Dodaj do ulubionych

Dlaczego źle jest być niewierzącą kobietą.

25.01.07, 19:48
W kraju, gdzie kobiety wstępują do kościoła w drodze z zakupów i panuje mit
Matki Polki katoliczki.
Trochę pomarudzę. Najwyżej nie czytajcie.

1. Kiedy jesteś niezamężna, mężczyźni myślą, że nie masz żadnych zasad
moralnych i z każdym chodzisz do łóżka.
2. Kiedy ktoś cię nie lubi, opowiada na prawo i lewo, że ze wszystkimi
chodzisz do łóżka oraz miałaś ze cztery skrobanki.
3. Kiedy wychodzisz za mąż, nic się nie zmienia, ponieważ masz tylko ślub
cywilny i tak naprawdę jesteś wolna (z każdym chodzisz do łóżka).
4. kiedy jesteś w ciąży i wspominasz o badaniach prenatalnych, może sie
zdarzyć, że potem ktos powie: Nie rób z siebie takiej mamy, przecież ty
chciałaś dziecko wyskrobać.
5. Wielu ludzi namawia cię na ochrzczenie dziecka uważając za swój obowiązek
uratować niewiniątko od piekła.
6. Musisz wychować dziecko w zgodzie z własnym światopoglądem TERAZ w POLSCE.
7. Podczas rozmowy o śmierci może sie okazać, że mąż woli opowiadać o
aniołkach na chmurkach zamiast oznajmić dziecku smutną prawdę.
8. Za parę lat młodsi będą mnie brali za moherowy beret!!!

I to wszystko tylko dlatego, że jestem kobietą.

Obserwuj wątek
    • kiki_kaka_kuku Re: Dlaczego źle jest być niewierzącą kobietą. 25.01.07, 19:58
      dagmama napisała:

      > 1. Kiedy jesteś niezamężna, mężczyźni myślą, że nie masz żadnych zasad
      > moralnych i z każdym chodzisz do łóżka.
      > 2. Kiedy ktoś cię nie lubi, opowiada na prawo i lewo, że ze wszystkimi
      > chodzisz do łóżka oraz miałaś ze cztery skrobanki.
      > 3. Kiedy wychodzisz za mąż, nic się nie zmienia, ponieważ masz tylko ślub
      > cywilny i tak naprawdę jesteś wolna (z każdym chodzisz do łóżka).


      Zazdroszczę ateistkom, muszą być bardzo wyspane smile







      ...Śpiące królewny sad
    • grzrzybek Re: Dlaczego źle jest być niewierzącą kobietą. 25.01.07, 20:00
      dagmama napisała:

      > 1. Kiedy jesteś niezamężna, mężczyźni myślą, że nie masz żadnych zasad
      > moralnych i z każdym chodzisz do łóżka.
      > 2. Kiedy ktoś cię nie lubi, opowiada na prawo i lewo, że ze wszystkimi
      > chodzisz do łóżka oraz miałaś ze cztery skrobanki.
      > 3. Kiedy wychodzisz za mąż, nic się nie zmienia, ponieważ masz tylko ślub
      > cywilny i tak naprawdę jesteś wolna (z każdym chodzisz do łóżka).
      > 4. kiedy jesteś w ciąży i wspominasz o badaniach prenatalnych, może sie
      > zdarzyć, że potem ktos powie: Nie rób z siebie takiej mamy, przecież ty
      > chciałaś dziecko wyskrobać.
      > 5. Wielu ludzi namawia cię na ochrzczenie dziecka uważając za swój obowiązek
      > uratować niewiniątko od piekła.



      heh, to mial byc zart, jak rozumiem? smile
      jesli nie, to wspolczuje znajomych... moze znajdz sobie nowych?
        • wanda43 Re: Dlaczego źle jest być niewierzącą kobietą. 25.01.07, 21:12
          Slonko,nie wiem,gdzie mieszkasz,bo roznie bywa w roznych rejonach kraju.W Wawie generalnie wiekszosc ma wszystko w d..., nikt nikogo nie przesladuje.No,moze prawie nikt.Napewno ateistom czy wyznawcom innych religii jest w Wawie latwiej.Tu gdzie sie wynioslam,20 km od centrum na wschod juz jest troche inaczej,wielu ma jakis strach przed ksiedzem,ale nie wszyscy.Poczatkowo sasiedzi traktowali mnie jak wywrotowca,ale przywykli,ze mam konkretne poglady i odwage mowic glosno,to, o czym oni szepcza po cichu.
    • rkcb Re: Dlaczego źle jest być niewierzącą kobietą. 25.01.07, 21:21
      Masz rację - po za ostatnim punktem , ale tu dam ci radę - zacznij nosić
      kapelusze - nikt cię nie weźmie za "moherowy beret" smile.
      Ad2 O wierzących też to opowiadają w takich sytuacjach - to już wina tych co
      opowiadają.
      Ad1i3 Kretynów nie brakuje
      Ad4 Jak wyżej
      Ad5 No cóż - katolicyzm to religia misyjna.
      Ad6 To zawsze problem mniejszości w nietolerancyjnym społeczeństwie.
      Ad7 Nie narzekaj - to twój wybór jakiego męża sobie znalazłaś i jak go sobie
      wychowałaś - trzeba było tego typu sprawy z nim uzgodnić wcześniej - co powiemy
      dziecku jak zapyta się o to i oto, albo rób to co ja - mówię dziecku wprost -
      mama wierzy w boga i aniołki, a ja nie - masz dziecko własny rozum i samo
      wybierz to co uważasz za słuszne - świat po prostu taki jest, że ludzie mają
      różne zdania.
      Po za tym szczerze ci współczuje, ale prawda jest taka, że to co piszesz
      najlepiej świadczy o polskiej "tolerancji".
      Notabene zawsze uważałem, że polska tolerancja najbardziej wynikała z charakteru
      narodowego. Przecież, żeby spalić takiego heretyka czy czarownicę na stosie to
      trzeba się narobić! Drwa narąbać, złapać takiego delikwenta, związać, ognia
      skrzesać - na cholerę tak się męczyć - lepiej pójść do Żyda do karczmy.
      Możemy mieć nadzieję, że niedługo w Polsce będzie tak jak we Francji, i wtedy
      nikt nie ośmieli się na takie uwagi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka