wcalenietakimaly
11.10.06, 04:23
drogi Panie. Jaka decyzja? Jak czytam, mimo deklaracji odejscia ciagle
piszemy. Podobnie jak nieskruszalny ll... . Tez zapowiadal przynajmniej urlop
co wyszloby na dobre jemu i forum. Niestety zdanie zmienil po godzinie i
dalej rozdaje ciosy na lewo i prawo. Wali na oslep we wszystko "co sie
rusza". Jak zwykle.
Jesli potrzebuje Pan wsparcia moze wybierzemy sie razem w podroz "w
nieznane". W koncu Pan wie, w pryncypiach zgadzam sie z Panem, roznia nas
szczegoly.
Ciagle mam mieszane uczucia co do panskiej dzialalnosci na tym forum.
Odpowiada Pan dzisiaj dlugasnym listem adamowi w watku "Propozycja dla
Pana ....", a przeciez wiadomo ze on nie doczyta do konca; ja rowniez mialem
trudnosci. Co wiecej w swojej wypowiedzi rozwija Pan tezy ktore chcialbym
widziec w swoim watku "Chyba warto przeczytac". Chodzilo mi o to jak ma sie
autentyczna wiara do potrzeby kreowania religii. Jak widac bylo to za trudne
dla uczestnikow tego forum, ale przypuszczalem ze moge liczyc na Pana.
W innym watku poruszylem problem piatej kolumnu. Nikt nie zareagowal lacznie
z Panem poza poza "piata kolumna".
Klaniam sie,
PS. Nie cierpie nachalnych nic nie wnoszacych do dyskusji sygnaturek.