę się nadziwić, jak mogą istnieć ludzie, którzy tę argumentację "łykają".


                > wieloznacznośc słów nie wyklucza prawdy

                Nie wyklucza? Świetnie. Wtedy jak u Pytii, wszystko można udowodnić. Im
                ciemniej i mniej widać, tym lepiej dla Boga, który w mętnej wodzie mieszka.

                Prawda światła i otwartości się nie boi. Bóg się jej boi, jest więc fałszem.
                Tak mówi mi logika. Możesz to podważyć? (nie uciekaj od odpowiedzi)

                Czy Ty masz coś wspólnego z Tessą? smile
                    • grgkh Moje zasady gry 23.09.05, 10:25
                      Chelseaa, ja chyba Cię naprawdę polubiłem. smile
                      Jakżesz mógłbym Cię traktować jak "worek treningowy", albo straszyć?

                      Chcę Ci przekazać wiedzę. Wiedza, to również uświadomienie pewnych oczywistości. Chcesz rozmawiać? Musimy to robić na pewnych, UCZCIWYCH zasadach. Jeśli je sobie przyswoisz, będzie to korzystne dla Ciebie i tych, z którymi kiedyś zdarzy Ci się rozmawiać, bo najważniejsze jest szukanie prawdy.

                      A prawdy się szuka całe życie. smile

                      Jeśli "na głos", publicznie analizowałem nasze zachowanie, to zrobiłem lepiej, według mnie, niż miałbym elementy tej analizy zachować dla siebie wyłącznie i dalej Tobą jakoś manipulować. Nie chcę tego robić, wolę byś była świadoma, co Ci może grozić, jeśli ktoś inny użyje w stosunku do Ciebie manipulacji, a czytelnicy, którzy zapoznali się z tym tekstem, też odnieśli z niego, być może, jakąś korzyść. To wszystko, to ważne elementy mojego dążenia do prawdy i oddawania innym mojej wiedzy.

                      Rozumiesz?
                      • ghost25 Re: Moje zasady gry 23.09.05, 10:35
                        grgkh napisał:

                        > Chelseaa, ja chyba Cię naprawdę polubiłem. smile
                        > Jakżesz mógłbym Cię traktować jak "worek treningowy", albo straszyć?
                        >
                        > Chcę Ci przekazać wiedzę. Wiedza, to również uświadomienie pewnych oczywistości
                        > . Chcesz rozmawiać? Musimy to robić na pewnych, UCZCIWYCH zasadach. Jeśli je so
                        > bie przyswoisz, będzie to korzystne dla Ciebie i tych, z którymi kiedyś zdarzy
                        > Ci się rozmawiać, bo najważniejsze jest szukanie prawdy.
                        >
                        > A prawdy się szuka całe życie. smile
                        >
                        > Jeśli "na głos", publicznie analizowałem nasze zachowanie, to zrobiłem lepiej,
                        > według mnie, niż miałbym elementy tej analizy zachować dla siebie wyłącznie i d
                        > alej Tobą jakoś manipulować. Nie chcę tego robić, wolę byś była świadoma, co Ci
                        > może grozić, jeśli ktoś inny użyje w stosunku do Ciebie manipulacji, a czyteln
                        > icy, którzy zapoznali się z tym tekstem, też odnieśli z niego, być może, jakąś
                        > korzyść. To wszystko, to ważne elementy mojego dążenia do prawdy i oddawania in
                        > nym mojej wiedzy.
                        >
                        > Rozumiesz?


                        Przestań się już tłumaczyć,wolę czytać twoje posty gdzie czegoś dowodzisz
                        lub przeprowadzasz argumentację danej tezy.Niebawem otworzę nowy wątek
                        gdzie jak podejrzewam będziesz grał "pierwsze skrzypce".




                        --
                        "Religia (...) jest największym wrogiem zdolności myślenia.(...) Wiara jest
                        największym przekleństwem ludzkości jako całkowite przeciwieństwo i wróg myśli.
                        • grgkh Re: Moje zasady gry 23.09.05, 10:41
                          > Przestań się już tłumaczyć

                          A co Ci to przeszkadza? wink

                          > Niebawem otworzę nowy wątek
                          > gdzie jak podejrzewam będziesz
                          > grał "pierwsze skrzypce".

                          Martwi mnie to, bo ostatnio za bardzo wsiąkłem w to forum i zacząłem zawalać inne ciekawe sprawy, np. mniej czytam...
                          • ghost25 Re: Moje zasady gry 23.09.05, 10:48
                            grgkh napisał:

                            > > Przestań się już tłumaczyć
                            >
                            > A co Ci to przeszkadza? wink
                            >
                            > > Niebawem otworzę nowy wątek
                            > > gdzie jak podejrzewam będziesz
                            > > grał "pierwsze skrzypce".
                            >
                            > Martwi mnie to, bo ostatnio za bardzo wsiąkłem w to forum i zacząłem zawalać in
                            > ne ciekawe sprawy, np. mniej czytam...


                            Nie denerwuj się -wcale nie chciałem cię obrażać.Lepiej zajrzyj do wątku
                            "czy są tu pary" i odpowiedz mi.A nowego wątku też nie muszę wcale
                            otwierać,staram się być na luzie i do niczego się nie przywiązywać-chodzi
                            mi o "twórczość" na tym forum.




                            --
                            "Religia (...) jest największym wrogiem zdolności myślenia.(...) Wiara jest
                            największym przekleństwem ludzkości jako całkowite przeciwieństwo i wróg myśli.
                      • chelseaa Re: Twoje zasady gry 23.09.05, 13:06
                        grgkh :Chelseaa, ja chyba Cię naprawdę polubiłem. smile
                        -------------------
                        chyba ? ; )
                        miło mi to słyszeć , bo to chyba pierwsza rzecz której nie jesteś pewien ; )
                        ------------------
                        grgkh : Chcesz rozmawiać? Musimy to robić na pewnych, UCZCIWYCH zasadach
                        ------------------

                        Jednak mam wrażenie ,że Twoje zasady rozmowy wykluczają mój sprzeciw
                        chcesz mnie zdominować , a ja chyba nie mam na to ochoty ; )
                        -----------------
                        grgkh : wolę byś była świadoma, co Ci
                        może grozić, jeśli ktoś inny użyje w stosunku do Ciebie manipulacji
                        -----------------
                        o mnie się nie martw , jestem dużą dziewczynką , jakoś sobie poradzę ; )
                        • grgkh Ogólne zasady gry 23.09.05, 15:00
                          > > chyba ? ; )

                          > miło mi to słyszeć , bo to chyba
                          > pierwsza rzecz której nie jesteś
                          > pewien ; )

                          Nie jesteśmy wciąż tacy sami, bo się zmieniamy, jak każdy przeprogramowujący się automat smile. Nie wiem jaki będę jutro - a może się znów czymś wkurzę? sad "Chyba" opisuje tu element niepewności w stosunku do jutra, pozostała część deklaracji, to uchwycenie stanu emocjonalnego w danej chwili.

                          > Jednak mam wrażenie ,że Twoje zasady
                          > rozmowy wykluczają mój sprzeciw
                          > chcesz mnie zdominować , a ja chyba
                          > nie mam na to ochoty ; )

                          Masz.
                          Czasem jednak zapominasz o zasadach i przekraczasz granicę "uczciwej" gry, może tylko odruchowo. Moja "dominacja", to tylko wymaganie uczciwości. Czy to dużo? Przecież, tak naprawdę, chyba nie jesteś tej zasadzie przeciwna.

                          > > [...] jeśli ktoś inny użyje w stosunku
                          > > do Ciebie manipulacji

                          > o mnie się nie martw ,
                          > jestem dużą dziewczynką ,
                          > jakoś sobie poradzę ; )

                          Ludzie się porozumiewają nie tylko słowami, mową. Są gesty, mimika, mowa ciała, a w zakresie przekazu tekstowego - konteksty, podteksty i różne inne takie. Tak jak w smakach, gdzie na rzeczywiste wrażenia tego zmysłu i zapamiętywane odczucia składają się "bukiety", zawierające także bodźce węchowe, wzrokowe, tak i w rozumieniu sensów istnieje dopełnienie do słów.

                          Widziałem kiedyś bardzo ciekawy program na Discovery Channel. Było tam o bardzo małych dzieciach i ich możliwościach zapamiętywania wzorców, rysów twarzy. Do pewnego wieku niemowlę zapamiętuje ludzi w "inny" sposób niż później, już przez całe życie. Początkowo używane są najprymitywniejsze, najbardziej podstawowe kanały - tak zapewne działa to u zwierząt. Niemowlak zapamiętywał i rozróżniał wielką ilość (bodajże) lemurów różniących się subtelnymi szczegółami rozmieszczenia plam na sierści. Gdy już można było się z nim porozumiewać, w starszym wieku, ta zdolność zanikała, bo była "przesłaniana" innym kanałem selekcyjnym, który zdominował postrzeganie, ale "zapisy" kiedyś w nim dokonane zostawały i mogły być uaktywniane.
                          Coś takiego, taka wielokanałowość istnieje w mowie, która stanowi główny sposób przekazywania treści abstrakcyjnych i rozwijała się u praludzi stymulując rozwój mózgu "pod swoje potrzeby".
                          Mowa gestów, prymitywnych, schematycznych obrazów, istnieje jednaka dla nas i dla zwierząt. Wszyscy rozróżniamy otwartą paszczę (usta) i wyszczerzone zęby jako zagrożenie, chęć ataku, a podobnie jednoznaczne dla całego świata przyrody są inne proste przekazy-obrazy.

                          Wewnątrz samej mowy, tekstu istnieją też takie ukryte, na pozór, bo nie zawsze uświadamiane sobie, przekazy. I wszyscy się nimi posługujemy. Część z nich jest w brutalny sposób wykorzystywana do wpływu na ludzi, do manipulacji. Im więcej będziemy o nich wiedzieli, im częściej będziemy sobie o nich przypominali, tym większą mamy szansę nie podlegać im w bezmyślny sposób.

                          Brońmy się. Wszyscy.
                          smile))
                          • chelseaa Re: Gra wyklucza porozumienie 23.09.05, 20:24
                            Jednak mam wrażenie ,że Twoje zasady
                            rozmowy wykluczają mój sprzeciw
                            chcesz mnie zdominować , a ja chyba
                            nie mam na to ochoty ; )

                            grgkh :Masz.
                            --------------
                            skąd ta pewność ?
                            --------------
                            grgkh : Czasem jednak zapominasz o zasadach i przekraczasz granicę "uczciwej"
                            gry,
                            --------------
                            przykład ?
                            --------------
                            grgkh :Ludzie się porozumiewają nie tylko słowami, mową. Są gesty, mimika,
                            mowa ciała,
                            a w zakresie przekazu tekstowego - konteksty, podteksty i różne inne takie. Ta
                            k jak w smakach, gdzie na rzeczywiste wrażenia tego zmysłu i zapamiętywane odcz
                            ucia składają się "bukiety", zawierające także bodźce węchowe, wzrokowe, tak i
                            w rozumieniu sensów istnieje dopełnienie do słów.
                            --------------------
                            co oznacza , że w necie jesteśmy pozbawieni ok.90 % informacji o rozmówcy
                            --------------------
                            grgkh :
                            Niemowlak zapamiętywał i rozróżniał w
                            ielką ilość (bodajże) lemurów (...)
                            ---------------------
                            ; ))
                            ---------------------
                            grgkh :Wszyscy rozróżniamy otwartą paszczę (usta) i wyszczerzone zęby jako
                            zagrożenie, chęć ataku,
                            ---------------------
                            albo big_grin szczerzenie kłów w uśmiechu
                            ---------------------
                            grgkh : Wewnątrz samej mowy, tekstu istnieją też takie ukryte, na pozór, bo nie
                            zawsze
                            uświadamiane sobie, przekazy.
                            ---------------------
                            jakie przekazy ? podświadomości ?
                            ---------------------
                            grgkh: I wszyscy się nimi posługujemy
                            ---------------------
                            tyle , że niektórzy świadomie


        • seth.destructor Re: Dla mnie tak. 23.09.05, 15:41
          Jeżeli rzeczywiście Biblia jest tylko dziełem człowieka,to żadne konkretne
          rozwiązanie naszych problemów jak głód,wojny ,bezprawie,zanieczyszczenie
          środowiska,zagrożenie nuklearne...itd nie istnieje.Musimy sobie radzić sami jak
          potrafimy licząc na to ,że unikniemy samozagłady.


          >> Nie wiedzialem, ze jest to wszystko uzaleznione od KSIAZKI. Czy nie wydaje
          ci sie, ze waszym, SJ Bogiem stala sie ta ksiega?
          --
          Dei mortis dies irae venit
    • josarna Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 22:10
      Tesso! Czy Ty nie masz większych problemów?!
      Przepraszam wszystkich, ale jestem zbyt prostacka na takie "problemy". Myślę po
      nocach, jak najefektywniej pomóc rodzinie z ósemką zdolnych dzieci, jak
      udźwignąć ciężar opieki na rodziną, starymi ludźmi - i niech mnie diabli wsadzą
      za to do tego Twojego cholernego piekła!
      • chelseaa Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 21.09.05, 22:21
        josarna napisała:

        > Tesso! Czy Ty nie masz większych problemów?!
        > Przepraszam wszystkich, ale jestem zbyt prostacka na takie "problemy". Myślę
        po
        >
        > nocach, jak najefektywniej pomóc rodzinie z ósemką zdolnych dzieci, jak
        > udźwignąć ciężar opieki na rodziną, starymi ludźmi - i niech mnie diabli
        wsadzą
        >
        > za to do tego Twojego cholernego piekła!

        pracujesz w MOPS ?

        • josarna Re: MOPS 21.09.05, 23:27
          Nie. Ja te pieniądze najpierw muszę zarobić, by móc je rozdzielić. Przeczytaj w
          poście z JPII w tytule (o Legionistach Chrystusa) czym m.in. się zajmuję. Do
          tego jeszcze obsługa księgowo-bankowo-decyzyjna drugiej firmy.
          Nie śpię, bo właśnie skończyłam szukać możliwości stypendialnych dla jednego z
          ósemki. Druga panna musi zapłacić za studia, bo bezpłatne (nie-techniczne) są
          tylko dla bogatych!!
          Przepraszam, ale Biblia mnie nic a nic nie obchodzi (choć jest to niezłe
          dzieło filozoficzne, gdyby nie tyle trupów i mściwości Boga).
          • kociak40 Re: MOPS 22.09.05, 02:47
            Pani Tesso!

            Podaje pani jako dowód objawienia biblijnego, że podaje bitwy, jakieś wypadki
            historyczne itd. "Iliada" Homera opisuje Troje i oblężenie tego miasta, udział
            w walkach biorą bogowie, herosi itd. Na podstawie opisów z tego utworu, odkryto
            ruiny Troi, to znaczy, że bogowie też są prawdziwi jak opis podaje? Prawie
            każda legenda zawiera jakąś prawdę, która służy za kanwę autorowi.
            • tessa18 Proroctwa 22.09.05, 07:46
              Wszechmocny Bóg zdolny jest przewidzieć przyszłość.Jaka jest różnica między
              prawdziwym Bogiem a bogami wymyślonymi przez ludzi.Izajasza 41:21-24
              Bóg ma moc wpływać na losy świata i z dużym wyprzedzeniem przepowiada przyszłość.
              W Biblii przepowiedziano jakie mocarstwa światowe będą występować aż do naszych
              czasów.Babilon,Medo-Persja,Grecja,Rzym,Brytania.Opisano Jacy wodzowie będą w
              przyszłości,na przykład Cyrus wymieniony z imienia król Persji,Aleksander
              Macedoński król Grecji.
              Proroctwa te zostały napisane kilkaset lat wcześniej,a nawet tysiące lat
              wcześniej.Kto jak nie Bóg mógł przewidzieć losy świata?

              --
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
          • chelseaa R: Amoralność Biblii ? 22.09.05, 10:01
            josarna napisała:
            Przepraszam, ale Biblia mnie nic a nic nie obchodzi (choć jest to niezłe
            dzieło filozoficzne, gdyby nie tyle trupów i mściwości Boga)
            --------
            Mściwość Boga ? To znaczyłoby , że Biblia jest Księgą amoralną.
            A nie jest z tego prostego powodu , że nigdy nie staje po stronie zła , ani
            też nie tępi dobra.
            Jest taki ksiądz , J.Kudasiewicz , który napisał:"Biblia jest jak słońce ,
            oświeca różne rzeczy - dobre i złe , piękne i brzydkie - sama jednak pozostaje
            czysta ".
            A co do okrucieństw z nakazu i w imię Boga Jahwe, cóż to tylko przypisywanie
            ludzkich słabości , nienawiści i okrucieństwa samemu Bogu.
            Właśnie na tym polega dramat Boga , który wyraża się w wolności człowieka ,
            który odwraca się do Niego tyłem.
            Piszesz o trupach itp.
            Biblia to nie bajka , nie selekcjonuje swoich bohaterów na wyłącznie dobrych ,
            pięknych itp. tak jak czyni to Iliada , czy Odyseja Homera.
            To są fałszywe wyobrażenia o tej Księdze.
            O to chodzi , że Biblia przedstawia całą prawdę o człowieku łącznie z całym
            syfem , którego jest w stanie się dopuścić.
            Opisuje słabości , przewrotność , okrucieństwo.
            Wolę taką Biblię niż jakieś wyretuszowane legendy , które nie przetrwały
            właśnie dlatego , że były wystylizowane.


            • grgkh Re: R: Amoralność Biblii ? 22.09.05, 11:46
              > Mściwość Boga ?
              > To znaczyłoby ,
              > że Biblia jest Księgą amoralną.
              > A nie jest z tego prostego powodu ,
              > że nigdy nie staje po stronie zła ,
              > ani też nie tępi dobra.

              Bóg jest mściwy, bo powiedział to w 1 przykazaniu. Jeśli Bóg ma cechę, którą uznajemy za element zła, to nie może być równocześnie nieskończenie dobry. Nie twierdzę, że Biblia jest amoralna. Coś takiego można by ewentualnie powiedzieć o człowieku, który amoralnie postępuąc robi coś, co z jego zasadami moralnymi może się zgadza, ale nie zgadza się z naszymi. Biblia jest beletrystycznym opracowaniem historii i tyle. Jako kronika uniknęła swobodnie dodawanych, jak w innych mitologiach, naleciałości. Czy to dziwne? Czy nie było innych przekazów, które były w miarę wiernym zapisem wydarzeń, choć nie zawierały "dodatków" związanych z warstwą religijną? To tylko kwestia przyjętych od początku rejestracji tekstu biblii założeń. Były konsekwentnie realizowane i dały spójnie wyglądający efekt. Spójnie - tylko na pierwszy rzut oka, bo sprzeczności w niej jest ogromnie dużo, jak choćby to dobro i boska mściwość.

              > A co do okrucieństw z nakazu
              > i w imię Boga Jahwe,
              > cóż to tylko przypisywanie ludzkich słabości ,
              > nienawiści i okrucieństwa samemu Bogu.

              I dlatego Bóg nie jest winien temu, że wymordował "jak leci", winnych i niewinnych, jak islamski terrorysta, wszystkich niemal ludzi w potopie, poza niezbyt szczęśliwie wybraną rodzinką, bo jeden z jej członków okazał się wredny zaraz po zakończeniu potopu. Z podobnej przyczyny działał bronią masowego rażenia jeszcze wiele razy, zawsze nieskutecznie, bo i tak ludzi moralnie nie wyprostował wszystkich i do końca. Nieudolny i bezsilny, a wszechmocny. Mądry, a nielogiczny i zapalczywy. Po prostu, jak człowiek, bo jest tylko wizją z ludzkich głów. smile
                • grgkh Re: R: Amoralność Biblii ? 22.09.05, 21:56
                  > Skoro wiesz , że Bóg jest mściwy ,
                  > tzn . ,że jednak w Niego wierzysz.

                  Śmiały wniosek. Jednak za odważny, za daleko idący... smile

                  > Właściwie to Ty dużo o Nim wiesz
                  > i to mnie zastanawia...

                  Zadziwiłem Cię? Ja dużo wiem o wszystkim i to jest przyczyna smile
                    • grgkh Re: R: Amoralność Biblii ? 23.09.05, 11:29
                      > > Zadziwiłem Cię?
                      > > Ja dużo wiem o wszystkim
                      > > i to jest przyczyna smile

                      > i Twój problem...

                      To żaden problem dla mnie. Może czasem być problemem dla mojego oponenta.

                      Wiedzieć, to przyjemność, nie sądzisz? smile
                  • luty10 Re: R: Amoralność Biblii ? 22.09.05, 23:51
                    grgkh napisał:

                    >
                    > Zadziwiłem Cię? Ja dużo wiem o wszystkim i to jest przyczyna smile

                    zgadzam sie poniekad z Toba, ale zadam Ci pytanie...
                    czy w Twoim zyciu zdazylo sie kiedykolwiek cos,
                    czego w zaden racjonalny sposob nie mozesz wytlumaczyc?
                    • luty10 Re: R: Amoralność Biblii ? 23.09.05, 00:00
                      luty10 napisał:

                      > grgkh napisał:
                      >
                      > >
                      > > Zadziwiłem Cię? Ja dużo wiem o wszystkim i to jest przyczyna smile
                      >
                      > zgadzam sie poniekad z Toba, ale zadam Ci pytanie...
                      > czy w Twoim zyciu zdazylo sie kiedykolwiek cos,
                      > czego w zaden racjonalny sposob nie mozesz wytlumaczyc?

                      przepraszam- ma byc 'zdarzylo'
                    • grgkh Cud? 23.09.05, 15:09
                      Tak. Jeden raz. Ale szybko "oprzytomniałem".

                      Grałem w pewną odmianę tetrisa i przez NIEPRAWDOPODOBNIE długi czas wpadały mi klocki idealniejsze niż mogłbym sobie je wymarzyć. Początkowe zdumienie narastało i narastało, świat się odrealniał, bo działo się coś WBREW wszystkiemu. Ważny był ten chwilowy stan psychiki - z jednej strony świat, który jest logiczny i z drugiej kompletna alogiczność jakiejś sytuacji, złamanie zasady przyczynowości, czy jakiejś innej.

                      Wspominam to sobie czasem z uśmieszkiem. Racjonalność zwyciężyłą, ale chyba wiem "jak to jest", gdy się zaczyna wierzyć w cud. smile))

                      I wiem, jeszcze solidniej, że cudów nie ma.
                      • luty10 Re: Cud? 23.09.05, 15:43
                        grgkh napisał:

                        > Tak. Jeden raz. Ale szybko "oprzytomniałem".
                        >
                        > Grałem w pewną odmianę tetrisa i przez NIEPRAWDOPODOBNIE długi czas wpadały
                        mi
                        > klocki idealniejsze niż mogłbym sobie je wymarzyć. Początkowe zdumienie
                        narasta
                        > ło i narastało, świat się odrealniał, bo działo się coś WBREW wszystkiemu.
                        Ważn
                        > y był ten chwilowy stan psychiki - z jednej strony świat, który jest logiczny
                        i
                        > z drugiej kompletna alogiczność jakiejś sytuacji, złamanie zasady
                        przyczynowoś
                        > ci, czy jakiejś innej.
                        >
                        > Wspominam to sobie czasem z uśmieszkiem. Racjonalność zwyciężyłą, ale chyba
                        wie
                        > m "jak to jest", gdy się zaczyna wierzyć w cud. smile))
                        >
                        > I wiem, jeszcze solidniej, że cudów nie ma.

                        tez kiedys przydarzyla mi sie podobna historia...
                        dzieckiem jeszcze bedac, w kiosku ruchu kupilem los, wygralem 100zl.
                        postanowilem grac dalej, ale cos mi mowilo, ze nie w tym kiosku...
                        poszedlem do nastepnego i ...wygralem kolejne 100zl...
                        szedlem sobie od kiosku do kiosku i wygrywalem po 100 zl...
                        kiedy w wygralem 40zl, wiedzialem, ze passa sie skonczyla...poszedlem do domu...
                        wygralem tego dnia 740zl...

                        nie uwazam tego w zadnym wypadku za cud...smile)

                        jestem czlowiekiem racjonalnym do szpiku kosci...

                        ale zdarzylo mi sie cos innego, czego w zaden sposob nie moge wyjasnic...

                        napisales o sobie, ze duzo wiesz, moze pomozesz mi w wyjasnieniu tej zagadki...

                        otoz, pewnego dnia jechalem samochodem...byla to ulica jednokierunkowa,
                        w oddali widzialem zmieniajce sie na skrzyzowaniu swiatlo...mialem zielone,
                        wiec docisnalem gaz, zeby zdazyc, zanim zmieni sie na zolte...na pelnym gazie
                        wjechalem na skrzyzowanie i bedac juz prawie w polowie skrzyzowania uslyszalem
                        krzyk - stoj!!!
                        odruchowo, z calej sily, nacisnalem pedal hamulca, wrylem sie w asfalt...
                        nerwowo obejrzalem sie wokol...nikogo...i w tej wlasnie chwili, przed maska
                        przelecial samochod z taka szybkoscia, ze dech mi zaparlo...przejechal czerwone
                        swiatlo...odetchnalem gleboko... chcialem juz przelozyc noge z hamulaca na gaz,
                        kiedy ten sam glos, spokojniej juz nieco, powtorzyl -stoj...stalem wg
                        polecenia, przed moja maska przelecial drugi samochod z kogutem na magnes,
                        kierowca, machnal cos tam w moim kierunku...zbaranialem...
                        rozejrzalem sie i wolno opuscilem skrzyzownie...

                        w samochodzie bylem sam, na ulicy pustki, na skrzyzowaniu zadnych samochodow,
                        dzieki Bogu...
                        a glos ten dochodzil z mojej glowy...

                        jakbys to wyjasnil...?
                        • grgkh Dziwny jest ten świat :) 25.09.05, 00:07
                          Pytasz mnie, jak bym to wyjaśnił...

                          Powinieneś zapytać raczej kogoś stojącego bliżej medycyny. Moja wiedza jest
                          wyrywkowa i często "popularnonaukowa", tzn. brak mi znajomości terminów
                          fachowych. Robię sobie prywatnie jakieś "odkrycia", które są dla fachowców
                          chlebem powszednim, oczywistością, a dzieje się tak, bo szukam zależności
                          pomiędzy zmieniającymi się wielkościami, posługuję się analogiami i to się
                          świetnie sprawdza, bo świat jest policzalny wszędzie, wszystko ma jakieś
                          wartości, jest większe-mniejsze, i jest matematyką, wzorami, funkcjami. Wzory,
                          te uproszczone, można wyczuwać intuicyjnie. Jak coś pchniesz mocniej, to poleci
                          dalej. Jak kichniesz mocniej, to masz szansę zarazić więcej ludzi swoim
                          katarem. Jak zwiększysz wysiłek, to się więcej nauczysz. Jak będziesz
                          mądrzejszy, to więcej wiedzy przekażesz innym. Wszystko, to liczby...

                          Intuicja, to używanie znanych, prostych zależności: przyczyna-skutek,
                          przenoszonych poza "nakładką" czucia świadomego. Idąc nie myślisz, którą nogę
                          masz postawić i jakimi mięśniami poruszyć. Czy to jest intuicja? Działamy
                          automatycznie. Bodziec - reakcja. Gdy idziesz i pojawia się przeszkoda, to ją
                          omijasz, reagujesz. Myślisz dopiero później, kilkaset mimisekund po podjęciu
                          rzeczywistej decyzji. Myślenie skutkowe jest ILUZJĄ, taką nakładką, na tyle
                          zsynchronizowaną z biegiem zdarzeń, że nie mamy szans zobaczyć dysonansu
                          powstającego z wyprzedzania myślenia przez decyzje.

                          Wiele z tego, co się dzieje wokół nas, jest świetnym przewidywaniem tego, co ma
                          nastąpić. Nie zauważamy niezwykłości tego, że gdy spada szklanka, to ją
                          chwytamy w locie ratując przez stłuczeniem, że gdy spada nóż, to nasz system
                          bodżcowo-reagujący zdąży skalkulować, czy warto go łapać, bo trzeba by było
                          chwycić za niebezpieczne ostrze, a potrafimy odsunąć stopę tkwiącą na końcu
                          toru lotu tego noża. Przewidujemy i działamy... nie myśląc, a myślenie
                          przychodzi dopiero moment póżniej.

                          Ty też przewidziałeś.

                          Kątem oka zauważyłeś ruch. Reszta odbyła się w warstwie, która jest naprawdę
                          nami, jest tym, co prawie wyłącznie, jako "jedyne" mają zwierzęta nie
                          posiadające jaźni, swojego abstrakcyjnego "ja" - interfejsem organizm-
                          środowisko. Warstwa myśląca nie nadążyła za biegiem wypadków i "dorobiła"
                          resztę. Zrobiła to trochę "na chama", z grubsza, łatając dziurę, uzupełniając
                          lukę. smile

                          Tak, luty10, jesteśmy automatami i w takich momentach to niesłychanie wyraźnie
                          widać. Trudno sobie powiedzieć - mnie nie ma. A jednak. Jesteśmy zlepkiem
                          pojęć, modeli, abstrakcji.

                          Przeczytaj KONIECZNIE "Maszynę memową" - można to kupić w sieci, ale jeśli
                          chcesz, to mam spory kawał książki w skanie, może się dogadamy i Ci podeślę,
                          choć zostałem ostatnio opieprzony, że tak nie wypada, że to łamanie praw
                          autorskich itd.

                          Ta książka i zawarte w niej treści to podsumowanie wysiłku całego tłumu
                          badaczy, zwarta i klarowna hipoteza, a tak przekonująca, że nie można znaleźć
                          niczego, co by ją mogło podważyć. Jest bardzo ważna (hipoteza, nie książka) i
                          warto szukać każdej okazji, by ją jak najszybciej upowszechniać.

                          Kiedyś będzie, równolegle z darwinizmem, tłumaczyła wszystkim ludziom -
                          "kim", "skąd" i "dlaczego" jesteśmy.
            • josarna Re: R: Amoralność Biblii ? 22.09.05, 22:36
              Według mnie Bóg, który morduje dzieci, pastwi się nad Hiobem i jego rodziną
              JEST POTWOREM i tyle. Stwierdziłam to jeszcze jako bezczelne dziecko i na razie
              nikomu nie udało się mnie przekonać, że jest inaczej. Może gdzieś jest inny
              Bóg, Bóg pana Kociaka (smile), czyli siła sprawcza wszystkiego, ale ten biblijny
              jest zupełnie bez sensu. Oczywiście nadal uważam, że w Biblii jest parę
              dobrych "złotych myśli" i że opowieści są oparte na jakichś wydarzeniach (bo
              niby na czym?), ale żeby znów tak strasznie brać sobie to wszystko do serca?! Z
              Biblią, czy bez niej, każdy średnio myślący człowiek dobrze wie, jak żyć, a
              głupiemu i tak nic nie pomoże.
          • tessa18 Re: MOPS 22.09.05, 15:14
            Josarno,starasz się pomóc jak możesz licznej rodzinie.To się chwali.Ale pomyśl
            ile na świecie jest takich rodzin,pomożesz jednemu a dziesięciu innych wyciąga
            ku tobie rękę.Na całym swiecie codziennie umiera z głodu tysiące dzieci,a bogate
            kraje pławią się w zbytku.To jest smutny obraz naszego świata.
            Jakie jest rozwiązanie tego problemu?
            Bóg położy kres ubóstwu,niesprawiedliwości,
            on to obiecał i to zrealizuje.Warto się coś o tym dowiedzieć i nie liczyć TYLKO
            na własne siły.
            --
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
            • josarna Re: MOPS 22.09.05, 15:50
              tessa18 napisała:

              "Bóg położy kres ubóstwu,niesprawiedliwości, on to obiecał i to zrealizuje."

              Tesso! Wybacz, ale jesteś OPĘTANA! Jeśli chcesz, to leż sobie, czytaj w kółko
              Biblię i czekaj na spełnienie obietnic Twojego Boga (co NIGDY nie nastąpi!).
              Ja wolę pracę i piekło, do którego już dawno jestem zapisana pierwsza w
              kolejce - mam nadzieję, że w dobrym towarzystwie. Nie interesuje mnie niebo
              pełnego pychy Boga, który wpuszcza tam tylko lizusów. Nic nie musi się robić,
              tylko wkuć Biblię i codziennie zapewniać Boga o swoim oddaniu. OHYDA!
              Muszę gnać do miasteczka po leki dla staruszka.
    • ghost25 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 22.09.05, 11:16

















      Twierdzisz,że Biblia powstała z Bożej inspiracji.Piszesz,że Biblia zawiera
      proroctwa.Jak zatem wytłumaczysz jedno z pierwszych niespełnionych proroctw
      syna samego Boga,o bliskim końcu świata.

      Wprawdzie Jezus synoptyczny unikał dokładnego określenia terminu końca
      świata,to jednak był przekonany,że dotychczasowa era świata minęła i że
      niektórzy spośród jego uczniów "nie zaznają śmierci,aż ujrzą królestwo
      Boże przychodzące w mocy" Że nie zakończą swej misji w Izraelu "nim przy-
      jdzie syn człowieczy" - Że krew proroków będzie pomszczona na tym pokoleniu

      Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie,aż się to wszystko
      stanie - mówi Jezus.

      Jezus przekazuje apostołom:Gdy was prześladować będą w tym mieście uciekajcie
      do innego.Zaprawdę powiadam wam:-Nie zdążycie obejść miast Izraela,zanim
      przyjdzie syn człowieczy.Mt.10.23

      Minęło 2000 lat i nic takiego co głosił nie stało się.Dlaczego?







      --
      "Religia (...) jest największym wrogiem zdolności myślenia.(...) Wiara jest
      największym przekleństwem ludzkości jako całkowite przeciwieństwo i wróg myśli.
      • ghost25 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 22.09.05, 13:59

        Tesso - dlaczego nie odpowiadasz na mój post odnośnie niespełnionego
        proroctwa syna Bożego? Zaczynam się dopiero rozgrzewać następne pytania
        będą trudniejsze.




        --
        "Religia (...) jest największym wrogiem zdolności myślenia.(...) Wiara jest
        największym przekleństwem ludzkości jako całkowite przeciwieństwo i wróg myśli.
      • tessa18 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 22.09.05, 15:01
        Przyjście królestwa miało być sprawą odległą.Gdy jego uczniowie pytali Jezusa
        kiedy ono nastanie Jezus im odpowiedział,że nie nastąpi to za ich czasów.DzAp
        1:7."Nie wasza to rzecz..."
        Wcześniej mówił,że musi nastać odstępstwo od wiary opowiedział im przypowieść o
        pszenicy i chwastach.Miały one róść razem aż do czasu końca.
        Słowa które cytujesz o przyjściu Jezusa w chwale spełniły się za życia
        apostołów.Nie oznaczało to nastania królestwa tylko dotyczyło wizji przemienienia
        na górze gdy ukazał się im Mojżesz i Eliasz .Jezus wtedy ukazał się im w chwale
        królestwa.Jego szaty zajaśniały niezwykłym blaskiem.Ta właśnie wizja była
        spełnieniem tych słów.
        Następny cytat który przytaczasz ,że nie obejdą wszystkich miast Izraela jak to
        się stanie.Co miał na myśli? Miał na myśli zburzenie Jeruzalem w 70 rne.Będąc na
        górze uczniowie go pytali kiedy to nastąpi.Mateusza 24:1-3
        W ten sposób krew proroków została pomszczona na tym pokoleniu ,większość
        zginęła ,pozostali zostali wzięci przez Rzymian do niewoli.
        To proroctwo Jezusa ma dwa spełnienia.Jedno wtedy w 70 roku gdy Rzymianie
        oblegli Jerozolimę i zburzyli świątynię,drugie spełnienie jest jeszcze przed
        nami.Obecnie też głosi się dobrą nowinę i nie zdołamy dotrzeć do wszystkich
        ludzi jak to się stanie.Co? Bitwa Armagedonu.
        --
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
        • luty10 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 22.09.05, 16:30
          Wcześniej mówił,że musi nastać odstępstwo od wiary opowiedział im przypowieść o
          > pszenicy i chwastach.Miały one róść razem aż do czasu końca.

          rozroznianie ludzi na przydatnych i chwasty jest 'obelga' dla Boga...


          W ten sposób krew proroków została pomszczona na tym pokoleniu ,większość
          > zginęła ,pozostali zostali wzięci przez Rzymian do niewoli.

          przez kogo pomszczona...?

          Obecnie też głosi się dobrą nowinę i nie zdołamy dotrzeć do wszystkich
          > ludzi jak to się stanie

          i co stanie sie z tymi ludzmi, do ktorych nie dotrzecie...?
          • tessa18 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 23.09.05, 08:14
            Jezus opowiedział tą przypowieść o pszenicy i chwastach.Pszenica miała być
            zebrana do spichrza a chwasty spalone.Jak KK rozumie tą przypowieść?
            Kto pomści krew proroków przeczytaj Rzymian 12:19,Objawienie 6;9-11
            Co się z nimi stanie osądzi Bóg.
            --
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
            • ghost25 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 23.09.05, 08:29


              Tesso,odpowiedz mi krótko- czy Jezus pomylił się mówiąc o bliskim nadejściu
              końca świata-"rychłym nadejściu królestwa bożego" i przyjścia w chwale
              syna człowieczego (Jezusa) jeszcze za życia apostołów,czy też się nie
              pomylił.




















              --
              "Religia (...) jest największym wrogiem zdolności myślenia.(...) Wiara jest
              największym przekleństwem ludzkości jako całkowite przeciwieństwo i wróg myśli.
        • ghost25 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 22.09.05, 18:29
          tessa18 napisała:

          > Przyjście królestwa miało być sprawą odległą.Gdy jego uczniowie pytali Jezusa
          > kiedy ono nastanie Jezus im odpowiedział,że nie nastąpi to za ich czasów.DzAp
          > 1:7."Nie wasza to rzecz..."
          > Wcześniej mówił,że musi nastać odstępstwo od wiary opowiedział im przypowieść o
          > pszenicy i chwastach.Miały one róść razem aż do czasu końca.
          > Słowa które cytujesz o przyjściu Jezusa w chwale spełniły się za życia



          Tesso to twoja interpretacja,odpowiem ci póżniej za dużo wątków mam otwartych.



          > apostołów.Nie oznaczało to nastania królestwa tylko dotyczyło wizji przemienien
          > ia
          > na górze gdy ukazał się im Mojżesz i Eliasz .Jezus wtedy ukazał się im w chwale
          > królestwa.Jego szaty zajaśniały niezwykłym blaskiem.Ta właśnie wizja była
          > spełnieniem tych słów.
          > Następny cytat który przytaczasz ,że nie obejdą wszystkich miast Izraela jak to
          > się stanie.Co miał na myśli? Miał na myśli zburzenie Jeruzalem w 70 rne.Będąc n
          > a
          > górze uczniowie go pytali kiedy to nastąpi.Mateusza 24:1-3
          > W ten sposób krew proroków została pomszczona na tym pokoleniu ,większość
          > zginęła ,pozostali zostali wzięci przez Rzymian do niewoli.
          > To proroctwo Jezusa ma dwa spełnienia.Jedno wtedy w 70 roku gdy Rzymianie
          > oblegli Jerozolimę i zburzyli świątynię,drugie spełnienie jest jeszcze przed
          > nami.Obecnie też głosi się dobrą nowinę i nie zdołamy dotrzeć do wszystkich
          > ludzi jak to się stanie.Co? Bitwa Armagedonu.


          --
          "Religia (...) jest największym wrogiem zdolności myślenia.(...) Wiara jest
          największym przekleństwem ludzkości jako całkowite przeciwieństwo i wróg myśli.
          • kociak40 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 23.09.05, 00:00
            Ja podam przykład konkretny jak może żle wpłynąć ślepa wiara w wersji
            Armagedonu, tak głoszonego przez ŚJ.
            Rok 1973, to czas gdy byłem studentem, bezpośrednio Vis a vis, mieszkało
            małżeństwo, czynni ŚJ. Ludzie bardzo porządni, żadnych zastrzeżeń. Właśnie
            ten sąsiad stale dyskutowal ze mną i twierdził, że nie ukończe studiów (1976r),
            trud mój jest daremny, bo 1975r. ma być Koniec Świata, Armagedon, zapowiadany
            i przekazywany (prawie dowiedziony i rozszyfrowany w terminie przez ŚJ).
            Sąsiad miał różne pisemka o tym temacie (Przebudzcie się, Strażnica) i dawał mi
            je do czytania. Tam były opisy, dowody na to, obrazowe przedstawianie jak pociąg
            spada w otchłań itd. Zdaniem sąsiada, nie ma co już studiować, trzeba
            zapoznawać się z Biblią i przygotowywać do Argamedonu. Można zrobić założenie,
            że przekonał mnie, nie chodzę już na wykłady, zaczynam chodzić na spotkania
            polegające na studiowaniu Biblii i co? Nie zostaje inżynierem, nie mam
            wykształcenia, mam za to znajomość Biblii i brak Argamedonu. Czekałaby mnie
            ciężka praca fizyczna i wielka rozterka, że przerwałem naukę i zmarnowałem sobie
            życie. Taka byłaby "korzyść". W roku 1976, ten sąsiad powiedził, że to zbyt
            nadgorliwi ŚJ, źle wyliczyli, tylko tyle, taka "mała" pomyłka.
            • tessa18 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 23.09.05, 08:41
              Zmarnował pan szansę poznania prawdy,a jest to bezcenny skarb.Jezus podał
              przypowieść o człowieku który gromadził skarby na ziemi a nie był bogaty u Boga.
              Co się stało z tym człowiekiem? Pobudował większe spichrze aby pomieścić swe
              bogactwo,ale Bóg mu powiedział:jeszcze dziś umrzesz.Czyje będzie to co
              zgromadziłeś? Co ci pomoże to bogactwo? Co się stanie z twoim życiem?
              Czy uważa pan poznanie Boga za zmarnowanie sobie życia?
              Wielu Świadków ma wyższe wykształcenie,wielu nie ma tego wykształcenia.Czy to
              znaczy że nie mogą znależć pracy? Okazuje się,że obecnie na zachodzie jest
              nadprodukcja ludzi z wyższym wykształceniem a brak robotników,spawaczy,ślusarzy
              i fachowców w danej dziedzinie.Być może dojdzie do tego,że wszyscy będą chcieli
              siedzieć za biurkiem i rządzić a pracować nie będzie komu.

              --
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
              • josarna Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 23.09.05, 09:21
                Tesso, lecz się zanim będzie za późno! P.Kociak tłumaczy Ci, że Świadkowie
                Jehowy już w 1975 roku zapowiadali koniec świata, a Ty o jakiejś "prawdzie" i
                ślusarzach! Choć raz odpowiedz konkretnie na pytanie: dlaczego co jakiś czas
                zapowiadacie, że to już będzie koniec i podobne banialuki. Za mojego życia już
                kilkakrotnie to słyszałam. Słyszałam też o osobach, które rzeczywiście rzuciły
                studia przez Wasze brednie. Opamiętaj się zanim zrobią z Ciecbie wariata (choć
                chyba już zrobili...).
        • ghost25 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 23.09.05, 07:44
          tessa18 napisała:

          > Przyjście królestwa miało być sprawą odległą.Gdy jego uczniowie pytali Jezusa
          > kiedy ono nastanie Jezus im odpowiedział,że nie nastąpi to za ich czasów.DzAp
          > 1:7."Nie wasza to rzecz..."
          > Wcześniej mówił,że musi nastać odstępstwo od wiary opowiedział im przypowieść o
          > pszenicy i chwastach.Miały one róść razem aż do czasu końca.
          > Słowa które cytujesz o przyjściu Jezusa w chwale spełniły się za życia
          > apostołów.Nie oznaczało to nastania królestwa tylko dotyczyło wizji przemienien
          > ia
          > na górze gdy ukazał się im Mojżesz i Eliasz .Jezus wtedy ukazał się im w chwale
          > królestwa.Jego szaty zajaśniały niezwykłym blaskiem.Ta właśnie wizja była
          > spełnieniem tych słów.
          > Następny cytat który przytaczasz ,że nie obejdą wszystkich miast Izraela jak to
          > się stanie.Co miał na myśli? Miał na myśli zburzenie Jeruzalem w 70 rne.Będąc n
          > a
          > górze uczniowie go pytali kiedy to nastąpi.Mateusza 24:1-3
          > W ten sposób krew proroków została pomszczona na tym pokoleniu ,większość
          > zginęła ,pozostali zostali wzięci przez Rzymian do niewoli.
          > To proroctwo Jezusa ma dwa spełnienia.Jedno wtedy w 70 roku gdy Rzymianie
          > oblegli Jerozolimę i zburzyli świątynię,drugie spełnienie jest jeszcze przed
          > nami.Obecnie też głosi się dobrą nowinę i nie zdołamy dotrzeć do wszystkich
          > ludzi jak to się stanie.Co? Bitwa Armagedonu.





          Tesso,przepraszam ale manipulujesz.

          Przyjście królestwa miało być sprawą odległą.Gdy jego uczniowie pytali Jezusa
          > kiedy ono nastanie Jezus im odpowiedział,że nie nastąpi to za ich czasów.DzAp
          > 1:7."Nie wasza to rzecz.


          Cytat,który przytoczyłaś owszem pochodzi z Dz.A.-jest odpowiedzią na pytamie
          "Panie czy ty w tym czasie odbudujesz królestwo Izraela? Dz.Ap.1.6
          A w 1.4 Dz.Ap.-Jezus mówi Apostołom,nie oddalajcie się z Jerozolimy,lecz
          oczekujcie obietnicy Ojca,o której słyszeliście ode mnie.

          O jakiej obietnicy mówi? "o nastaniu królestwa Bożego tu na ziemi.
          To było proroctwo apokaliptycznej wizji końca świata,który istniał
          a nastanie nowego i przyjśćie Syna Człowieczego.

          Jezus był przekonany,że dotychczsowa era istnienia świata minęła i że
          niektórzy spośród jego uczniów " nie zaznają śmierci,aż ujrzą królestwo
          Boże przychodzące w mocy" -" Że krew proroków będzie pomszczona na tym
          plemieniu. Wreszcie mówi: " Nie przeminie to pokolenie,aż się to wszystko
          stanie" - o jakim pokoleniu więc mówi?

          O nadzieji na szybki powrót Jezusa(która się nie spełniła do dzisiejszych
          czasów) mówi wiele dokumentów wczesnochrześcijańskich w obrębie Nowego
          Testamentu i poza nim." Marana tha"- przyjdz nasz Panie to był modlitewny
          apel pierwszych chrześcijan.Niezmordowanie patrzyli w niebo,gdzie spodziewali
          się się ujrzeć Jezusa w ludzkiej postaci.Patrzą i czekają do dzisiaj na
          przyjście królestwa Bożego i Jezusa a minęło już 2000 lat.
          Jezus jeżeli przyjdzie teraz to chyba w "glanach"

          W następnym poście napiszę,że przewidywanie końca świata przez pierwszych
          chrześcijan nie było niczym nowym miało pogański rodowód.Ustosunkuję się
          też do pozostałej części twojego postu.









          --
          "Religia (...) jest największym wrogiem zdolności myślenia.(...) Wiara jest
          największym przekleństwem ludzkości jako całkowite przeciwieństwo i wróg myśli.
          • tessa18 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 23.09.05, 08:31
            Czy w tym czasie odbudujesz królestwo Izraela? Liczyli na to,że nastanie to za
            ich życia.Ale Jezus im odpowiedział:"Nie wasza to rzecz poznać czasy i pory
            które Ojciec objął swą władzą orzekania".
            Czy uczniowie byli tego świadomi? Tak,bo Paweł póżniej w trosce o zbór pisał o
            swoich odejściu,czyli śmierci.Jednocześnie wiedział,że po jego śmierci nastanie
            odstępstwo od prawdziwej wiary.
            Dzieje Apostolskie 20:30,II Tesaloniczan 2:3,I Tymoteusza 4:1
            "Ja wiem,że po moim odejściu wejdą między was ciemięskie wilki i nie będą czule
            obchodzić sie z trzodą a spośród was samych powstaną ludzie mówiący rzeczy
            przewrotne aby pociągnąć za sobą uczniów".Dz Ap.20:29,30
            Tak więc sami apostołowie wiedzieli,że nastanie Dnia Pańskiego jest sprawą
            odległej przyszłości.Miało najpierw nastać ODSTĘPSTWO od wiary.
            --
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
            • ghost25 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 23.09.05, 09:44







              Oczekiwanie bliskiego końca świata nie było specyficznie chrześcijańskim
              zjawiskiem.To wierzenie w istocie pokrywało się z póżnojudaistyczną
              eschatologią,tj.nauką o "rzeczach ostatnich"(eschata)o końcu świata
              i odtworzeniem go w lepszym kształcie.

              Ład świata,który się znalazł pod wpływem szatana,dawny eon('olam ha-ze)
              miałby zostać zastępiony przez inny czas świata,nowy eon ('olam ha-ba')
              smutną terażniejszość miałaby przerwać kosmiczna katastrofa i na Ziemi
              miałoby rozpocząć swe istnienie królestwo Boże,eon basileia theou,malkut
              Jahwe,nie w życiu duchownym,lecz naprawdę,namacalnie i rychło.

              Ta apokaliptyczna eschatologia póżnego judaizmu pozostała jednak pod
              wpływem innych religii.Wchłonęła ona pradawne mity orientalne,zwłaszcza
              wiele irańskich,ale również elementy babilońskie i egipskie.

              Nauka o bliskim królestwie Bożym odegrała istotną rolę zwłaszcza
              w zwiastowaniu Zaratustry (pomiędzy 1000 a 600 p.n.e.)Wszystko wskazuje
              na to,że Zaratustra spodziewał się- podobnie jak Jezus- urzeczywistnienia
              królestwa Bożego jeszcze za życia.A gdy ta nadzieja okazała się płonna
              zwolennicy Zaratustry nie porzucili jej,co dokładnie odpowiada zachowaniu
              uczniów Jezusa.

              Jako oczekiwany zbawca i syn boga,jako ten,którego panowanie miało rozpocząć
              nową erę,czczony był asyryjski król Asurbanipal(668-662 p.n.e.)
              "Dzieci śpiwają,kobiety rodzą łatwo,chorzy odzyskują zdrowie,starcy poruszają
              się żwawo,głodni,zostają nasyceni,a nadzy przyodziani" Jego kapłani cieszą
              się "Czas się wypełnił"

              Takie wizje trafiły jako idea Mesjasza,której nieizraelickiego pochodzenia
              dowiedziono już dawno - do Starego Testamentu,w którym Izajasz oczekiwał
              zbawiciela z rodu Dawida.Faryzejska wiara w zmartwychwstanie przyjęta
              przez chrześcijan nie była wiarą żydowską. Pojawia się ona po raz pierwszy
              u proroka Ezechiela,któremu są już również znane obce poglądy eschatologiczne
              i który co znamienne pisał w okresie niewoli babilońskiej.

              W ostatnich wiekach ery przedchrześcijańskiej judaistyczna wiara w bliski
              koniec poświadczana jest niejednokrotnie.Prorocy zapowiadali ją zawsze
              sojemu pokoleniu a przynajmniej na niedaleką przyszłość.
              Esseńczycy prorokowali taką katastrofę całego świata,całej generacji wówczas
              żyjącej.Już oni podawali się za "ostatnie pokolenie" i uważali,że
              "dobiegają końca swoich dni"

              Póżnojudaistyczne apokalipsy,również świadczą o spodziewaniu się bliskiego
              końca świata i związanych z nim okropności.
              Najistotniejsza z owych objawień,księga Daniela (napisana została ok.160 roku
              przed Chrystusem)włączona do ST.ponadto księgi Enocha,Barucha,Ezry powstały
              w okresie przed i po życiu Chrystusa,jako pochodne proroctw starotestament.

              W tym ciągu mieści się Jezus,który kontynuował apokaliptykę póżnojudaistyczną.
              I treściowo i formalnie to,co mówi Jezus,pozostaje pod wpływem księgi
              Daniela,jeszcze bardziej pod wpływem księgi Enocha,zawierającej mnóstwo
              śladów mitów staroperskich i greckich,księgi stanowiącej po dziś dzień
              część Biblii etiopskiej.
              Wg.K.H.Deschnera.

              Tesso- w odniesieniu do tych faktów- mylisz się.Przypisywanie Biblii ,bożej
              inspiracji jest błędem i wypaczeniem faktów historycznych.
              Twierdzenie,że Zydzi są narodem wybranym jest tym samym twierdzeniem
              do,którego odwoływał się Adolf Hitler mówiąc o rasie aryjskiej.





































              --
              "Religia (...) jest największym wrogiem zdolności myślenia.(...) Wiara jest
              największym przekleństwem ludzkości jako całkowite przeciwieństwo i wróg myśli.
              • tessa18 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 23.09.05, 19:30
                Polecam ci przeanalizowanie tematu wierzeń Żydów.Nie zawsze te wierzenia
                pokrywały sie z głoszonym przez Boga orędziem.W rezultacie Bóg odtrącił
                nieposłuszny lud.
                To,że Żydzi wierzyli w koniecsystemu Szatana a zastąpieniu go Bożym systemem
                jest całkowicie zgodne z objawieniem Bożym.Wszystkie proroctwa wskazują na
                Mesjasza który zaprowadzi pokój.Te proroctwa są starsze niż jakiekolwiek
                inne.Już pierwsze proroctwo w Edenie wskazuje na zwycięstwo Mesjasza.
                Rodzaju 3:15
                To nie Jezus pozostaje pod wpływem ksiąg Daniela,i innych lecz to na Jezusie
                wypełniły się proroctwa zawarte w tych księgach.
                Hitler zabijał Żydów chyba wiesz dlaczego? Mówienie że Żydzi byli narodem
                wybranym nie mija się z prawdą natomiast zabijanie ich to już nadużycie.


                --
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
      • tessa18 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 23.09.05, 19:34
        Co w takim razie sądzisz o jej spełnionych proroctwach? Kliknij na wątek pod
        spodem a wejdziesz na stronę Biblia forum.Jest tam temat proroctw biblijnych.Jak
        wytłumaczysz setki spełnionych proroctw spisanych na setki,tysiące lat wcześniej?
        Czy zatem Biblia jest tylko dziełem człowieka? Tylko Bóg zna przyszłość i
        zapowiada co niezawodnie sie spełni.
        --
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
        • tessa18 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 23.09.05, 19:53
          Biblia to więcej niż dobra książka.
          "Słowo Boże jest żywe i oddziałuje z mocą...i jest zdolne rozeznać myśli i
          zamiary serca". Hebrajczyków 4:12
          Zawarte tam orędzie jest niezbędne do życia jak powietrze,mądrość zawarta w
          Biblii ma moc kształtować nasz sposób myślenia pomaga w rozwiązywaniu kłopotów i
          ulepszaniu życia,pomaga zdobyć umiejętności potrzebne do radzenia sobie z
          sytuacjami na które nie mamy wpływu.
          A co najważniejsze dzięki Biblii możemy poznać i pokochać Boga.O człowieku który
          wciela w życie rady z Biblii napisano,że "wszystko co on uczyni wypadnie
          pomyślnie" Psalm 1:1-3
          Biblia zawiera rady jak radzić sobie z problemami natury emocjonalnej,jak pozbyć
          się nałogów,jak prowadzić szczęśliwe życie rodzinne,ukazuje nam nasze
          ograniczenia i uczy jak uporządkować życie.Ma zatem praktyczną wartość.
          --
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
          • ghost25 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 23.09.05, 19:56
            tessa18 napisała:

            > Biblia to więcej niż dobra książka.
            > "Słowo Boże jest żywe i oddziałuje z mocą...i jest zdolne rozeznać myśli i
            > zamiary serca". Hebrajczyków 4:12
            > Zawarte tam orędzie jest niezbędne do życia jak powietrze,mądrość zawarta w
            > Biblii ma moc kształtować nasz sposób myślenia pomaga w rozwiązywaniu kłopotów
            > i
            > ulepszaniu życia,pomaga zdobyć umiejętności potrzebne do radzenia sobie z
            > sytuacjami na które nie mamy wpływu.
            > A co najważniejsze dzięki Biblii możemy poznać i pokochać Boga.O człowieku któr
            > y
            > wciela w życie rady z Biblii napisano,że "wszystko co on uczyni wypadnie
            > pomyślnie" Psalm 1:1-3
            > Biblia zawiera rady jak radzić sobie z problemami natury emocjonalnej,jak pozby
            > ć
            > się nałogów,jak prowadzić szczęśliwe życie rodzinne,ukazuje nam nasze
            > ograniczenia i uczy jak uporządkować życie.Ma zatem praktyczną wartość.



            Ha,ha,ha ale się ubawiłem!




            --
            "Religia (...) jest największym wrogiem zdolności myślenia.(...) Wiara jest
            największym przekleństwem ludzkości jako całkowite przeciwieństwo i wróg myśli.
              • kociak40 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 23.09.05, 21:44
                Pani Tesso!
                Biblii nie można traktować jako zapis objawiony rzeczywisty ale ewntualnie jako
                objawiony alegoryczny.
                Proszę wziąźć KR 7-16:
                "Gdy już weszły do arki samiec i samica każdej istoty żywej, jak Bóg rozkazał
                Noemu, Jahwe zamknął za nim drzwi". (sic!)
                Pani Tesso, przecież Bóg nie jest od zamykania za kimś drzwi!
                To wszystko alegoria, a pani marnuje tylko czas biorąc to za rzeczywistość.
                • tessa18 Re: Czy Biblia jest tylko zwykłą książką ? 24.09.05, 20:48
                  Kto zamknął drzwi? Noe czy Bóg? Jak rozumieć tą wypowiedż dosłownie czy w
                  przenośni?
                  Jeżeli rozumiemy ją w przenośni,to zdajemy sobie sprawę,że to Bóg zadecydował
                  kto znajdzie się w arce.Nikt niepowołany tam nie wszedł.Czy ja dałam panu powód
                  aby pan sądził,że myślę inaczej?

                  --
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
      • tessa18 Cuda w jakim celu? 24.09.05, 20:43
        Oznacza to,że Biblia nie jest mitem,bo opisuje realne osoby.A fakt,że jest
        natchniona ,świadczą o tym cuda opisane w Biblii oraz proroctwa biblijne.
        Za czasów Mojżesza cuda były listami uwierzytelniającymi .Pokazywały,że
        posługuje się nim Bóg.Że Przymierze Prawa rzeczywiście pochodzi od Boga i że
        Izraelici są odtąd wybranym narodem.
        W pierwszym stuleciu cuda potwierdzały autorytet Jezusa i jego uczniów młodego
        zboru chrześcijańskiego.Ułatwiały rozpoznanie w Jezusie Mesjasza oraz
        poznanie,że po jego śmierci Bóg przestał posługiwać się cielesnym Izraelem a
        wybrał nowy naród .
        --
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
      • kociak40 Re: Czy Księga Mormona jest tylko zwykłą książką? 26.09.05, 21:33
        Pani Tesso!
        Jako dowód podaje pani tz. cuda. Cuda są w każdej religii, a najwięcej w
        hinduiźmie. Fakirzy, ludzie zaawansowani w wierze, potrafią robić "cuda"
        i to takie, że nauka może to badać ale wytłumaczyć nie może, jest to sprzeczne
        z prawami nauki jakie są znane. Był kiedyś program, gdzie pokazywane było jak
        fakir "siłą wzroku" podnosił drobne przedmioty, wpatrując się w nie.
        Rejestrowały to kamery filmowe, a te są "odporne" na hipnozę i inne ludzkie
        odczucia. Można tylko stwierdzić, że na obecnym etapie nauka tego wyjaśnić nie
        może. Pokazano kiedyś zdjęcie w gazecie, jak fakir, stanął na jednej nodze,
        drugą oplótł się w pasie, zagłebił w modlitwie i stał tak kilka dni. To też
        jest sprzeczne z prawami natury. Wymaga "nadludzkiej koncentracji". Zostawmy
        więc "cuda" w spokoju.
        • tessa18 Niezwykła księga 27.09.05, 08:18
          Niektóre zjawiska są to zjawiska paranormalne.Nie są to cuda od Boga.
          Zostawmy cuda w spokoju,zajmijmy się Biblią.Jest to zbiór 66 ksiąg powstałych na
          przestrzeni XVI wieków.
          Gdyby pan poszedł do biblioteki i wybrał tyle róznych książek o tematyce
          religijnej napisanych na przestrzeni tylu wieków,i zestawił je z sobą.To czy
          stanowiłyby jedno dzieło o jednej tematyce,spójne i niesprzeczne ze sobą?
          Chyba nie.
          A Biblia jest takim zbiorem ksiąg które podejmują jeden temat i opisują dzieje
          ludzkości od raju utraconego do raju odzyskanego.Czy to tylko przypadek?
          --
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
          • lch74 Re: Niezwykła księga 27.09.05, 10:32
            > Niektóre zjawiska są to zjawiska paranormalne.Nie są to cuda od Boga.

            A nie mówiłam (dopiero teraz doszłam do tego posta) - moje "proroctwo" się
            spełniłowink
            --
            Vicky
          • kociak40 Re: Niezwykła księga 27.09.05, 15:37
            Pani Tesso!

            Zgadzam się, Biblia to szczególna księga, ale nie jedyna, wszystkie religie
            mają takie "objawione" księgi. Pani wybrała tą, i dobrze. Księga ta daje nam
            pewne wartości moralne, duchowe itd. ale czytanie jej "w kółko" mały ma sens
            dla ludzkości. Nie na podstawie Biblii skonstruowano żarówkę, silnik parowy i
            spalinowy, telefon, lekarstwa itd. Zamknięcie się tylko w kręgu Biblii może
            wzbogaca naszego "ducha" ale napewno wyjaławia umysł.
            • tessa18 Re: Niezwykła księga 28.09.05, 08:37
              A jaki sens ma codzienne jedzenie chleba? Musimy posilać swe ciało aby nabrać
              sił fizycznych.Ale człowiek ma też potrzeby duchowe.Jezus tak to wyraził:
              "Nie samym chlebem żyje człowiek,ale każdym słowem wychodzącym z ust Jehowy".
              Księga z której wynika,że pochodzi od Boga,która wyjaśnia jakie znaczenie mają
              obecne wydarzenia na świecie,na czym polega sens życia oraz jak zostaną
              rozwiązane nasze problemy z pewnością zasługuje na to,by ją cenić.Żadna inna
              księga na świecie nie zawiera podobnych informacji.
              Skąd można mieć pewność,że Biblia pochodzi od Boga? Ponieważ zawiera informacje
              których nie mogli udzielić ludzie.
              Ponadto Biblia ma też praktyczną wartość.Zawiera rady dotyczące każdej dziedziny
              życia człowieka.Biblia nie wyjaławia umysłu,wprost przeciwnie ćwiczy umysł.
              Pomaga rozwijać przymioty takie jak mądrość,cierpliwość, panowanie nad
              sobą,wnikliwość,miłość,radość i wiele innych.Czytając Biblię stajemy się lepszym
              człowiekiem.
              --
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13190
              • kociak40 Re: Niezwykła księga 30.09.05, 00:53
                Pani Tesso!

                Zgoda, Biblia może spowodować, że stajemy się lepsi, ale musi być (jak we
                wszystkim) - umiar. Od chorób, od ptasiej grypy, od raka itd. Biblia nas
                nie uwolni, tylko nauka i ta jest najważniejsza, najważniejszy jest największy
                dar Boży, inteligencja i z tego jak najwięcej musimy korzystać, a polem
                działania tej inteligencji jest nauka.
                Powołuje się pani na to, że Biblia jest stara, głosi mądrość lepszą bo starszą,
                z tym się nie zgadzam, właśnie myślę na tym i tylko przychodzi mi na myśl,
                że tylko wino jest lepsze jak starsze, acha! i skrzypce. Więcej nie potrafię
                wymienić.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka