grgkh
09.10.05, 21:29
Zwycięstwo Tuska i optymistyczne przemówienie, z wyciągnięciem ręki na zgodę do Kaczora.
Zastygła w grymasie nibyuśmiechu twarz Kaczyńskiego i słowa, które są deklaracją nienawiści, żółci i od początku do końca
przesiąknięte płytką i łatwo rozpoznawalną erystyką.
Nie daj Bóg,

)) byśmy kiedyś wpadli w łapska (skrzydła) tego stwora.
Przychodzi mi na myśl, że przecież to młodociany przestępca, który wraz z bratem dopuszczał się największych niegodziwości, że to
niemożliwe by jakaś resocjalizacja go dotknęła od czasu gdy skradł nam księżyc i za nic miał swoją matkę, a nikt go nie za to
nawet nie upomniał, o ukaraniu nie wspominając. Przeszłość strasznie zaciążyła na życiu tego człowieka. Strasznie i nieodwracalnie
- czyniąc go ZŁYM i STRASZNYM. Naprawdę się go boję, boję się dni, które mogłyby nastąpić gdyby dostał władzę w swoje ręce.
Przeraża mnie jeszcze jedno. Po CIEMNEJ STRONIE MOCY staje religia.
Dokąd zmierzamy jako ludzie? Czy wciąż jeszcze przysługuje nam tytuł "homo sapiens"?
----------
Powtarzam ten tekst, ale chcę by inicjował wątek, bo jest ważny.