Dodaj do ulubionych

Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"?

18.10.05, 10:33
Czy któryś z katolików mógłby napisać, w punktach, bez emocji, co konkretnie
dobrego zrobił dla ludzi Jan Paweł II? Ale proszę KONKRETNIE!! To, że
pielgrzymował, nie zlikwidowało głodu w Afryce. Pomimo jego "pięknych i
wzruszających" przemówień nadal na całym świecie trwają wojny... i tak dalej
i tak dalej...

P.S. Obiecuję, że jeśli ktoś mnie do niego przekona to się nawrócę. Słowo
honoru.
Obserwuj wątek
    • seth.destructor Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 18.10.05, 11:01
      IMHO Jan Paweł zrobił dużo dla pokoju przez swoje kontakty z przedstawicielami
      innej religii i ekumenizm, pokazując, że istnieje coś takiego jak tolerancja
      religijna. Uważam też, że ma duży wkład w obalenie komunizmu w Europie.


      Ale to wszystko jest raczej działalność pozareligijna, bardziej polityczna.
      • crax Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 18.10.05, 11:09
        seth.destructor napisał:

        > ...zrobił dużo dla pokoju przez swoje kontakty z przedstawicielami innej
        religii i ekumenizm, pokazując, że istnieje coś takiego jak tolerancja...<
        ----------------------------------------------------------------------
        Ale CO KONKRETNIE zrobił dla pokoju ???? Co zrobił DLA LUDZKOŚCI? Co dał jego
        farbowany ekumenizm i tzw. "dążenie do pojednania między religiami"? Jakie
        efekty to przyniosło?
        • serhamesar Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 18.10.05, 12:04
          crax napisał:
          "Ale CO KONKRETNIE zrobił dla pokoju ????"

          Nic. Niewiele mógł zrobić w sumie w dziedzinie pokoju. Ale mógł duzo pomóc
          przeciw głodowi w afryce np.
          To co ja mu osobiście zarzucam to to, że w dobie AIDS opowiadał sie przeciwko
          zabezpieczeniom, szczególnie w Afryce.
          W dziedzinie głodu nie zrobił nic a mógł sporo. Podobnie jak B16 który odrzucił
          prosbe o pomoc w ostatnich koncertach charytatywnych Boba Geldofa.
          Zamiast tego zyskiwał nowych wyznawców w Afryce i Ameryce płd.
          I nie zreformował koscioła tak jak chciał to zrobić JP1 ale to juz problem
          Watykanu.
          No ale public relation miał super wink
          • tommy12345 Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 18.10.05, 12:39
            serhamesar napisał:
            "Niewiele mógł zrobić w sumie w dziedzinie pokoju"
            ------
            Tak, wiem, że niewiele. Ale chodzi mi o to, żeby mi ktoś udowodnił, że to, co o
            Wojtyle się wszędzie mówi, znajduje pokrycie w faktach. A sam wiesz ile peanów
            się pisze czy mówi na jego temat w kontekście jego rzekomej "walki o pokój".

            P.S. Spójrz, ciekawa rzecz... Gdybyś chciał zebrać wszystkie pozytywy o Wojtyle
            z gazet, telewizji, netu... wyobraź sobie ile by tego było. A tutaj zadałem
            jedno proste pytanie o konkrety i... głucha cisza. Zaraz pewnie się dowiem, że
            jestem "komunczistynym pachołkiem", "pogrobowcem Stalina" czy inne obelgi w tym
            stylu smile)) Katolicy potrafią byc bardzo agresywni gdy zadaje im się niewygodne
            pytania (patrz: "UWAGA - wydanie specjalne" w TVN o Radiu Maryja).
            • serhamesar Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 18.10.05, 13:36
              tommy12345 napisał:

              "Tak, wiem, że niewiele. Ale chodzi mi o to, żeby mi ktoś udowodnił, że to, co o
              Wojtyle się wszędzie mówi, znajduje pokrycie w faktach."

              Niestety nie ma i to tak boli wszystkich piewców. Ani w dziedzinie pomocy innym
              ani w dziedzinie pokoju.
              Mógł być wspaniałym człowiekiem ok ale pomimo olbrzymiego potencjału dla
              potrzebujacych zrobił mniej niż, np: Owsiak czy Ochojska, którzy zaczynali z
              bardzo ograniczonymi srodkami.

              Z pokojem nawet nie polemizuje bo wiele zrobic nie mógł. Tylko dlaczego tak
              wszyscy chwala jego czyny na tym polu to nijak pojac nie moge. Bo to że
              rozmawiał z przedstawicielami innych religii to chyba jest normalne, tak zwana
              tolerancja i nie ma czym sie tu zachwycać.
                • serhamesar Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 18.10.05, 19:00
                  chelseaa napisała:

                  > Sukces Jana Pawła II zza grobu na rzecz pokoju lokalnego :
                  > Prezydent Aleksander Kwaśniewski i były prezydent Lech Wałęsa uścisnęli sobie
                  > ręce

                  I co to zmieniło ? Jeden emerytowany i jeden umoczony w afery polityk.
                  Zreszta swego czasu kibice tez sie bratali. Do czasu.
                • celsusz Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 20.10.05, 20:11
                  chelseaa napisała:

                  > Sukces Jana Pawła II zza grobu na rzecz pokoju lokalnego :
                  > Prezydent Aleksander Kwaśniewski i były prezydent Lech Wałęsa uścisnęli sobie
                  > ręce
                  ---------------------------------------------------------------------

                  Jeżeli to nazywasz sukcesem JPII - to przyznasz,że jak na kandydata na świętego
                  krk - to dość mizerny sukces.
                  • chelseaa Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 20.10.05, 23:37
                    celsusz napisał:

                    > chelseaa napisała:
                    >
                    > > Sukces Jana Pawła II zza grobu na rzecz pokoju lokalnego :
                    > > Prezydent Aleksander Kwaśniewski i były prezydent Lech Wałęsa uścisnęli s
                    > obie
                    > > ręce
                    > ---------------------------------------------------------------------
                    >
                    > Jeżeli to nazywasz sukcesem JPII - to przyznasz,że jak na kandydata na
                    świętego
                    > krk - to dość mizerny sukces.
                    '''''''''''''''''''''''
                    to raczej szczegół w historii , chociaż wierzę ,że tego typu gestów
                    pojednania było więcej , a to akurat był ten najbardziej spektakularny ,a
                    również to jak zachował się prześladowca katolików Fidel Castro
                    '''''''''''''''''''
                    >> przyznasz,że jak na kandydata na świętego
                    > krk - to dość mizerny sukces
                    '''''''''''''''
                    jeśli tak Cię to interesuje prześledż historię jego życia , dotrzyj do
                    materiałów o nim , bo gdyby chcieć wymienić te sukcesy , nie straczyłoby tu
                    miejsca , bo to są historie dotyczące ludzi , którzy go znali , czy zetknęli
                    się z jego osobowością poprzez to kim był , co pisał , mówił ...
                    policz tych wszystkich , których wspierał i którym dodawał otuchy , jesteś w
                    stanie powiedzieć jak jest ich wielu ? czy to mało , czy niewidzialne dary
                    które rozdał za życia i to jak żył nie wystarcza , by obwołano go świętym ,
                    choć jestem pewna że tego by nie chciał , ale to jest ważne dla ludzi którzy
                    tego właśnie pragną ...











                    • celsusz Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 20.10.05, 23:46
                      chelseaa napisała:
                      jeśli tak Cię to interesuje prześledż historię jego życia , dotrzyj do
                      materiałów o nim , bo gdyby chcieć wymienić te sukcesy , nie straczyłoby tu
                      miejsca , bo to są historie dotyczące ludzi , którzy go znali , czy zetknęli
                      się z jego osobowością poprzez to kim był , co pisał , mówił ...
                      policz tych wszystkich , których wspierał i którym dodawał otuchy , jesteś w
                      stanie powiedzieć jak jest ich wielu ? czy to mało , czy niewidzialne dary
                      które rozdał za życia i to jak żył nie wystarcza , by obwołano go świętym ,
                      choć jestem pewna że tego by nie chciał , ale to jest ważne dla ludzi którzy
                      tego właśnie pragną .

                      Jeden link o jego dobroci wkleiłem w poprzednim poście,teraz dam ci następny

                      www.racjonalista.pl/kk.php/s,4115
                      jeżeli zechcesz dam ci ich dużo więcej.
                      • chelseaa Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 21.10.05, 00:14
                        > Jeden link o jego dobroci wkleiłem w poprzednim poście,teraz dam ci następny
                        >
                        > www.racjonalista.pl/kk.php/s,4115
                        > jeżeli zechcesz dam ci ich dużo więcej.
                        '''''''''''''''''''''''
                        Przypuszczam , że same krytyczne teksty , no i w dodatku cudze , a nie Twoje
                        poglądy na sprawę . Myślę , że dopóki nie pozna się całej spuścizny , którą JPII
                        po sobie zostawił ( teksty , poezja , encykliki , adhortacje itd. itp.)
                        nie można się czuć powołanym do tego , by umniejszać jego zasługi


                        w Racjonaliście nie piszą całej prawdy , pominęli np. to :
                        Z encykliki Evangelium Vitae
                        "Badania prenatalne, które nie wzbudzają obiekcji moralnych, o ile są
                        podejmowane w celu wskazania ewentualnych terapii, których podjęcia wymaga
                        zdrowie dziecka nie narodzonego, zbyt często dostarczają okazji do
                        zaproponowania i wykonywania przerwania ciąży. Jest to wówczas aborcja
                        eugeniczna, akceptowana przez opinię publiczną o specyficznej mentalności, co
                        do której ustala się błędny pogląd, że jest ona wyrazem
                        wymogów „terapeutycznych”: mentalność ta przyjmuje życie tylko pod pewnymi
                        warunkami, odrzucając ułomność, kalectwo i chorobę."

                        • celsusz Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 21.10.05, 00:54

                          w Racjonaliście nie piszą całej prawdy , pominęli np. to :
                          Z encykliki Evangelium Vitae
                          "Badania prenatalne, które nie wzbudzają obiekcji moralnych, o ile są
                          podejmowane w celu wskazania ewentualnych terapii, których podjęcia wymaga
                          zdrowie dziecka nie narodzonego, zbyt często dostarczają okazji do
                          zaproponowania i wykonywania przerwania ciąży. Jest to wówczas aborcja
                          eugeniczna, akceptowana przez opinię publiczną o specyficznej mentalności, co
                          do której ustala się błędny pogląd, że jest ona wyrazem
                          wymogów „terapeutycznych”: mentalność ta przyjmuje życie tylko pod pewnymi
                          warunkami, odrzucając ułomność, kalectwo i chorobę.
                          ----------------------------------------------------


                          Jan Paweł II
                          ENCYKLIKA EVANGELIUM VITAE
                          do biskupów,
                          do kapłanów i diakonów,
                          do zakonników i zakonnic,
                          do katolików świeckich
                          oraz
                          Do wszystkich ludzi dobrej woli
                          o wartości i nienaruszalności
                          życia ludzkiego
                          Spis treści

                          * WPROWADZENIE
                          o Nieporównywalna wartość ludzkiej osoby .
                          o Nowe zagrożenia życia ludzkiego .
                          o W jedności z wszystkimi biskupami świata .
                          * ROZDZIAŁ I. KREW BRATA TWEGO GŁOŚNO WOŁA KU MNIE Z ZIEMI
                          AKTUALNE ZAGROŻENIA ŻYCIA LUDZKIEGO
                          o «Kain rzucił się na swego brata Abla i zabił go» (Rdz 4, 8): u
                          korzeni przemocy skierowanej przeciw życiu
                          o «Cóżeś uczynił?» (Rdx 4, 10): zanik wartości życia
                          o «Czyż jestem stróżem brata mego?» (Rdz 4, 9): wynaturzona koncepcja
                          wolności.
                          o «Mam się ukrywać przed tobą» (Rdz 4, 14): zanik wrażliwości na Boga
                          i człowieka
                          o «Przystąpiliście do pokropienia krwią» (por. Hbr 12, 22. 24): znaki
                          nadziei i zachęta do działania
                          * ROZDZIAŁ II. PRZYSZEDŁEM, ABY MIELI ŻYCIE
                          CHRZEŚCIJAŃSKIE ORĘDZIE O ŻYCIU
                          o «Życie objawiło się. Myśmy je widzieli» (1 J 1, 2): wpatrzeni w
                          Chrystusa, u Sąowo życia»
                          o «Pan jest moją mocą i źródłem męstwa! Jemu zawdzięczam moje
                          ocalenie» (Wj 15, 2): życie jest zawsze dobrem
                          o «Przez wiarę w imię Jezusa temu człowiekowi (...) imię to
                          przywróciło siły» (Dz 3, 16): doświadczając ułomności ludzkiej egzystencji Jezus
                          urzeczywistnia pełny sens życia
                          o «Powołani (...), by się stali na wzór obrazu Jego Syna» (Rz 8,
                          28-29): chwała Boża jaśnieje na obliczu człowieka
                          o «Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki o (J 11, 26):
                          dar życia wiecznego
                          o «Upomnę się też u człowieka o życie człowieka» (Rdz 9, 5): cześć i
                          miłość wobec każdego ludzkiego życia
                          o «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i
                          uczynili ją sobie poddaną» (Rdz 1, 28): odpowiedzialność człowieka za życie
                          o «Ty bowiem utworzyłeś moje nerki» (Ps 139 [138], 13): godność
                          dziecka [jeszcze] nie narodzonego
                          o «Ufałem, nawet gdy mówiłem: "Jestem w wielkim ucisku"» (Ps 116[115],
                          10): życie w starości i cierpieniu
                          o «Wszyscy, którzy się go trzymają, żyć będą» (Ba 4, 1): od Prawa
                          nadanego na Synaju po dar Ducha Świętego
                          o «Będą patrzeć na Tego, którego przebili» (J 19, 37): na drzewie
                          Krzyża wypełnia się Ewangelia życia
                          * ROZDZIAŁ III. NIE ZABIJAJ
                          ŚWIĘTE PRAWO BOŻE
                          o «Jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania» (Mt 19, 17):
                          Ewangelia i przykazanie
                          o «Upomnę się (...) u człowieka o życie człowieka» (Rdz 9, 5): życie
                          ludzkie jest święte i nienaruszalne
                          o «Kiedy w ukryciu powstawałem, oczy Twoje już wtedy mnie widziały»
                          (por. Ps 139[138], 15-16): odrażająca zbrodnia przerywania ciąży
                          o «Ja zabijam i Ja sam ożywiam» (Pwt 32, 39): dramat eutanazji
                          o «Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi» (Dz 5, 29): prawo cywilne a
                          prawo moralne
                          o «Będziesz miłował (...) swego bliźniego jak siebie samego» (Łk 10,
                          27): «nie zabijaj» i «umacniaj» życie
                          * ROZDZIAŁ IV. MNIEŚCIE TO UCZYNILI
                          O NOWĄ KULTURĘ ŻYCIA LUDZKIEGO
                          o «Wy zaś jesteście (...) ludem [Bogu] na własność przeznaczonym,
                          abyście ogłaszali dzieła Jego potęgi» (por. 1 P 2, 9): lud życia i dla życia
                          o «Oznajmiamy wam, cośmy ujrzeli i usłyszeli» ( 1J 1, 3): głoszenie
                          Ewangelii życia
                          o «Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie» (Ps 139 [138], 14):
                          wysławianie Ewangelii życia .»
                          o Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że
                          wierzy, a nie będzie spełniał uczynków?» (Jk 2, 14): służyć Ewangelii życia,
                          o «Oto synowie są darem Pana, a owoc łona nagrodą» (Ps 127[126], 3):
                          rodzina jako «sanktuarium życia»
                          o «Postępujcie jak dzieci światłości» (Ef 5, 8): potrzeba głębokiej
                          odnowy kultury
                          o «Piszemy to w tym celu, aby nasza radość była pełna» ( 1 J 1, 4 ) :
                          Ewangelia życia jest przeznaczona dla całej ludzkiej społeczności
                          * ZAKOŃCZENIE
                          o «Wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce» (Ap
                          12, 1): macierzyństwo Maryi i Kościoła
                          o «I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi,
                          pożreć jej dziecię» (Ap 12, 4): życie zagrożone przez moce zła
                          o «A śmierci już odtąd nie będzie» (Ap 21, 4): blask zmartwychwstania
                          -------------------------------------------------------------

                          ROZDZIAŁ III. NIE ZABIJAJ
                          ŚWIĘTE PRAWO BOŻE
                          o «Jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania» (Mt 19, 17):
                          Ewangelia i przykazanie
                          o «Upomnę się (...) u człowieka o życie człowieka» (Rdz 9, 5): życie
                          ludzkie jest święte i nienaruszalne


                          Cała krwawa mordercza historia chrzescijaństwa,miliony pomordowanych w imieniu
                          Boga,stosy na,których ginęli heretycy,czarownice,wyczyny świętej inkwizycji
                          wyprawy krzyżowe,prześladowania innowierców,rzeż hugenotów przez katolików
                          i wiele innych zbrodni kościoła,pozwala mi na jeden wniosek.
                          Jan Paweł II,był hipokrytą,jak cały krk,jeżeli wiedział co mówi,to tym bardziej
                          zasługuje na pogardę.
                          Życie ludzkie jest święte i nienaruszalne - dla kogo ? dla tej chrześcijańskiej
                          bandy,która przez wieki mordowała i pławiła się we krwi,niepomna przykazania
                          nie zabijaj.
                          Czy mówię nieprawdę? Fałsz,obłuda,hipokryzja krk,JPII,to delikatne określenia.
                          Martwią się o życie nienarodzone,ale tych narodzonych mordowali przez 2000lat
                          istnienia tej kryminalnej instytucji.
                          Kpię z JPII,Krk i tej całej obłudy.
                            • ghost25 Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 21.10.05, 11:08
                              chelseaa napisała:

                              > Czy mówię nieprawdę? Fałsz,obłuda,hipokryzja krk,JPII,to delikatne określenia.
                              > > Martwią się o życie nienarodzone,ale tych narodzonych mordowali przez 200
                              > 0lat
                              > '''''''''''''''''
                              > ale za to wszystko JPII przeprosił
                              ---------------------------------------------------
                              Przeprosił ? jeżeli zabiję ci dziecko a potem cię przeproszę - to co
                              będziesz do mnie czuła ? Miłość ? Szacunek ?
                              • chelseaa Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 21.10.05, 13:46
                                ghost25 napisał:

                                > chelseaa napisała:
                                >
                                > > Czy mówię nieprawdę? Fałsz,obłuda,hipokryzja krk,JPII,to delikatne określ
                                > enia.
                                > > > Martwią się o życie nienarodzone,ale tych narodzonych mordowali prz
                                > ez 200
                                > > 0lat
                                > > '''''''''''''''''
                                > > ale za to wszystko JPII przeprosił
                                > ---------------------------------------------------
                                > Przeprosił ? jeżeli zabiję ci dziecko a potem cię przeproszę - to co
                                > będziesz do mnie czuła ? Miłość ? Szacunek ?
                                >
                                ''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                                JPII przeprosił za grzechy , których nie popełnił. Stać by Cię było na taki
                                gest ?
                                Prosił również o przebaczenie.
                                Przebaczysz ?
                                • ghost25 Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 21.10.05, 14:01
                                  chelseaa napisała:

                                  > ghost25 napisał:
                                  >
                                  > > chelseaa napisała:
                                  > >
                                  > > > Czy mówię nieprawdę? Fałsz,obłuda,hipokryzja krk,JPII,to delikatne
                                  > określ
                                  > > enia.
                                  > > > > Martwią się o życie nienarodzone,ale tych narodzonych mordowa
                                  > li prz
                                  > > ez 200
                                  > > > 0lat
                                  > > > '''''''''''''''''
                                  > > > ale za to wszystko JPII przeprosił
                                  > > ---------------------------------------------------
                                  > > Przeprosił ? jeżeli zabiję ci dziecko a potem cię przeproszę - to co
                                  > > będziesz do mnie czuła ? Miłość ? Szacunek ?
                                  > >
                                  > ''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                                  > JPII przeprosił za grzechy , których nie popełnił. Stać by Cię było na taki
                                  > gest ?
                                  > Prosił również o przebaczenie.
                                  > Przebaczysz ?
                                  ---------------------------------------------
                                  Kto ma mu za to wybaczyć ? ci pomordowani przez kościół katolicki?
                                  Uważasz,że on grzechów nie popełnił? a zakaz antykoncepcji? jaką pomoc
                                  udzielił tym biednym ludziom z trzeciego świata.Powinien dostać Oscara
                                  za aktorstwo,nic więcej.
                                  I nie odpowiadaj mi pytaniem na pytanie ,to ja ci zadałem pytanie,gdybym
                                  zamordował ci dziecko lub kogoś najbliższego - a potem cię przeprosił,jaka
                                  by była twoja reakcja.
                                    • ghost25 Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 21.10.05, 14:23
                                      chelseaa napisała:

                                      > ghost25 :
                                      > I nie odpowiadaj mi pytaniem na pytanie ,to ja ci zadałem pytanie,gdybym
                                      > > zamordował ci dziecko lub kogoś najbliższego - a potem cię przeprosił,jak
                                      > a
                                      > > by była twoja reakcja.
                                      > '''''''''''''''''''''''
                                      > mógłbyś zrobić coś takiego ?
                                      --------------------------------------------------
                                      Ja, nie - kościół to robił przez 2000 lat.Wysoce cenię moralność,gardzę
                                      mordercami.Chrześcijanie zaś ( nie wszyscy ) to wzorem swojego boga,żądni
                                      krwi mordercy.A dla maluczkich mają tak jak JPII- gęby pełne pustych nic
                                      nie znaczących frazesów.
                                      • vitmik Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 21.10.05, 14:30
                                        moze najwyzszy czas poczytac sobie o powstaniu w wandei i wojnie domowej (a
                                        raczej okresu ja poprzedzajacego)w hiszpanii.
                                        tam to wlasnie oswiecone elyty pokazaly swoje oblicze wobec ludzi majacych inne
                                        poglady niz one.
                                        i nie bylo to 2000 latemu ani 1500 ani nawet 300. to bylo 200 i 70 lat temu
                        • crax Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 21.10.05, 08:31
                          chelseaa napisała:

                          "...Myślę , że dopóki nie pozna się całej spuścizny , którą JPII po sobie
                          zostawił ( teksty , poezja , encykliki , adhortacje itd. itp.) nie można się
                          czuć powołanym do tego , by umniejszać jego zasługi..."

                          No teraz to pojechałaś, hahaha smile !! Czy to znaczy, że człowieka można oceniać
                          dopiero po poznaniu całej jego spuścizny ???? Czy przeczytałaś wszystkie dzieła
                          Lenina, że go krytykujesz? A "Mein Kampf" Hitlera? A wszystkie dzieła Fidela
                          Castro?
                          chelseaa, Ty po prostu nie wiesz co mi odpowiedzieć, miotasz się i robisz
                          bokami, więc drogą najmniejszego oporu mówisz mi: "Chcesz poznać odpowiedź na
                          swoje pytanie - zapoznaj się z całą twórczością Wojtyły tro wtedy będziesz
                          wiedział wszystko. Wiesz co, nie kpij sobie.
                          • vitmik Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 21.10.05, 13:53
                            czytalem mein kapmf, czytalem "kapitał" marksa, freuda, nietschego, ernsta
                            jurgena, i co z tego?
                            czesc mi sie spodobala inne wrecz przeciwnie.

                            sugerujesz ze aby poznac calkowicie czyjas tworczosc trzeba poznac wszystkie
                            dziela artysty?
                            dobre sobie, na przeczytanie samego kraszewskiego musialbys posiecic 2 lata,
                            wszystkie utwory bacha,mozarta i beethovena to samo, same przypisy do talmudi i
                            ksiegi zohar sa kilkanasie razy wieksze nizama tora,a o przypisach do bibbli to
                            nie wspomne.
                            • chelseaa Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 21.10.05, 14:08
                              vitmik :
                              >>>> sugerujesz ze aby poznac calkowicie czyjas tworczosc trzeba poznac
                              wszystkie
                              > dziela artysty?
                              ''''''''''''''''''''
                              nie ma innej drogi , jeśli się chce występować z uczciwą krytyką .
                              a opieranie swojej krytyki na wiedzy płynącej tylko z mediów to dyletantyzm ,
                              szczególnie w odniesieniu do tej miary człowieka jakim był JPII .



                    • crax Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 21.10.05, 08:15
                      chelseaa napisała:

                      "...to raczej szczegół w historii , chociaż wierzę ,że tego typu gestów
                      pojednania było więcej ..."

                      Oczywiście, że więcej. Na przykład pojednanie kibiców Wisły i Cracovii smile))

                      --------------------------------------

                      > "...jeśli tak Cię to interesuje prześledż historię jego życia , dotrzyj do
                      > materiałów o nim , bo gdyby chcieć wymienić te sukcesy , nie straczyłoby tu
                      > miejsca..."


                      Nie ośmieszaj się nawet.
                        • crax Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 21.10.05, 11:18
                          Widzę, że katolickim zwyczajem nie odpowiedziałaś na niewygodny dla Ciebie
                          post, wię go przytoczę tutaj jeszcze raz:

                          No teraz to pojechałaś, hahaha smile !! Czy to znaczy, że człowieka można oceniać
                          dopiero po poznaniu całej jego spuścizny ???? Czy przeczytałaś wszystkie dzieła
                          Lenina, że go krytykujesz? A "Mein Kampf" Hitlera? A wszystkie dzieła Fidela
                          Castro?
                          chelseaa, Ty po prostu nie wiesz co mi odpowiedzieć, miotasz się i robisz
                          bokami, więc drogą najmniejszego oporu mówisz mi: "Chcesz poznać odpowiedź na
                          swoje pytanie - zapoznaj się z całą twórczością Wojtyły tro wtedy będziesz
                          wiedział wszystko. Wiesz co, nie kpij sobie.

                          DLACZEGO NA TO NIE ODPOWIEDZIAŁAŚ ??
                          • chelseaa Re: Co dobrego zrobił dobroczyńca ludzkości ? 21.10.05, 13:50
                            crax napisał:

                            > Widzę, że katolickim zwyczajem nie odpowiedziałaś na niewygodny dla Ciebie
                            > post, wię go przytoczę tutaj jeszcze raz:
                            >
                            > No teraz to pojechałaś, hahaha smile !! Czy to znaczy, że człowieka można
                            oceniać
                            > dopiero po poznaniu całej jego spuścizny ???? Czy przeczytałaś wszystkie
                            dzieła
                            >
                            > Lenina, że go krytykujesz? A "Mein Kampf" Hitlera? A wszystkie dzieła Fidela
                            > Castro?
                            > chelseaa, Ty po prostu nie wiesz co mi odpowiedzieć, miotasz się i robisz
                            > bokami, więc drogą najmniejszego oporu mówisz mi: "Chcesz poznać odpowiedź na
                            > swoje pytanie - zapoznaj się z całą twórczością Wojtyły tro wtedy będziesz
                            > wiedział wszystko. Wiesz co, nie kpij sobie.
                            >
                            > DLACZEGO NA TO NIE ODPOWIEDZIAŁAŚ ??
                            ''''''''''''''''''''''''''''''

                            Czy to znaczy, że człowieka można oceniać
                            > dopiero po poznaniu całej jego spuścizny ????
                            '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                            jeśli kogoś oceniasz przestajesz go rozumieć



            • billy.the.kid Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 18.10.05, 13:44
              alem sie obśmiał-w obalenie komunizmu.
              komunizm sam sie obalił, w czym wydatnie pomógł mu niejaki gorbaczow.
              no i jeszcze to że to największe nieszczęscie dla polski 20 wieku-to inna
              sprawa.
              zresztą obalenie komunizmu-bez względu na to kto to uczynił-raczej nie jest
              sukcesem.przyniosło niosącą nędzę globalizację. gdzie bogatsi bogacą się-biedni
              biednieją..usa niosą zniewolenie gdzie tylko chcą-zabrakło bata w postaci cccp.
    • marquito Kupę... 18.10.05, 14:42
      ...rzeczy zrobił. na przykład celebrował, koncelebrował, beatyfikował,
      kanonizował, konsakrował, bogosławił i różne tam podobne sprawy.
      • billy.the.kid Re: Kupę... 18.10.05, 14:48
        coś tam na śmiertelnym łozu wydawało mu sie chyba ze jest faktycznie następcą
        j. coś tam bajdurzył całkiem jak ten na krzyżu.pozwólcie mi idejsć do ojca mego
        czy jakoś tak.ten jego totumfacki-niejaki dziwisz coś o tym nawijał. a ludkowie
        łykają takie teksty jak gęśi swieże kluchy. i jeszcze -łoboziuniu jaką piękną
        śmierć miał. śmierć jak smierc ani piekna ani brzydka .ona po prost JEST.
      • kociak40 Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 18.10.05, 18:55
        Wczesną wiosną 1999r. wracałem samochodem z Jastrzębiej Góry (koło Rozewia)
        i specjalnie skręciłem na budowę ołtarza w Elblągu jaki tam był wznoszony na
        przyjazd JP2. Rozmawiałem z inżynierem, nadzorującym sypanie kopca pod ołtarz.
        Miała to być góra 12 m z windą w środku (specjalnie zamówiona), ktorą papież
        miał wjechać na szczyt ołtarza i niczym bóg, ukazać się wiernym. Koszt tego
        ołtarza pochłonął 4 miliony złotych (uroczystość trwała ~ 4 godzin, czyli każda
        kosztowała 1 milion) na to wyłożył skarb państwa, czyli my wszyscy, czyli
        zamiast szpitala lub innej budowli użteczności publicznej wsadzono "psu w dupę".
        Właśnie wtedy znienawidziłem tego JP2. Czytając te teksty, cieszę się, że nie
        tylko ja, nie uwielbiam tej postaci. Też uważam, że nie nawidził ludzi. Zabiegał
        o własną "sławę". Historia po pewnym czasie, rozprawi się z jego mitem.
          • kociak40 Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 18.10.05, 20:18
            Pani Wando43

            Jedna sprawa mnie zdumiewa, nie mam na nią racjonalnego wytłumaczenia.
            Wydarzyła się ona podczas wizyty papieża gdy nocował w kurii krakowskiej,
            położonej przy ulicy. Była już noc, tłum (przeważnie kobiet) asystował na ulicy,
            śpiewali litanie, było to samoistne czuwanie pod oknam. Papież niespodziewanie,
            bez zapowiedzi, wyjżał przez okno i powiedział, zacytuje prawie dosłownie -
            "pamiętam Kraków, a zwłaszcza te kremówki". Tylko tyle, nic więcej, kobiety
            zaczęły krzyczeć, mdleć, spazm krzyku. To kojarzy mi się z występami jakiegoś
            idola piosenki, gdy występuje na estradzie i jak zrobi jakiś gest do swoich
            fanek (młodych dziewczyn), to one właśnie krzyczą, mdleją itd. Tu rozumiem, może
            bardzo przystojny facet, kawaler, sławny, "dobra partia", może się dziewczyną
            podobać, ale tu? O co tu chodzi? Na co liczą, na niebo? Czy też te kremówki
            lubią? Ja widząc to pokładałem się ze śmiechu.
    • crax Nadal czekam... 19.10.05, 08:11
      ...na rzeczowe odpowiedzi od katolików. Przecież na tym forum tylu jest
      obrońców "jedynie słusznej" religii. Żaden z was nie zajrzał do tego wątku? Jak
      dotąd pojawiają się tylko posty (zresztą bardzo rozsądne) napisane przez
      przeciwników "wielkiego Polaka". Dziękuję za nie. Ale gdzie są katolicy??
      Posłuchajcie, ja nie odpuszczę. Jeżeli katolickim zwyczajem chcecie przemilczeć
      niewygodny dla was temat i liczycie na to, że ten wątek umrze śmiercią
      naturalną to wiedzcie, że NIE MA TAKIEJ MOZLIWOŚCI. Będę w miarę możliwości
      codziennie tu zaglądał i postaram się, żeby ten wątek był dla was jak wrzód na
      dupie. Cały czas na górze. Poza tym jako prawi Polacy-katolicy macie obowiązek
      bronić swojego idola smile

      P.S. Aha, ja nadal pragne wstąpić do Ogólnopolskiego Fanklubu Jana Pawła
      Wielkiego Świętego Papieża Polaka czy jak wy go tam nazywacie. Potrzebuję tylko
      konkretnych powodów. Dajcie mi je, proszę!
        • crax Re: Nadal czekam... 19.10.05, 09:03
          Dzięki smile

          A ten wątek założyłem po dawce niusów, która wyleciała z mojego telewizora w
          trakcie "dnia papieskiego", to chyba było 16 bm. No szlag mnie trafiał jak tych
          peanów słuchałem. Przełączyłem na "Animal Planet" smile
            • vitmik Re: Nadal czekam... 19.10.05, 11:17
              jp2 nie byl ani lepszy ani gorszy od kazdego z nas. zostal po prostu
              papiezem,glowa kosciola katolickiego,osoba bardzo wplywowa. wzbudzilo to
              entuzjazm polakow widzac jak na tak eksponowanym stanowisku zasiada ich rodak.
              nie za bardzo go rozumieli co mowi (nie dlatego ze mial trudnosci z mowieniem)
              ale byl swoj . tak jak małysz. nie kazdy interesuje sie sportem a tym bardziej
              skokami ale dzieki temu kurduplowi zostalismy narciarska potega wiec go
              ludziska wielbia i za nim jezdza.
              • crax Re: Nadal czekam... 19.10.05, 11:35
                vitmik napisał:

                > jp2 nie byl ani lepszy ani gorszy od kazdego z nas<

                ------------------------------------

                JAK TO NIE? To skąd te peany na jego cześć ile to on zrobił dla ludzkości ??
              • vitmik Re: Nadal czekam... 19.10.05, 11:44
                zgadzam sie z tym. juz mnie megairytuje ciagłe: z okazji dnia
                papieskiego,odslonieto nowy pomnik jp2, nadano honorowe obywatelstwo jp2,
                posmiertne honoris causa,
                a to ebnięte pokolenie jp2. rozumiem ze mozna byc religijnym ale łazic po
                pielgrzymkach i jezdzic na lednice i czuwac w nocy, nie pijac przy tym browca i
                puentowac nowych znajomosci z plcia odmienna to jest lekka przesada.

                mein gott co sie stanie jak te pedraki dojda do wladzy za 15-20 lat? moga sie
                nazywac np "partia pokolenie"
                • grgkh Re: Nadal czekam... 19.10.05, 12:14
                  > co sie stanie jak te pedraki
                  > dojda do wladzy za 15-20 lat?

                  Też dostrzegam to zagrożenie, jako bardzo poważne. To się JUŻ STAŁO. Wyszkolono armię klonów i teraz czeka ona na swoje pięć minut w historii świata. W odpowiednim momencie Bóg sięgnie po te zastępy, by bronić swego istnienia i szerzyć swoją chwałę...
            • crax Re: Nadal czekam... 19.10.05, 12:20
              vitmik napisał:

              > co złego zrobił ten wikary z wiejskiej parafii że tak bardzo go nie lubia
              > zwolennicy eutanacji,aborcji i specyficznie pojmowanej wolnosci?

              ------------------------
              Polecam książkę "Jan Paweł 2 wojna z ludźmi". Tam jest napisane.
                • crax Re: Nadal czekam... 19.10.05, 12:42
                  vitmik napisał:

                  > autor,wydawnictwo. czy to nie jakas broszurka dziennikarzy nie albo faktow i
                  > mitow?
                  --------------------------------
                  Nie obawiaj się... "Fakty i Mity" reprezentują dla mnie dokładnie ten sam
                  poziom, co "Nasz Dziennik", tylko w drugą stronę. I nigdy bym książki przez
                  nich wydanej nikomu nie polecił.

                  Wydawnictwo to (o ile mnie pamięć nie myli) "Książka i Prasa" z Warszawy. Jeśli
                  chodzi o autora - jest to zbiór artykułów z polskiej i zagranicznej prasy na
                  temat JP2. Chociaż z "NIE" są tam chyba ze dwa artykuły zamieszczone.
          • crax Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 19.10.05, 13:34
            kapitan.kirk napisał:

            > A zatem tylko to, co zrobił dla tzw. innowierców?
            >
            ------------------------------------------------------

            Nie o to chodzi. Posłuchaj, proszę. Nie chodzi mi o to, co zrobił dla Kościoła
            jako instytucji, ponieważ to jest wewnętrzną jego sprawą. Ja chciałbym sie
            dowiedzieć co zrobił dla LUDZKOŚCI. A w jej skład wchodzą katolicy, Żydzi,
            islamiści, ateiści, agnostycy itd. Po prostu ogół ludzi zyjących na Ziemi. Po
            prostu niech ktoś uzasadni termin "dobroczyńca ludzkości". To wszystko o co
            proszę.
            • kapitan.kirk Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 19.10.05, 13:47
              Czyli jednak dla katolików również? wink

              No cóż, w kilku podstawowych zdaniach:

              1.) Propagował czynnie pojednanie między religiami, angażując się w
              rozwiązywanie konfliktów religijnych na skalę niespotykaną wśród innych dawnych
              i obecnych przywódców religijnych.
              2.) Mocą swego niemałego autorytetu (w końcu katolicyzm jest najliczniejszą
              religią świata) mediował także w konfliktach etnicznych i międzynatrodowych,
              często z niezłym skutkiem.
              3.) Usilnie starał się wcielić nowy obraz posoborowego Kościoła, nowoczesnego i
              bardziej otwartego na swiat, skupiającego się coraz bardziej na sferze wiary niż
              polityki.
              4.) Wazne dla ateuszy - przeprosił za grzechy Kościoła, zobowiązując się do
              przeciwstawiania się im w przeszłości.
              5.) Ważne dla Polaków (i nie tylko) - był jednym z najważniejszych inicjatorów i
              stymulatorów przemian ustrojowych w Euriopie. Kto pamięta czasy "pierwszej
              Solidarności", ten dobrze wie o co chodzi; innym pozostaje wierzyć na słowo
              starcom wink

              Określenie "największy dobroczyńca" tchnie faktycznie największym
              wazeliniarstwem; niemniej jednak jestem przekonany, że JPII zrobił duuuuużo
              więcej dobrego niż złego.

              Pzdr
              • serhamesar Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 19.10.05, 13:54
                Hehe Kirk. Dobre dobre.
                Ad 1: I co z tego wyszło ? Izrael ciagle sie tłucze z arabami etc etc
                Ad 2: Katolicyzm najliczniejszy ? Nie rozsmieszaj mnie. Dawno temu islam Was
                przegonił.
                Poza tym gdzie mediował z niezłym skutiem ? Ruanda, była Jugosławia, a moze
                Czeczenia ?
                Ad 3: Bardziej w swiecie wiary niż polityki ? Czesciowo moze i tak ale B16 juz
                to zmienia.
                Ad 4: Kogo przeprosił za grzechy to już było na tym wątku. I bynajmniej nie
                ludzkość.
                Ad 5: Jedyne co to kosciół był kanałem przerzutowym dla wspomagania opozycji.

                Kilka pustych gestów uczynił ale nic poza tym. Z drugiej strony przyczynił sie
                do przeludnienia afryki i ekspansji AIDS też tam. I to w sposób niepomierny.
                Przeczytaj artykuł grgh cytowany za Die Welt.
                • vitmik Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 19.10.05, 14:02
                  ale to nie wina jp2 ze: palestynczycy nadal wysadzaja sie w jerozolimie, jakby
                  nie bylo to katolikow przybyło a to ze kozoyebcy robia bara bara co 9 miesiecy
                  to juz inny problem, jak mogl mediowac w czeczenii jak tam napierda...li sie
                  prawoslawni z muzulmanami i serbowie z kosowianami (?), przeprosil zydostwo za
                  milczenie watykanu i przesladowania kosciola (raczej nakłanianie do
                  przesladowan) w przeszlosci, indian w ameryce poludniowej tez przepraszal za
                  konkwistadorow. A to ze czarnuchy piprza sie jak kroliki wierzac ze seks z
                  dziewica uleczy ich z hiva i aids swiadczy tylko o tym ze przy zejsciu z drzewa
                  spadli na glowe i sa po prostu głupi,zacofani. i tyle w tej kwestii
                  • serhamesar Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 19.10.05, 19:02
                    vitmik napisał:
                    A to ze czarnuchy piprza sie jak kroliki wierzac ze seks z
                    dziewica uleczy ich z hiva i aids swiadczy tylko o tym ze przy zejsciu z drzewa
                    spadli na glowe i sa po prostu głupi,zacofani. i tyle w tej kwestii"

                    Skoro jedziesz do Tanzani gdzie 25% ludzi jest nosicielami i mówisz zeby nie
                    uzywac zabezpieczeń to zachowujesz sie jak zwykły przestepca. Dodaj ze tam byli
                    w jp2 bardziej wpatrzeni niz polacy.
                    Poza tym Afryka jest w tej chwili najbardziej zacofanym kontynentem i
                    najbardziej wierzacy zarazem, swita coś ? Europa to przerabiala w wiekach
                    srednich.
                • kapitan.kirk Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 19.10.05, 15:00
                  > Ad 1: I co z tego wyszło ? Izrael ciagle sie tłucze z arabami etc etc

                  Tu akurat KK nie jest stroną, choc mediację uprawiał. Coraz rzadziej w każdym
                  razie toczą się wojny i prześladowania religijne z udziałem chrześcijan.
                  Oczywiście nie oznacza to końca rzezi "religijnych", ale w każdym razie ich
                  inicjatorzy coraz bardziej boją się wycierać sobie gębę Bogiem i Kościołem przy
                  uzasadnianiu swoich zbrodni - a na początek, to już coś.

                  > Ad 2: Katolicyzm najliczniejszy ? Nie rozsmieszaj mnie. Dawno temu islam Was
                  > przegonił.

                  Jeżeli mówisz "islam" to przeciwstawiaj go "chrześcijaństwu", a nie
                  katolicyzmowi. Liczba muzułmanów na świecie (obecnie 19,5%) populacji, według
                  szacunków, przekroczy liczbę chrześcijan dopiero około 2020 r. Katolicy stanowią
                  obecnie 17,3% populacji świata i dzieki temu przewyższaja liczbowo zarówno inne
                  wyznania chrześcijańskie, jak i muzułmańskie (czyli, w tym ostatnim przypadku,
                  przede wszystkim sunnitów, szyitów, sufitów, ale też szeregu innych wyznań,
                  różnice pomiędzy którymi nie sa mniejsze niż między np. prawosławnymi a
                  świadkami Jehowy).

                  > Poza tym gdzie mediował z niezłym skutiem ? Ruanda, była Jugosławia, a moze
                  > Czeczenia ?

                  Nader rzadko zdarza się, żeby czyjaś mediacja zakończyła jakąś wojnę - tym
                  bardziej mediacja Watykanu, za którym wszak nie stoją dywizje, a autorytet jeno,
                  i to nie niekwestionowany. Mówiąc o dobrym skutku, miałem na myśli to, co
                  powyżej - zdecydowany sprzeciw wobec wszelkich rodzajów terroryzmu i wojen
                  napastniczych (w tym w Iraku), który skutecznie wytrącał argumenty z rąk różnym
                  łobuzom, uzasadniającym swoje zbrodnie "wolą bożą".

                  > Ad 3: Bardziej w swiecie wiary niż polityki ? Czesciowo moze i tak ale B16 juz
                  > to zmienia.

                  Kościół nigdy nie będzie całkowicie apolityczny, gdyż sam w sobie jest ciałem po
                  części politycznym. Rzecz w tym, że dzięki przemianom zapoczątkowanym przez IISW
                  i kontynuowanym z największą energią przez JPII, Kościół nie ma już z reguły (a
                  w każdym razie mieć nie powinien) pretensji do wtrącania się w sprawy dotyczące
                  wyłącznie władz świeckich.

                  > Ad 4: Kogo przeprosił za grzechy to już było na tym wątku. I bynajmniej nie
                  > ludzkość.

                  Bo też i nie ludzkości je KK wyrządzał/wyrządza, ale poszczególnym grupom ludzi.

                  > Ad 5: Jedyne co to kosciół był kanałem przerzutowym dla wspomagania opozycji.

                  Przykro mi, że z całego słonia widzisz jedynie ogonek - radzę coś poczytać albo
                  posłuchać osób, które pamiętają wizyty papieża w Polsce w latach 1979 i 1983.

                  > Kilka pustych gestów uczynił ale nic poza tym. Z drugiej strony przyczynił sie
                  > do przeludnienia afryki i ekspansji AIDS też tam. I to w sposób niepomierny.

                  Wygląda na to, że gdyby nie papież, to Murzyni by się nie chcieli rozmnażać...
                  Ręce mi trochę opadają, jak słyszę podobne rzeczy po raz kolejny i nie bardzo mi
                  się chce po raz kolejny wypisywać epistołów. Proponuję zatem tylko kilka ćwiczeń
                  w punktach, z umiejętności zdobywania danych i logicznego myślenia.

                  1.) Czy występują różnice pomiędzy tempem wzrostu ludności i zachorowalnością na
                  AIDS społeczeństw z przewagą katolików i innych społeczeństw? A jeżeli tak, to
                  jakie są to różnice? Zaręczam Ci, że zdziwisz się, dotarłszy do odpowiednich
                  statystyk.
                  2.) Skoro nie używanie prezerwatyw przez katolicką ludność krajów III świata ma
                  wynikać z indoktrynacji katolickiej, to jak wytłumaczyć fakt, że ludzie ci nie
                  przestrzegają w praktyce innych zaleceń Kościoła?
                  3.) A może to nie używanie ma coś wspólnego z przyczynami, dla których nie używa
                  się tam równiez m.in. elektryczności, całych ubrań, butów, telewizorów, czystej
                  wody, samochodów, lekarstw i jedzenia?

                  Przyjemnego myślenia wink
                  Pzdr
                  • serhamesar Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 19.10.05, 18:53
                    kapitan.kirk napisał:
                    "Ad1 Ad2 Ad3..."
                    Długie to a nie chce mi sie polemizowac z kazdym punktem bo kazdy z nich sie
                    juz tutaj pojawiał. Po krótce.
                    Mediował tak jak, np ONZ i tyle samo z tego wyszło.
                    Co do liczenia wyznawców to juz to kiedys tez było. Protestanci i cała reszta
                    była tepiona przez kk a wiec trudno ich uwazac za zwolnennikó watykanu. Liczac
                    po Twojemu to buddyzm wspominany juz tutaj jest liczniejszy, no bo chiny, czesc
                    indii, czesc indonezji i cała japonia (no bo za roznica czy tybetanski czy zen
                    czy jescze inny)
                    Przepraszał boga a nie ludzi (bylo na tym watku).
                    Nie tyle chodzi czy by sie chcieli rozmanazac czy nie. Ale skoro kk ma wielki
                    posłuch w afryce a szef kk tam jedzie i mówi ze "gumki" sa beee i generlanie
                    antykoncepcja jest beee (Tanzania zeby nie szukać) to jest jakis zwiazek, nie ?

                    Etc etc. Tak tylko pisze swoje zdanie, Ty masz swoje.
                    Ja tam jakiejs super wielkiej zasługi jp2 dla ludzkosci nie widze.
              • crax Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 19.10.05, 14:05
                kapitan.kirk napisał:

                > Czyli jednak dla katolików również? wink
                >
                > No cóż, w kilku podstawowych zdaniach:
                >
                > 1.) Propagował czynnie pojednanie między religiami, angażując się w
                > rozwiązywanie konfliktów religijnych na skalę niespotykaną wśród innych
                dawnych
                > i obecnych przywódców religijnych.
                > 2.) Mocą swego niemałego autorytetu (w końcu katolicyzm jest najliczniejszą
                > religią świata) mediował także w konfliktach etnicznych i międzynatrodowych,
                > często z niezłym skutkiem.
                > 3.) Usilnie starał się wcielić nowy obraz posoborowego Kościoła, nowoczesnego
                i
                > bardziej otwartego na swiat, skupiającego się coraz bardziej na sferze wiary
                ni
                > ż
                > polityki.
                > 4.) Wazne dla ateuszy - przeprosił za grzechy Kościoła, zobowiązując się do
                > przeciwstawiania się im w przeszłości.
                > 5.) Ważne dla Polaków (i nie tylko) - był jednym z najważniejszych
                inicjatorów
                > i
                > stymulatorów przemian ustrojowych w Euriopie. Kto pamięta czasy "pierwszej
                > Solidarności", ten dobrze wie o co chodzi; innym pozostaje wierzyć na słowo
                > starcom wink
                > >
                > Pzdr
                ------------------------------------------

                Ad 1 2 3) Mnie nie chodziło o to, co ROBIŁ tylko co ZROBIŁ !! To olbrzymia
                różnica. I co z tego, że "propagował, mediował, starał się" ???? Co z tego
                wyszło, jakie są tego efekty ?? Wymień jakieś, proszę.

                Ad 4) Jeżeli zrobię Ci krzywdę a potem za to przeproszę (i to na dodatek nie
                Ciebie, tylko np. Twoją żonę) to nie jest żadna zasługa tylko mój OBOWIĄZEK.

                Ad 5) ZSRR był kolosem na glinianych nogach i to dzięki jego upadkowi upadł
                ustrój tzw. "socjalistyczny". Ani papież ani Wałęsa nie mieli z tym nic
                wspólnego.
                • vitmik Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 19.10.05, 14:11
                  > Ad 5) ZSRR był kolosem na glinianych nogach i to dzięki jego upadkowi upadł
                  > ustrój tzw. "socjalistyczny". Ani papież ani Wałęsa nie mieli z tym nic
                  > wspólnego.

                  taaaaa, a komune obalili kiszczak z jaruzelskim

                  wałesa,a raczej zwiazki zawodowe protestujac czyli strajkujac zalamaly 10
                  gospodarke swiata. bez naszego wegla stanely huty i elektrownie w zsrr, na
                  prosbe papieza reagan zareagowal ostro i stanowczo na stan wojenny w polsce w
                  odroznieniu od tych europejskich ciot chcacych zachowac status quo na
                  kontynencie.
                  usa wygraly politycznie i militarnie z zsrr,ale to dzieki papiezowi i jego
                  pilgrzymkom narod polski poczul sie silniejszy (wg katolikow zstapil duch sw wink)
                  i zaczal walke o wolnosc.
                  • crax Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 19.10.05, 14:20
                    Dawno się tak nie uśmiałem smile))

                    "komune obalili kiszczak z jaruzelskim"
                    ani jeden ani drugi. Prędzej Gorbaczow.

                    "bez naszego wegla stanely huty i elektrownie w zsrr"
                    Nieprawda. ZSRR był krajem o największych zasobach surowców naturalnych na
                    świecie (tak jak teraz Rosja) a teksty o wywożeniu naszego węgla (i ziemniaków)
                    na Wschód można sobie w buty wsadzić, ponieważ to nieprawda. Nasz węgiel nie
                    był na nic potrzebny Związkowi Radzieckiemu.

                    "reagan zareagowal ostro"
                    Reagan srał w portki ze strachu przed ZSRR i nie zareagował, chociaż wiedział
                    np. od Kuklińskiego o planach i terminie wprowadzenia stanu wojennego.

                    "dzieki papiezowi i jego pilgrzymkom narod polski poczul sie silniejszy"
                    Nie widze tu żadnej zasługi. Papież nie zrobił tego świadomie, tylko samą swoją
                    osobą.

                    P.S. A w ogóle... poważne braki w wiedzy ogólnej widzę. Bardzo poważne.
                    • vitmik Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 19.10.05, 14:34
                      nie wydaje mi sie zebym mial braki, nie poznaje historii z ksiazek rolickiego
                      typu: przerwana dekada.
                      nie wiem czy kolega wie,ale ten rzekomy radziecki kolos na defiladach na placu
                      czerwonym jezdil z makietami rakiet a nie rakietami.
                      mial zdolne do przenoszenia glowic jadrowych samoloty ale jak to u ruskich,nie
                      wybudowali ich w dobrych miejscach tylko w zamknietych osrodkach w srodkowej
                      syberii (chyba ze planowali atak na mongolie)

                      wegiel jednak byl wywozony (podobnie jak siarka i aluminum) do zsrr,najczesciej
                      jako gratis i prezent dla przyjaciol zza wschodu, mieszkam na slasku ,tutaj
                      jesli kolegan ie wie jeszcze stoja kopalnie i pracuja w nich ludzie ktorych
                      znam. wiem jak bylo i prosze najpierw sprawdzic u zrodla informacje a nie
                      odwrotnie

                      skoro papiez nie mial zadnej zaslugi to dlaczego ogolny rozpier..ol rozpoczal
                      sie po jego pierwszej wizycie? i dlaczego tylu ludzi chcialo sie z nim spotkac.

                      oj panie crax, to pan niech sie wezmie za najnowsza historie
                      • crax Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 19.10.05, 14:49
                        vitmik napisał:

                        > nie wydaje mi sie zebym mial braki, nie poznaje historii z ksiazek rolickiego
                        > typu: przerwana dekada.
                        > nie wiem czy kolega wie,ale ten rzekomy radziecki kolos na defiladach na
                        placu
                        > czerwonym jezdil z makietami rakiet a nie rakietami.
                        > mial zdolne do przenoszenia glowic jadrowych samoloty ale jak to u
                        ruskich,nie
                        > wybudowali ich w dobrych miejscach tylko w zamknietych osrodkach w srodkowej
                        > syberii (chyba ze planowali atak na mongolie)

                        >
                        > wegiel jednak byl wywozony (podobnie jak siarka i aluminum) do
                        zsrr,najczesciej
                        >
                        > jako gratis i prezent dla przyjaciol zza wschodu, mieszkam na slasku ,tutaj
                        > jesli kolegan ie wie jeszcze stoja kopalnie i pracuja w nich ludzie ktorych
                        > znam. wiem jak bylo i prosze najpierw sprawdzic u zrodla informacje a nie
                        > odwrotnie

                        Uważam, że bardzo się mylisz, ale zostawmy ten temat. Nie pasuje do tematu
                        wątku, jeden drugiego nie przekona i każdy zostanie przy swoim. Chcesz - załóż
                        osobny wątek na ten temat choćby na "Społeczeństwie"

                        --------------------------------------------------

                        > skoro papiez nie mial zadnej zaslugi to dlaczego ogolny rozpier..ol rozpoczal
                        > sie po jego pierwszej wizycie? i dlaczego tylu ludzi chcialo sie z nim
                        spotkac.

                        Dlatego, że Polacy poczuli się pewnie mając świadomość, że papieżem jest Polak.
                        Ale osobistej zasługi Wojtyły tu nie ma. Nie jest ważna jego osobowość czy
                        zasługi, tylko fakt, że był po prostu Polakiem. Ktokolwiek zostałby papieżem,
                        np. kard. Wyszyński, byłoby tak samo.

                        ---------------------------------------------------

                        "oj panie crax, to pan niech sie wezmie za najnowsza historie"

                        Za historię nie muszę się brać. Żyłem w tych czasach i doskonale je pamiętam.
                    • grgkh Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 19.10.05, 15:10
                      > > "komune obalili kiszczak z jaruzelskim"
                      > ani jeden ani drugi. Prędzej Gorbaczow.
                      Komunę obaliła się "sama", bo nie wytrzymała zadyszki podczas wyścigu z Amerykanami. System okazał się za słaby ekonomicznie i zdechł. Gdyby mógł, nie poddawałby się jeszcze długo. smile))

                      > > "bez naszego wegla stanely huty
                      > > i elektrownie w zsrr"
                      > Nieprawda.
                      > ZSRR był krajem o największych zasobach
                      > surowców naturalnych na świecie
                      > (tak jak teraz Rosja) a teksty o wywożeniu
                      > naszego węgla (i ziemniaków) na Wschód
                      > można sobie w buty wsadzić,
                      > ponieważ to nieprawda. Nasz węgiel nie
                      > był na nic potrzebny Związkowi Radzieckiemu.

                      Były im potrzebne nasze pieniądze. Pośrednio dostawali je biorąc nasz "tani" węgiel lub "tanie" ziemniaki.

                      > Reagan srał w portki ze strachu przed
                      > ZSRR i nie zareagował, chociaż wiedział
                      > np. od Kuklińskiego o planach i terminie
                      > wprowadzenia stanu wojennego.

                      Reagan wiedział, że ZSRR jest na krawędzi swoich możliwości i nie musiał się bać. Gdyby interwencja zaistniała i atk nie dotyczyłaby USA bezpośrednio, a Rosjanie już wcześniej sparzyli się na Afganistanie tak jak kiedyś Amerykanie w Wietnamie. Reagan to wszystko dobrze wiedział.

                      > > "dzieki papiezowi i jego pilgrzymkom
                      > > narod polski poczul sie silniejszy"

                      Była taka prawidłowość, choć trudna do ocenienia "po fakcie". Zasługi łatwo sobie przypisać, do błędów jest mniej chętnych. Zawsze jest tak, że człowiek z charyzmą potrafi więcej zdziałać w kierunku poprowadzenia ludzi na barykady. Może wtedy historia Polski potoczyłaby się nieco inaczej, ale i tak dni komuny JUŻ BYŁY POLICZONE.

                      > Nie widze tu żadnej zasługi.
                      > Papież nie zrobił tego świadomie,
                      > tylko samą swoją osobą.

                      Świadomie to chyba on to robił. Czuł się mocny z racji służenia mocnym ideom i miał zdolności aktorskie oraz przywódcze. Był politykiem, tkwiąc na stanowisku, które z założenia polityczne nie jest, jednak daję ogromną władzę nad ludźmi. Umiał tę możliwość przekuć w działanie.

                      To jest właśnie potęga władzy. To ona tak kusi ludzi, że gotowi są za nią sprzedać duszę. A gdy ją już osiągną, mogą działać z różnym pożytkiem dla siebie i innych.
                      • crax Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 19.10.05, 16:28
                        grgkh napisał:

                        "Świadomie to chyba on to robił. Czuł się mocny z racji służenia mocnym ideom i
                        miał zdolności aktorskie oraz przywódcze. Był politykiem, tkwiąc na stanowisku,
                        które z założenia polityczne nie jest, jednak daję ogromną władzę nad ludźmi.
                        Umiał tę możliwość przekuć w działanie."
                        ------------------------------------------

                        Tak, robił to swiadomie, masz rację. Ale stanowisko papieża, jak piszesz, daje
                        olbrzymie możliwości. Chodzi mi o to, że będąc papieżem-Polakiem KAŻDY byłby w
                        stanie dokonać tego, co on (czyli wzbudzic w narodzie poczucie siły i
                        entuzjazm). Szczególnie, że miał po temu predyspozycje. Tutaj jeszcze miało
                        znaczenie to, że był Polakiem. A poza tym - co by nie mówić - postrachem
                        komuny. W jego przypadku zadziałała psychologia, nie działanie. Oprócz paru
                        mówek typu "Niech zstąpi Duch i nawiedzi oblicze ziemi... TEJ ziemi" co Wojtyła
                        faktycznie zdziałał? Przyleciał, pogadał, odleciał a społeczeństwo... wiadomo.
                        Poczuło siłę. Ale nie była to jego bezpośrednia zasługa.
                        • grgkh Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 19.10.05, 16:50
                          Fatalne w skutkach dla szerszej grupy ludzi (tu - całego świata) jest łącznie się cech i możliwości z różnych, odległych od siebie, sfer ludzkiej kultury i działalności, skupianie różnego rodzaju władzy w jednym ręku.
                          Procentuje niewprostproporcjonlnie wzmożonym skutkiem.
                          Współdziałanie religii i polityki... ale bronić się mogą ludzie, którzy "widzą" te wpływy, pozostali ulegają magiom, oczarowaniu, "charyzmie", która jest przecież wyłącznie doskonalszym sposobem manipulacji...
                  • crax Co za bzdura!! 19.10.05, 14:28
                    miriam_73 napisała:

                    > Konkretny przykład mediacji? A taki np. Timor Wschodni. Nie doszło do rozlewu
                    > krwi, prowincja uzyskała niepodległość.
                    ---------------------------------------------------

                    Weź zajrzyj na pl.wikipedia.org/wiki/Timor_Wschodni
                • kapitan.kirk Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 19.10.05, 15:04
                  > Ad 4) Jeżeli zrobię Ci krzywdę a potem za to przeproszę (i to na dodatek nie
                  > Ciebie, tylko np. Twoją żonę) to nie jest żadna zasługa tylko mój OBOWIĄZEK.

                  Skąd ten pomysł? W kodeksach nic na ten temat nie ma. Jeżeli masz obowiązek, to
                  jedynie moralny. A jeżeli wypełnisz obowiązek moralny, to i masz zasługę przed
                  Biogiem i ludzmi, bo zrobiłeś to z własnej nieprzymuszonej woli i w dobrych
                  intencjach, a nie na czyjś rozkaz.
                  Pzdr
        • kociak40 Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 21.10.05, 16:18
          Pytanie początkowe to - ""Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"?"

          Według mnie, do tego dobra, można zaliczyć zrobienie ponad 500 świętych
          i ~ 1500 błogosławonych (którzy poczekają trochę, i też będą świętymi).
          To pokazało wiernym, że każdy ma szanse, nie jest znowu takie trudne zostać
          świętym. Wielka wprost "sprawa", decyzje ziemskie muszą być spełniane przez
          Boga. Stara gwardia świętych była już zmęczona, leniwa, nie spełniała
          proszących modlitw, jednym słowem, nie nadawała się. Teraz jest nowa kadra
          (wkrótce i ten co to robił, też będzie świetym - czy to nie piękne?). To
          pozwala mieć nadzieję, a nawet pewność, że nastąpi dobrobyt światowy, taka
          ilość świętych zmusza ich do konkurencji, muszą spełniać życzenia wiernych
          aby wykazać się. Pytanie jeszcze jest zbyt wczesne do oceny tej dobroci,
          ale niedługo, jak sam JP2 zostanie świętym, zatrudni tych innych, nawet z tego
          względu będą aktywni, że sam "maestro" doszlusował. Wtedy będzie można całe
          listy i wykazy pisać o "dobroci" jaka dotknie całą ludzkość.
          • kapitan.kirk Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 22.10.05, 11:06
            Przepraszam za pardon, ale sprostuję może. Świętych się nie "robi" - oni się, że
            tak to ujmę, robią sami i faktycznie każdy ma szanse takim zostać. I - jeżeli
            wierzyć modernistycznym teologom - prawie każdemu się udaje, choć z trudem
            niejakim. Uznanie za świętego przez Kościół oznacza jedynie tyle, że odpowiednie
            organa prześledziły i prześwietliły całe życie kandydata, po czym uznały, że był
            na tyle dobrym człowiekiem, że na pewno został/zostanie zbawiony. Ot tak jak z
            certyfikatem ISO9001 - serek "Danio" nie musi go mieć, a mimo to i tak będzie
            smaczny; jednakże na serek z certyfikatem od razu patrzy się jakoś inaczej, czyż
            nie?
            Pzdr
            • kociak40 Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 22.10.05, 17:55
              kapitan.kirk napisał:

              > Przepraszam za pardon, ale sprostuję może. Świętych się nie "robi" - oni się,
              ż
              > e
              > tak to ujmę, robią sami i faktycznie każdy ma szanse takim zostać. I - jeżeli
              > wierzyć modernistycznym teologom - prawie każdemu się udaje, choć z trudem
              > niejakim. Uznanie za świętego przez Kościół oznacza jedynie tyle, że
              odpowiedni
              > e
              > organa prześledziły i prześwietliły całe życie kandydata, po czym uznały, że
              by
              > ł
              > na tyle dobrym człowiekiem, że na pewno został/zostanie zbawiony. Ot tak jak z
              > certyfikatem ISO9001 - serek "Danio" nie musi go mieć, a mimo to i tak będzie
              > smaczny; jednakże na serek z certyfikatem od razu patrzy się jakoś inaczej,
              czy
              > ż
              > nie?
              > Pzdr
              >
              Bardzo trafna uwaga, może tylko poda pan jeszcze przyczynę (dla mnie nieznana),
              że przez 2000 lat nie pojawiło się tylu świętych, co raptem nastąpiło to podczas
              pontyfikatu JP2? Będę wdzięczny za zaspokojenie mojej ciekawości, bo jest to
              dla mnie intrygujące.
            • j.ch Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 30.11.05, 22:13
              kapitan.kirk napisał:

              > Uznanie za świętego przez Kościół oznacza jedynie tyle, że odpowiednie
              > organa prześledziły i prześwietliły całe życie kandydata, po czym uznały,
              > że był na tyle dobrym człowiekiem, że na pewno został/zostanie zbawiony.

              > Ot tak jak z certyfikatem ISO9001

              Otóż nie "ot tak". Bo ta instytucja, dla zamydlenia oczu nazywająca siebie
              "kościołem", najpierw wymordowała w okrutny sposób ileś milionów ludzi. I ma
              takie same uprawnienia do mówienia o świętości i miłości jak każdy z taką
              przeszłością.
      • tessa18 Mam pytanie do katolików 04.12.05, 13:28
        pl.wikipedia.org/wiki/Papie%C5%BC_Jan_Pawe%C5%82_II#Testament_Jana_Paw.C5.82a_II
        Pod tym linkiem są dzieła Jana Pawła II.Jestem ciekawa czy katolicy znają treść
        jego encyklik,oraz innych jego dzieł?
    • deltalima Re: Co dobrego zrobił "dobroczyńca ludzkości"? 04.12.05, 15:01
      crax napisał:

      > Czy któryś z katolików mógłby napisać, w punktach, bez emocji, co konkretnie
      > dobrego zrobił dla ludzi Jan Paweł II? Ale proszę KONKRETNIE!! To, że
      > pielgrzymował, nie zlikwidowało głodu w Afryce. Pomimo jego "pięknych i
      > wzruszających" przemówień nadal na całym świecie trwają wojny... i tak dalej
      > i tak dalej...
      >
      > P.S. Obiecuję, że jeśli ktoś mnie do niego przekona to się nawrócę. Słowo
      > honoru.

      na to nie licz. obowiązkiem katolika jest wierzyć pasterzowi i nie zadawać
      zbędnych, niewygodnych pytań. za posłuszeństwo (czyli trzymanie mordy w kubeł i
      sypanie kasy na tacę) otrzymuje genialny (bo o zerowym koszcie wytworzenia i
      nieweryfikowalny) z marketingowego punktu widzenia produkt - zbawienie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka