grgkh
07.03.07, 00:16
[...] Hauser, psycholog, biolog ewolucyjny i antropolog, wyczuwał, że studenci robią się niespokojni, gdy opowiada im o korzeniach moralności. Jak zauważył, w jednej z grup student narzekał: "Wiem, do czego pan zmierza: ponieważ jest ona uniwersalna i biologiczna, dlatego nie ma tu miejsca dla religii".
Hauser wspomina swoją reakcję: "Nie mówię, że nie powinieneś szukać sensu w religii. Przekonuję was tylko, że na pewnym poziomie natura osądów moralnych, jakich dokonujemy - ty i ja - jest identyczna. Jest tak nawet mimo tego, że ja nie chodzę do kościoła, a ty - tak".
Inni eksperci kwestionują identyczną przesłankę - mówiącą, że korzenie moralności są wrodzone, a nie wyuczone. Negując to, wskazują na uderzające odmienności różnych kultur. Dlaczego na przykład niektóre kultury akceptują "honorowe zabójstwa", w których krewni-mężczyźni zabijają kobietę, która naruszyła obyczaje? [...]
portalwiedzy.onet.pl/0,11123,1395122,czasopisma.html