adam81w
04.04.06, 09:37
Ulotka w szkole: "homoseksualiści jedzą fekalia"
Magdalena Kula, Paulina Łątka, Szczecin, Renata Czeladko 04-04-2006,
ostatnia aktualizacja 03-04-2006 20:08
Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi wysłało do
szkół broszury z naturalistycznymi opisami praktyk homoseksualnych .
Pięćdziesięciostronicowa książeczka „Przemilczane problemy homoseksualizmu”
przedstawia nie tylko badania naukowe, ale i wulgarne opisy zachowań
homoseksualnych. Padają tu takie sformułowania, jak: „homoseksualiści «w
zasadzie prawie konsumują ludzką krew », «jedzą fekalia czy nawet tarzają się
w kale »”, a także: „nauczyciele homoseksualni są zdecydowanie bardziej
skłonni do molestowania dzieci”, a „popęd homoseksualny może być połączony z
tendencjami sadystycznymi i masochistycznymi”.
Anonimowy autor broszury przygotował ją na podstawie materiałów amerykańskiej
organizacji Family Research Institute.
Książeczkę dostali pocztą dyrektorzy szkół w całym kraju. Szef
stowarzyszenia, Sławomir Olejniczak, prosi ich, by "dla dobra dzieci" z jej
treścią zapoznali grono pedagogiczne, bo "mogą napotkać na pseudoedukacyjne
oferty".
Prof. Zbigniew Izdebski, seksuolog z Uniwersytetu Warszawskiego: - Trudno to
nawet komentować. I przy niechęci do homoseksualizmu trzeba zachować granice
zdrowego rozsądku. To tylko potwierdza, jak ważna jest w szkołach edukacja
seksualna na wysokim poziomie.
- Zaskoczyły mnie tak dosadne słowa: "seks odbytniczy", "seks urynowy". Nie
widzę sensu, by korzystać z broszury na lekcjach. Ale jeśli nauczyciele będą
chcieli do niej zajrzeć, nie będą zabraniał - mówi Andrzej Wyrozembski,
dyrektor warszawskiego gimnazjum nr 42. Krzysztof Niemotko, dyrektor IX LO w
Szczecinie: - Przekazałem broszurę szkolnemu pedagogowi, ale nie dopuszczam
możliwości wykorzystywania jej w szkole.
Ministerstwo Edukacji sprawy nie komentuje. - Nie jest nam znana ta broszura -
ucina rzecznik resortu, Mieczysław Grabianowski.
Stowarzyszenie im. ks. Skargi powstało w 1999 r. Gdy w Krakowie, Warszawie i
Poznaniu trwały spory o zorganizowanie Marszu Tolerancji, Stowarzyszenie
dostarczało do pocztowych skrzynek ulotki "Powiedz NIE! promocji
homoseksualizmu" ze zdjęciami mężczyzn przebranych za kobiety i tekstem
protestu - wystarczyło go wyciąć i wysłać do władz. Stowarzyszenie pisało też
do urzędników stanu cywilnego, by oprotestowali projekt ustawy o legalizacji
związków partnerskich. Niedawno zaś wykupiło w Krakowie billboardy i
umieściło na nich plakaty "Stop deprawacji".
Stowarzyszenie nie kryje powiązań z międzynarodową organizacją TFP
(Tradition, Family and Property), która zapowiada "walkę z rewolucją
cywilizacyjną", a homoseksualizm uznaje za dewiację. Od jego działalności
dwukrotnie odcinał się krakowski Kościół.
Stowarzyszenie odmówiło rozmowy z "Gazetą".
------
ja dodam od siebie ze niedobrze robi mi sie od stowarzyszen podobnych do im.
ks. Skargi