Likwidacja/marginalizacja religii w szkołach?

22.01.07, 10:43
Od dawna zastanawiam się nad realnymi możliwościami stworzenia społecznego
forum, mającego za zadanie likwidację lub merytoryczną marginalizację zajęć z
religii katolickiej w szkołach powszechnych.

Czy istnieją jakieś poważne, sformalizowane grupy mające podobny cel działania?

Jak niektórzy z Was wiedzą, zajęcia z religii kat. są uprzywilejowane i pomimo
zaleceń (Czy ktoś zna konkretne źródło/formę tych dyrektyw?), aby zajęcia nie
odbywały się pomiędzy normalnymi godzinami lekcyjnymi, są one w wielu szkołach
ignorowane, a zajęcia z rel.kat. "wciskane" na 2-4 godzinie lekcyjnej = bez
alternatywy!

Etyka, jako alternatywa do rel.kat. nie wszędzie w ogóle istnieje. A jeżeli
istnieje, to często jako ostatnia godzina lekcyjna (czasem dzieci muszą na nią
czekać 1-2 godziny, po innych zajęciach).

Czy jedynym rozwiązaniem jest zaskarżenie tego stanu w Strassbourgu?

Proszę powstrzymać się tym razem od niepoważnych komentarzy. To jest temat
bardzo serio.
    • mlot.na.czarownice1 Re: Likwidacja/marginalizacja religii w szkołach? 22.01.07, 10:57
      Odpowiem ci bardzo poważnie,otóż w tej sprawie Trybunał w Strasbourgu nie ma
      kompetencji do merytotycznego wypowiedzenia się,podobne uregulowania odnośnie
      religii katolickiej są w portugalii i na malcie....te kwestie NIE SA REGULOWANE
      ani w karcie narodów zjednoczonych,ani w protokole Rady Europy,ani w traktacie
      akcesyjnym Polski z UE,oczywiście jest sposób żeby wyrzucić religię ze
      szkół,możesz założyć partię (albo poprzeć jakąś już istniejącą) wygrać
      wybory,wypowiedziec konkordat i zlikwidować religię w szkole,tylko najpierw
      będziecie musieli zdobyć Parlament i Prezydenta (bo Lech Kaczyński napewno
      zawetuję taki oszołomski pomysł) czyli w najlepszym wypadku najszybciej stanie
      się to za 4 lata (jak już "Racja" wygra wybory parlamentarne a jej kandydat np
      prof Maria Szyszkowska wybory prezydenckie w 2010r)
      • przechera.maruszewicz Re: Likwidacja/marginalizacja religii w szkołach? 22.01.07, 11:01
        Nie do końca zgodzę się z brakiem kompetencji Trybunału - otóż można by ten
        problem oprzeć o działanie na szkodę zasady o niedyskryminacji, która jest
        podstawową przesłanką dla uznania właściwości Trybunału w podobnych sprawach.
        • mlot.na.czarownice1 Re: Likwidacja/marginalizacja religii w szkołach? 22.01.07, 11:09
          Sluchaj oczywiście złożyć możesz wszystko...ale
          nie podciągniesz tego pod zasadę o niedyskryminacji gdyż normatywne brzmienie
          tego przepisu wyraźnie zezwala na NIEUCZESTNICTWO na lekcjach religii,to że są
          z tym problemy praktyczne (np brak nauczycieli etyki,presja katolickiego
          społeczeństwa) nie jest kwestią zgodności uregulowania np z zasadą
          niedyskryminacji gdyż z formalno - prawnego punktu widzenia wszystko jest ok.
          • krzyc_h Re: Likwidacja/marginalizacja religii w szkołach? 22.01.07, 12:01
            Nie rozumiem co tu ma do rzeczy "zgodność uregulowania".
            Trybunał zajmuje się przestrzeganiem praw człowieka a z tym są u nas duże
            "problemy praktyczne". O ile się nie myle do trybunału trafiają sprawy
            praktyczne a nie teoretyczne.

            mlot.na.czarownice1 napisał:

            > Sluchaj oczywiście złożyć możesz wszystko...ale
            > nie podciągniesz tego pod zasadę o niedyskryminacji gdyż normatywne brzmienie
            > tego przepisu wyraźnie zezwala na NIEUCZESTNICTWO na lekcjach religii,to że są
            > z tym problemy praktyczne (np brak nauczycieli etyki,presja katolickiego
            > społeczeństwa) nie jest kwestią zgodności uregulowania np z zasadą
            > niedyskryminacji gdyż z formalno - prawnego punktu widzenia wszystko jest ok.
            • mlot.na.czarownice1 Re: Likwidacja/marginalizacja religii w szkołach? 22.01.07, 12:44
              Wybacz że to powiem,ale nic dziwnego że nie rozumiesz bo najpewniej nie masz
              pojęcia o prawie(ja wiem że każdy w Polsce zna się na wszystkim) no ale jeśli
              już chcesz się poedukować to polecam podręczniki prof Barcza "Prawo Unii
              Europejskiej" i prof Sawickiego "Prawo międzynarodowe publiczne" to da ci
              jakieś mgliste podstawy to wypowiadania się o tych kwestiach.....
              Żeby wogóle rozmawiać musimy wprowadzić poprawną terminologię pojęciową
              otóż oczywiście Trybunał w Strasbourgu zajmuje się "sprawami praktycznymi" ale
              w tym sensie że są to skargi konkretnych osób fizycznych,osób prawnych lub
              innych organizacji nie mających osobowości prawnej....natomiast wypada wiedzieć
              (mając maturę) że Trybunał orzeka li tylko w SPRAWACH ZGODNOSĆI PRAWA
              POZYTYWNEGO (STANOWIONEGO) DANEGO KRAJU z jakimiś uregulowaniami
              międzynarodowymi(np w protokole do Rady Europy jest zakaz wprowadzenia w
              Kodeksie Karnym Materialnym krajów sygnetariuszy kary śmierci)np jakiś czas
              temu "zabużenie" wygrali w Strasbourgu sprawę z RP z powodu "niezgodności
              polskich przepsiów z normami prawa międzynarodowego".
              Oczywiście do odważnych świat należy i trzeba próbować smile
              • krzyc_h Re: Likwidacja/marginalizacja religii w szkołach? 23.01.07, 10:05
                Skąd ty, kolego, wytrzasnąłeś że ETPC orzeka "li tylko w SPRAWACH ZGODNOSĆI
                PRAWA POZYTYWNEGO (STANOWIONEGO) DANEGO KRAJU".
                Ja nie mogę niczego takiego znaleźć w warunkach dopuszczalności skargi
                indywidualnej:

                pl.wikipedia.org/wiki/Europejska_Konwencja_Praw_Cz%C5%82owieka
                "
                Są to te wymogi, od których spełnienia uzależnione jest, czy Trybunał rozpatrzy
                skierowaną do niego petycję co do jej meritum (co do jej istoty). Warunki te
                wynikają z samej Konwencji europejskiej:

                * skargę może wnieść jednostka, grupa jednostek lub organizacja pozarządowa;

                * skarga może jedynie dotyczyć naruszenia jednego lub więcej praw
                zagwarantowanych przez Europejską Konwencję Praw Człowieka lub któryś z jej
                protokołów dodatkowych. Konwencja gwarantuje prawa i wolności o charakterze
                obywatelskim i politycznym. Nie można więc skarżyć się o naruszenie praw, o
                których konwencja nie wspomina, w szczególności praw socjalnych, (np. zbyt
                niskiej płacy), braku wystarczająco długich wakacji, itp.;

                * naruszenia prawa lub praw musiała dokonać władza publiczna państwa-strony.
                Zasadniczo petycja nie będzie przysługiwać przeciwko postępowaniu innych osób
                prywatnych np. sąsiada, kolegi, sprzedawcy w sklepie, itd.;

                * skarga nie może być oczywiście bezpodstawna. Jeżeli wstępne rozpoznanie
                sprawy nie wykaże, iż doszło do naruszenia praw konwencyjnych, to Trybunał nie
                będzie zobowiązany do dalszego zajmowania się nią;

                * przed wniesieniem skargi do Trybunału muszą zostać wyczerpane wszelkie
                krajowe środki prawne. Jest to bardzo ważny wymóg. Postępowanie przed Trybunałem
                w Strasburgu przewidziane jest jedynie jako uzupełnienie środków prawnych
                dostępnych w każdym państwie, a nie ich zastąpienie. Nie można go więc traktować
                jako środka na zawołanie, na wyciągnięcie ręki. Ma on być używany wtedy, gdy
                organy krajowe nie radzą sobie z zapewnieniem przestrzegania Konwencji
                europejskiej. Przed wszczęciem postępowania przed Trybunałem, skarżący musi
                najpierw wykorzystać możliwości istniejące w kraju - przejść dostępną krajową
                drogę odwoławczą (odwołanie, apelacja, kasacja, itp.). Chodzi tu o zastosowanie
                takich środków administracyjnych i sądowych, które dają w rezultacie ich
                zastosowania wynik prawnie skuteczny, tzn. wynik musi nastąpić i stanowi on
                rozstrzygnięcie sprawy, rozstrzygnięcie prawnie wiążące. Nie ma obowiązku
                uciekania się do środków prawnie nieskutecznych. Przykładowo nie trzeba zwracać
                się z pismem do Rzecznika Praw Obywatelskich, ponieważ Rzecznik może, ale nie
                musi podjąć interwencji, a nadto interwencja taka nie musi prowadzić do
                rezultatów prawnie wiążących;

                * petycja musi być wniesiona do Trybunału w terminie 6 miesięcy od wydania
                ostatecznej krajowej decyzji w sprawie. Kolejny bardzo istotny wymóg
                proceduralny, niespełnienie którego spowoduje odrzucenie petycji. Termin
                sześciomiesięczny z jednej strony umożliwia w miarę spokojne złożenie skargi do
                Trybunału w Strasburgu, a z drugiej strony nie pozwala na zbędne zwlekanie z
                podjęciem decyzji co do wykorzystania mechanizmu kontrolnego Konwencji;

                * państwa składając deklarację uznającą kompetencję byłej Komisji lub
                jurysdykcję poprzedniego Trybunału mogły zastrzec, iż organy te będą mogły
                zajmować się sprawami dotyczącymi faktów zaistniałych po pewnej dacie. W związku
                z tym nie są dopuszczalne skargi co do faktów sprzed tej daty. Mimo
                zlikwidowania Komisji i utworzenia nowego Trybunału ograniczenie to zostało
                utrzymane. Przykładowo skargi przeciwko Polsce mogą dotyczyć tylko faktów
                zaistniałych po 30 kwietnia 1993 roku.

                * skarga nie może być anonimowa;

                * skarga nie może również być identyczna ze sprawą już rozpoznaną przez
                Trybunał;

                * nie można skorzystać ze skargi indywidualnej, jeżeli sprawa została już
                przedłożona innej międzynarodowej procedurze kontrolnej, np. Komitetowi Praw
                Człowieka ONZ, czy Międzynarodowej Organizacji Pracy;

                * prawa do skargi nie można nadużywać. Za takie nadużycie może zostać uznane
                przedstawienie w petycji fałszywych faktów celem wprowadzenia Trybunału w błąd.
                Nadużyciem będzie też wykorzystanie skargi do uprawiania propagandy politycznej
                (np. rasistowskiej) niedającej się pogodzić z ideami, na których Konwencja
                europejska się opiera.

                "

        • xxara Re: Likwidacja/marginalizacja religii w szkołach? 22.01.07, 11:52
          Bardzo chętnie przylacze sie do tej inicjatywy.
          • dagmama Re: Likwidacja/marginalizacja religii w szkołach? 22.01.07, 12:27
            Ja również.
            Niestety nikt za nas nie zawalczy, żeby nasze dzieci miały, nie tyle nawet tę
            etykę zamiast religii, ale żeby ktoś się nimi w ogóle opiekował w tym czasie.
            Kto jest odpowiedzialny za dziecko, które nie chodzi na religię, która jest
            pomiędzy lekcjami?
            Przecież nie rodzice...
            • vitmik A ja chcę żeby moje dziecko chodziło ale nie na 23.01.07, 10:17
              religie wykładaną przez księdza albo katechetę ale na RELIGIOZNAWSTWO
              polączone z filozofia (albo na odwrót) wykładane przez filozofa albo
              religoznawce. niech poznaje inne kulty a nie tylko jedno jedyne, ktorego
              miejsce jest w kruchcie a nie szkole
    • przechera.maruszewicz Religia a szkoła - News Update! 24.01.07, 23:22
      Dziękuję za wszystkie uwagi i głosy w tej sprawie.

      Ciekawa aktualizacja: Kilka dni temu szkoła poprosiła o (sic!) "ZłOżENIE
      PISEMNEGO OśWIADCZENIA WYJAśNIAJąCEGO POWóD NIEUCZęSZCZANIA DZIECKA NA ZAJęCIA Z
      RELIGII"

      Czy my już mamy państwo wyznaniowe???!!!

      Robi się gęsto...
      • xxara Re: Religia a szkoła - News Update! 24.01.07, 23:26
        A może ruszymy d... i założymy takie stowarzyszenie na rzecz rzecz równosci
        poglądów w szkołach? Zamiast dywagować o tym czy ateista nie wierzy czy wierzy
        na nie, moglibysmy zrobic cos wartosciowego. czy komus jeszcze się chce?
        • przechera.maruszewicz Re: Religia a szkoła - stowarzyszenie 25.01.07, 15:08
          Założenie to nie problem, czysta formalność, tylko jaki ma być plan działania.
          Nie bardzo wiem, co - poza upublicznieniem swojego zdania - można skutecznie
          zrobić z tą sprawą.

          ...zwłaszcza, że ten plebejski "rząd" matołów co chwilę strąca ten biedny
          zacofany kraj w ciemną światopoglądową kloakę (vide: mauzoleum za 40mln z ZUSu)
          • xxara Re: Religia a szkoła - stowarzyszenie 25.01.07, 21:38
            >tylko jaki ma być plan działania

            pressing głównie na media, nie tylko polskie. W Niemczech we Francji temat
            wyrugowania religii z miejsc publicznych jest bardzo nośny, ten polski kwiatek
            bardzo pasowalby tu. D
            Naciski na dyrektorów szkół, bo każdy z nich łamie prawo, nie zapewniając
            stosownych zajęć, ale skoro nikt się nie buntuje, nikt nie krzyczy. To oni
            nadal tak robią. Mozna robic mase rzeczy od performancow w necie po
            współdziałanie z organizacjami pilnującymi przestrzegani swobód obywtelskich -
            bo zmuszanie kogoś do modlitwy na początku lekcji, czy wyrzucanie mu kanapki z
            mięsem w piątek, co opisywał Przekrój to ich naruszanie.
            Ale skoro wszyscy cicho siedzą, to znaczy że tak jest dobrze
Pełna wersja