Slub konkordatowy a bycie swiadkiem.

31.12.05, 11:34
Moja najlepsza przyjaciolka bierze slub konkordatowy i chce,abym byla
swiadkiem(zawsze powtarzala,ze to ja bede swiadkiem na jej slubie-bardzo jest
zalezy),ale wlasnie-jestem osoba niewierzaca jezeli chodzi o katolicyzm-
chrzest i pierwsza komunie mam( bylam wtedy dzieckiem,wiec nie moglam sie
buntowac)-bierzmowania juz nie i niestety,ale nie mam zamiaru go
przyjmowac.Czy przy slubie konkordatowym swiadek tez musi miec bierzmowanie?
MOze ktos sie tu orientuje?
    • joanna.d.arc Re: Slub konkordatowy a bycie swiadkiem. 31.12.05, 11:46
      Nie znam oficjalnej wykładni kościoła, ale wiem z praktyki że bardzo wiele zależy
      od księdza.
    • mcmaxim Re: Slub konkordatowy a bycie swiadkiem. 31.12.05, 12:13
      sadelko_pimpka napisała:

      > jestem osoba niewierzaca jezeli chodzi o katolicyzm-
      Znaczy, jestes innego wyznania?...

      > chrzest i pierwsza komunie mam[...] bierzmowania juz nie i niestety,ale nie mam zamiaru go
      > przyjmowac.Czy przy slubie konkordatowym swiadek tez musi miec bierzmowanie?
      De facto, wbrew wymaganiom wiekszosci ksiezy, nawet nupturienci nie musza byc bierzmowani. Jak to jest jakas zabita dechami wiejska parafia (taka, jak np. ta w ktorej moj kumpel bral slubwink to ksiadz moze kazac przyniesc kartki ze spowiedzi nawet swiadkom. Jednak w takim wypadku mozna prosic kurie biskupia o ekspresowa reakcje.
      • kociak40 Re: Slub konkordatowy a bycie swiadkiem. 31.12.05, 12:44
        To wszystko załatwia bardo szybko i bezproblemowo, zwiększona ofiara pieniężna.
        W rozmowie z księdzem, trzeba wyjąć portfel, wystarczy trzymać go w ręku i
        robić wrażenie, że jest w nim tle, że problemu nie będzie z ilością banknotów
        (musi być wyłącznie szelest). Nie ma znaczenia, czy parafia wiejska, czy
        miejska, potrzeby proboszcza są takie same.
        • sadelko_pimpka Re: Slub konkordatowy a bycie swiadkiem. 03.01.06, 10:10
          Czyli jednak trzeba miec to cale bierzmowanie i swiadkowanie ustalac z
          ksiedzem.Mialam niewielka nadzieje,ze slub konkordatowy(wiec zarazem i cywilny)
          nie wymaga dokladnie takich samych formalnosci jak czysto koscielny( na
          cywilnym w koncu nie pyta sie o bierzmowanie itp.)A parafia jest wiejska.
          • sadelko_pimpka Re: Slub konkordatowy a bycie swiadkiem. 03.01.06, 10:15
            Aha,a czy ktos wie jak to wyglada od strony prawnej( swiadkownie na takim
            slubie) lub gdzie mozna znalezc odpowiednie przepisy?Przynajmniej mialabym
            jakis punkt odniesienia.
            • mcmaxim Re: Slub konkordatowy a bycie swiadkiem. 03.01.06, 15:14
              Ty nic nie zalatwiasz. Zalatwiaja wszystko mlodzi.
              Po drugie, moze sie okazac ze nic nie trzeba smile
              Jak ja sie hajtalem końkordatowo w krk (ehm, nie ma to jak rodzinka), to swiasdkowie potrzebowali tylko dowody osobiste. Na dobra sprawe nawet nie musieli by byc katolikami smile
              Wiec po prostu wyszpieguj jak tam jest, najlepiej od innych, ktorzy tam brali slub lub swiadkowali, a jesli nikogo nie znasz, to niech ktores z mlodych wyszpionuje smile
    • falafala Re: Slub konkordatowy a bycie swiadkiem. 03.01.06, 16:17
      Bylam swiadkiem na slubie i nikt nic odemnie nie wymagal, ale to moze byc bardzo
      rozne, nie znam oficjalnej wykladni
    • ala.b30 Re: Slub konkordatowy a bycie swiadkiem. 05.01.06, 10:49
      Świadkowie nie muszą mieć bierzmowania, nie muszą byc nawet katolikami. Te
      wymagania dotyczą tylko rodziców chrzestnych.
      Moi świadkowie nawet u komunii nie byli, ksiądz się trochę burzył, ale nie mógł
      niczego nakazać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja