Weźcie się zastanówcie.

16.05.06, 23:30
Jestem wierną fanką forum Jajek. Jestem rada, że takie forum istnieje. Ale
kurczę, muszę zainterweniować.
Od niedawna, drodzy forumowicze, igracie z ogniem. I piszecie BZDURY!!!!
Kilka przykładów:
Lena: „Dlaczego Jezus działał tylko na małym terenie obecnego Izraela i
okolic? Dlaczego nie odwiedził ludzi w Amerykach, Australii, Europie, Azji?
(...) A może po prostu ludzie, którzy napisali bajeczkę o nim nie mieli
pojęcia o istnieniu innych kontynentów?!”
Co to do diabła jest?! Lena, przecież wiesz, że Jezus był człowiekiem, a nie
synem boga. Skąd więc pytanie, dlaczego „nie odwiedził ludzi na innych
kontynentach”? Rozumiałabym takie pytanie, gdyby Kościół udowodnił jakoś, że
Jezus BYŁ synem boga.
A co do tego, że „może po prostu ludzie, którzy napisali bajeczkę o nim nie
mieli pojęcia o
istnieniu innych kontynentów” – no kurna, przecież wiadomo, że nie mieli
takiego pojęcia! Skąd do licha kilku nazarejczyków miało wiedzieć, że
istnieje jakaś Ameryka czy Australia?
Adam: „jak ktos kto jest wszechwiedzacy (..) moglby czegos nie wiedziec lub
nie widziec ? Natomiast jesli by wiedzial ze istnieje ameryka po co by to
ukrywal ?”
JAK ukrywał? Dlaczego w Biblii miałaby być mowa o Ameryce? Co by to wniosło
do całości tekstu?
Jottka: „A boski Tatuś miał tylko jednego syna i w związku z tym nie dało
rady obsłużyć
innych kontynentów.” JAKICH INNYCH KONTYNENTÓW?
Przecież umówiliśmy się, że Biblię napisali ludzie, nie Bóg, ani nie
ludzie „natchnieni Duchem Świętym”. Opisali wymyślone przez siebie historie,
tak? Ewentualnie ubarwili parę faktów, tak? To skąd mieli znać te inne
kontynenty, skoro byli tylko prostymi ludkami?!
Inny przykład – info o tym, że w Indiach protestują przeciwko filmowi „Kod
Leonarda
Da Vinci”. I komentarz Adama: „Ha ha, protestują, a to przecież nie o ich
religię chodzi!”
No jezu. Po pierwsze, Adaśko nawet się nie zastanowił, dlaczego w takim razie
Hindusi protestują, skoro to rzekomo nie ich religia?!
Po drugie: nie zadał sobie trudu, żeby poszukać informacji o tym, że w
Indiach są chrześcijanie, a i muzułmanie też mają coś tu do powiedzenia?
Jajko: „Dziesięć przykazań, które dał im Jezus..”

LUDZIE. Weźcie odpowiedzialność za to, co piszecie.
Jeśli się dyskutuje o religii, to trzeba mieć jakieś pojęcie o tym, o czym
się dyskutuje.
Jeśli piszecie na forum komentarz do czegoś, o czym tak naprawdę niewiele
wiecie, a piszecie tylko dlatego, żeby coś napisać, to lepiej przemilczcie.

LUDZIE!!! Jeśli napiszecie kolejną bzdurę, dajecie tym samym oręż do ręki
przeciwnikowi, który zyskuje argument, że ateista to głupek, który nie wie, o
czym mówi, i w związku tym należy go zlekceważyć. O to Wam chodzi?
    • orald Re: Weźcie się zastanówcie. 16.05.06, 23:39
      Potwierdzam.
      Od dłuższego czasu mam wrażenie, że jedna z cytowanych tu osób (mimo dużej
      sympatii do antykartofli) pisze dużo na forum, ale za to kiepsko.
      Lepiej rzadziej a rozsądniej.
      • kociak40 Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 00:05
        Tylko w kwestii formalnej. Są dwa "założenia". Jedno, że Jezus to Syn Boży jako
        osobna postać, taką wersję ferują ŚJ i druga, że sam Bóg stał się człowiekiem,
        aby umrzeć na krzyżu i tym samym dać dowód, "bo nie ma wększej miłości, aby
        ktoś życie swoje ofiarował za przyjaciół swoich" (w rozumowaniu ludzkim).
        Ta druga wersja jest podstawą Św. trójcy, doktryny katolicyzmu, protestantyzmu
        itd.
        • lena_ziemkiewicz Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 18:20
          Człowiek nie potrafi wskrzeszać ludzi i zmartwychwstawać.
          • edico Re: Weźcie się zastanówcie. 18.05.06, 15:25
            Masz zatem szansę w tej dziedzinie smile
    • monikaannaj Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 09:24
      Całkowicie sie zgadzam. Jeszcze dodałabym do tych przykładowych idiotyzmów
      watki w stylu "tylko idioci jedzą kremówki", "papiez był hitlerowcem i zabijał
      polakow".

      I zgadzam sie tez że żenujące jest to że większośc z piszacyh tu niczego nie
      sprawdza, nie weryfikuje. Przyjdzie coś komus do głowy - i trzask od razu w
      klawiaturę. bez zadnej odpowiedzialności.

      Ogolny obraz ateisty jaki powstaje po czytaniu tego forum: ateista =
      antyklerykał, niedouczony i plujący jadem na oślep.

      Oczywiście nie wszyscy są tacy, ale wrażenie pozostaje.
      To tyle - choć zdaję sobie sprawe ze opinia katoliczki (czyli idiotki z waszej
      definicji) niebe dzie was raczej obchodzić.
      • nick_penis Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 10:00
        Cóż, rzeczywiście forum ewoluuje od jakiegoś czasu w stronę przaśnego,
        buraczanego antyklerykalizmu (czyżby to była odpowiedź na przaśno-buraczany
        polski katolicyzm?)

        Piszesz, że według nas (osób piszących na tym forum) katoliczka jest z
        definicji idiotką. Spokojnie. Nie potrafię stwierdzić, czy jesteś idiotką, nie
        znam Cię. Wyznanie nie ma tutaj nic do rzeczy.

        Słów kilka na temat nieszczęsnego wątku o kremówkach. Ja to odebrałem raczej
        jako nieszkodliwy żarcik. Jestem skłonny stwierdzić, że jeśli chłopak w wieku
        maturalnym przejawia szczególną namiętność do wyrobów cukierniczych, a nie do
        na przykład figli z koleżankami, konsumpcji trunków czy w ostateczności
        uprawiania sportu, to świadczy to o możliwych zakłóceniach w jego gospodarce
        hormonalnej. Byłem w tym wieku całkiem niedawno i zapewniam Cię, że nie ciastka
        były mi w głowie.
        • monikaannaj Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 10:09
          A byłes w tym wieku w latach trzydziestych ubiegłego wieku?

          A poza tym, ja np pamiętam (moja matura to rok 1990)ze po egzaminie z polskiego
          poszliśmy z kolegami na lody. Nikt nie był az taki durny zeby zaprawiac sie
          alpazką dzien przed matura z matematyki.

          Oczywiście, można sobie kpic z papieza, mozna żartowac ze wszystkiego -
          zwłaszca na takim forum, gdzie z założenia nikt nie może miec o to pretensji.
          Wszystko jest tylko kwestią dobrego smaku. (mam tu na myśłi sugstieze papiez
          nie na kremowki lecz do burdelu chadzał)

          • nick_penis Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 10:28
            monikaannaj napisała:

            > A byłes w tym wieku w latach trzydziestych ubiegłego wieku?

            Nie, no jesne że nie. Ale mogę sobie wyobrazić, że w latach trzydziestych
            ubiegłego wieku w powiatowym miasteczku Wadowice na pewno funkcjonował dom
            publiczny. (Eh, ta Galicja...)

            > Oczywiście, można sobie kpic z papieza, mozna żartowac ze wszystkiego -
            > zwłaszca na takim forum, gdzie z założenia nikt nie może miec o to pretensji.
            > Wszystko jest tylko kwestią dobrego smaku. (mam tu na myśłi sugstieze papiez
            > nie na kremowki lecz do burdelu chadzał)
            >
            Dlaczego żartowanie z papieża jest objawem złego smaku??? Cóż złego może być w
            tym, że maturzysta poszedł do burdelu? Przecież w tamtym czasie zdaje się nie
            był jeszcze papieżem, ba , nawet księdzem!
            Pewna moja znajoma otacza kultem nijakiego Bono, który bodajże śpiewa w zespole
            U2. Wielu ludzi otacza kultem Karola Wojtyłę, który do niedawna był papieżem.
            Ja nie otaczam kultem nikogo. Nie wiem, dlaczego miałbym to robić.
            • monikaannaj Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 10:51
              No cóż - złego smaku jak widac nie da sie jednoznacnie zdefiniowac...

              • nick_penis Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 10:57
                monikaannaj napisała:

                > No cóż - złego smaku jak widac nie da sie jednoznacnie zdefiniowac...

                Święte słowa. Wszystko jest względne.
      • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 12:24
        opinia katoliczki (czyli idiotki z waszej
        > definicji) niebe dzie was raczej obchodzić.

        nie imputuj nam czegos takiego.
        • monikaannaj Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 13:43
          Czego? że uwazasz katolików za niezdolnych do myśłenia? własnie wyjasniłes to
          obszerni w innym watku, nie musze niczego imputowac.
          • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 14:49
            bzdura . nie napisalem ze uwazam katolikow za niezdolnych do myslenia .
            napisalem ze w wiekszosci wypadkow myslenie na tematy religijne to niemyslenie
            bo na kazde zapytanie czlowieka od razu gotowy jest pewien konkretny dogmat . A
            przyjmowanie dogmatu nie kojarzy mi sie z mysleniem nad dana sprawa . raczej z
            niemysleniem i przyjeciem czegos bo ktos tak mowi ze tak ma byc .

            i jeszcze jedno nawet jesli mowie ze przyjmowanie dogmatow to niemyslenie to
            grubą przesada jest mowienie ze uwazam katolikow za osoby niemyslace . A to z
            tego powodu ze przeciez w zyciu taki katolik robi o wiele wiecej rzeczy niz
            tylko przyjmowanie dogmatow na wiare , np mysli jak zwiazac koniec z koncem ,
            jak napisac fajna piosenke , w co ubrac dziecko , jaki obiad ugotowac itd .
            Gdyby jego zycie faktycznie skladalo sie tylko z przyjmowania dogmatow to
            moglbym go nazwac bezmyslnym ale tak przeciez nie jest co wykazalem wiec nie ma
            podtsaw do takiego mowienia .
      • lena_ziemkiewicz Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 18:21
        I zgadzam sie tez że żenujące jest to że większośc z piszacyh tu niczego nie
        > sprawdza, nie weryfikuje.

        A kto zweryfikowal biblię?
        • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 19:34
          hehehe
    • 0golone_jajka Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 10:40
      > Jajko: „Dziesięć przykazań, które dał im Jezus..”

      To był skrót myślowy. Skoro bóg dał przykazania Mojżeszowi, a Jezus i bóg to to samo, to chyba znaczy że Jezus dał przykazania, czy nie?
    • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 12:21
      otoz raz :

      w watku leny chodzilo mi o to ->

      dzidka
      Przecież umówiliśmy się, że Biblię napisali ludzie, nie Bóg, ani nie
      ludzie „natchnieni Duchem Świętym”. Opisali wymyślone przez siebie historie,
      tak? Ewentualnie ubarwili parę faktów, tak? To skąd mieli znać te inne
      kontynenty, skoro byli tylko prostymi ludkami?!

      i wbrew pozorom nie jest to takie glupie co napisalem .

      a dwa ze napisalem costam haha protestuja a to przeciez nie ich religia .
      napisalem w nastepnym poscie w tym samym watku co napisalem " haha protestuja "
      ze sie pomylilem . to chyba zamyka sprawe .
      • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 12:23
        czyli jeszcze raz bo moze nie kazdy zrozumial chodzilo mi o przyznanie przez
        katolikow racji temu ze " biblie napisal tylko i wylacznie czlowiek "
        • monikaannaj Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 13:44
          Jakie to proste. Niech wierzacy przyzna że to w co wierzy to bzdura.
          zastanwiasz się czasem nad tym co piszesz?
          • dagmama Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 14:41
            W zasadzie słuszne zarzuty.
            Zastanawiam się, czy dopiero dogłębna znajomość tematu uprawnia do dyskutowania
            o nim. W dodatku Biblia bywa nieznanym terenem dla obu stron.
            Co do dobrego smaku: my Polacy jesteśmy jacyś pruderyjni. Już pisałam tutaj, że
            we Francji istnieje sto razy więcej dowcipów o papieżu, zakonnicach, księżach.
            Do tego dochodzą dowcipy o gejach, Arabach, Żydach i tak dalej.
            Za każdym razem chodzi o cudzą wiarę, narodowośc czy orientację. Nikt nie
            spodziewa się dobrego smaku. I co?
            Ludzie śmieją się z wielu rzeczy. W ogóle się śmieją.
            A tutaj normalnie wytrzymać nie można.
            • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 14:50
              wg mnie nie potrzeba strasznie doglebnie znac temat zeby miec na niego
              okreslona opinie . w dodtaku moja opinia moze byc negatywna tak po prostu .
              moge czegos nie lubiec i tyle.
              • monikaannaj Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 14:55
                "strasznie dogłebnie" nie trzeba. Ale nie powinno sie tez wpisywac ewidentnych
                bzdur.

                jasne ze możesz czegos nie lubić i tyle. Ale jeśłi czegoś nie znacz a nie
                lubisz to swiadczy o twoich uprzedzeniach. (możesz np. nie lubic szpinaku nawet
                jesłi go nigdy nie probowałeś)
                • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 15:03
                  jasne ze możesz czegos nie lubić i tyle. Ale jeśłi czegoś nie znacz a nie
                  > lubisz to swiadczy o twoich uprzedzeniach. (możesz np. nie lubic szpinaku
                  nawet
                  >
                  > jesłi go nigdy nie probowałeś)

                  powiedz mi tylko szczerze jak w kraju gdzie indoktrynacja szaleje moge nie znac
                  religii , biblii itd . myslisz ze nie znam tych wszystkich bzdurnych modlitw .
                  do konca zycia pewnie bede je pamietal . myslisz ze tego chcialem ? ze chcialem
                  znac " ojcze nasz " ze swiadomie sie go uczylem ? zrobiono mi krzywde .
                  myslisz ze nie zmuszano mnie do czytania biblii ? poza tym jak dla mnie
                  wystarczy poczytac takie listy jak tu kiedys tlumaczylem w watku " do
                  wierzącego " by wyrobic sobie zdanie czy jest normalne wierzyc czy nie .
                  Wiec nie ma mozliwosci by Polak nie liznal troche religii , biblii itd . To
                  jest codziennie w mediach , gazetach itd
                  • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 15:09
                    tu masz ten list gdzie wszystko jest wytlumaczone.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=37127621
                    • monikaannaj Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 15:31
                      Stek bzdur. Ewidentnie ten gościu nie zorientował sie na czym tak naprawdę
                      polega wiara chrzescijan, tylko wymyślił własną na podstawie paru tekstów
                      wyrwanych z Biblii i potem ja skrytykował. Nie pofatygoał sie by zapytac
                      chrzescijanina jak on rozumie poszczególne cytaty - wyrwał je z kontekstu i
                      wydaje mi sue że mądrze skomentoweł. Nie spytał nawet czy naprawde
                      chrzescijanie wierza literalnie w opisy starego testamentu . Zenada.
                      • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 15:41
                        Nie pofatygoał sie by zapytac
                        > chrzescijanina jak on rozumie poszczególne cytaty

                        a co to ma byc ? to ten czlowiek juz sam nie moze zrozumiec poszczegolnych
                        fragmentow ? to ten czlowiek nie ma prawa sam miec opinie na to co czytal ?
                        od kiedy to po przeczytaniu np gazety wyborczej musze do kogos leciec zeby mi
                        wytlumaczyl jak MAM zrozumiec dany artykul ktory przeczytalem .

                        wiesz kiedys chrzescijanie wierzyli literalnie w opisy z biblii i to jest
                        dopiero zenada . poza tym zauwazylem ze wy katolicy to raz mowicie ze biblia to
                        alegoria ( czyli wiadomo ze nieprawda ale sluzy do pokazania jakiejs historii )
                        a czasem prawda . i zaleznie jak wam wygodnie to mowicie ze albo prawda albo
                        alegoria . Poza tym sama chyba wiesz ze w biblii na kazdy argument na tak ( np
                        nie badz nieposluszny wobec swoich rodzicow ) jest argument przeciw ( musisz
                        sie zbuntowac przeciw rodzicom , opuscic ich ) . Otwiera to pole do manipulacji
                        skoro dla popracia swojej tezy mozna uzyc argumentu albo za czyms albo
                        przeciw . Mozna podargumentowac doslownie wszystko .
                        Ponadto ten autor przeczytal doklandie biblie i wyrobil sobie zdanie . mial do
                        tego prawo . uzyl cytatow z biblii wiec nie wqiem jak mozesz mowic ze autor
                        listu nie zorientowal sie na czym polega wiara chrzescijan.
                        • monikaannaj Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 15:53
                          uzyl cytatow z biblii wiec nie wqiem jak mozesz mowic ze autor
                          > listu nie zorientowal sie na czym polega wiara chrzescijan.


                          Bo ja wiem mna czym polega. na pewno nie na tym co opisał ten człowiek.

                          > wiesz kiedys chrzescijanie wierzyli literalnie w opisy z biblii i to jest
                          > dopiero zenada .

                          Co nie? To mało! Kiedys ludzie nie wiedzieli ze ziemia jest okrągła! Nie znali
                          prawa grawitacji, nie wiedzieli że istnieją zarazki, nie umieli wyciągac
                          pierwiastkow - wogole starszne dno.

                          Dawaj ten konkretny cytat ze musisz sie zbuntowac przeciwko rodzicom...

                          A co do artukułów gazety... oczywiście nie musisz o nikpogo leciec - ale nigdy
                          nie zauwazyłes choćby w komentarzach forumowiczow jak różnie ludzie rozumieją
                          jeden tekst?
                          • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 16:08
                            ja wiem ze ty wiesz smile ale prosze nie kaz mi zebym ja tez wiedzial tzn wierzyl
                            tzn juz mi sie myli co to jest wiara a co wiedza tongue_out

                            powiem ci wiecej gdyby nie ateizm i wszystkie ruchy antyreligijno-antykoscielne
                            do dzisiaj siedzielibysmy w jaskini i modlili sie o ogien albo o " o boze spraw
                            zeby na ziemie spadla mi nagrywarka DVD " smile kurde prosty patent . prosisz masz.
                            ludzie nie wiedzieli ze ziemia jest okragla pragne ci przypomniec albowiem
                            kosciol kazal im myslec ze jest plaska . straszna glupota dzieki religii nie
                            jedyna glupota .
                            Ludzkosc rozwinela sie do tego stopnia jak dzisiaj napewno nie dzikei religii.
                            ta jest zbedna i nawet szkodliwa . To ludzie nauki dzieki mysleniu a nie
                            wierzeniu wymyslili wiele roznych narzedzi ulatwiajacych zycie ( chyba ze ty
                            wierzysz ze sie o nie modlili i takie narzadko spadlo im z nieba ? ).

                            co do artykulow . ja nie wiem czy zauwazylas takze mam taka zdolnosc by roznie
                            rozumiec dany artykul.

                            ps ja nie musze sie juz buntowac przeciw rodzicom big_grin

                            cytat ( na przyszlosc poszukaj sobie sama byl w liscie )

                            Nie szanował swojej matki i braci ; powiedział , że
                            powinniśmy nienawidzić naszych rodziców i opuszczać nasze rodziny .
                            Mt. 10:35-36, Lk. 14:26 (Tyle o " Chrześcijańskim życiu rodzinnym")
                            • monikaannaj Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 18:56
                              A konkretnie? Podaj nazwe jakiegoś z takich ruchów który wepchnał ludzkośc na
                              drogę rozwoju.

                              > kosciol kazal im myslec ze jest plaska

                              juz w starożytności im kazał?

                              Ludzie nauki? Jacy? Myślisz że Kopernik był ateistą? Albo Giordano Bruno?

                              Przeczytałeś podane ustępy z ewangelii? Spytałes jakiegoś chrzescijanina jak to
                              rozumiec? Zapewne nie. I nie obchodzi cie to. Rozumiem. Ale jeśli na podstawie
                              tych cytatów twierdzisz ze chrzescijanian powinien sie zawsze buntowac przeciw
                              rodzicom i nienawidziec ich - to nie mówisz o chrzescijaństwie tylko o swoim
                              wyobrazeniu chrześcijaństwa.
                              • lena_ziemkiewicz Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 19:11
                                Chyba zapomniałaś, że Giordano Bruno kosciół katoliki spalił na stosie, a
                                Kopernikowi zakazał wydawać książki. Jak można być katolem i nie zgadzać się z
                                KK?

                                Starożytność to chyba czasy przed Jezuskiem, nie? A wtedy na szczęście jeszcze
                                nie było KK i nie mógł niczego kazać.

                              • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 19:33
                                ruch ktory wepchnal ludzkosc na droge rozwoju no nauka ogolnie , sufrazystki ,
                                wymyslenie zarowki , itd no wszystko praktycznie co jest zwiazane z nauka .
                                a co dala nam religia ? nic nic i nic.

                                nie udawaj glupiej . kazal im myslec ze jest plaska w czasach kopernika i
                                przed . kosciolowi ogolnie zalezy zeby ludzie byli glupi i tepi.

                                przeczytalem podane ustepy z biblii . po co mialem pytac jakiegokolwiek
                                chrzescijanina jak mam je rozumiec ? to juz nie moge samodzielnie myslec i
                                samodzilenie wyrabiac sobie pogladow ?

                                hm ja nie twierdze i nigdzie tak nie pisze ze chrzescijanin powinien sie
                                buntowac przeciw rodzicom . nie wkladaj mi do ust czegos czego nie
                                powiedzialem . ja tylko pisze ze w biblii jest podany argument zarowno za tym
                                aby sie przeciw rodzicom buntowac jak i za tym zeby byc im poslusznym . Otwiera
                                to pole do naduzyc . bo skoro np jakis ksiadz bedzie chcial zmusic ludzi by
                                byli posluszni rodzicom to powola sie na ten ustep z biblii ktory mowi "
                                badzccie posluszni rodzicom " a kiedy bedzie chcial zeby sie przeciw rodzicom
                                zbuntowali ( bo np beda tego wymagaly interesy kosciola zeby sie zbuntowali )
                                to im powie " badzcie rodzicom nieposluszni " . Zarowno jeden ustep z biblii
                                jak i drugi znajduje sie w biblii i taki ksiadz bedzie mial gotowy niezwykle
                                mocny argument ( bo z biblii ) na poparcie tezy jaka akurat mu pasuje . To jest
                                niezwykle proste.
                                • monikaannaj Re: Weźcie się zastanówcie. 18.05.06, 09:13
                                  Przykro mia adas, ale nie ma sensu s tobą rozmawiac. Ty mnie po prostu nie
                                  słuchasz i w najmniejszym stopniu nie jestes skłonny do rzetelnego myśłenia
                                  zamiast plucia jadem...

                                  Ruch ateistyczny pod nazwa "nauka ogólnie". Załosne.

                                  > przeczytalem podane ustepy z biblii . po co mialem pytac jakiegokolwiek
                                  > chrzescijanina jak mam je rozumiec ? to juz nie moge samodzielnie myslec i
                                  > samodzilenie wyrabiac sobie pogladow ?

                                  Oczywiście ze możesz. Co nie oznacza że te poglady sa prawdziwe czy madre.
                                  • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 18.05.06, 15:25
                                    monika naj ( ps ale musisz miec ego naj smile ty mnie tez nie sluchasz . co chwila
                                    zakladasz ze ja musze myslec tak jak ty a ja nie mam najmniejszej ochoty .

                                    Napisalem nauka bo nie wiedzialem o co ci chodzi . Sprawa jest prosta albo cos
                                    jest nauka albo wiara . Nauka dala nam duzo pozytecznych rzeczy ( oczywiscie
                                    zle tez ) a wiara nie dala nam nic , same szkody .
                          • lena_ziemkiewicz Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 18:26
                            > Co nie? To mało! Kiedys ludzie nie wiedzieli ze ziemia jest okrągła! Nie
                            znali
                            > prawa grawitacji, nie wiedzieli że istnieją zarazki, nie umieli wyciągac
                            > pierwiastkow - wogole starszne dno.

                            A kosciół często palił na stosie takich co wiedzieli.
                          • nelsonek Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 19:06
                            MonikaAnnaj: Co nie? To mało! Kiedys ludzie nie wiedzieli ze ziemia jest okrągła! Nie znali prawa grawitacji, nie wiedzieli że istnieją zarazki, nie umieli wyciągac pierwiastkow - wogole starszne dno.

                            Nelsonek: Chcesz powiedziec, ze ludzie przez niemal dwa tydiace lat poznawali Biblie, a gdzies w polowie tej drogi nie znali jej w calosci, tylko po czesci? Jak to sie ma do nieomyslnosci papieza? Smierdzi mi tutaj jakims przekretem.

                            MonikaAnnaj: A co do artukułów gazety... oczywiście nie musisz o nikpogo leciec - ale nigdy nie zauwazyłes choćby w komentarzach forumowiczow jak różnie ludzie rozumieją jeden tekst?

                            Nelsonek: Tak samo jest z Biblia. Jest ona rozumiana na rozne sposoby. A kosciol uwaza, ze ma zawsze racje w kwestiach wiary (a zatem rowniez Biblii) i nagina Biblie, ze tak powiem, do swoich potrzeb. Raz uznaje alegorycznosc Biblii, innym razem uznaje fakty spisane w Biblii za fakty historyczne. Jak to w koncu jest?
                            • monikaannaj Re: Weźcie się zastanówcie. 18.05.06, 13:53
                              > MonikaAnnaj: Co nie? To mało! Kiedys ludzie nie wiedzieli ze ziemia jest
                              okrągł
                              > a! Nie znali prawa grawitacji, nie wiedzieli że istnieją zarazki, nie umieli
                              wy
                              > ciągac pierwiastkow - wogole starszne dno.
                              >
                              > Nelsonek: Chcesz powiedziec, ze ludzie przez niemal dwa tydiace lat poznawali
                              B
                              > iblie, a gdzies w polowie tej drogi nie znali jej w calosci, tylko po czesci?
                              J
                              > ak to sie ma do nieomyslnosci papieza? Smierdzi mi tutaj jakims przekretem.


                              Ale... ossso chodzi? Co mają zarazki do studiowania Biblii i nieomylności
                              papieza?


                              Nelsonek: Tak samo jest z Biblia. Jest ona rozumiana na rozne sposoby. A koscio
                              > l uwaza, ze ma zawsze racje w kwestiach wiary (a zatem rowniez Biblii) i
                              nagina
                              > Biblie, ze tak powiem, do swoich potrzeb. Raz uznaje alegorycznosc Biblii, inn
                              > ym razem uznaje fakty spisane w Biblii za fakty historyczne. Jak to w koncu
                              jes
                              > t?
                              Przede wszystkim - nie ma obowiązku bycie katolikiem. Poza tym, to barzdo
                              przymitywne wybierac z Biblii dwuwersy i dokonywac interpretacji. bez zwazania
                              na całośc, na tzw: "ducha".
                              Nie mam zamiaru przedstawiac tu czy bronic interpretacji katolickiej. nie
                              podoba sie? To nie.
                              Ale jak chcesz - to nikt nie moze ci zabronic interpretowania sobie
                              czegokolwiek jak tylmko chcesz. nawet bajki o Bolku i Lolku można jak widac
                              przedstawic jako historię dwóch gejów.

                              A, jescze apropos - raz alegorycznośc a raz nie. Chodzi ci o to ze kiedys
                              ludzie nie mający do dyspozycjizadnych pomocy naukowych wierzyli literalnie w
                              opis stworzenia swiata? A pozniej przestali go tak traktowac? To cię dziwi?
                              • nelsonek Re: Weźcie się zastanówcie. 19.05.06, 19:15
                                Adam81W: wiesz kiedys chrzescijanie wierzyli literalnie w opisy z biblii i to jest dopiero zenada .
                                MonikaAnnaJ: Co nie? To mało! Kiedys ludzie nie wiedzieli ze ziemia jest okrągła! Nie znali prawa grawitacji, nie wiedzieli że istnieją zarazki, nie umieli wyciągac pierwiastkow - wogole starszne dno.
                                Nelsonek: Chcesz powiedziec, ze ludzie przez niemal dwa tydiace lat poznawali Biblie, a gdzies w polowie tej drogi nie znali jej w calosci, tylko po czesci? Jak to sie ma do nieomyslnosci papieza? Smierdzi mi tutaj jakims przekretem.
                                MonikaAnnaJ: Ale... ossso chodzi? Co mają zarazki do studiowania Biblii i nieomylności papieza?

                                Nelsonek: To ja sie Ciebie pytam o ssso chosi? To Adam pisal o Biblii a Ty wypalilas cos o zarazkach.

                                MonikaAnnaJ: Przede wszystkim - nie ma obowiązku bycie katolikiem.

                                Nelsonek: A czy ja komus zabraniam, czy mowie, ze katolicyzm jest obowiazkowy? Nie rozumiem. A teraz ja zapytam: czy bycie katolikiem jest dobrowolne? Czy uczestniczenie w obrzadkach katolickich jest dobrowolne? Jak sie to ma do chrztu? Tylko nie mow mi tutaj o wychowaniu. Bo wychowywac w duchu katolickim mozna i bez chrztu.

                                MonikaAnnaJ: Poza tym, to barzdo przymitywne wybierac z Biblii dwuwersy i dokonywac interpretacji. bez zwazania na całośc, na tzw: "ducha".

                                Nelsonek: Pasuje idealnie. Punkt 5 tego postu

                                MonikaAnnaJ: Nie mam zamiaru przedstawiac tu czy bronic interpretacji katolickiej. nie podoba sie? To nie.

                                Nelsonek: I bardzo mi sie takie podejscie podoba.

                                MonikaAnnaJ: Ale jak chcesz - to nikt nie moze ci zabronic interpretowania sobie czegokolwiek jak tylmko chcesz.

                                Nelsonek: Tylko dlaczego w takim przypadku kosciol nazywa ludzi interpretujacych Biblie na swoj soposob sekciarzami? A nazwanie kk sekta jest obraza uczuc religijnych. Dostrzegam tutaj pewna niekonsekwencje.

                                MonikaAnnaJ: A, jescze apropos - raz alegorycznośc a raz nie. Chodzi ci o to ze kiedys ludzie nie mający do dyspozycjizadnych pomocy naukowych wierzyli literalnie w opis stworzenia swiata? A pozniej przestali go tak traktowac? To cię dziwi

                                Nelsonek: Nie. Nie to.
                  • monikaannaj Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 15:25
                    Nie wiem. Ale nie znasz. Ludzie bywają odporni na wiedzę. To co ci sie wydaje
                    ze jest wiedzą - jest zlepkiem prawdziwych informacji, wyobrażen, bzdur i
                    przekłamań.

                    I wiesz co? zupełnie nie moge pojąc jak ateista aspirujacy do bycia
                    wykaształconym człwiekiem (chyba że ty nie aspirujesz, to przepraszam)może
                    uwazac że zrobiono mu krzywde ucząc modlitwy i czytając mu Biblię...


                    PS. jescze tylko brakowało żeby kilkuletnie dzieci miały sobie "uświadamiac"
                    czego chcą a czego nie chca sie uczyć.
                    • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 15:35
                      buahhaha chyba nie nazywasz RELIGIII wiedza ???? sama napisalas ze to wiara a
                      wiara nie ma nic wspolnego z wiedza .

                      wiesz co? zupełnie nie moge pojąc jak ateista aspirujacy do bycia
                      > wykaształconym człwiekiem (chyba że ty nie aspirujesz, to przepraszam)może
                      > uwazac że zrobiono mu krzywde ucząc modlitwy i czytając mu Biblię...

                      normalnie . uczono mnie niepotrzebnych szkodliwych bzdur . wolalbym by uczono
                      mnie wiedzy prawdziwej w tym czasie , ktory zmarnowano na religie .
                      ja ze swej strony powiem ze nie rozumiem jak czlowiek aspirujacy do bycia
                      wyksztalconym czlowiekiem ( chyba ze ty nie aspirujesz , to przepraszam) moze
                      uwazac , ze nie zrobiono mu krzywdy uczac modlitwy i czytajac biblie (
                      naklamano ci , oszukano a ty sie jeszcze z tego cieszysz ? przedstawiono ci
                      bajki jako prawde , wymyslona istote jako prawde , kazano ci zyc wg
                      niezyciowych zasad sprzecznych z prawdziwym zyciem i nie pozwalajacych na
                      prawdziwe i pelne jego doznawanie )...

                      uwazam ze kazdy czlowiek nawet ten najmniejszy wie czego chce . jesli mu sie
                      chce jesc to je . chce pic to pije . spac to spi . wmawianie mlodemu
                      czlowiekowi w czasie kiedy jest podatny na sugestie ze musi wierzyc w boga (
                      uczenie modlitwy i czytanie biblii ) uwazam za niedopuszczalne .
                      • monikaannaj Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 15:46
                        Buaha ha ha > Zanjomośc zasad wiary to wiedza. jak przeczytam jakiś ksiązki na
                        temat hindiuzmu , to choc i tak nie uwierze w wisznu, będe miała WIEDZĘ na
                        temat tej religii. ( i dopiero wtedy odwaze si dyskutowac na jej temat z
                        hindusem)

                        > uwazam ze kazdy czlowiek nawet ten najmniejszy wie czego chce . jesli mu sie
                        > chce jesc to je . chce pic to pije . spac to spi .

                        Szkoda tylko że sam sobie jedzenia ani picia nie potarfi zorganizowac. A jak
                        nie chce jęśc? A jak nie chce brac lekarstw? A jak nie chce sie uczyć
                        matematyki?

                        wmawianie mlodemu
                        > czlowiekowi w czasie kiedy jest podatny na sugestie ze musi wierzyc w boga (
                        > uczenie modlitwy i czytanie biblii ) uwazam za niedopuszczalne .

                        Jasne. Jestesmy tolerancyjni ale rodzice nie powinni decydowac o
                        swiatopoglacdzie przekazywanym dzieciom, co? Czy tylko o religii - a juz małego
                        socjaliste mogą z niego robic?
                        • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 15:58
                          Buaha ha ha > Zanjomośc zasad wiary to wiedza. jak przeczytam jakiś ksiązki
                          > na
                          > temat hindiuzmu , to choc i tak nie uwierze w wisznu, będe miała WIEDZĘ na
                          > temat tej religii. ( i dopiero wtedy odwaze si dyskutowac na jej temat z
                          > hindusem)
                          >

                          to ok. a ja przeczytalem duzo ksiazek na temat religii katolickiej i mam wiedze
                          na temat religii katolickiej . dodatkowo mam wiedze praktyczna bo zyje w kraju
                          w ktorym 43 procent to katolicy wiec mam prawo sie wypowiadac na tematy
                          religijne . po swojemu

                          > > uwazam ze kazdy czlowiek nawet ten najmniejszy wie czego chce . jesli mu
                          > sie
                          > > chce jesc to je . chce pic to pije . spac to spi .
                          >
                          > Szkoda tylko że sam sobie jedzenia ani picia nie potarfi zorganizowac. A jak
                          > nie chce jęśc? A jak nie chce brac lekarstw? A jak nie chce sie uczyć
                          > matematyki?

                          no ma od tego rodzicow zeby mu dali . tym argumentem sprawilas ze musze ci
                          przyznac racje . bog istnieje .

                          >
                          > wmawianie mlodemu
                          > > czlowiekowi w czasie kiedy jest podatny na sugestie ze musi wierzyc w bog
                          > a (
                          > > uczenie modlitwy i czytanie biblii ) uwazam za niedopuszczalne .
                          >
                          > Jasne. Jestesmy tolerancyjni ale rodzice nie powinni decydowac o
                          > swiatopoglacdzie przekazywanym dzieciom, co? Czy tylko o religii - a juz
                          małego
                          >
                          > socjaliste mogą z niego robic?

                          rodzice maja prawo wychowac swoje dziecko jak chca to raz. wychowanie oznacza
                          przekazywanie pewnych zasad to dwa ( moze nawet narzucanie , choc ja to nazywam
                          wytyczaniem granic ( gdy dziecko np kopie pania w sklepie to mozna po tym jak
                          mu sie tlumaczy przez 1 godzinye ze nie wolno , zlapac jego nozke gdy sie
                          kolejny raz zamachnie i w ten sposob wyznaczyc granice )) . z tym sie zgadzam .
                          Jednak mam taki poglad ze dzieci nie wolno religijnie konkretnie indoktrynowac
                          poniewaz z religii trudno wyrosnac jesli sie zauwazy ze jej sie nie chce . nie
                          mam nic przeciwko jesli ktos bedac juz doroslym zdecyduje sie wierzyc . Wg mnie
                          okolo 18 roku zycia lub pozniej czlowiek powinien deycdowac czy chce wierzyc w
                          boga czy nie i czy odpowiada mu religia czy nie. Wg mnie rodzice sa po to zeby
                          przedstawic swojemu dziecku wiele roznych aspektow danej sprawy .
                          przedstawiajac mu tylko jedna religie przedstawiaja mu tylko jeden z aspektow
                          swiatopogladu . to zamykanie wlasnego dziecka na pewne poglady . Dziecku nalezy
                          przedstawic wiele punktow widzenia . ono samo powinno decydowac na jaki punkt
                          widzenia sie zgodzi .

                        • nelsonek Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 19:12
                          Wiedza na temat danej religii to jedno, wiara to drugie. Religia (jako przedmiot w szkole) nie jest przedmiotem dla niewierzacych, bo gdyby tak bylo to bylaby to lekcja obowiazkowa (jak matematyka czy chemia). A skoro nie jest przedmiotem dla wszystkich to nie moze to byc nauka. Na lekcjach religii krzewi sie wiare. Pojawia sie pytanie: dlaczego w szkolach wykladana jest tylko religia katolicka? I jak sie to ma do swieckosci panstwa?
                        • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 19:38
                          Zanjomośc zasad wiary to wiedza

                          znajomosc zasad wiary to zadna wiedza . wiedza to to co mozna zweryfikowac .
                          reszta to domysly i teorie.
                          • monikaannaj Re: Weźcie się zastanówcie. 18.05.06, 09:03
                            Ciekawe. nie możesz biedaku zweryfikowac czy katolicy naprawdę wierza w to co
                            im tu czesto ptrzypisujesz? zapeniam cie że możesz. Wystarczy zapytac.
                            • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 18.05.06, 15:20
                              monikaannaj napisała:

                              > Ciekawe. nie możesz biedaku zweryfikowac czy katolicy naprawdę wierza w to co
                              > im tu czesto ptrzypisujesz? zapeniam cie że możesz. Wystarczy zapytac.

                              biedna to jestes ty bo wierzysz w takie bzdury .

                              Wywracasz kota ogonem . w weryfikacji wiary chodzi o to czy to o czym ona mowi
                              jest prawda a nie o to czy ktos w to wierzy czy nie.
                              Bo np moglabys zweryfikowac moja wiare w stolek . to jak to zrobisz ? spytasz
                              sie mnie czy ja w to naprawde wierze ? zastanow sie nad tym rozsadnie .
                              oczywiscie ze powiem ze w to wierze . i co zweryfikowalas moja wiare
                              pozytywnie . Moja wiara w stolek jest prawdziwa czyli stolek istnieje naprawde
                              tak ?

                              Poza tym weryfikacja tego czy ktos w cos wierzy ? dobrze sie czujesz ? a jak
                              sie niby weryfikuje czy ktos w cos wierzy ? czy jesli ktos powie wierze w to ze
                              to a to to zostal automatycznie zweryfikowany pozytywnie ?

                              • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 18.05.06, 15:22
                                wiec tego o czym mowi wiara religijna nie da sie zweryfikowac wiec nie moze byc
                                to nazwane wiedza . o tym tak prostym fakcie chcialem ci napisac
                              • monikaannaj Re: Weźcie się zastanówcie. 18.05.06, 16:17
                                Jednak nie kumasz...

                                Ty wierzysz w stołek. Mowisz mi to. Ja WIEM że ty wierzysz w stołek.

                                tak jak WIEM, ze swiadkowie Jehowy nie uznają Jezusa za Boga, wiem że mają
                                zakaż transfuzji. To jest WIEDZA.
                                • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 19.05.06, 14:10
                                  no dobra znanie tego ze grupa A wierzy w cos to jest wiedza .

                                  ale przekrecilas moje slowa . ja mowilem o tym ze wiara religijna nie jest
                                  wiedza i takiej "wiedzy" nie da sie zweryfikowac. od tego sie zaczelo.
                    • lena_ziemkiewicz Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 18:27
                      To co ci sie wydaje
                      > ze jest wiedzą - jest zlepkiem prawdziwych informacji, wyobrażen, bzdur i
                      > przekłamań.

                      Znowu mówisz o religii?
                    • lena_ziemkiewicz Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 18:29
                      zupełnie nie moge pojąc jak ateista aspirujacy do bycia
                      > wykaształconym człwiekiem (chyba że ty nie aspirujesz, to przepraszam)może
                      > uwazac że zrobiono mu krzywde ucząc modlitwy i czytając mu Biblię

                      Religia wtłoczyła mi do głowy masę zbędnych i szkodliwych informacji. Nałożyła
                      wiele zahamowań, wiele straciłam przez religijne brednie. Dopiero od niedawna,
                      powoli wyzwalam się z tego gówna.
          • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 14:42
            Monisiu nie przekrecaj moich slow . Nie pisalem ze chodzilo mi o to zeby
            wierzacy przyznal ze to w co wierzy to bzdura . napisalem tak . cytuje :

            czyli jeszcze raz bo moze nie kazdy zrozumial chodzilo mi o przyznanie przez
            katolikow racji temu ze " biblie napisal tylko i wylacznie czlowiek "

            to napisala dzidka zreszta . Napisala chyba " skoro zesmy sie zgodzili ze
            biblie napisali ludzie "
            • monikaannaj Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 14:53
              Niczego nie przekręcam. Skoro katolicy wierza ze Biblia to Słowo Boże a ty
              chcesz by przyznali że jest dziełem człowieka - to znaczy chcesz by zaprzeczyli
              temu w co wierzą.

              > to napisala dzidka zreszta . Napisala chyba " skoro zesmy sie zgodzili ze
              > biblie napisali ludzie "

              Dzidka miała na myśli was, ateistów. Dla was Biblia jest oczywiście dziełem
              ludzi i tyle. zaden prwadziwie wierzacy katolik - czy szerzej chrzescijanin. (i
              żyd także) nie może sie z tym zgodzic. (chyba ze chodzi o czynność pisania)
              • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 14:58
                no wiec dobrze wy katolicy wierzycie ze to slowo boze smile ok wasza sprawa
              • nelsonek Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 19:14
                Wlasnie. Katolicy WIERZA, ze Biblia to slowo boze (cokolwiek to znaczy). Zdaja sie zapominac, ze sa to opowiadania przekazywane przez ludzi.
    • lena_ziemkiewicz Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 18:19
      > Lena: „Dlaczego Jezus działał tylko na małym terenie obecnego Izraela i
      > okolic? Dlaczego nie odwiedził ludzi w Amerykach, Australii, Europie, Azji?
      > (...) A może po prostu ludzie, którzy napisali bajeczkę o nim nie mieli
      > pojęcia o istnieniu innych kontynentów?!”
      > Co to do diabła jest?! Lena, przecież wiesz, że Jezus był człowiekiem, a nie
      > synem boga. Skąd więc pytanie, dlaczego „nie odwiedził ludzi na innych
      > kontynentach”? Rozumiałabym takie pytanie, gdyby Kościół udowodnił jakoś,
      > że
      > Jezus BYŁ synem boga.

      Już kiedyś tłumaczyłam, że moje wątki są często prowokacyjne w stosunku do
      katoli. Staram się ośmieszyć ich wiarę i kościół, dlatego czasem piszę tak
      jakbym uznawała ich brednie za fakty. Skoro Jezus ______niby_______ był bogiem
      albo przynajmniej synem boga i tak zajebiście kochał wszystkich ludzi, to
      dlaczego obracał się w wąziutkim kręgu swoich sąsiadów? Nie kochał ludzi z
      innyh lądów?

      > A co do tego, że „może po prostu ludzie, którzy napisali bajeczkę o nim n
      > ie
      > mieli pojęcia o
      > istnieniu innych kontynentów” – no kurna, przecież wiadomo, że nie
      > mieli
      > takiego pojęcia! Skąd do licha kilku nazarejczyków miało wiedzieć, że
      > istnieje jakaś Ameryka czy Australia?

      Przecież ___________podobno________ natchnał ich duch święty! Bozia powidziała
      im, że Maryjka miała niespękaną błonę, a zapomniał wspomnieć o innych
      kontynentach?!
      • adam81w Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 19:41
        lena mimo wszystko staraj sie nie uzywac pewnych slow jak za....
      • the_dzidka Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 21:00
        Dobra, może ten podany przykład Twojej wypowiedzi nie był najfortunniejszy.
        Ale co do reszty, obstaję przy swoim smile
    • kamajkore Re: Weźcie się zastanówcie. 17.05.06, 20:53
      a ja się z dzidką nie zgodzę.
      to, co zacytowałaś, jest po prostu wytknięciem niespójności biblii i wytłumaczeniem jej zarazem. mało wyrafinowanym, ale zapewne chodziło po prostu o zakpienie sobie...
      > Kilka przykładów:
      > Lena: „Dlaczego Jezus działał tylko na małym terenie obecnego Izraela i
      > okolic? Dlaczego nie odwiedził ludzi w Amerykach, Australii, Europie, Azji?
      > (...) A może po prostu ludzie, którzy napisali bajeczkę o nim nie mieli
      > pojęcia o istnieniu innych kontynentów?!”
      > Co to do diabła jest?! Lena, przecież wiesz, że Jezus był człowiekiem, a nie
      > synem boga. Skąd więc pytanie, dlaczego „nie odwiedził ludzi na innych
      > kontynentach”? Rozumiałabym takie pytanie, gdyby Kościół udowodnił jakoś,
      > że
      > Jezus BYŁ synem boga.
      ale chodzi właśnie o to, że większość ludzi w polsce nie dostrzega takich absurdów, i rękę dałaby sobie uciąć, że synem boga on był... nie zauważają także, że to dziwne w takim razie, dlaczego nie odwiedził innych kontynentów.

      zdziwiło mnie, dzidko, że nie wyczytujesz takich wyraźnych intencji, jak w postach leny...
      • jabeta do Leny i tych, którym obrażanie przychodzi łatwo 18.05.06, 12:31
        Kwestie są, moim zdaniem, dwie:
        1. merytoryczne minimum przygotowania do tematu, na który się wypowiada;
        2. sposób, W JAKI się to czyni.

        Ad 1. Dzidka ma rację oczekując od wypowiadajacych się minimum odpowiedzialności
        w tym zakresie ( i idzie też o zborność logiczną wypowiedzi, nie tylko
        tresciową, czyli o to, by wypowiedź była wewnętrznie spójna).

        Ad 2. Styl wypowiadania się np. Leny Ziemkiewicz mnie przeraża ( katole- o
        katolikach, gówno- o religii). To tak, jak mówić o Żydkach, Jechowcach,
        Asfalcie, i tym podobnych sygnowaniach wstępnych- jakże pejoratywnych- i
        wyklucza to dobrą rozmowę. Lena tłumaczy, że to świadoma prowokacja- Leno, nawet
        prowakoacja może być poprowadzona w sposób nie obrażający tego do czego ( kogo)
        się odnosi.
        Nadto- kwestia kultury...

        Także przyłączam się wstępnych postulatów Dzidki (pkt 1)i dopisuję swój (pkt 2).

        Pozdrawiam wszystkich.
        • lena_ziemkiewicz Re: do Leny i tych, którym obrażanie przychodzi ł 18.05.06, 13:33
          Merytoryczne przygotowanie na podstawie bredni z biblii, hehe.
          • nelsonek Re: do Leny i tych, którym obrażanie przychodzi ł 18.05.06, 13:51
            Chodzi raczej o znajomosc Biblii, a nie oceny jej tresci.
            • monikaannaj Re: do Leny i tych, którym obrażanie przychodzi ł 18.05.06, 13:56
              Ale własnie na tym polega smaczek tego forum, ze tu wielu osobom tresc biblii,
              znajomość zasad wiary katolikow - wcale nie sa do ich oceny potrzebne.
              • adam81w Re: do Leny i tych, którym obrażanie przychodzi ł 18.05.06, 15:29
                Jak juz to gdzies napisalem . w Polsce nie da sie nie znac biblii i zasad wiary
                katolikow . Natomaist kazdy z nas ma prawo lubic albo nie lubic to na co ma
                zywnie potrzebe nawet jesli by nie siedzial codziennie i nie czytal niemadrych
                ksiag katolickich .
                • monikaannaj Re: do Leny i tych, którym obrażanie przychodzi ł 18.05.06, 16:19
                  To że cos npisłęs, to nie zncy ze to prawda. da sie nie znc Biblii, nawet jełi
                  sie kiedys czytało jakies wyrywki.
                  tak jak da sie nie znac lalki - chociaz była lektura i wie sie ze bohaterm jest
                  wokulski.
                  • nelsonek Re: do Leny i tych, którym obrażanie przychodzi ł 18.05.06, 19:53
                    Obowiazkowosc "Lalki" to nie to samo co codzienne informacje w telewizji. Nieprawdaz?
                    Co do znajomosci Biblii - fakt. Jednak mozna to powiedziec i o wielu katolikach.
                  • adam81w Re: do Leny i tych, którym obrażanie przychodzi ł 19.05.06, 14:06
                    hehe tak samo jak to ze cos jest napisane w w biblii to nie znaczy ze to
                    prawda . da sie nie znac biblii szczegolnie ze raz te historyjki z bibilii to
                    prawda a raz alegorie smile juz nie wiadomo co kiedy .

                    PS jak mozna nie znac Lalki . ja kocham ta powiesc smile
                    • yggdrasill_1987 Re: do Leny i tych, którym obrażanie przychodzi ł 19.05.06, 23:12
                      Szczególnie śmieszne jest to, że kiedyś te historyjki były "faktami", teraz
                      są "alegoriami". I tych alegorii przybywa... Jak Miłosoerny Bóg mógł pozwolić
                      na to, żeby owieczki żyły w błędzie? Jak mógł pozwolić na to, by Giordano Bruno
                      spłonął na stosie w majestacie prawa? Bo twierdził, że ziemia nie leży w
                      centrum wszechświata i miał rację... Takie absurdy dostrzega chyba wielu ludzi,
                      ale tylko niektórzy wyciągają z tego wnioski.
                      • kociak40 Re: do Leny i tych, którym obrażanie przychodzi ł 20.05.06, 23:49
                        ""Człowiek nie potrafi wskrzeszać ludzi i zmartwychwstawać"" lena_ziemkiewicz

                        Właśnie, i dlatego Jezus, jako człowiek, robił te cuda za pomocą woli boskiej,
                        czyli danego mu na ten czas tz. Ducha Świętego. Stąd właśnie pojęcie Św. Trójcy.
                        Już było to "przerabiane" na tym forum. Życie jest zbyt krótkie, aby stale się
                        powtarzać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja