adam81w
26.05.06, 23:17
W aresztowaniu Jezusa - poza siepaczami - uczestniczyły setki rzymskich
legionistów.Akcja na tak wielką skalę dowodzi, że on i jego uczniowie
stanowili dla Rzymian realne zagrożenie.
W Biblijnych przekładach co rusz daje się zauważyć chęć zatajenia informacji
niewygodnych dla ustalonego dogmatu. Czasem źle lub nieprecyzyjnie
przetłumaczone słowo zaciemnia całe bogactwo historycznego tła. Jeden z
najwymowniejszych przykładów tego rodzaju dotyczy opisu aresztowania Jezusa w
ogrodzie Getsemane na Górze Oliwnej . I wiąże się z pytaniem - pozornie mało
istotnym - ilu ludzi przyszło aresztować Jezusa?
Wyobrażając sobie scenę pojmania Jezusa, najczęściej myślimy o zgrai
najemników arcykapłanów i niewielu legionistów, którym przewodził zdrajca
Judasz. A zatem o kilkunastu lub - co najwyżej - kilkudziesięciu ludziach.Bo
czy potrzeba było ich więcej, by pojmać łagodnego przecież jak baranek Jezusa
i przegonić jego śmiertelnie wystraszonych uczniów? W przeświadczeniu tym
utwierdzają nas nie tylko liczne inscenizacje filmowe, ale również przekłady
biblijne. Tak oto wyrażenia "zgraja" użyto w Nowym Przekładzie (Biblia
ekumeniczna) w Mk 14. 43, oddając nimgreckie słowo ocholos, które w istocie
znaczy "tłum". Ewangelista Mateusz w paralelnym miejscu mówi wręcz o "licznym
tłumie", który przybył pojmać Jezusa (Mt 26. 47). Ale to nie wszystko.
Jedynie z Ewangelii Jana dowiadujemy się, że tłumowi temu towarzyszyli
legioniści. W tym samym przekładzie NT czytamy:"Wtedy oddział żołnierzy i
dowódca, i słudzy żydowscy pojmali Jezusa i związali go"(J 18. 12)
Określenie "oddział żołnierzy i dowódca" nie jest jednak tłumaczeniem
poprawnym, a w każdym razie - raczej ogólnikowym. Dziwi to tym bardziej, że w
tekscie greckim widnieje zwrot speira kai chiliarchos - "kohorta i
tysięcznik". Dla pisarzy starożytnych słowo speira było precyzyjnym terminem
oznaczającym ściśle określoną liczbę żołnierzy. Tak jak współczesne armie
zorganizowane są w kampanie, bataliony, regimenty, brygady, dywizje, tak też
armia rzymska składała sie z centurii, manipułw, kohort i legionów. Kohorta -
starożytny batalion - stanowiła jedną dziesiątą legionu, czyli liczyła około
600 regularnych żołnierzy. Przy czym kohorty były złożone z żołnieży
posiłkowych, które stacjonowały w palestynie, były jeszcze liczniejsze.
Niekiedy liczyły nawet 2760 piechurów i 1240 jezdnych. Na czele kohorty stał
trybun wojskowy.
Na podstawie powyższych ustaleń pojawia się następujące pytanie: jak wyjaśnić
fakt, że przeciwko samotnemu prorokowi - odżegającego się ponoć od przemocy i
głoszącemu miłość bliźniego - oraz jedenastu jego uczniom zmobilizowano tak
wielkie siły? Zdaniem M. Baigenta, R. Leigha i H. Lincolna, autorów
bestselleru "Testament Mesjasza", "wydaje się oczywiste, że w ogrodzie
Getsemane doszło do poważnych rozruchów. Niewykluczone, że nawet do walki.
Bez względu na to, czy tak się stało, administracja rzymska z pewnością
postrzegała całą sytuację jako militarne zarożenie i zareagowała akcją
wojskową na dużą skalę". To jeszcze jeden dowód na to, że Jezus ukrzyżowany
został przez Rzymian jako polityczny rewolucjonista i buntownik, zaś napis na
krzyżu, wyjaśniający jego winę, ("tTen który jest królem żydowskim") nie było
religijną metaforą. Być może, że własnie wtedy - podczas obławy na Górze
Oliwnej - pojmano swóch rebeliantów (lestai), których razem z nim stracono na
wzgórzu Golgoty.
Artur Cecuła
(artykul chyba z FiM)