the_dzidka
29.01.06, 15:55
Te reklamówki NoSpy są właściwie całkiem przyzwoite i dobrze zrobione. Ale
jedna rzecz zwróciła moją uwagę.
Mężczyzna skarżący się taksówkarce na ból brzucha ściąga szalik i widzimy na
jego szyi koloratkę. Nie jest jeszcze tego świadoma taksówkarka, która odwara
się do niego i mówi zyczliwie: - NoSpę niech pan.... - tu konsternacja -
yyy,to znaczy może ksiądz weźmie NoSpę?
Ja rozumiem, że zapewne połowa z nas w podobnej sytuacji poprawiłaby
odruchowo "pan" na "ksiądz", ale skąd ta sugestia, że do księdza nie można
powiedzieć "NIECH ksiądz..."?