Wizjonerstwo - do Tessy

13.11.05, 02:14
Pani Tesso!

Wielokrotnie podaje pani jako dowód prawdziwości Biblii jako natchnionej przez
Boga, spełnienie się jakichś proroctw (które też są wątpliwe). Ja podam pani
udokumentowane wizjonerskie spełnienie się tego co było przepowiadane.
Dotyczy to bardzo znanego w ówczesnym czasie wypadku, ktory ja znam z
opowiadań, a obecnie z ujawnionych dokumentów. Sprawa dotyczy porwania
i zamordowania syna Bolesława Piaseckiego - 16 letniego Bohdana. Bolesław
Pisecki to bardzo znana postać, wtedy szef PAX. Wypadek miał miejsce 22
stycznia 1957 r. ok. godz. 13:45 przy zbiegu ulic Wejnerta i Naruszewicza w
Warszawie. Dwóch mężczyzn podając się za pracowników milicji uprowadziło
Bohdana i przewieźli go do sądów na Lesznie. Tu widziano ich po raz ostatni.
W związku z pozycją Bolesława Piaseckiego, uruchomiono bardzo duże siły
milicji i aparatu Bezpieczeństwa do wyjaśnienia tej sprawy. W tym czasie znany
był w Polsce ks. Klimuszko, ktory miał pewne wizjonerskie umiejętności. Z jego
usług kilkakrotnie przy różnych kryminalnych sprawach korzystali pracownicy
UB. Właśnie w tej sprawie, dwukrotnie UB zwróciło się do ks. Klimuszki.
Zachowały się notatki słuzbowe pracowników UB z tych wizyt. Mam książkę
opisującą tą sprawę i są fotokopie tych dokumentów. Ks. Klimuszko nie potrafił
zlokalizować miejsca, ale dwukrotnie podał, że widzi zwłoki stojące,
z wbitym nożem w pierś w jakimś bardzo ciasnym pomieszczeniu gdzie jest
bardzo dużo rur. Wtedy jeszcze nikt nie przypuszczał o śmierci tego młodego
człowieka, raczej sądzono, że żyje i został tylko porwany w jakimś celu.
Te dokumenty są datowane. Dopiero 8 grudnia 1958 r. hydraulicy sprawdzający
instalację w schronie TOPL przy ulicy Świeczewskiego 88a w Warszawie, znaleźli
zamurowane zwłoki. Były zamurowane we wnęce, gdzie przechodziły rury, były
w pozycji stojącej i miały wbity nóż w pierś. To "widział" ks. Klimuszko już
ponad rok wcześniej. Jak do tego podejść, ma pani na to niepodważalne
dokumenty, czy można przyjąć, że Bóg Jahwe objawił księdzu katolickiemu, tą
bożą wizję? ale taką niepełną, bez podania dokładnego adresu? W historii jest
bardzo dużo sprawdzonych róznych wizji, które nie mają powiązania z religią.
    • tessa18 Re: Wizjonerstwo - do Tessy 13.11.05, 16:02
      Dlaczego wątpliwe? Proroctwa biblijne zawsze dotyczą konkretnego wydarzenia.
      I zawsze się spełniają.
      Skąd wywodzi się wizjonerstwo ,jest w pewnym stopniu związane z przepowiadaniem
      przyszłości.W Prawie Bożym jest pewne ostrzeżenie dotyczące wróżenia.
      Powtórzonego Prawa 18:10-12
      "Niech się u ciebie nie znajdzie nikt,/.../kto uprawiałby
      wróżbiarstwo,zamawianie,zaklinanie,czy też magię,lub kto odwoływałby się do
      czarów ,kto zwracałby się z pytaniem do duchów ,do JASNOWIDZÓW ,ani też kto
      szukałby rady u zmarłych.Każdy bowiem kto tak postępuje ,budzi wstręt u Jahwe".
      Celem takich praktyk jest dowiedzenie się czegoś ,jakiejś wiedzy tajemnej lub
      przepowiedzenie jakiegoś wydarzenia nie na podstawie dociekań,lecz
      przezodczytywanie znaków lub z pomocą sił nadprzyrodzonych.
      Jehowa zakazał takich praktyk swym sługom.Dlaczego?
      Ponieważ grożą one nawiązaniem kontaktu z nieczystymi duchami czyli demonami
      lub opętaniem.W Dziejach Apostolskich 16:16-18 jest opis jak pewna dziewczyna
      mająca ducha ,demona wróżbiarstwa przysparzała swym panom wielki zysk z
      wróżenia.W końcu Paweł miał dość z jej wykraykiwania i kazał duchowi z niej
      wyjść.Ten przypadek wskazuje,że to demony mają taką moc ,aby przepowiadać
      przyszłość.A ludzie trudniący się tym procederem są pod ich wpływem.
      • kociak40 Re: Wizjonerstwo - do Tessy 13.11.05, 17:37
        Jeśli to prawda co pani pisze, że demony mogą przewidywać przyszłość, a jest
        to złe, to skąd wiadomo, kto był powodem proroctw w Biblii. To, że się spełniły
        nic nie wyjaśnia od kogo pochodzą, od złego demona czy Boga? Nowy problem.
        • wanda43 Re: Wizjonerstwo - do Tessy 13.11.05, 19:02
          Bardzo jestem ciekawa odpowiedzi Tessy.
        • tessa18 Czym Biblia się różni od innych świętych ksiąg 14.11.05, 11:57
          Istnieje pewien problem wyjaśnienia tego osobom nie wierzącym w Boże
          natchnienie Biblii.Może na temat tej księgi coś napiszę.
          Najstarsza część Biblii powstała wcześniej niż wszystkie inne teksty religijne
          świata.Tora czyli pierwsze pięć ksiąg biblijnych -Prawo które pod natchnieniem
          od Boga spisał Mojżesz XV-XVI wiek pne.Dla porównania hinduska Rygweda została
          ukończona w 900 r pne i nie rości sobie pretensji do boskiego natchnienia.Kanon
          buddyjski pochodzi z V wpne,Koran z VII wne,księga MOrmona XIX w.
          Gdyby część tych ksiąg rzeczywiście została natchniona przez Boga jak
          zapewniają niektórzy to podane tam informacje nie powinny kolidować z naukami
          Biblii składającej się z najstarszych tekstów.Poza tym księgi te powinny
          zawierać odpowiedzi na pytania ,które najbardziej nurtują człowieka.
          Ciekawe jest to,że tylko Biblia przetrwała do naszych czasów,mimo prześladowań
          tej księgi,a dzieła religijne sąsiednich narodów poszły w zapomnienie.
          W samej Biblii jest takie zapewnienie:
          "Całe pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania,do
          upominania,do karcenia w prawości ,aby człowiek Boży był w pełni
          umiejętny ,całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła".
          II Tymoteusza 3:16
          Tak więc w Biblii nie ma miejsca na jakieś słowa nie pochodzące od Stwórcy.Bóg
          zadbał o to,by ta księga zachowała się do naszych czasów i by wywierała
          korzystny wpływ na życie ludzi.
          "Trawa usycha ,kwiat więdnie,ale słowo Boga naszego trwa na wieki".Izajasza 40:8
          • crax No i juz wszystko wiemy, hahaha!! :) 14.11.05, 13:45

          • ghost25 Re: Czym Biblia się różni od innych świętych ksią 14.11.05, 14:54
            tessa18 napisała:

            > Istnieje pewien problem wyjaśnienia tego osobom nie wierzącym w Boże
            > natchnienie Biblii.Może na temat tej księgi coś napiszę.
            > Najstarsza część Biblii powstała wcześniej niż wszystkie inne teksty religijne
            > świata.Tora czyli pierwsze pięć ksiąg biblijnych -Prawo które pod natchnieniem
            > od Boga spisał Mojżesz XV-XVI wiek pne.Dla porównania hinduska Rygweda została
            > ukończona w 900 r pne i nie rości sobie pretensji do boskiego natchnienia.Kanon
            >
            > buddyjski pochodzi z V wpne,Koran z VII wne,księga MOrmona XIX w.
            > Gdyby część tych ksiąg rzeczywiście została natchniona przez Boga jak
            > zapewniają niektórzy to podane tam informacje nie powinny kolidować z naukami
            > Biblii składającej się z najstarszych tekstów.Poza tym księgi te powinny
            > zawierać odpowiedzi na pytania ,które najbardziej nurtują człowieka.
            > Ciekawe jest to,że tylko Biblia przetrwała do naszych czasów,mimo prześladowań
            > tej księgi,a dzieła religijne sąsiednich narodów poszły w zapomnienie.
            > W samej Biblii jest takie zapewnienie:
            > "Całe pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania,do
            > upominania,do karcenia w prawości ,aby człowiek Boży był w pełni
            > umiejętny ,całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła".
            > II Tymoteusza 3:16
            > Tak więc w Biblii nie ma miejsca na jakieś słowa nie pochodzące od Stwórcy.Bóg
            > zadbał o to,by ta księga zachowała się do naszych czasów i by wywierała
            > korzystny wpływ na życie ludzi.
            > "Trawa usycha ,kwiat więdnie,ale słowo Boga naszego trwa na wieki".Izajasza 40:
            ===============================================================================
            Tessa napisała:


            > Najstarsza część Biblii powstała wcześniej niż wszystkie inne teksty religijne
            > świata
            -----------------------------------------------------------------------


            Tesso !!!!!! Litości !!!!!!!! Jesus Chrtist ............ itp.

            naprawdę nie znasz żadnych wcześniejszych tekstów religijnych ?
            • ghost25 Re: Czym Biblia się różni od innych świętych ksią 14.11.05, 20:05

              "George Smith (...) odkrył pierwszy ułamek tabliczki zawierającej babiloński
              opis potopu. Jemu też zawdzięczamy zestawienie wszystkich tekstów o potopie,
              pochodzących z biblioteki Assurbanipala w Niniwie. Teksty te były zapewne
              kopiami ze starego eposu sumeryjskiego. Z mitów o herosie królu Gilgameszu z
              Uruk i jego przodku Uta-Napisztimie, strasznym żywiole, który "cały ród ludzki
              zamienił w błoto", o uratowaniu się dzięki łasce boga Ea okrętu Uta-Napisztima,
              jego rodziny, zwierząt i całego dobytku. Wersja kataklizmu podana przez bardzo
              stary mit mezopotamski, odpowiada idealnie biblijnej wersji potopu, spisanej
              dopiero w pierwszej połowie I tysiąclecia p.n.e. Owa klęska żywiołowa zdarzyła
              się w bardzo odległej przeszłości; powodzie nastąpiły w IV i III tysiącleciu
              p.n.e., w dorzeczu Tygrysa i Eufratu, a wieść o nich pobiegła daleko w świat i
              żywa była jeszcze w III stuleciu p.n.e. Krótko mówiąc: autorzy Biblii włączyli
              stary mit do nowej religii".

              "Stary Testament mówi nieustannie o ciężkich walkach toczonych przez kapłanów
              Jahwe z innymi bogami. Sam Jahwe nie potrafił tamtych bogów zwyciężyć (...)
              jednym słowem: Bóg, którego ideę przetworzą chrześcijanie, nie mógł zwyciężyć
              bez pomocy ludzi, którzy go kiedyś tworzyli, mając przed oczami różne teologie i
              różnych bogów".

              "Mały wojowniczy Bóg Jahwe (postać prawdopodobnie zrodzona z
              egipsko-mezopotamskiego boga Jao i bogini Jahu), długo nie mógł się równać z
              bogami Syrii, z wpływami Ela, Baala pod różnymi imionami, czy z Panią Baalat z
              Byblos. Jego religia długo musiała czerpać ze starych znakomicie opracowanych
              teologii egipskich i mezopotamskich, zanim gdzieś w VI w. p.n.e., objawi się
              jako monoteistyczna, to znaczy wyłączająca wszystkich innych bogów, jacy rządzą
              światem i człowiekiem. Przyczyną jego dominacji i jedynowładztwa będą warunki
              bardziej polityczne, niż religijne".


              Tesso: myślałem,że się odezwiesz,wybacz ale jak zwykle wcisnęłaś nam kit
              a my widzisz nie damy się kitem zapchać.
              Napisałaś m.innymi:
              ------------------------------------------------------------------------------
              > > Najstarsza część Biblii powstała wcześniej niż wszystkie inne teksty reli
              > gijne
              > > świata.Tora czyli pierwsze pięć ksiąg biblijnych -Prawo które pod natchni
              > eniem
              > > od Boga spisał Mojżesz XV-XVI wiek pne.
              ----------------------------------------------------------------------------------

              Nieprawda Tesso,

              " Nie odpłacaj złem człowiekowi,który się z Tobą spiera; odpłać dobrem
              człowiekowi,który ci zrobił coś złego;Zachowaj sprawiedliwość wobec twego
              nieprzyjaciela;bądź uśmiechnięty kiedy jesteś z twoim przeciwnikiem,
              Jeżeli ten co źle ci życzy jest w potrzebie,nakarm go "

              tekst babiloński 1500 p.n.e

              ten tekst jest starszy od Biblii,
              • tessa18 Re: Czym Biblia się różni od innych świętych ksią 16.11.05, 22:53
                Nie wiem czy czytałeś cały mit o Gilgameszu.Bardzo się on różni od sprawozdania
                biblijnego.Nie tylko znany jest ten jeden mit o potopie.W mitach
                chińskich,azteckich,inkaskich,legendach Majów - wszystkie te kultury miały w
                pamięci to wydarzenie.
                O czym to świadczy? Świadczy to o prawdziwości biblijnej relacji o potopie.
                Tacy wierni mężowie jak Ezechiel,Izajasz,Jezus,Piotr i Paweł uznawali historię
                Noego za fakt historyczny.Potop był wydarzeniem historycznym ,Biblia podaje
                jego datę .Poza tym relacja biblijna różni się od mitów o potopie.
                Czy czytałeś te mity?
                Podaj przykład,że Bóg Jahwe nie mógł zwyciężyć innych bogów.
                Ja takiego przykładu nie znalazłam.Wprost przeciwnie.To Bóg Jahwe zwyciężył
                innych bogów.
                W I księdze Królewskiej jest opisany sąd Boży nad prorokami Baala na górze
                Karmel.18:20-40
                Fałszywy bóg Baal poniósł sromotną klęskęsmile
                W księdze Izajasza Jehowa odbywa sąd nad bogami.
                "Kto jest mi równy ?Niech zawoła niech to zwiastuje iniech mi to przedstawi!
                Kto zwiastował od dawien dawna przyszłe rzeczy?" Izajasza 44:7-20
                Inni bogowie są przyrównani do popiołu.
                "Kto się zadaje z popiołem tego zwodzi omamione serce...".Tylko Jehowa jest
                Bogiem żywym Stwórcą świata mającym moc i przepowiadającym przyszłość.
                Nie ma wcześniejszych tekstów religijnych niż Tora.Księga Rodzaju powstała w
                1513 r pne.
            • tessa18 Re: Czym Biblia się różni od innych świętych ksią 15.11.05, 19:49
              Podaj starszy tekst.
            • tessa18 Re: Czym Biblia się różni od innych świętych ksią 16.11.05, 22:21
              Księga Rodzaju powstała w 1513 r pne.więc jest najstarszą księgą religijną
              świata.
          • ateistazwyboru Re: Czym Biblia się różni od innych świętych ksią 14.11.05, 20:19
            Dlaczego nowsze księgi nie powinny kolidować ze starszymi?
            Przecież Bóg mógł zmienić zdanie, człowiek mógł coś przekręcić, no i w końcu bogowie
            indysjcy mogą mieć inne spojrzenie na świat niż Bóg chrześcijan, nie?
            • ghost25 Re: Czym Biblia się różni od innych świętych ksią 14.11.05, 20:26



              # Monoteizm. Żydzi zapożyczyli tę ideę z Egiptu
              # Na początku było słowo. Podobny motyw występował również w egipskich
              koncepcjach genezis. Prawie trzy tysiące lat przed chrześcijaństwem, a półtora
              tysiąclecia przed koncepcjami żydowskimi, w stolicy faraonów - Memfis, narodziła
              się doktryna o stwarzaniu świata i bogów. Stwórcą miał być bóg Ptah, który
              słowem i duchem wyłonił innych bogów oraz cały widzialny świat. Stworzenie
              przypisywano potędze magicznej boga Thota z Hermopolis, którego głos "o
              właściwych intonacjach" stworzył świat.

              # Raj początkiem historii świata. Występuje w księdze Awesty (zoroastryzm) - nie
              było tam "wyniosłości ani podłości, głupoty ani przemocy, nędzy ani oszustwa,
              słabowitości ani kalectwa, wielkich zębów ani nienaturalnych rozmiarów ciała.
              Mieszkańcy nie byli zdeprawowani przez złe duchy. Żyli wśród pachnących drzew i
              złotych kolumn...". Występuje również u Greków - jak pisze Hezjod w Pracach i
              dniach - "Najpierw stworzyli na ziemi szerokiej niebiescy bogowie / To
              pokolenie, co złotym ludzkości okresem się zowie / (...) Żyli zaś niby bogowie
              nie będąc nigdy w potrzebie / Pracy ni trudów nie znając, ni cierpień przykrej
              starości / Ani w nogach ni w rękach nie tracąc młodzieńczej świeżości / Żyli w
              dostatku radośnie, od wszelkich cierpień z daleka". Podobne opisy znajdujemy w
              mitologiach Chińczyków, Egipcjan, Tybetańczyków, Peruwiańczyków i Meksykanów
              Człowiek poszukuje Boga - Watch Tower Bible And Track Society Of
              Pennsylvania,1994; Strony: 37-38 .

              # Grzech pierworodny. Właściwie należy to do osiągnięć nowotestamentowych i tam
              też powinno się znaleźć, jednak nowotestamentowcy wywodzą tę ideę z
              Pięcioksięgu, więc umieszczam to przy ST. Idea znalazła swoje rozwinięcie i
              dogmatyzację w celu wyjaśnienia odkupicielskiej śmierci Jezusa. Grzech
              pierworodny występował wcześniej w orfizmie (mistyczny nurt religijny
              starożytnej Grecji) i stąd za pośrednictwem judaizmu pochodzi to pojęcie
              chrześcijańskie. Dusza była zamknięta w ciele, które stanowiło dla niej
              więzienie za dawny postępek Tytanów, praojców ludzi, którzy zdradziecko zabili
              boga Zagreusa

              # Mit potopu. Tygrys i Eufrat (Mezopotamia) były rzekami kapryśnymi. Ich wody
              wznosiły się lub opadały bez wyraźnej regularności, jaką wykazywał w stopniu tak
              daleko posuniętym, Nil. Powodzie powstające w wyniku zbyt silnych deszczów,
              padających gdzieś daleko na północy, przybierały niekiedy rozmiary prawdziwej
              katastrofy, kiedy to wzburzone wody zatapiały osady, niszczyły plony na polach,
              pozbawiały życia ludzi i zwierzęta. Pamięć o takich kataklizmach trwała długo.
              Opowieść o jednym z nich, o potopie z mezopotamskich mitów, przeniknęła do
              Biblii. Podobieństwa są uderzające. Otóż w micie babilońskim również potop jest
              zesłany, aby zniszczyć ludzkość, która źle odpłaca się swoim stwórcom, nie
              przestrzegając ich praw. Noe babiloński nazywa się Utnapisztim, któremu we śnie
              Ea objawia plan zagłady. Noe babiloński również buduje arkę i zamyka się w niej
              ze swoimi. Po siedmiu dniach wypuszcza on z arki gołębia, następnie jaskółkę;
              ptaki nie znalazłszy lądu powracają. nieco później Utapisztim wysyła kruka,
              który nie powraca. W micie babilońskim bogowie kłócą się między sobą, jeden
              wyrzuca drugiemu, że uratował jakąś rodzinę. W biblijnym świecie
              monoteistycznym, Bóg toczy rozmowę ze samym sobą. Obiecuje, nie wszczynać nigdy
              podobnego kataklizmu, który jak się okazało, nie przyniósł Bogu zamierzonego
              odrodzenia moralnego ludzkości. Mit o potopie występuje również w religii
              hinduistycznej. Manu - indyjski Noe - jest uratowany przez boga Wisznu. Został
              on prawdopodobnie zaczerpnięty z wierzeń babilońskich.

              # "Dom Niewoli". Żydzi zawędrowali do Egiptu w wieku XIV p.n.e. Jednak żądania
              jakie Żydom stawiały władze egipskie, zwłaszcza udział w wielkich pracach
              budowlanych (czyli tzw. obowiązki obywatelskie), ciążyły nieznośnie tym ludziom
              pamiętającym swobodę pustyni. Stąd też narodził się biblijny "dom niewoli" - z
              lenistwa Żydów, o których jeszcze dwudziestowieczna encyklopedia Gutenberga
              pisała, że mają "wrodzoną niechęć do pracy fizycznej". Przywódcą leniuchów,
              którzy pod koniec XIII w. ewakuowali się z Egiptu był Mojżesz, który doprowadził
              swoich druhów do Palestyny. Przez następne dwa wieki prowadzili jej
              systematyczny podbój.

              # Prawo Mojżesza i Hammurabiego. Zachodzi bardzo wiele podobieństw między oboma
              kodeksami. Podobnie jak Hammurabi, Mojżesz utrzymywał, że Prawo otrzymał od Boga
              (Hammurabi od Szamasza, Mojżesz od Jahwe). "Prawa Hammurapiego przedstawiają z
              prawami Mojżeszowymi podobieństwa, których nie można wytłumaczyć dziełem
              przypadku. Otóż kodeks babiloński jest o sześć wiekówwcześniejszy od daty
              wyznaczanej przez tradycję kodeksowi Mojżeszowemu; gdyby więc ten ostatni był
              podyktowany Mojżeszowi przez Boga, Bóg byłby plagiatorem Hammurapiego. Ten
              wniosek wydał się słusznie niemożliwym do przyjęcia najuniwersalniejszemu z
              uczonych niemieckich, cesarzowi Wilhelmowi II; w słynnym liście, adresowanym do
              pewnego admirała, zdecydował, że Bóg dawał natchnienie kolejno kilku ludziom
              górującym, Hammurapiemu, Mojżeszowi, Karolowi Wielkiemu, Lutrowi i własnemu jego
              dziadkowi Wilhelmowi I. Ta opinia przeważyła niebawem w kołach
              dworskich"(Reinach). My jednak, nie stojący na gruncie protestanckim,
              przyjmijmy, że Jahwe nie był plagiatorem Szamasza, gdyż nie podyktował
              Mojżeszowi żadnego kodeksu. Wobec Mojżesza również nie używajmy słowa plagiator.
              Powiedzmy eufemistycznie, że Mojżesz "pozostawał pod wpływem Hammurabiego".
              • tessa18 Mity 15.11.05, 08:00
                Monoteizm istniał od początku istnienia ludzkości.Księga Rodzaju 4:26 jest tam
                wzmianka o wzywaniu imienia Jehowy.Noe "chodził z Bogiem",tak samo Henoch był
                nazwany "przyjacielem Boga".
                Porównując mity z opisem stwarzania w księdze Rodzaju można dojść do wniosku,że
                mity te są tylko mitami,a relacja o stwarzaniu jest zgodna z odkryciami
                naukowymi.
                Wszystkie starożytne ludy mają w swojej mitologii relacje o tzw.złotym wieku,to
                jest okresie szczęśliwości.Człowiek żył wtedy w niewinności,szczęściu,pokoju i
                cieszył się zażyłą więzią z Bogiem.Był wolny od chorób i śmierci.Jak mówi
                Awesta święta księga zoroastryzmu religii dawnej Persji,pierwszym
                śmiertelnikiem był "prawy Jima ,dobry pasterz".Jeśli chodzi o starpżytnych
                Greków,to Hezjod w poemacie "Prace i dnie" wspomina o pięciu wiekach ludzkości
                Pierwszym z nich był "złoty okres",
                "Najpierw stworzyli na ziemi szerokiej niebiescy bogowie
                To pokolenie,co złotym ludzkości okresem się zowie.
                Żyli zaś niby bogowienie będąc nigdy w potrzebie,
                pracy ni trudów nie znając ,ni cierpień przykrej starości,
                Ani w nogach ni w rękach nie tracąc młodzieńczej świeżości.
                Żyli w dostatku radośnie,od wszelkich cierpień z daleka".
                Według mitologii greckiej ten legendarny złoty wiek dobiegł końca gdy
                Epimeteusz poślubił piękną Pandorę,podarowaną przez boga Zeusa.
                Starożytne legendy chińskie mówią o złotym wieku za czasów Huang Ti "Żółtego
                cesarza".Podobne legendy pojawiają się u innych ludów Egipcjan,Tybetańczyków,
                Peruwiańczyków,Meksykanów.Czy to ślepy traf zrządził,że wszystkie grupy
                mieszkające z dala siebie,mające różną kulturę ,język,zwyczaje,wierzenia mają
                to samo wyobrażenie o swym pochodzeniu?
                Logika podpowiada że to niemożliwe.To nie zwykły zbieg okoliczności.Wspólne
                wątki w tych podaniach muszą zawierać ziarno prawdy o początkach człowieka i
                jego religii.
                Istnieje mnóstwo mitów o stwarzaniu ale żadna nie brzmi równie prosto i
                logicznie jak relacja z księgi Rodzaju.Na przykład mity greckie są
                przesiąknięte okrucieństwem.Ich uporządkowaniem zajął się Hezjod który w VIII
                rpne napisał Teogonię.Dzieło to wyjaśnia skąd wzięli się bogowie i świat.
                Gaja urodziła Uranosa .Uczony Jasper Griffin wskazuje ,co było dalej:
                "Hezjod opowiada o sukcesji bogów nieba znanej też Homerowi.Pierwotnie
                najpotężniejszy był Uranos,aleponieważ gnębił swe dzieci ,Gaja namówiła jego
                syna Kronosa ,żeby wykastrował ojca.Kronos z kolei połykał swoje potomstwo,aż
                jego żona Rea dała mu do zjedzenia kamień zamiast Zeusa".
                Skąd Grecy wzięli ten mit?Uczony ten mówi,że Grecy wzięli go z Sumeru.A zatem
                żródła licznych mitów należy szukać w starożytnej Mezopotamii i Babilonii.
                • ghost25 Re:do Tessy 15.11.05, 08:15
                  Tessuniu, proszę się odnieść do moich postów z dnia 14.XI, bardzo proszę.
                • ghost25 Re: Mity 15.11.05, 08:25
                  Tessa napisała:
                  Monoteizm istniał od początku istnienia ludzkości.Księga Rodzaju 4:26 jest tam
                  wzmianka o wzywaniu imienia Jehowy.Noe "chodził z Bogiem",tak samo Henoch był
                  nazwany "przyjacielem Boga"
                  --------------------------------------------------------------------------------


                  Fetyszyzm,totemizm,aminizm,preanimizm,magizm,pramomonoteizm,politeizm,monoteizm.
                  W takiej mniej więcej kolejności rozwijały się religie.
                  Po raz kolejny mówisz nieprawdę.
                  Wstydź się Tesso,jak można tak manipulować,monoteizm to ostatnia forma a nie
                  najstarsza jak piszesz.Tym razem czekam na Twoje sprostowanie,jeżeli tego nie
                  uczynisz,to zarzucam Ci świadome kłamstwa.
                  • ghost25 Re: Mity 15.11.05, 09:17
                    :

                    > Tessa napisała:
                    > Monoteizm istniał od początku istnienia ludzkości.Księga Rodzaju 4:26 jest tam
                    > wzmianka o wzywaniu imienia Jehowy.Noe "chodził z Bogiem",tak samo Henoch był
                    > nazwany "przyjacielem Boga"


                    ===============================================================================



                    Nieprawda Tesso,w poprzednim poście podałem Ci wyjaśnienie.Będę Ci się tak
                    długo uprzykrzał aż,sama przyznasz się do pisania nieprawdy.
                  • tessa18 Re: Mity 15.11.05, 19:48
                    ghost25 napisał:

                    > Tessa napisała:
                    > Monoteizm istniał od początku istnienia ludzkości.Księga Rodzaju 4:26 jest tam
                    > wzmianka o wzywaniu imienia Jehowy.Noe "chodził z Bogiem",tak samo Henoch był
                    > nazwany "przyjacielem Boga"
                    > ------------------------------------------------------------------------------
                    -
                    > -
                    >
                    >
                    >
                    Fetyszyzm,totemizm,aminizm,preanimizm,magizm,pramomonoteizm,politeizm,monoteizm
                    > .
                    > W takiej mniej więcej kolejności rozwijały się religie.
                    > Po raz kolejny mówisz nieprawdę.
                    > Wstydź się Tesso,jak można tak manipulować,monoteizm to ostatnia forma a nie
                    > najstarsza jak piszesz.Tym razem czekam na Twoje sprostowanie,jeżeli tego nie
                    > uczynisz,to zarzucam Ci świadome kłamstwa.

                    To co mówisz,to jest pogląd "naukowców".PRAWDA JEST INNA.
                    >
                    >
                    >
                    >
                    • ghost25 Re: Mity 15.11.05, 22:41
                      tessa18 napisała:

                      To co mówisz,to jest pogląd "naukowców".PRAWDA JEST INNA.



                      ==============================================================================


                      To powiedz Tessuniu najdroższa jaka to prawda ?
                      Ja się ustosunkuję do Twojej wypowiedzi,w przeciwieństwie od Ciebie.
                      Co to jest prawda naukowców,są jeszcze inne prawdy ?
                      Niedawno mówiłaś,że Ty znasz prawdę,podziel sie ze mną tą prawdą.
                      • tessa18 Re: Mity 18.11.05, 19:48
                        www.rumburak.ozimek.net.pl/ARTYKULY/religia/historia_religii/01-rozlam.php
                        Jak powstała religia - w podanym linku
                      • ghost25 Re: Mity 19.11.05, 09:34
                        Tessuniu najdroższa?: to link dla Ciebie,przeczytaj uważnie
                        Do dyskusji na temat najstarszego dokumentu religijnego,wrócę później
                        ja mam czas.Gdybyś mi była uprzejma wyjaśnić jeszcze skoro twierdzisz
                        że Biblię na napisano ok.1300 p.n.e - na czym napisano tę księgę ?

                        www.nowakrytyka.phg.pl/article.php3?id_article=73
                        • tessa18 Biblia 19.11.05, 17:15
                          Przeinaczasz moje słowa!Nie napisałam,że księgę Rodzju napisano w 1300 rpne.
                          Słabo czytasz?Spisywanie jej ukończono w 1513 rpne.
                          Autorem pięcioksięgu jest Jehowa Bóg,ale do spisania Księgi Rodzaju natchnął
                          Mojżesza.Biblię spisano na papirusie albo na pergaminie .Ponieważ ten materiał
                          był nietrwały,Biblia przetrwała dzięki pracy przepisywaczy ,którzy robili
                          tysiące odpisów Bibli.
                          Jak dobrze jest udokumentowany tekst Biblii wystarczy ją porównać ze spuścizną
                          literacką czasów starożytnych.
                          www.rumburak.ozimek.net.pl/BIBLIA/biblia/slowo_boze/02.php
                          • ghost25 Re: Biblia 20.11.05, 08:59
                            Tessa napisała:

                            Przeinaczasz moje słowa!Nie napisałam,że księgę Rodzju napisano w 1300 rpne.
                            Słabo czytasz?Spisywanie jej ukończono w 1513 rpne



                            Niczego nie przeinaczam Tesso,ja napisałem tę datę gdyż trwają spory
                            wśród naukowców odnośnie określenia czasu powstania biblii.
                            Podawane są różne daty.

                            Biblia przetrwała dzięki pracy przepisywaczy : właśnie....................
                            a to oznacza,że .................................. proszę sobie dopowiedzieć.
              • tessa18 Hammurabi 15.11.05, 08:38
                Kiedy Nemrod próbował połączyć religię z polityką okazało się to zgubne w
                skutkach.Pod górą Synaj doszło do podobnej unii.Narodowi potrzebne były prawa
                Dlatego otrzymali te prawa jako Dziesięć Przykazań a oprócz tego około 600
                dodatkowych przepisów.
                Czy prawa te miały za podstawę istniejący już Kodeks Hammurabiego?Niektórzy
                skłonni są tak uważać,gdyż Hammurabi król dynastii babilońskiej panował ponad
                150 lat wcześniej nim Izrael stał się narodem.W 1902 roku odnaleziono stellę
                z odpisem tego kodeksu pochodzącą ze świątyni Marduka w Babilonie.
                W książce "Dokumenty z czasów starotestamentowych" pisze:
                "Mimo wielu podobieństw ,nic nie wskazujena to,żeby Hebrajczycy odpisali coś od
                Babiolończyków.Nawet tam ,gdzie oba prawa niewiele się różnią co do litery,są
                bardzo rozbieżne co do ducha".
                To prawda ,że babiloński kodeks Hammurabiego dotyczył podobnych
                zagadnień.Niektóre jego postanowienia ,na przykład "oko za oko" czyli
                stosowanie kary talionu przypominają te,które przekazał Mojżesz.Ale kodeks ten
                w gruncie rzeczy wysławiał Hammurabiego i zabezpieczał jego interesy
                polityczne.W przeciwieństwie do tego Prawo Boże dano Izraelitom 'dla ich
                dobra,aby pozostali przy życiu'.Powtórzonego Prawa 6:24
                Skąpe też są dowody,że ustawy Hammurabiego obowiązywały kiedykolwiek w
                Babilonie i stanowiły coś więcej niż "pomoc prawną dla szukających porady'.-tak
                podaje Encyklopedia Brytannica .
                Natomiast przepisy Prawa Mojżeszowego były wiążące i kto je przekraczałpodlegał
                zasłużonej karze.
                Kodeks Hammurabiego zajmował się głównie postępowaniem w stosunku do przestępców
                na 280 artykułów tylko 5 to wyrażne zakazy.Tymczasem Prawo Boże koncentrowało
                się na zapobieganiu wykroczeniom a nie sankcjach karnych.
                Zatem stwierdzenie,że Prawo MOjżeszowe pochodzi od Hammurabiego nie jest do
                końca prawdą.
                Ponieważ Prawo Mojżeszowe było "święte,sprawiedliwe i dobre" więc wywierało
                wielki wpływ na życie Żydów.Byli narodem rzeczywiście różniącym się od innych
                narodów właśnie dzięki Prawu.
                • tessa18 Re: Hammurabi 18.11.05, 22:31
                  eduseek.interklasa.pl/artykuly/artykul/ida/4126/idc/3/
                • lunana Re: Hammurabi 10.01.06, 22:00
                  tessa18 napisała:


                  > W 1902 roku odnaleziono stellę z odpisem tego kodeksu pochodzącą ze świątyni
                  >Marduka w Babilonie.

                  A tekstów biblijnych z tego samego okresu nie znaleziono smile
            • ghost25 Re: Czym Biblia się różni od innych świętych ksią 14.11.05, 20:29
              # Baal i Adon są to bożki występujące we wierzeniach fenickich

              # Tabu imienia boskiego. To co zaraz napiszę, dla Żydów będzie świętokradztwem.
              Chodzi o tetragram YHWH. Żydzi wierzą, że tak nazywa się ich Bóg, jednak na
              czele niemalże swego dekalogu (czyli kodyfikacji rzeczy tabu) umieścili zakaz
              wymawiania tego imienia. W celu niwelacji ryzyka grzechu zapisują to wplatając
              między te spółgłoski samogłoski ze słowa Adonis (Pan), poza tym zastępują imię
              boskie słowami Elohim (bogowie), Adonai (pan), El (wódz), i oczywiście Jehowah
              (bądź Jehowa). Późniejsze usunięcie tetragramu, czyli zapisywania imienia Boga w
              pismach chrześcijańskich stało się sprzyjającym gruntem teologicznym dla
              wymyślania koncepcji trynitarnych, personalizacja żydowskiego Boga zapewne
              uniemożliwiłaby powstawanie podobnych nauk. Samą ideę, że imienia boga należy
              strzec i nie nadużywać jest spotykana u wielu ludów pierwotnych. W imieniu boga
              plemienia kryje się moc, która w razie gdyby imię zostało poznane przez
              nieprzyjaciół, mogła być użyta przeciwko danemu plemieniu. Znajomość imienia
              świętego miała dawać moc nad istotą, którą imię oznaczało. To jest jedna z zasad
              magii.

              # Obrzezanie i powstrzymywanie się od niektórych potraw - Żydzi przejęli ten
              zwyczaj od kapłanów egipskich w czasie swojego pobytu w Egipcie (muzułmanie z
              kolei od Żydów). Obrzezanie występowało również u Fenicjan.

              # Wiara w nieśmiertelną duszę. Wywodzi się z religii babilońsko-asyryjskiej.
              Pierwotnie nie występowało u Żydów, jak ujmowała to strofa księgi Mojżeszowej:
              "Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi, i natchnął w oblicze jego dech
              żywota. I stał się człowiek duszą żywiącą [żyjącą]" (Rdz 2,7, BG). Dusza to było
              połączenie ciała i ducha, czyli siły życiowej tchniętej przez Boga w człowieka -
              człowiek był duszą, nie istniał byt niezależny od człowieka, od jego ciała.
              Później, gdy poprzez wpływy helleńskie wiara w nieśmiertelną duszę przeniknęła
              do judaizmu zaczęło to kolidować z inną nauką - o zmartwychwstaniu, które
              głosiło odżycie wszystkich ciał przy końcu dni. Owa sprzeczność nauk była
              powodem recypowania pojęć o krainach w których owa dusza ma przebywać - niebie i
              piekle. "Prawo "ludu wybranego" nie zawiera ani słowa o bezcielesnej
              nieśmiertelnej duszy. Czy nie jest to godne zastanowienia ? Nigdzie Mojżesz nie
              wspomina o nagrodzie i karze w zaświatach, nie obiecuje nieba, nie grozi
              piekłem. Wszystko jest tam prochem z prochu." W duszę wierzyli również Majowie,
              wytępieni przez chrześcijan.

              # Ascetyzm judeochrześcijański wywodzi się, być może, z wierzeń pitagorejskich,
              które z kolei pozostawały pod wpływem orfizmu w tej kwestii.
              # Istnienie diabłów i piekła oraz raju z drugiej strony wywodzi się z religii
              irańskiej. Wierzenia perskie zakładały dualizm świata: istnienie mocy dobra iż
              zła walczących ze sobą, aż do czasu gdy dobro zwycięży. Człowiek swą postawą
              mógł przyspieszać lub opóźniać tę chwilę. Po śmierci dusze ludzkie poddane
              zostaną sądowi. Przechodząc przez most prowadzący ku zaświatom, złe dusze
              spadają w otchłań (św. Paweł piekło nazywał właśnie "otchłanią") ciemną i
              cuchnącą, dobre przechodzą do raju. Idea tego perskiego Szatana (Ahrimana)
              przeniknęła do wierzeń religijnych Żydów już po ich Wygnaniu. Grecy natomiast w
              najstarszych czasach nie sądzili aby po śmierci czekała ich nagroda lub kara
              (jednak orfizm już wiedział o karze i nagrodzie pośmiertnej). Miał to być
              odpoczynek. Idea ta nie występuje w najstarszej części ST. W Penatateuchu próżno
              szukać wiary w niebo i piekło, Bóg był sędzią przyziemnym. Za złamanie jego
              nakazów nie groziła kara piekielna, lecz np. złośliwe wrzody na kolanach, za
              dochowywanie wierności nakazom nie obiecuje żadnych radości niebiańskich, lecz
              np. dobre zbiory (wszystkie swoje pogróżki w razie złamania jego praw zawarte są
              w rozdz. 28 Deut.). Pan nie mówi: "czcij ojca swego i matkę swoją, abyś dostąpił
              nieba", lecz: "czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi".
              WSZYSTKIE nagrody i kary były wyłącznie ziemskie. "Rzecz osobliwa, że bajkom o
              strąconych aniołach czyli szatanach Stary Testament i księgi kanoniczne tak mało
              udzielają miejsca. Szatan w księdze Hioba jawi się, jako władca świata, zależny
              jednak od Boga. Słowo "szatan" jest pochodzenia chaldejskiego i odpowiada
              perskiemu Arymanowi, którego Chaldejczycy zaszczycili adoptacyą i wzięli na
              własność; zaś boleściwy Hiob, pasterz arabski, żył, jeśli żył, na granicy persko
              - chaldejskich mitów... Demonologia została nam przekazana z odleglejszych
              czasów - het! - od pierwocin kultury indyjskiej, przechowanej w księgach
              braminów. Niektórzy komentatorowie wywodzą kosmogonię aniołów i ich
              zniebazstąpienie z księgi Jezajasza, gdzie powiedziane jest: "jakżeto, o
              Lucyferze, światłonośco, strącono cię z nieba", co starczy za dowód, że ten
              właśnie szatan, wziąwszy na się postać węża, kusił Ewę poznaniem. Prócz księgi
              Hioba jeszcze podanie o Tobiaszu napomyka o szatanie i złych duchach. Mimo to,
              Żydzi nie uznawali piekła, ani szatanów.(...) Dopiero znacznie później, w czasy
              rozwielmożnienia się faryzeuszów poczęli oni wierzyć w dusz nieśmiertelność i
              instytucye piekła. Spotykamy sławne imiona: Belzebuba, Belfagora, Asztaroth,
              bogów notorycznie syryjskich. Fakt zapożyczenia szatana od strony pogańskiej
              byłby dla religii, uwzględniającej sataniczne byty, dość kłopotliwy, gdyby nie
              dał się z taką łatwością wytłómaczyć: Oto Pan Bóg tak chciał i tak dopuścił,
              ażeby wiara w duchy dobre i złe, w nieśmiertelność, wieczną nagrodę i wieczne
              potępienie, przesiana była wpierw przez przetak dwudziestu ludów i wieków, zanim
              doszła do świadomości żydowskiej. Nasza religia uświęciła tę długą, żmudną
              naukę: wszystko, co inne ludy zaledwie przeczuwały, ona wyniosła ponad wszelkie
              wątpienia, zaś wszystko, co w starożytności było zaledwie widzeniem, obrazem,
              symbolem, stało się przez objawienie, prawdą boskiej potęgi". (Wolter, Essaie
              sur les mouers). Samo słowo "diabeł" oznacza złego anioła, zwanego Oskarżycielem
              (gr. diabolos). Nazwa piekło (ang. hell) pochodzi od skandynawskiego hel. Była
              to posępna kraina wiecznych lodów i mrozu, przeznaczona dla zmarłych, leżąca na
              północ od otchłani z której wyłonił się świat. Z kolei Majowie wierzyli, że
              istnieje 13 niebios i 9 piekieł.

              Źródła:M.Agnosiewicz
              • wanda43 Re: Czym Biblia się różni od innych świętych ksią 14.11.05, 22:35
                No tak ghost,tyle mowi nauka.Tyle i jeszcze wiecej.
                Ludzie tzw.wierzący, szczegolnie katolicy, takich tekstow albo nie czytaja
                wogole,albo przeczytawszy i tak na wszelki wypadek biegną do koscioła.Bo
                wiekszosc boi sie smierci i niebytu po niej, i woli bajki o zyciu wiecznym,
                zamiast wiedzy,ze nie bedzie nic.
                • kociak40 Re: Czym Biblia się różni od innych świętych ksią 14.11.05, 23:23
                  Pani Tesso!

                  Bardzo mnie pani zmarwiła i rozczarowała. Myślałem, że ŚJ jako nie uznający
                  duszy, są wolni od wierzeń w te różne nieczyste duchy, diabły, demony,
                  gnomy, kobolty, elfy itd. Wiem, chce pani zwrócić uwagę, że elfów nie ma,
                  a dlaczego? Przecież nie pani o tym decyduje, jak mogą być demony wróżbiarskie
                  to dlaczego miałoby elfów nie być? Pani Tesso, to wszystko pomniejsza tylko
                  wymiar Boga, niesłychanie gmatwa samą religię i sprowadza ją do śmieszności.
                  Bóg jest to tak wielki absolut, że nie potrzebuje żadnych pośredników, aniołow,
                  diabłów, cherybinów (nawet nie wim jak się to pisze), skrzatów i diabli wiedzą
                  co jeszcze. Już pisałem, anioł nie ma logicznego uzasadnienia, jak coś zrobimy
                  dobrego, np. staruszkę przeprowadzimy przez jezdnię, to w całości jest to nasza
                  zasługa, a nie że anioł jeszcze podłączy się do tego, że on to nas namówił. Całe
                  dobro jakie my czynimy pochodzi tylko od nas i żaden anioł nie ma tu nic do
                  roboty. Jeśli już ktoś się uprze i żyć bez tego nie może, to wyjątkowo, ale
                  tylko jemu podobnym, możemy tego diabła zostawić. On jest dobrze przemyślany,
                  jak ukradnie ktoś portfel staruszcze w tramwaju, to może powiedzieć - "jakiś
                  diabeł mnie podkusił" i pewne usprawiedliwienie ma. Co więcej, diabeł może być
                  ucieleśnieniem ukrytych pragnień. W moim bloku mieszka starsza, chora umysłowo
                  kobieta (chodzi w futrze zimą i latem) i stale narzeka, że ją w nocy diabeł
                  gwałci, więc zostawmy jej tego diabła. Tylko w wypadkach szczególnych może
                  ten diabeł występować, ale nie więcej. Religia to tylko Bóg, Jezus, przykazania
                  i my wierni. Po co reszta?
                  • tessa18 Czy istnieje Szatan? 16.11.05, 10:46
                    Rozpoznanie kogoś ,kto ciągle się maskuje nie jest łatwe.Tak właśnie czyni
                    Szatan.Wielu dziś nawet teologów ,nie uznaje go za realną osobę,a tylko za
                    symbol zła i niegodziwości.W interesie Szatana leży,aby pozostać anonimowym i
                    nierozpoznanym.
                    Choć jest nikczemny,udaje dobrego,aby zwodzić innych.W Biblii pisze,że "Szatan
                    ciągle się przeobraża w anioła światła".II KOryntian 11:4
                    A jeśli zdoła wmówić ludziom,że nie istnieje,ma pełną swobodę działania.
                    W Objawieniu o nim pisze:
                    "I został strącony wielki smok,wąż starodawny zwany diabłem i Szatanem,zwodzący
                    całą zamieszkałą ziemię,a z nim strąceni zostali jego aniołowie".
                    Ten wpływ na ludzi jest bardzo wyrażny,chociaż ludzie z natury pragną żyć w
                    pokoju,powszechnie się nienawidzą i zabijają i to z ogromną zawziętością.
                    Popełniają okrucieństwa z zimną krwią ,jak bezlitosne torturowanie i mordowanie
                    drugich w komorach gazowych,w obozach koncentracyjnych,za pomocą miotaczy
                    ognia,bomb napalmowych oraz innymi bezwzględnymi metodami.
                    Czy pana zdaniem ludzie tęskniący przecież za pokojem i szczęściem byliby sami
                    z siebie zdolni do takich podłości? Jakie to siły popychają ludzi do równie
                    ohydnych postępków lub wikłają go w sytuacje, w których czuje się zmuszony do
                    popełniania okrucieństw?
                    Czy nie przyszło panu na myśl,że do takich aktów przemocy może skłaniać ludzi
                    jakaś niewidzialna zła moc?
                    • kociak40 Re: Czy istnieje Szatan? 16.11.05, 21:43
                      Pani Tesso!

                      Bardzo dużo zła, może i najwięcej, zrobiły słowa samego Jezusa, wypowiedziane
                      przez niego i zapisane w Piśmie Świętym - Ewangelia św. Jana, rozdz. XV,6
                      cytuję:

                      "Jeśliby kto we mnie nie trwał, precz wyrzucony będzie jako latorośl, i uschnie,
                      i zbiorą ją, i do ognia wrzucą, i zgore".

                      Na podstawie tych słów palono na stosach setki tysięcy ludzi, heretyków,
                      czarownice, tych którzy inaczej myśleli lub w co innego wierzyli.
                      Pani zapewne wymyśli coś na usprawiedliwienie, że to o co innego chodzi, nie
                      ważne, te słowa były "instrukcją" i one odpowiadają za tą zbrodnie.
                      • tessa18 nie doczytali ..... 18.11.05, 12:30
                        Z jakiego przekładu jest ten cytat? Czy pan rozumie te słowa dosłownie?
                        Czy Jezus by kazał palić żywcem ludzi,to absurd!
                        Ale faktem jest,że katolicy dosłownie zrozumieli te słowasmilebo palili ludzi
                        żywcem.Polecam książkę Horsta Herrmanna "Jan Paweł II złapany za słowo".
                        Jest tam opis pewnej sytuacji w której się znalazł papież podczas wędrówki do
                        Ameryki Łacińskiej.Bardzo ciekawe!
                        A powracając do słów Jezusa,to widocznie katolicy nie doczytali jego nauk do
                        końca.Albowiem pisze też,że "Nie mścijcie się sami" Rzymian 12:19
                        "Nikomu nic winni nie bądżcie prócz miłości wzajemnej" Rzymian 13:8
                        "Miłość niech będzie nieobłudna" Rzymian 12:9
                        • no_no Re: Thomas Paine o słowie bożym? 18.11.05, 13:52
                          "Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych
                          i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą
                          wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją
                          nazwać słowem demona niż słowem bożym."

                          no_no - panu niech będą dzięki
                          • tessa18 Re: Thomas Paine o słowie bożym? 18.11.05, 19:35
                            Taki jest świat ,niestety - a Biblia opisuje obecną rzeczywistość.
                            Czy dziś jest inaczej? Terroryzm,łapókarstwo,wojny,przemoc,gwałty dręczenie
                            dzieci...itd itp.
                            Tylko zachodzi pytanie,czy Bóg chciał takiego świata?I czy to Bóg rządzi tym
                            światem?
                        • kociak40 Re: nie doczytali ..... 18.11.05, 15:36
                          To co pani podaje, dotyczy wyznawców Jesusa w odniesieniu do innych wyznawców.
                          Tamte słowa Jezusa dotyczą tych, którzy w niego nie uwierzyli, a z takimi
                          można postąpić wedle tych słów. Jezus, jako znający przyszłość, przecież
                          mógł przewidzieć i skutek jaki wywołają te jego słowa, bez względu, czy będą
                          dobrze zrozumiane czy nie. Prawdziwą tragedią jest, że właśnie te wypowiedziane
                          słowa, stały się powodem okropnych zbrodni.
                          • tessa18 Re: nie doczytali ..... 18.11.05, 19:42
                            Absolutnie Jezus tak nie sądził.W stosunku do innych wyznawców Jezus był
                            tolerancyjny.Wiadmo,że Żydzi nienawidzili Samarytan.A Jezus dał przykład,że
                            należy ich traktować jak bliżnich-przypowieść o miłosiernym Samarytaninie.
                            Jezus w życiu nie kierował się uprzedzeniami-przy studni rozmawiał z Samarytanką
                            Nawet ta Samarytanka się zdziwiła,"Jakże ty mimo iż jesteś Żydem,prosisz mnie
                            coś do picia ,skoro jestem niewiastą samarytańską?"Żydzi bowiem nie utrzymują
                            żadnych stosunków z Samarytanami.Jana 4:8
                            Tak więc stosunek Jezusa do innowierców był taki sam,jak do uczniów.
                            To pan żle interpretuje ten fragment ewangelii.
                            • kociak40 Re: nie doczytali ..... 19.11.05, 20:54
                              Pani Tesso!

                              Ja nic nie mam do interpretacji, moja interpretacja się w ogóle nie liczy.
                              Proszę zapoznać się z naukową publikacją Brian P. Levack - "Polowanie
                              na czarownice w Europie wczesnonowozytnej". Autor podaje ten cytat z Pisma
                              Świętego, i on właśnie posłużył jako "instrukcja" do tych zbrodni. Tak było.
                              To co pani teraz pisze nie ma znaczenia, te słowa posłużyły Inkwizycji
                              i innym organizacjom do ogromu zbrodnii i nie jest ważne czy dobrze je rozumieli
                              czy nie. Te zbrodnie zostały dokonane, właśnie na podstawie tych słów Jezusa.
                              Zrozumiała to pani?
                              • tessa18 Re: nie doczytali ..... 25.11.05, 13:03
                                Taki jest rezultat,gdy nie poznajemy ducha ewangelii i kierujemy się samą
                                literą.Tak postępowali faryzeusze.Dosłownie rozumieli pewne wypowiedzi z Pisma
                                Świętego.A jak się na nich zapatrywał Bóg?
                                "Co mi po mnóstwie waszych ofiar?mówi Jehowa Dosyć mam całopaleń z baranów i
                                tłuszczu tuczonych byków...Gdy przychodzicie ,by zobaczyć moje oblicze któż
                                tego żąda z waszej ręki-byście wydeptywali me dziedzińce?...A gdy rozkładacie
                                ręce kryję przed wami oczy.Chociaż mnożycie modlitwy ja nie wysłuchuję,wasze
                                ręce pełne sąprzelanej krwi.....Obmyjcie się....Uczcie się czynić
                                dobro,szukajcie sprawiedliwości,przywołajcie do porządku ciemiężcę,wydajcie
                                wyrok na rzecz chłopca nie mającego ojca,brońcie sprawy wdowy.....Choćby wasze
                                grzechy były jak szkarłat zostaną wybielone jak śnieg..."Izajasza 1:11-20
                                Bóg zatem nie popiera przelewu krwi i odsuwa się od takich ludzi.Nie wysłuchuje
                                nawet ich modlitw.Jest to głupotą ,że ludzie mieniący się chrześcijanami w ten
                                sposób postępowali.Upodobnili się więc do faryzeuszy.Ściągnęli na
                                chrześcijaństwo i na imię chrześcijanina wielką hańbę.Zgodnie z zapowiedzią
                                Piotra mówi się o drodze prawdy obelżywie między innymi ze względu na
                                postępowanie chrześcijaństwa.
              • tessa18 Odstępstwo Żydów 15.11.05, 08:53
                Usunięcie imienia Bożego i niewymawianie tego imienia jest formą odstępstwa.
                W Biblii jest wyrażnie napisane,że prawdziwi czciciele Boga będą występować w
                tym imieniu na zawsze.
                Micheasza 4:5
                "Choćby wszystkie ludy występowały każdy w imieniu swego Boga,my jednak
                występować będziemy w imię Jehowy Boga naszego na zawsze".
                Żydzi nie tylko nie uznawali wymawiania imienia Bożego,ale też przyjęli wiele
                wierzeń pogańskich takich jak piekło i nieśmiertelna dusza.Jest to jak piszesz
                wierzenie babilońskie.Ale Biblia nie podaje tej wiary,więc było to odstępstwo
                ze strony Żydów.Jezus im to wytknął ,że nie przestrzegają Prawa ze względu na
                swoją tradycję.Doszło nawet do tego,że składali ofiary obcym bogom.
                W księdze Jeremiasza Jeremiasz opisuje jak prorocy mający prorokować w imieniu
                Jehowy,prorokowali w imieniu Baala.Jeremiasza 23:9-15.
                • no_no Re: Książki "natchnione", a wiara w tatusia:) 19.11.05, 18:14
                  tessa18 napisała:

                  > Usunięcie imienia Bożego i niewymawianie tego imienia jest formą odstępstwa.
                  > W Biblii jest wyrażnie napisane,że prawdziwi czciciele Boga będą występować w
                  > tym imieniu na zawsze.
                  > Micheasza 4:5
                  > "Choćby wszystkie ludy występowały każdy w imieniu swego Boga,my jednak
                  > występować będziemy w imię Jehowy.
                  ------
                  Ciekaw jestem Tesso, czy gdybyś urodziła się w kraju muzułmańskim, czy też
                  występowałabyś w obronie tatusia Jehowy, czy może jakiegoś innego?smile
                  Czy byłabyś tak gorliwą czytelniczką i propagatorką Biblii, czy może Koranu?
                  Zastanawiałaś się nad tym? Ponieważ Twoja potrzeba wiary w boskiego tatę jest
                  silna, prawdopodobnie szukałabyś jego bliskości w innych natchnionych księgach.
                  No tak, a właściwie co to za różnica, w jaką książkę się wierzy i jak tatuś ma
                  na imięsmile? Liczy się tylko wiara w Prawdę, prawda Tesso?smile

                  no_no - co prawda, to prawda, co kraj, to obyczajsmile
                  • tessa18 Re: Książki "natchnione", a wiara w tatusia:) 22.11.05, 16:03
                    Biblia jest dostępna wszędzie.Bóg na pewno by mnie znalazłsmile
    • ghost25 Re: Wizjonerstwo - do Tessy 14.11.05, 22:57
      Dam Ci tesso jeszcze link ale proszę abyś go przeczytała, to wywiad z
      egiptologiem o pochodzeniu Biblii :

      www.racjonalista.pl/kk.php/s,181
      • tessa18 Krytyka Biblii 15.11.05, 09:00
        A ja ci dam link do strony ,która mówi,że Biblia była zwalczana i miała swojego
        wroga.Kto był tym wrogiem Biblii? Może się zdziwisz czytającsmile
        Także jest tam mowa o wyższej krytyce Biblii ,którą przypuścili protestanccy
        intelektualiści
        www.rumburak.ozimek.net.pl/BIBLIA/biblia/slowo_boze/03.php
        • ghost25 Re: Krytyka Biblii 15.11.05, 09:13
          tessa18 napisała:

          > A ja ci dam link do strony ,która mówi,że Biblia była zwalczana i miała swojego
          >
          > wroga.Kto był tym wrogiem Biblii? Może się zdziwisz czytającsmile
          > Także jest tam mowa o wyższej krytyce Biblii ,którą przypuścili protestanccy
          > intelektualiści
          > www.rumburak.ozimek.net.pl/BIBLIA/biblia/slowo_boze/03.php
          ==============================================================================

          Tesso,ja znam te problemy.Nie odpowiedziałaś na mój zarzut po postawieniu
          Twojej tezy :Najstarsza część Biblii powstała wcześniej niż wszystkie inne
          teksty religijne świata.

          Nieprawda Tesso,są wcześniejsze teksty religijne,zapozanj się z moimi
          poprzednimi postami w tym wątku i proszę o komentarz.
          • wray Re: Krytyka Biblii 19.11.05, 19:30
            Szansa na to że Tessa przeczytała choć jeden tekst z podanych przez nas na tym
            forum jest zerowa (0, null). Ona się po prostu obawia przejrzeć na oczy.
            Wszelkie próby uświadomienia traktuje jak zapisane w Biblii, przepowiedziane
            przed wiekami ataki na jej wiarę.
            Podstawowym efektem takiego myślenia jest to że za wszelką cene dostosowuje
            świat do własnych "biblijnych" wyobrażeń, potrzeb (Biblia). Została "skarzona",
            jej percepcja pracuje bardzo selektywnie... jest ślepa. Brak jakiejkolwiek
            nadzieji, że w przyszłości przejrzy na oczy, prędzej już zmieni wyznanie...

            Zapewne w przeszłości musiało ją spotkać coś bardzo złego... jakieś przeżycie
            traumatyczne...współczuje.

            Pozdrawiam,
            Wray
            • tessa18 Re: Krytyka Biblii 20.11.05, 17:09
              A czy wy czytacie moje linki?Właśnie w nich jest odpowiedz na waszesmile
              • ghost25 Re: Krytyka Biblii 20.11.05, 17:26
                Tesso ja Ci podałem linki i zadałem pytania - nawet nie raczyłaś odpowiedzieć.
                Wybacz,ale dyskusja z Tobą zaczyna mi przypominać dialog ślepego z głuchym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja