grgkh
18.11.05, 02:40
> Ojciec Święty Jan Paweł II inaugurując swój pontyfikat [...]
A tak przy okazji i trochę przekornie, czyj "ojciec" i dlaczego "święty"?
Ty tak z przekonania, czy żeby się nie "narazić"?
Autor: grgkh, 16.11.05, 21:07
-=-=-=-=-
> czyj "ojciec" i dlaczego "święty"?
[...]
Papież czyli z łac.papa - ojciec : głowa kościoła powszechnego, a w pierwszych wiekach wszyscy chrześcijanie nazywani byli świętymi, bo żyli jak święci. Póżniej trochę im się popsuło, ale papież , a zwłaszcza Jan Paweł II na pewno może być tak nazywany (pytasz przekornie, więc wiesz dobrze).
Pozdrawiam
Autor: wolny_strzelec1, 17.11.05, 00:26
-=-=-=-=-
> Papież czyli z łac.papa - ojciec:
> głowa kościoła powszechnego,
OK, ale dlaczego "papa", a nie na przykład "głowiec", czy jakoś analogicznie? Ojciec jest stopniem pokrewieństwa. A jeśli już nawet ojciec, to dlaczego akurat on, a nie matka, choć to z tego samego powodu bez sensu?
> a w pierwszych wiekach wszyscy
> chrześcijanie nazywani byli świętymi,
> bo żyli jak święci.
Jak święci? To znaczy, o ile inaczej (lepiej?) niż przeciętny, bardzo "porządny" człowiek? Nie rozumiem wywyższania się ponad ludzi kogoś, kto jest jednak po prostu człowiekiem. To mi trąci jakimś fałszem, a czy godzi się by na obłudzie stanowić zręby moralności zalecanej całej ludzkości? Wyczuwam w tym pogardę dla wierzących inaczej i niewierzących. Czy nie mam racji?
> Później trochę im się popsuło,
To prawda. Co do "prowadzenia" się papieży, to jest mnóstwo materiałów o tym mówiących. A od jakiego czasu można mówić, że na pewno już "popsute" nie jest? Kto ma decydować o tym?
> a zwłaszcza Jan Paweł II
> na pewno może być tak nazywany
Czy nie dlatego, że to nasz rodak? Czy nie dlatego, że jak Żydzi doczekaliśmy się, by się wywyższać ponad inne narody, bośmy jakoś "wybrani"? Czy nie czujesz w tym atmosfery stadionu sportowego - "górą nasi", "nasz człowiek na najwyższym podium"? Czym takim zasłużył się JPII, oprócz tego, że urządzał pielgrzymkowe peregrynacje z pompą należną złotemu cielcowi i za miliony, których nie dano biednym? Czym naprawił polską moralność narodową, że RM przejęło rządy w mojej ojczyźnie i w atmosferze nienawiści napuszcza jednych polityków na drugich?
> (pytasz przekornie, więc wiesz dobrze).
[...]
Pozdrawiam.
Autor: grgkh, 17.11.05, 01:30
-=-=-=-=-
[...]
Napisałeś:
> "Czy godzi się by na obłudzie stanowić
> zręby moralności zalecanej całej ludzkości"
Nie, nie na obłudzie tylko na dekalogu, a ci którzy to zalecają są tylko ludżmi i zdarza im się popełniać grzech obłudy.
> "Czy nie dlatego, że to nasz rodak?"
Nie. Dlatego, że swoim życiem pokazał, że warto być wiernym temu co sie głosi.
> "Peregrynacje z pompą należną złotemu cielcowi
> i za miliony, których nie dano biednym."
Tu przytoczę wydarzenie z ewangelii.
Maria Magdalena ocierała stopy Jezusa drogimi wonnościami.
Faryzeusze oburzali się z tego powodu obłudnie pytając - czy nie lepiej zrobiłaby gdyby przeznaczyła te pieniądze dla biednych?
Odpowiedź Jezusa była taka: biednych będziecie mieć zawsze, a to jest chwila w której warto się cieszyć i świętować."
> "RM przejęło rządy (...) i w
> atmosferze nienawiści napuszcza jednych"
Jak mi wiadomo na razie jeszcze radio nie rządzi, a wygłasza opinie tak jak inne media. Wątpię czy kiedykolwiek słuchałeś tego radia, ja zresztą też nie za często ale zdarza mi się. Wydaje mi sie, że zwłaszcza ostatnio trochę sie zmieniło i jeśli chodzi o nienawiść,to więcej jej ostatnio było u Moniki Olejnik.
Amen.
[...]
Autor: wolny_strzelec1, 17.11.05, 14:08
-=-=-=-=-
[...]
Mam nadzieję, że sobie utniemy małą pogawędkę i obiecuję powściągać w niej swoje emocje i skoncentrować się na argumentach, które są racjonalne i do przyjęcia przez nas obu. [...]
Pozdrawiam
Autor: grgkh, 17.11.05, 21:26