SMS-owy łańcuszek św. Karola Wojtyły

18.10.06, 15:31
Otrzymałem SMS z bramki internetowej. Nadawca podpisał się jako ".". Jako że
uznać to mogę za anonim, treść mogę Wam przedstawić poniżej. Czy ktoś z Was
również otrzymał podobnej treści wiadomość?

>>>

Minelo 500 dni rogi Jana Pawla II do nieba. Wyslij to do 8 dobrych osob a za 8
dni anioly zesla Ci szczescie

>>>

SMS ten odbieram jako rodzaj łańcuszka, piramidki, ale mniejsza z tym. Z
treści wynika, że Najwybitniejszy Polak jest ciągle w drodze do nieba i
jeszcze tam nie dotarł. Ja myślałem, że to tak od razu się wniebowstępuje, a
tu się okazuje, że 500 dni i jeszcze nie dotarłna miejsce, w dodatku sam
papież tak długo tam podróżuje, to co dopiero mówić o zwykłym, nieświętym
śmiertelniku. Czy to znaczy, że droga do nieba jest aż taka długa? Czy odbywa
się ona przy pomocy jakiegoś przestarzałego środka transportu? A może po
prostu wiedzie przez czyściec, a tam umarlaka długo czyszczą z grzechów całego
życia? - no patrzcie, to nawet święty nie jest bez grzechu.
    • markus.kembi Re: SMS-owy łańcuszek św. Karola Wojtyły 18.10.06, 15:33
      Przeprasza, cóż za pomyłka, to nie było celowe, tylko jedna literka coś mi słabo
      wyskakuje. Zapewniam Was, że SMS-ie było "500 dni drogi", a nie żadne "rogi Jana
      Pawla II".
      • wanda43 Re: SMS-owy łańcuszek św. Karola Wojtyły 18.10.06, 15:44
        Nie tlumacz sie.Z tymi rogami fajnie wyszlo wink)))
      • kociak40 Re: SMS-owy łańcuszek św. Karola Wojtyły 18.10.06, 16:04
        Nawet jak się porusza z prędkością światła, to jeszcze chyba nie opuścił
        naszego układu planetarnego, a co dopiero galaktykę. Widać można zostać świętym
        będąc w podróży. W dniu papieskim, wszyscy wysocy hierarchowie z Watykanu, jak
        jeden "mąż", tak jakby się zmówili, zapewniali, że jest już gdzie trzeba i
        jaśnieje wśród świętych. Pewno w aureoli ma żarówki halogenowe najnowszej
        generacji. Przedstawiciel tego Komitetu co zajmuje się wydaniem świadectwa
        świętości, w tym co jeden z biskupów jest agentem SB, mówił, że są dopiero w
        51% zaangazowanej pracy. Roboty "huk", wielka liczba świadków, trzeba ich
        przesłuchać, przybywają nowi z późniejszych cudów, nie wiadomo kiedy się to
        zakończy. A licencję mu odebrać na jakiś czas, na robienie cudów, to się
        uspokoi, tu na ziemi nie nadążają z pisaniem książek o tych cudach, a co
        dopiero je zweryfikować. Sam Benedykt XVI przy spotkaniu z Kaczyńskim,
        zapewniał, że wszystko jest na dobrej drodze z tą beatyfikacją, tylko jeszcze
        trzeba czekać. JPII nie czeka, tylko robi te cuda, a tym samym, szkodzi sobie,
        wydłuża czas. Wracając do Benedykta XVI i Kaczyńskiego, to bardzo zdziwiłem
        się, że są prawie jednego wzrostu, papież "ciut" wyższy, jednym słowem, biorąc
        pod uwagę wysokie obcasy jakich używają, nie są to "chłopy wielkiego formatu".
        Tym bardziej dziwniejsza sprawa, że jak Benedykt XVI został papieżem, to ukazał
        się w zakrótkiej sutannie. Tłumaczyli, że nie przewidzieli, to na kogo
        przewidywali, jest tam jeszcze jakiś mniejszy? Chyba, że się zbiegła po praniu,
        bo materiał był niedekatyzowany. Ten obecny papież wydaje mi się jakiś marudny,
        jak stara panna, sam nie wie czego by chciał. Czekał na te cuda od JPII, a
        teraz też mu za dużo, werdyk się oddala.
    • grgkh Re: SMS-owy łańcuszek św. Karola Wojtyły 18.10.06, 17:20
      Też dostałem. Z GG nr 9376674. Wkurzyłem się i odpisałem. smile
Pełna wersja