Ksiądz bił się z uczniem

21.02.06, 18:06
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=35116&wid=8197683&rfbawp=1140541497.948&ticaid=111fb


Klechy złapały wiatr w żagle i zaczęły przeszukiwać i maltretować dzieci w
szkołach. Katoland rządzi!
    • adam81w Re: Ksiądz bił się z uczniem 21.02.06, 18:40
      niedlugo ksiadz bedzie walil z liscia za byle co
    • seth.destructor Re: Ksiądz bił się z uczniem 21.02.06, 18:51
      Mamy tutaj naruszenie Praw Czlowieka! Tylko funkcjonariusz i to w szczegolnych
      okolicznosciach, przy swiadkach ma prawo do przeszukiwania czyichs rzeczy. Ale
      oczywiscie ksiadz uwaza, ze stoi ponad prawem...
      • adam81w Re: Ksiądz bił się z uczniem 21.02.06, 18:54
        no wlasnie . masz racje seth . pod sad tego ksiedza
      • 0golone_jajka Re: Ksiądz bił się z uczniem 21.02.06, 23:41
        W końcu ksiądz to też funkcjonariusz... czarnej mafii.
    • grgkh Co ja o tym myślę 22.02.06, 09:35
      Nie jest wykluczone, że ten uczeń mógł mieć narkotyki, ale także naprawdę mógł ich nie mieć.

      Co jest bardziej krzywdzące, posądzenie człowieka o "naganny" czyn (*), którego nie popełnił, czy dopuszczenie do sytuacji, w która sprzyjała do jego popełnienia (**), a potem nieudolna akcja (***). Jakie "oni" mają prawo do ograniczania wolności wyznaczonej wcześniej w ramach systemu?

      (*):
      Niesłuszne posądzenie stoi ponad wszystkim, bo niszczy w imię jednostkowej, ideologicznej najczęściej fanaberii, człowieka.
      (**):
      Jeśli miał te narkotyki, to nie jest winien on, ale system, który doprowadził do tego, że taka sytuacja zaistniała. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem tzw. "napraw" polegających na naprawianiu skutków, a nie przyczyn. To religia nie potrafiła dotąd ukształtowć naszego społeczeństwa tak, aby ono tych narkotyków nie chciało, bo można ich po prostu nie akceptować i nie dać się im skusić. Żaden przymus, nawet w imię religii, żadne wprowadzanie drakońskich reguł życia nie pozwoli nam być ludźmi a nie niewolnikami, bo czyimi niewolnikami i jak bardzo? To chcą obecnie z nas zrobić. Zabić indywidualność. Wytresować i podporządkować jedynej ludzkiej władzy, pełnej pychy i zepsutej, jak każda władza absolutna.
      (***):
      Nieudolność akcji świadczy o "posłannictwie", o którym jest przedstawiciel władzy przeświadczony. Bo jest to już oficjalna władza. Pączkująca i rozlewająca się jak lawa. Władza nad nami. Nad naszymi ciałami i duszami. Władza, która ma za nic przyczyny, nie potrafi ich zrozumieć i arogancko twierdzi, że panując nad nami uczyni nas szczęśliwymi. Brońmy się przed tym. Przed utratą naszej wolności, największego skarbu jaki ma każdy człowiek.
Pełna wersja