polubu
11.08.06, 06:24
Pomaganie dziecku to największe zło tego świata.
Ciekawi mnie kogo Bóg zalicza do darczyńców?
Dorosły człowiek to ekonomiczny idiota rozumuje on, że płaci podatki na
dzieci (dziecko), jeśli jednak to dziecko w czasie swojego życia zapłaci
większe podatki od niego to tak zwany socjal spływa na darczyńcę nie
obdarowanego!
Jeśli znajdziemy dziecko (noworodka, na którego wychowanie matka nie miała
środków) na śmietniku i wspólnie (przy pomocy domu dziecka) go wychowamy
udzielając mu "pomocy" do osiemnastego roku życia, która to "pomoc" zamyka
się kwotą na przykład 250000 zł a następnie dziecko to będzie pracownikiem,
który zapłaci największą z nas kwotę w podatkach, to mu pomogliśmy?
Polacy! To wasze rozumowanie potrzebuje pomocy, to wasza komunistyczna
ekonomia która umożliwia pomaganie najlepszym powinna trafić do lamusa.
Bóg nie może tak liczyć jak wy, że ci co wcześniej urodzeni pomogli tym co
później!
Kto nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym dzieciom ten te dzieci
okrada, a to jest podstawowa ekonomii zasada!
Może dzieci doczekają się kiedyś równouprawnienia?