julian_apostata 07.04.07, 10:16 Może ten temat już był poruszany,jeżeli był to może warto go przypomnieć. www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId= Paś owieczki moje,rzekł Jezus.Ale ten gość był przewidujący. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
julian_apostata Re: Tajemnicze finanse kościelnej fundacji 07.04.07, 10:19 Jeszcze raz.... Tajemnicze finanse kościelnej fundacji 2007-03-21 08:44 Aktualizacja: 2007-03-21 10:08 Aferzyści budują Świątynię Opatrzności Bożej? Świątynię Opatrzności Bożej w Warszawie buduje firma podejrzewana o korupcję. Jej współwłaściciel miesiąc temu wyszedł z aresztu. Jakby tego było mało, spółka Z. Marciniak jest bankrutem. Dziwnym trafem to właśnie jej powierzono zarządzanie budową najokazalszego kościoła w Polsce. Pójdzie na niego 40 mln zł z budżetu państwa. Jak to możliwe, że za budowę świątyni, finansowaną z publicznych pieniędzy, odpowiada firma w stanie upadłości, z szefem rady nadzorczej i członkami zarządu podejrzewanymi o łapówki i malwersacje? - pyta "Rzeczpospolita", która ujawniła sprawę. Fundacja Budowy Świątyni Opatrzności Bożej nie chce odpowiedzieć na to pytanie. Odmówiła gazecie ujawnienia sprawozdań ze swej działalności. Według prokuratury, firma Z. Marciniak jest zamieszana w tzw. aferę gorzowską. Gorzowscy samorządowcy z SLD mieli brać gigantyczne łapówki od firm budowlanych takich jak Z. Marciniak. W zamian politycy mieli dawać zlecenia na publiczne roboty i przymykać oczy na zawyżone koszty tych robót. Zarabiali na tym zarówno włodarze, jak i prezesi firm. Traciło zaś miasto. Paś owieczki moje,rzekł Jezus.Ale ten gość był przewidujący. Odpowiedz Link
xxara Re: Tajemnicze finanse kościelnej fundacji 07.04.07, 21:56 Te cudaczne porównania z Biblii, o których napisno już tyle bełkotliwych ksiąg. Weźmy "paś owieczki moje" - po co się pasie owieczki? Pod nóż: na mięso i skórę. Jesus zrobił więc z wiernych własną farmę, a KK to ubojnia. Czemu nie powiedział np. dokarmiaj ptaki moje, żeby mogły piękniej śpiewać i wyżej latać? Może dlatego że "ptak" źle się kojarzy. Zawsze zadziwiała mnie ta retoryka, te zdania o belce w oku albo o wielbłądzie, który przechodzi przez ucho igielne. Ani to piękne ani mądre. Odpowiedz Link
kociak40 Re: Tajemnicze finanse kościelnej fundacji 07.04.07, 22:55 Pani xxaro To ucho igielne, przez które trudno wielbłądowi przejść, to nie ucho w igle do szycia, ale wąska brama o takim kształcie, jaka kiedyś była w Jerozolimie. Odpowiedz Link
xxara Re: Tajemnicze finanse kościelnej fundacji 07.04.07, 23:01 Ale dziurka w tej igle wykonywana była ręcznie czy taśmowo? I co było dalej z tą Jerozolimą? Odpowiedz Link
kociak40 Re: Tajemnicze finanse kościelnej fundacji 08.04.07, 12:18 W czasach kiedy działał Jezus, w Jerozolimie, była szczególna brama, o kształcie "ucha igielnego" i tak też była nazywana - "ucho igielne". Bram w murze otaczającym miasto było więcej (chyba 12-13?), tylko ta jedna była tak wąska, że objuczony wielbłąd (pakunki zwieszały się na bokach wielbłąda) nie mógł przejść przez tą bramę, a własnie ona najwięcej skracała drogę na targowisko. Chcąc skrócić drogę i niechcąc zdejmować pakunków z grzbietu wielbłada, często przepychano tak objuczonego wielbłąda przez tą bramę, pchając go od tyłu, aby się jednak przecisnął. Nie zawsze się to udawało. Jezus, nauczając, miał właśnie na mysli tą bramę, która była znana wszystkim mieszkańcom. Wielbłąd biedaków, nie objuczony tyloma pakunkami, przechodził swobodnie. Wiedząc to, inaczej brzmią jego słowa - "Łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu dostać się do Królestwa Niebieskiego". I tyle. Odpowiedz Link
lollard Re: Tajemnicze finanse kościelnej fundacji 08.04.07, 16:06 kociak40 napisał: Jezus, > nauczając, miał właśnie na mysli tą bramę, która była znana wszystkim > mieszkańcom. Wielbłąd biedaków, nie objuczony tyloma pakunkami, przechodził > swobodnie. Wiedząc to, inaczej brzmią jego słowa - "Łatwiej wielbłądowi przejść > > przez ucho igielne, niż bogatemu dostać się do Królestwa Niebieskiego". I tyle. Z jakich źródeł czerpiesz swoją wiedzę na temat-czego nauczał Jezus ? Skąd wiesz co kwestionowany nawet przez niektórych teologów "rzekomy Jezus" powiedział? Odpowiedz Link
kociak40 Re: Tajemnicze finanse kościelnej fundacji 08.04.07, 17:56 Wiedzę o tej bramie - z podręcznika "Historia Jerozolimy", o Jezusie - z Ewangelii. Czy jest to prawda, tego nie ręczę, nie byłem tam. Odpowiedz Link
xxara Re: Tajemnicze finanse kościelnej fundacji 08.04.07, 20:18 No dobra: podejrzewam, że rozumiem, o co mu z tym uchem chodziło. A belka w oku? Coz to za cudaczne porownanie. Co innego tekst: kto nie jest z nami ten jest przeciw nam. To hasło Jezusa jest rzeczywiści sprytnie wymyślone, tyle razy już się sprawdziło. Odpowiedz Link
kociak40 Re: Tajemnicze finanse kościelnej fundacji 09.04.07, 01:06 xxara napisała: > No dobra: podejrzewam, że rozumiem, o co mu z tym uchem chodziło. A belka w > oku? Coz to za cudaczne porownanie. Co innego tekst: kto nie jest z nami ten > jest przeciw nam. To hasło Jezusa jest rzeczywiści sprytnie wymyślone, tyle > razy już się sprawdziło. Słowa Jezusa jakie są podane w Ewangelii (chyba św. Marka) mają inne brzmienie - "Kto nie jest ze mną, przeciwko mnie jest". "Kto nie jest z nami, jest przeciwko nam" - to slogan rozpropagowany przez Tadeusza Kościuszkę w czasie Insurekcji m.in. w "Odezwie do obywateli", a później powtarzany przez innych. Więc to tylko parafraza, tego co w Biblii. Odpowiedz Link
xxara Re: Tajemnicze finanse kościelnej fundacji 09.04.07, 08:33 Czyli Hitler parafrazował Kościuszkę... Odpowiedz Link
kociak40 Re: Tajemnicze finanse kościelnej fundacji 10.04.07, 01:22 Być może? Można sprawdzić w NT ten zapis. Odpowiedz Link
gladiator1 Re: Tajemnicze finanse kościelnej fundacji 08.04.07, 20:43 kociak40 napisał: > Wiedzę o tej bramie - z podręcznika "Historia Jerozolimy", o Jezusie - z > Ewangelii. Czy jest to prawda, tego nie ręczę, nie byłem tam. Ewangelie to bardzo "solidna baza" wiedzy,napisana ok.40- 50 lat po śmierci Jezusa. Autorem najstarszej ewangelii,był podobno Jan Marek towarzysz Piotra,który napisał swą ewangelię podobno w Rzymie w latach siedemdziesiątych I-szego wieku. czyli po 40 latach od rzekomej śmierci na krzyżu. Poświadczył to również biskup Papiasz z Hierapolis w 140r,wyjasniając,że Marek nie słyszał Jezusa osobiście,lecz spisał tylko na podstawie tego co zapamiętał z opowiadań Piotra.Kimkolwiek więc był, autor najstarszej ewangelii,nie był on świadkiem naocznym. To w ogromnym skrócie już sporo wyjasnia. Historiografia tamtej epoki zignorowała Jezusa.Jedynym,który opowiada o Jezusie jest Tacyt(ok.55-120).Relacja Tacyta powstała około roku 117 w 90 lat po śmierci Jezusa,poza tym mówi o Jezusie tylko to,że zmarł za panowania Tyberiusza, Swetoniusz(65-135) w ogóle nie wspomina o Jezusie. Nie wspomina też o nim Pliniusz Młodszy,w liście w którym jest mowa tylko o chrześcijaństwie. Józef Flawiusz urodzony wkrótce po rzekomym ukrzyżowaniu Jezusa w swoim dziele historycznym sięgającym od stworzenia świata po czasy Nerona,w którym zawarł wszystko co wydawało mu się interesujące.Wymienia nazwiska Heroda,Jana Chrzciciela i Piłata i przytacza najdrobniejsze szczegóły życia politycznego i społecznego,to jednak osobę Jezusa pomija milczeniem. Justus z Tyberiady,żydowski historigraf,który był wręcz ziomkiem Jezusa,mieszkał bowiem w w pobliżu Kafarnaum,również nic nie wspomina o Jezusie. Nic również nie wie o Jezusie żydowski uczony Filon z Aleksandrii. Odetchnąłem z ulgą,kiedy napisałeś,że nie było Cię tam podczas kazań Jezusa,a już myślałem,że byłeś i słuchałeś tego co mówił. Źródła z których skorzystałem - oczywiście skrótowo Zarys dziejów religii-praca zbiorowa Krytyczna historia kości0ła -K.H.Deschner Odpowiedz Link