adam81w
07.04.07, 13:35
wiadomosci.wp.pl/kat,15151,wid,8787641,prasaWiadomosc.html?ticaid=13865
Studentka opowiadała o onanizmie na rekolekcjach
Za program rekolekcji w kościele przy ul. Klaretyńskiej 11 na Teofilowie
odpowiadają ojcowie klaretyni
(fot. Express Ilustrowany)
O siedmioletniej nałogowej masturbacji opowiadała uczniom studentka zaproszona
przez ojców klaretynów na rekolekcje wielkopostne, które odbyły się w zeszłym
tygodniu w parafii Niepokalanego Serca NMP przy ul. Klaretyńskiej 11 w Łodzi.
- Jestem oburzona - mówi czytelniczka "Expressu", matka szesnastolatki, która
uczestniczyła w tych naukach. - Córka była zniesmaczona publicznymi
zwierzeniami studentki. Nie po to wysyłamy dzieci do kościoła, by miały tam
wysłuchiwać takich rzeczy.
REKLAMA Czytaj dalej
"Jezus uwolnił mnie od grzechu samogwałtu"
Co dokładnie mówiła studentka? - Po kazaniu księdza z ławki wstała dziewczyna,
która zaczęła opowiadać o swojej wielkiej miłości do Jezusa - relacjonuje Ewa,
uczestniczka rekolekcji. - Bardzo otwarcie i bezpośrednio mówiła, że
masturbowała się przez 7 lat. Podobno była zniewolona przez złe moce i ciężko
uzależniona od onanizmu. To Jezus pomógł jej się uwolnić od tego wielkiego
grzechu i za to studentka kocha Go nad życie i Jemu chce się poświęcić.
Uczniowie nie byli przygotowani na takie zwierzenia, większość z nich
wybuchnęła nerwowym chichotem. Wszystkim jednak z pewnością słowa studentki
zapisały się w pamięci.
Według księdza, który prowadził rekolekcje (nie zgodził się na podanie
nazwiska), nic złego się nie stało. - Często prosimy osoby świeckie o dawanie
świadectwa w trakcie rekolekcji - mówi. - To pomaga w ewangelizacji. Inaczej
odbiera się słowa księdza w sutannie, inaczej zwykłego człowieka. Ta studentka
opowiedziała rówieśnikom o tym, że Jezus uwolnił ją od grzechu, jakim był
samogwałt.
Ksiądz nie wiedział, czego będzie się tyczyło świadectwo studentki, ale
ponieważ masturbacja uważana jest przez Kościół za grzech, cieszy się, że
sprawa została poruszona.
"Masturbacja to duży problem dla Kościoła"
- Masturbacja to duży problem dla Kościoła - mówi ksiądz. - Czytałem, że 90%
chłopców i 50% dziewcząt się onanizuje. A nam zależy na tym, żeby młodzież
zrozumiała, że grzeszy.
- Lekarze mówią, że masturbacja to rzecz normalna, a nawet wskazana -
ripostuje mama Ewy.
Mówi Aleksandra Robacha, seksuolog: - Z medycznego punktu widzenia masturbacja
nie jest szkodliwa, a czasem wręcz zaleca się ją jako środek terapeutyczny.
Większość licealistów się masturbuje. To naturalne w ich wieku.
-------
JAkim chamstwem jest wmawianie przez kosciol czegos dobrego jako czegos zlego.
i jak zalosnie takie wyznania publiczne musialy brzmiec. to moze nagrac ja i
puscic w wiadomoscicach, dotrze do wiekszej liczby osob. i jak tepa i glupia
musiala byc ta dziewczyna zeby dac sie namowic ksiedzu na cos takiego? choc
jak mowie glowna wina jest tu po stronie debilnej ideiologii katolickiej.