rezygnacja z członkostwa w KK

18.12.06, 10:52
Witam!

Miesiąc temu wysłałam do parafii i do kurii (kopia) oświadczenie, iż
rezygnuję z członkostwa w KK.
Po kilku dniach do mnie do domu zadzwonił w czasie mojej nieobecności ksiądz
z parafii, był bardzo niemiły i oświadczył, że musi ze mną porozmawiać
bo "martwi się o mój los" (przez poprzednie lata, kiedy nie brałam udziału w
żadnych obrzędach katolickich, ale pozostawałam w jego statystykach, to się
nie martwił, ale nie o to chodzi).
Został poinformowany, kiedy będę osiągalna, ale nie zadzwonił ponownie (i tak
nie dyskutowałabym z nim, bo nie ma o czym).
No i tak: dzisiaj wysłałam ponownie pismo z rezygnacją, dodając, że jeśli
sprawa nie zostanie załatwiona podejmę kroki prawne, chociaż wiem, że to
nielatwe, zamierzam w takim wypadku bazować na naruszeniu Ustawy o ochronie
danych osobowych.

I moje pytanie: czy ktoś z Was to przerabiał i jeśli nadal moja rezygnacja
nie zostanie poświadczona, to co dalej zrobić, żeby zmusić KK do wykonania
mojej woli?
Pozdrawiam
    • mala_cholera Re: rezygnacja z członkostwa w KK 18.12.06, 11:04
      Zanim zaczniesz ksiedzu sadem grozic, skontaktuj sie z nim osobiscie i przedstaw
      mu sprawe jasno. Wysluchaj co ma do powiedzenia, po czym wez od niego stosowne
      pisemko, ze juz nie nalezysz do sekty i orevuar...
    • facet123 Re: rezygnacja z członkostwa w KK 18.12.06, 11:07
      Z tego co wiem, to kościół zawsze prędzej czy później wykreśla chętnego do
      apostazji ze swoich ksiąg. Pewnie trafiłaś na jakiegoś księdza z poczuciem misji
      który stwierdził, że musi porozmawiać z błądzącą owieczką, albo poprostu ta
      księdza który nie wie jak postępować z takimi przypadkami (bo jest to jednak
      rzecz niezmiernia rzadka u nas). Gdy pismo trafi do kogoś wyżej w hierarchii
      kościelnej to zwykle nie ma najmniejszego problemu z tym żeby sprawę załatwić
      nawet bez grożenia sądem.
    • alina66 Re: rezygnacja z członkostwa w KK 18.12.06, 14:36
      no tak nie całkiem

      Właśnie przyszło pismo z kurii.
      Mam złożyć oświadczenie w obecności 2 świadków przed przewielebnym księdzem
      proboszczem (!!!) w parafii miejsca zamieszkania.

      Hmmmm .... trudno, trudno się odessać smile
      • rkcb Re: rezygnacja z członkostwa w KK 18.12.06, 22:24
        Żądanie obecności świadków i oświadczenia osobistego to bezprawie - zapytaj o
        podstawę prawną takiego żądania i jak nie usłyszysz o jakimś dzienniku ustaw
        tylko o kodeksie kanonicznym to powiedz - ja już nie uważam się za członka kk,
        dlaczego więc mają mnie obowiązywać jego prawa? Jak wszystkich obywateli Polski
        obowiązują mnie tylko prawa ogólne i proszę o uzasadnienie na gruncie tych praw,
        a jak go nie ma to państwa żądanie jest bezzasadne.
        Po za tym poczytaj sobie to co jest w nagłówku forum: apostazja.info/ i
        ten wątek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=23026577 Tam jest
        dużo informacji i sposobów na upartych klechów.
        Pozdrawiam i powodzenia
        • facet123 Re: rezygnacja z członkostwa w KK 19.12.06, 08:56
          Fakt, wymaganie stawiane przez kurię jest bezzasadne. Przepis o dwóch
          koniecznych świadkach (i to jeszcze katolikach) to przepis prawa kościelnego
          mający na na celu najprawdopodobniej skomplikować i utrudnić całą procedurę.
          Oczywiście bez świadków kuria też ma obowiązek przyjąć do wiadomości Twoje
          wypisanie z kościoła.
          Widać wszystko zależy od tego na jakich ludzi się trafi. Na tym forum było kilka
          wypowiedzi ludzi którzy nie mieli najmniejszego problemu z wypisaniem się z
          kościoła katolickiego. Widać nie zawsze idzie łatwo.
          • wojtekqwerty Re: rezygnacja z członkostwa w KK 19.12.06, 16:09
            Moim zdaniem jest to niezgodne z ustawa. Jesli odmowia pozostanie Rzecznik
            Praw Obywatelskich.
    • alina66 Re: rezygnacja z członkostwa w KK 21.12.06, 11:43
      witam,


      dziękuję za podpowiedź, napiszę do kurii pismo z prośbą o podanie podstawy
      prawnej, zobaczymy co będzie dalej.

      też uważam to za niezgodne z konstytucją no ale KK niechętnie pozbywa się
      owieczek ze statystyki.
    • adam81w Re: rezygnacja z członkostwa w KK 11.01.07, 12:50
      Tak . od czego by tu zaczac . moze od tego ze choc nie sadzilem ze tak bedzie
      tak sie stalo. otoz dwa dni temu przyszlo do mnie pismo od szanownego kosciolka.
      pisze do mnie pan z kurii. Wyslalem do nich pismo gdzie zrzekam sie swojego
      czlonkostwa w krk, jasno napisalem czego chce. to jest chyba jasne jaka jest
      moja wola co przyslal kosciolek? ano napisali mi olewajac to co do nich
      napisalem, ze "jesli chce sie wypisac to prosze 2 swiadkow pan jeszcze raz to
      pisemko do parafii chrztu i wtedy bedzie na glanc". czemu kosciol tak traktuje
      ludzi? czemu ma mnie w dupie?? napisalem jasno zrzekam sie swego czlonkostwa a
      oni nie rozumieja.
      • adam81w Re: rezygnacja z członkostwa w KK 11.01.07, 12:52
        przepraszam mialo byc do parafii zamieszkania nie chrztu.
      • rkcb Re: rezygnacja z członkostwa w KK 11.01.07, 23:17
        Ja dziś dostałem takie pisemko - też żądają dwóch świadków. Mam zamiar im
        odpisać, że bardzo chętnie, ale jak mi podadzą podstawę prawną takiego żądania.
        Pewnie mi napiszą, że to któryś tam kanon prawa kanonicznego. A wtedy będzie
        moje krótkie pytanie - w którym Dzienniku Ustaw jest to opublikowane? A jak nie
        ma tego w dzienniku ustaw, ani w monitorze polskim to nie jest to prawo
        obowiązujące obywatela polskiego i jak nie spełnią mojego żądania to napiszę
        skargę do Głównego inspektora danych osobowych. Szczerze mnie to bawi i mam
        zamiar utrudniać klechom życie jak tylko potrafię.
    • alina66 Re: rezygnacja z członkostwa w KK 12.01.07, 16:54
      witam,

      a mnie nie bawi, tylko strasznie wkurza.
      Zawsze mnie wkurzało, jak ktoś mnie traktował, jak ubezwłasnowolnioną.

      Niestety dopiero teraz z braku czasu piszę pismo z prośbą o podanie podstawy
      prawnej.
      • rkcb Re: rezygnacja z członkostwa w KK 14.01.07, 22:44
        Ja dziś napisałem takie pismo:

        W związku z pismem nr.19/S/2007 proszę o podani mi podstawy prawnej - na
        podstawie prawa polskiego - żądania, aby wykreślenie mojego nazwiska z księgi
        chrztów odbywało się w obecności świadków, których to ja mam przyprowadzić. Mogę
        osobiście udać się do parafii, w celu podpisania odpowiednich dokumentów, ale
        jeżeli jakieś prawo kościelne wymaga świadków to ich zapewnienie powinno leżeć w
        gestii kościoła. Nie uważam się za katolika i nie widzę żadnego powodu, aby miał
        podlegać jakimkolwiek prawom ustanowionym przez kościół katolicki.

        Jutro na pocztę i wysyłam do kurii i parafii. Zobaczymy co mi odpowiedzą.
        Pod tym adresem
        apostazja.info/index.php?option=com_content&task=view&id=151&Itemid=42
        jest okólnik Watykanu o apostazji, z którego nie wynika konieczność
        przedstawiania żadnych świadków - pewnie kuria myśli, że jak będą maksymalnie
        utrudniać to część ludzi zrezygnuje i będą lepsze statystyki - ale niedoczekanie
        ich.
        • adam81w Re: rezygnacja z członkostwa w KK 15.01.07, 09:27
          rkcb dzieki za ten wpis. nie damy sie. no pasaran.
        • bloodysunday99 Re: rezygnacja z członkostwa w KK 15.01.07, 18:36
          Wow. Nie mozesz wyslac goncem aby dostac szybciej odpowiedz? Aklbo isc samemu i
          oddac, i poprosic aby Ci odpisali na poczekaniu czy cos? No nie moge sie
          doczekac odpowiedzi!!! (Jak szczeniak przed choinka!!!!)

          Pozdrowienia.
          • rkcb Odpowiedź 21.03.07, 17:14
            Odpowiedzi nie było - widocznie postanowili wziąć na przeczekanie.
            Ale dziś poszedłem do parafii uzbrojony w kopie swoich dotychczas wysłanych
            pism, odpowiedź z kurii i kopię tekstu ze stanowiskiem Watykanu na temat
            apostazji, którą wziąłem stąd:
            apostazja.info/index.php?option=com_content&task=view&id=151&Itemid=42 .
            Rozmowa była dość przyjemna i rzeczowa. Co prawda musiałem się zgodzić na
            świadków, ale jednym był proboszcz, a drugim pani z kancelarii. Teraz czekam n
            pisemne potwierdzenie, które obiecano przysłać mi pocztą.
            Ta wiec od dziś z dumą mogę oznajmić, że nie jestem katolikiem nie tylko pod
            względem przekonań, ale także formalnie.
            • madzia400 Re: Odpowiedź 07.04.07, 19:56
              Witam serdecznie mam takie pytanie jak to wszystko sie załatwia. Bo ja niestety jestem tez w takim beznadziejnym układzie czyli związku małżeńskim przez który dokonałam aktu apostazji zupełnie nieswiadomie biorąc ślub w kościele polsko-katolickim.Teraz niestety okazał sie zupełną pomyłką i chcemy sie rozwieść.Tylko ze rozwód i tak nie rozwiąże sprawy, bo podobno decydując sie na slub w innym kosciele innej wiary zdradziłam swoją katolicka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja