Powstanie Warszawskie padło...

14.08.06, 08:46
...bo się Warszawiacy nie modlili.
Najświętszą Panienkę w herbie miasta zastąpiła mitologiczna Syrena.
Więcej takich kwiatków tutaj:
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20060814&id=my12.txt

Warto przeczytać do końca. Legenda o Bazyliszku blednie przy tym tekście big_grin
    • markus.kembi Re: Powstanie Warszawskie padło... 14.08.06, 11:34
      Z tym herbem to jeszcze nie jest za późno. Apeluję do warszawiaków - wybierzcie
      pana Marionetkiewicza na prezydenta, może on umieści matkę Boska w herbie stolicy!
    • jotkajot49 Re: Powstanie Warszawskie padło... 14.08.06, 12:22
      Przedstawiciele zawodu jaki reprezentuje autor wzmiankowanego tekstu zawsze
      głosili tylko prawdę, sprawdzoną i niepodważalną.smile
      np:
      "CATOPIEBA, albo CATOBLEPHON, w Afryce nad Nilem Zwierz się znajdujący, zielem
      żyjący, truciznę mający w sobie, do byka podobny, tak wzrokiem zabija, jako i
      Bazyliszek. Co czując sympatycznie i przez naturalny instynkt, inne Zwierzęta
      ucieczką się salwują, z daleka złego omijając towarzysza. Na co on też osobliwej
      zażywa sztuki, oczy zanurza w ziemię, aby wzrokiem swoim fatalnym tak nie
      odrażał od siebie Zwierząt żeby cale ich w bliskości siebie nie mając, in
      victualibus nie był ukrzywdzony. " - Nowe Ateny - ks.Benedykt Chmielowski
      • xxara Re: Powstanie Warszawskie padło... 14.08.06, 16:08
        Daj na msze, wygrasz w totka smile
        • kociak40 Re: Powstanie Warszawskie padło... 14.08.06, 21:11
          xxara napisała:

          > Daj na msze, wygrasz w totka smile

          Znam takiego, co pół roku dawał na mszę w intencji wygrania w totka.
          W końcu dało to efekt, niewiarygodne ale pomogło, trafił 3 i zwrócił mu
          się zakład.
    • miriam_73 Re: Powstanie Warszawskie padło... 14.08.06, 13:46
      Cóż, jak widać tytuły naukowe nie idą w parze ze zdrowym rozsądkiem.
    • tombra7 Re: Powstanie Warszawskie padło... 15.08.06, 16:59
      najfajniejszy fragment :
      "Matka Łaskawa pojawia się na niebie przed świtem, monumentalna postać,
      wypełniająca swoją Osobą całe ciemne jeszcze niebo.Ukazuje się odziana w
      szeroki, rozwiany płaszcz, którym osłania stolicę. Zjawia się w otoczeniu
      husarii, polskiego zwycięskiego wojska, które pod Wiedniem z hasłem "W imię
      Maryi" rozegnało pogańskie watahy. Matka Boża trzyma w swych dłoniach jakby
      tarcze, którymi osłania miasto Jej pieczy powierzone.

      Panika bolszewików
      Postać Matki Bożej była widziana przez dziesiątki, lepiej powiedzieć: setki
      bolszewików atakujących polskie oddziały w bitwie o dostęp do stolicy. To
      pojawienie się na niebie wywołało wśród sołdatów strach, przerażenie i panikę,
      której nie sposób opisać.
      Naoczni świadkowie wydarzenia, zahartowani w boju, niebojący się ani Boga, ani
      ludzi, programowi ateiści, na widok postaci Maryi, groźnej "jak zbrojne
      zastępy", rzucali broń, porzucali działa, tabor, aby w nieopisanym popłochu, na
      oślep, pieszo i konno, salwować się ucieczką.
      Przerażenie, jakie wywołało ujrzane zjawisko, i paniczny strach były tak silne,
      że nikt nie myślał o konsekwencjach ucieczki z pola walki - karze śmierci dla
      dezerterów. Uciekinierzy poczuli się bezpieczni dopiero w okolicach Wyszkowa i
      stąd - od ich słuchaczy - pochodzą pierwsze relacje o tym wstrząsającym
      wydarzeniu. "

      cholera szkoda że nikt nie miał przy sobie aparatu fotograficznego,toż to
      sensacja na skalę światowa!
    • taus ...bo bóg był nie był "...mit uns" 20.08.06, 14:03

Pełna wersja