No idioci-to nie na waszą głowę?

17.07.06, 07:43
. Dorosły człowiek to taki ekonomiczny idiota, rozumuje że jest takim dobrym
pracownikiem iż potrafi na siebie zapracować i jeszcze na swoje dziecko, ono
jak dorasta również dobrym pracownikiem się staje i pracuje na siebie i na
dziecko swoje-nie lepiej więc by idioci tylko na siebie pracowali bo
matematycznie nie jest możliwe, że ktoś pracuje na siebie i na kogoś kto też
pracuje na siebie! Pod te idiotyzmy zasady ekonomiczne poustawiali i
bezdzietnych hołubią!
    • 0golone_jajka Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 17.07.06, 08:33
      Po pierwsze powiedz to jeszcze raz, ale po polsku, a po drugie postaraj się w swą wypowiedź wpleść coś co by było choć trochę związane z tematyką forum, dobrze?
      • polubu Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 17.07.06, 09:02
        Nie kradnij!
        • taus Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 17.07.06, 12:19
          Zjedz sobie bułkę
          • yggdrasill_1987 Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 17.07.06, 12:56
            Zgłupiałeś? On musi ją przekazać swoim dzieciom, bo inaczej załamie się system
            gospodarczy smile
            • polubu Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 17.07.06, 14:48
              Wszyscy muszą bo to nie ich własność, nie własność ich rodziców, nie własność
              dziadków-za to własność dzieci i zawsze dzieci! Kto tego nie zwraca ten dzieci
              z nowego pokolenia zwyczajnie okrada. Gdyby wszyscy Polacy nie zwrócili to
              Polacy znikają z powierzchni ziemi ale zgodnie z normalną matematyką okradli
              wszystkie dzieci, których nie ma bo przywłaszczyli sobie dzieciństwa wszystkich
              dzieci. Co tu jest skomplikowane?
              • yggdrasill_1987 Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 17.07.06, 23:24
                To znaczy, że mamy otworzyć piekarnie, żeby było więcej bułek?
              • taus Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 17.07.06, 23:26
                No wiesz jak nie zjesz bułki to będziesz głodny, jak będziesz głodny i nadal nie bedziesz chciał jeść to w końcu się zagłodzisz, a wtedy nici z dzieci tongue_out
                No a jak nie bedzie dzieci to lipa załamie sie system emerytalny itd tongue_out
    • rkcb Dobór naturalny 17.07.06, 12:31
      Jak ktoś nie chcę mieć dzieci to jego geny są eliminowane z puli genów
      ludzkości. Tak działa dobór naturalny - zostaja tylko ci co chcą mieć dzieci - w
      koncu każdy ma wolność wyboru na co wyda swoje pieniądze - czy na siebie, czy na
      przetrwanie swojch genów. Tak jest dobrze i nie ma żednego powodu aby to zmieniać.
      • polubu Re: Dobór naturalny 17.07.06, 14:39
        Ja tylko o kradzionych pieniądzach, swoje każdy może wydawać jak chce. Mnie
        geny nie interesują tylko przykazanie nie kradnij-kto nie zwraca kosztów
        swojego wychowania ten nie zwraca swojego dzieciństwa i zgodnie z matematyką
        okrada dzieci z nowego pokolenia! Dzieciństwa nikt od rodziców nie dostaje bo
        rodzice tylko zwracają co sami dostali. Więc kto finansuje dzieciństwo tym
        którzy nie oddają-oto jest pytanie (tylko dla idiotów)
        • kociak40 Re: Dobór naturalny 17.07.06, 15:33
          Nikt nikogo nie okrada, każdy pracujący płaci podatki od swoich dochodów. Jeśli
          mowa o jakiejś kradzieży, to wyłącznie czyni to kler, nie płaci podatków, a
          żyje jak w Raju. Tu jest problem, a nie w tej "bułce".
          • polubu Re: Dobór naturalny 17.07.06, 15:46
            Jednak w "bułce", podatki każdy płaci za siebie i tylko na siebie ci co
            wychowują dzieci także a dzieci nie każdy wychowuje a powinien każdy bo każdy
            był dzieckiem-właściwie powinien zwracać swoje dzieciństwo(można to innymi
            sposobami)!
            • kociak40 Re: Dobór naturalny 17.07.06, 18:01
              polubu napisał:

              > Jednak w "bułce", podatki każdy płaci za siebie i tylko na siebie ci co
              > wychowują dzieci także a dzieci nie każdy wychowuje a powinien każdy bo każdy
              > był dzieckiem-właściwie powinien zwracać swoje dzieciństwo(można to innymi
              > sposobami)!

              Rozpatrując tylko pierwsze zdanie, jest nieprwadziwe. Kler nie wypełnia
              rozliczeniowych PIT-ów, nie płaci podatków, ani nie wychowuje dzieci, więc
              jeśli ta "bułka" jest dla przeciętnego obywatela, to dla kleru "hiper bułka".
              Trzeba wpierw wziąźć się za większych złodziei i opodatkować kler.
              • polubu Re: Dobór naturalny 17.07.06, 20:22
                Mnie nie interesuje kler lecz złodziej-złodziejem jest ten kto nie zwraca
                kosztów swojego wychowania . Może być ojciec wielodzietnej rodziny i też nie
                zwracać tych kosztów. Ograniczony umysłowo nawet nie rozumie okradania.
                • kociak40 Re: Dobór naturalny 17.07.06, 20:49
                  polubu napisał:

                  > Mnie nie interesuje kler lecz złodziej-złodziejem jest ten kto nie zwraca
                  > kosztów swojego wychowania . Może być ojciec wielodzietnej rodziny i też nie
                  > zwracać tych kosztów. Ograniczony umysłowo nawet nie rozumie okradania.

                  Złodziej, złodziejowi nie równy, jest większy złodziej i mniejszy. Rozumiem, że
                  kler Ciebie nie interesuje, ale więksi złodzieje zapewne tak. Ja wskazuje Ci
                  tylko, gdzie Twój przekaz powinien w pierwszej kolejności docierać - do
                  większych złodziei, a że tak jakoś się dziwnie składa, że to kler, to już nie
                  moja wina, ale ich.
                  • polubu Re: Dobór naturalny 18.07.06, 06:48
                    Jak ktoś, kto do wczoraj nie wiedział nic o złodziejstwie, dziś wie kto jest
                    większym złodziejem? Kler głównie zajmuje się wychowywaniem dzieci czyli
                    zwracaniem swojego wychowania w o wiele gorszej sytuacji są bezdzietni, którzy
                    tego nie robią. Mnie złodziej interesuje z punktu naukowego, by wyjaśnić takim
                    jak Ty dlaczego wiecznie narzekają a nie dlatego że chciałbym sprawiedliwości.
                    Uważam bowiem, że Ktoś ten świat tak stworzył, że nie ma w nim możliwości
                    oszukać sprawiedliwości, która zawsze jest wielkością stałą. Człowiek jej nie
                    może zmienić podobnie jak praw fizyki, człowiek może jedynie te prawa poznawać.
          • wympiel1 Re: Dobór naturalny 16.05.07, 08:02
            To wpisz jeszcze pedofil.
          • wympiel1 Re: Dobór naturalny 16.05.07, 08:02
            To wpisz jeszcze pedofil.
            kk
        • rkcb Re: Dobór naturalny 17.07.06, 22:06
          Szkoda, że geny cię nie interesują, bo jak byś się tym zainteresował to może byś
          sie dowiedział o tak zwanym doborze krewniaczym. Upraszczajac do bólu polega to
          na tym, że krewnym (braciom, siostrom itp.) opłaca się inwestować w wychowanie
          dzieci krewnych, bo te dzieci mają część ich genów - tym większą im blisze
          pokrewieństwo. W związku z tym np. bezdzietna samica, która pomaga w wychowywani
          dzieci swojego brata lub siostry, pomaga w przetrwaniu swoich genów. Taki
          zjawiska zachodzą też u ludzi, tylko są dużo bardziej skomplikowane. Poprzez
          podział pracy w społeczeństwie prawie każdy wykonujący jakąś sensowną robotę
          pomnaża ogólny dobrobyt i w zwiazku z tym oddaje to co zainwestowano w jego
          wychowanie. Rodzice inwestują w dzieci, dlatego, żeby pomóc im przetrwać i żeby
          miały własne dzieci. Koszty społeczne i ekonomiczne zmuszania ludzi, żeby mieli
          dzieci jak tego nie chcą lub karania ich jak nie mają, byłyby wyższe niż zyski z
          takiej operacji. Tu nikt nikogo nie okrada - rodzice inwestują i albo ta
          inwestycja sie udaje - maja wnuki, albo nie i nic nie można na to poradzić. Jak
          w biznesie - jeden zostaje Bilem Gatsem, a drugi pucybutem.
          • polubu Re: Dobór naturalny 18.07.06, 06:59
            Każde geny były kiedyś nabyte co dowodzi, że zależą od warunków. Dlatego takie
            bzdury, że komuś się opłaca inwestować w dzieci możesz idiotom przekazywać nie
            mnie. Ja przecież cały czas odwrotnie rozumuję niż idioci-nikt nie musi w
            dzieci inwestować skoro każdy musi sam na siebie zapracować. Inwestowanie w
            dzieci to złudzenie ograniczonych umysłowo. Ty cały czas udowadniasz jak
            zróżnicować ludzi okradając jeden drugiego a pojęcia nie masz, że największy
            rozkwit gospodarczy będzie jak zaprzestaniemy okradać jeden drugiego!
            Nic mądrzejszego od nie kradnij nikt nie wymyślił dlatego Ktoś się za tym
            kryje, ale to nie na waszą głowę!
    • nick_penis Re: Ty wiesz, Polubu... 17.07.06, 23:50
      Są dwie możliwości:
      Albo Ty jesteś niedocenionym geniuszem ekonomicznym na miarę Smitha, Sorosa i
      Balcerowicza razem wziętych, albo jesteś zdrowo walnięty.
      Przy czym ta druga możliwość wydaje mi się o wiele bardziej prawdopodobna...
      • polubu Re: Ty wiesz, Polubu... 18.07.06, 07:05
        Do Ciebie powinienem się zwrócić: no idioto to nie na Twoją główkę?
    • edico Re: Miej pretensje do swego ojca 18.07.06, 00:34
      "Trzeba płakać nad ludźmi przy urodzeniu, nie przy śmierci"
      (Montesquieu)
      • polubu Re: Miej pretensje do swego ojca 18.07.06, 07:09
        Ja do was nie mam pretensji, ja wam tylko wasze idiotyzmy próbuję uzmysłowić.
        To wy ciągle narzekacie na swoją ciemnotę!
        • kociak40 Re: Miej pretensje do swego ojca 18.07.06, 11:06
          ""...Mnie złodziej interesuje z punktu naukowego..."" polub

          To rozumiem, masz podejście naukowe, a to cennne. Lubię ludzi nauki.
          Może jakąś rozprawę naukową napiszesz? Chocby na miarę magistra?
          Ja, choć faktycznie, jak zauważyłeś, jeszcze do wczoraj nie wiedziałem nic o
          tym terminie, zacząłem działać w ciemo, na wyczucie. Dałem już ogłoszenie -
          "Nowe Suzuki zamienię, na czyste sumienie!"
          • kociak40 Re: Miej pretensje do swego ojca 18.07.06, 11:15
            Jeszcze moja rada dla Ciebie polub. Jak chcesz naukowe mieć podejście,
            to zawsze pamiętaj - Z uczonymi niskiego lotu, najwięcej jest kłopotu.
            Musisz to uwzględnić, a wtedy będzie dobrze.
            • polubu Nigdy mi nauczyciel wody z mózgu nie zrobił! 22.05.07, 21:09
              Nigdy mi nauczyciel wody z mózgu nie zrobił!

              Zapragnąłem was normalnych rachunków i normalnej ekonomii pouczyć!
              Jeśli pradziadek dał złotówkę dziadkowi a dziadek ją dał ojcu ojciec mnie ja
              synowi i syn wnukowi to darczyńcą może być tylko jeden z nas ten, który tą
              złotówkę wypracował a nie miliony. Zadanie dla was, kto to dzieciństwo dał a
              kto dostał?
              Jeśli pradziadek dał (oddał) dzieciństwo dziadkowi a dziadek je dał ojcu ojciec
              mnie ja synowi i syn wnukowi to darczyńcą może być tylko jeden z nas ten, który
              to dzieciństwo wypracował.
              Wasza ekonomia i rachunki potworzyła miliony darczyńców i wszyscy dajecie
              płacicie podatki na innych w szczególności ulegacie złudzeniu, że dzieciom
              pomagacie!
              W szkołach ekonomicznych uczycie takich bzdur, że wychowanie dziecka kosztuje
              dorosłych i że rodzice są zobowiązani na swoje dzieci pracować.

              Precz z pomocą dzieciom a kysz!
              • billy.the.kid Re: Nigdy mi nauczyciel wody z mózgu nie zrobił! 22.05.07, 21:27
                dzieci biorą sie nie ze złotówki i piekarni[bułek] a Z RUCHANIA. I to jest
                główna zasada ekonomiczna.
                • polubu Re: Nigdy mi nauczyciel wody z mózgu nie zrobił! 22.05.07, 21:35
                  • billy.the.kid Re: Nigdy mi nauczyciel wody z mózgu nie zrobił! 22.05.07, 21:40
                    polubeńku. ruchnij se cóś, walnij kiekicha, dopiero wtedy pojmiesz mądrość
                    świata i nauk ekonomicznych. bez tego to tylko teoria.
                    • billy.the.kid Re: Nigdy mi nauczyciel wody z mózgu nie zrobił! 22.05.07, 21:41
                      miało by ć kielicha.
                    • polubu Re: Nigdy mi nauczyciel wody z mózgu nie zrobił! 23.05.07, 06:12

                      • billy.the.kid Re: Nigdy mi nauczyciel wody z mózgu nie zrobił! 23.05.07, 20:28
                        no widzisz-walnąłeś kielicha i zaczynasz do rzeczy pisać.
              • edico Re: Nigdy mi nauczyciel wody z mózgu nie zrobił! 30.05.07, 17:11
                polubu napisał:

                > Nigdy mi nauczyciel wody z mózgu nie zrobił!
                >
                A więc krąg ludzi mających wpływ na wyniki takiej edukacji wyraźnie się zawęża smile)
                • polubu Re: Nigdy mi nauczyciel wody z mózgu nie zrobił! 30.05.07, 18:07
                  Unikacie tematu a dociekacie innych prawd, które są bez znaczenia dla Was.
                  Chcecie młócić słomę do usranej śmierci czy rozwiązać problemy, które Was
                  nurtują?

                  Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
                  dlatego że zostało okradzione.
                  • edico Re: Nigdy mi nauczyciel wody z mózgu nie zrobił! 30.05.07, 22:50
                    polubu napisał:

                    > Chcecie młócić słomę do usranej śmierci czy rozwiązać problemy, które Was
                    > nurtują?
                    Jest takie stare polskie porzekadło - zesrała się bida i płacze smile)

                    > Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
                    > dlatego że zostało okradzione.
                    A ty chcesz zapewne wyręczyć Caritas w zbieraniu pieniędzy na głodne dzieci i
                    szukasz pomocników smile)
                    • polubu Re: Nigdy mi nauczyciel wody z mózgu nie zrobił! 30.05.07, 23:33

                      Nie chcę nic zbierać na nikogo w tym i na dzieci. Proponuję jedynie wam im ich
                      nie zabierać! Kto dziecku pomaga daje dowód inteligentnemu człowiekowi, że
                      traktuje dziecko jak przyszłego darmozjada. Kto bowiem traktuje dziecko jak
                      przyszłego przeciętnego pracownika temu do głowy nie może przyjść rozumowanie,
                      że on sam przeciętny mógłby innemu przeciętnemu pomocy udzielać.
                      Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
                      dlatego że zostało okradzione. Takie mniemanie do głowy przychodzi tylko
                      złodziejom!
    • sliwka1977 Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 23.05.07, 21:32
      no dobra, a jakie jest meritum? bo nie kumam wink
      • polubu Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 23.05.07, 21:59
        Normalna ekonomia to taka, że każdy człowiek sam zapracowuje na całe swoje
        życie to z tej zasady wynika, że dziecko nie potrzebuje niczyjej pomocy.
        Dziecku wystarczy jak nie zostanie okradzione.
        Kto nie zwraca kosztów swojego wychowania dzieciom ten te dzieci zwyczajnie
        okrada!
        Meritum to zwykłe nie kradnij, ale by to skumać trzeba poznać rachunki.

        Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
        dlatego że zostało okradzione.
        • sliwka1977 Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 23.05.07, 22:22
          polubu napisał:

          > Normalna ekonomia to taka, że każdy człowiek sam zapracowuje na całe swoje
          > życie to z tej zasady wynika, że dziecko nie potrzebuje niczyjej pomocy.

          Normalna miłość, to taka, że nie pozwolisz swojemu dziecku umrzeć z głodu i
          jeżelibyś mu nie pomógł, to niestety nie da sobie rady i nie zapracuje na swoje
          życie.

          > Dziecku wystarczy jak nie zostanie okradzione.
          > Kto nie zwraca kosztów swojego wychowania dzieciom ten te dzieci zwyczajnie
          > okrada!
          > Meritum to zwykłe nie kradnij, ale by to skumać trzeba poznać rachunki.

          Jeżeli uważasz, że wychowanie dzieci polega tylko na zwrocie kosztów własnego
          wychowania, to współczuję Twoim dzieciom.

          >
          > Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
          > dlatego że zostało okradzione.

          Co powiesz o dzieciach z krajów tzw. trzeciego świata?
          • polubu Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 23.05.07, 22:38

    • sliwka1977 Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 23.05.07, 22:48
      polubu napisał:

      > . Dorosły człowiek to taki ekonomiczny idiota, rozumuje że jest takim dobrym
      > pracownikiem iż potrafi na siebie zapracować i jeszcze na swoje dziecko, ono
      > jak dorasta również dobrym pracownikiem się staje i pracuje na siebie i na
      > dziecko swoje-nie lepiej więc by idioci tylko na siebie pracowali bo
      > matematycznie nie jest możliwe, że ktoś pracuje na siebie i na kogoś kto też
      > pracuje na siebie! Pod te idiotyzmy zasady ekonomiczne poustawiali i
      > bezdzietnych hołubią!

      niestety nie rozumiem o co Ci chodzi, bo Twoje wywody są nieskładne
      gramatycznie, pozdrawiam i dobranoc wink
      • polubu Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 23.05.07, 22:50

        • anty-polubu Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 24.05.07, 07:52
          pieprzysz jak potłuczony polubu.....ja tam zawsze byłem zwolennikiem targania
          dzieci za uszy.
    • stalker011 Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 30.05.07, 18:57
      nic nie rozumiem. O co Ci chodzi polubu?
      • polubu Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 30.05.07, 19:55
        O to byście zaprzestali pomagać tym, których okradacie! Dziecko umiera z głodu
        lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
        dlatego że zostało okradzione.
        • stalker011 Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 31.05.07, 18:13
          Jestem nowy ale to co Ty wypisujesz to jest krótko mówiąc bredzenie idioty
          śniącego nieświadomie.....
          • polubu Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 02.06.07, 15:38
          • bloodysunday99 Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 02.06.07, 18:56
            stalker011 napisał:

            > Jestem nowy ale to co Ty wypisujesz to jest krótko mówiąc bredzenie idioty
            > śniącego nieświadomie.....

            Nic nie mow kolego, normalnie raczki opadaja... To jest nawiedzony facet...
            • polubu Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 02.06.07, 20:30
              Dorosły wół zapomniał jak cielęciem był?
              Dorosły wół tak dobrym pracownikiem jest(takie jest jego mniemanie), że potrafi
              nie tylko na siebie zapracować, ale także na swoje dziecko. Nie jest on w
              stanie zauważyć, że tym to dziecko poniża. Dziecko, bowiem ma tak samo ręce
              nogi i głowę i jak dorośnie może podobnie jak wół pracować. Jeśli zaś dwa woły
              jednakowo pracują to nie ma takiej możliwości by jeden drugiemu pomagał czy
              jeden na drugiego pracował. Wcześniejsze urodzenie nikogo nie może czynić
              darczyńcą. Pozostaje, więc jedyna możliwość, że wół pierwszy się myli, w
              rozumowaniu że pomaga dziecku, które później jak on pracuje. Normalna ekonomia
              to prosta ekonomia, w której człowiek to istota samo finansująca się i nikt
              dziecku pomocy nie musi udzielać. Normalna ekonomia to każdy musi tylko na
              siebie zapracować a z niej wynika, że każdy, kto był dzieckiem i pobrał w
              dzieciństwie dóbr, na które sam nie zapracował musi jako dorosły te dobra
              odpracować. Tylko ten prawidłowy model może poprawnie funkcjonować!
          • anty-polubu Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 03.06.07, 09:32
            stalker011....ku...a wiem kim jesteśsmile,poznaje cie po zapachu niezmienianych
            skarpet
            • stalker011 Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 04.06.07, 14:30
              Ooooooooo, ciekawe.....
              ja Cie nie znam jednak, to skąd Ty mnie znasz?
    • katocenzor Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 17.10.07, 06:21
      To był jeden z odcinków serialu komediowego "Little Britain" (Mała Brytania).
      Ja oglądam ten serial na kompie, więc cenzura katolska może sobie do mnie tylko
      bezsilnie zgrzytnąć zębami (dopiero z netu dowiedziałam się o cenzurze), ale to
      oburzające, że wycinają sobie, co im się podoba, ze strachu przed reakcją
      fundamentalistów katolickich. Co najśmieszniejsze, wspomniana scenka była z
      udziałem duchownego, owszem, ale przecież nie katolickiego księdza, bo rzecz
      dzieje się w Wielkiej Brytanii - a więc zapewne był to pastor. No i czego tvp
      tak się przestraszyła? Analogii?wink Na wszelki wypadek wywalić wszystko, gdzie
      śmieją się z księży, obojętne jakich, ciemny lud mógłby nie rozpoznać swegosmile
      Ech... Brytyjczycy nie mają problemów ze śmianiem się z samych siebie - ksiądz,
      królowa, gej czy polityk - każdemu się dostanie i nikt nie strzela sobie w łeb z
      tego powodu. U nas wszystko takie poważne, zarozumiałe, korona z głowy by
      spadła, gdyby satyra przejechała się po tak ważnej osobistości, jak Ksiądz.
      Jasne, od razu spadłby na łeb i na szyję prestiż tej profesji w społeczeństwie..
      przez jedną maleńką scenkę.. Zaiste, wielki musi być autorytet kościoła, skoro
      tak się trzęsie o swój majestat, mogący ulec zniszczeniu przez jeden skeczsmile)))
      Ech ci nadęci Polacy..
      Już nawet nie komentuję lizusostwa tvp i włażenia klerowi do tyłka bez wazeliny.
      Oni wręcz uprzedzają kościół - zanim ten zdąży zaprotestować, telewizja - haha,
      publiczna - skrzętnie i zapobiegliwie wycina brzydkie kawałki, coby świętych
      oczek nie uraziły skecze owe ohydne z bezbożnej Angliiwink
      • zawsze.psikutas Re: No idioci-to nie na waszą głowę? 18.10.07, 15:05
        widze debila enfante
Inne wątki na temat:
Pełna wersja