grek.grek
13.04.07, 13:13
Niestety, wyhodowaliśmy sobie,jako społeczeństwo (czy może - jedni wyhodowali drugim) choróbsko,które będzie trzeba długo przezwyciężać... Santo Subito,Papcia,Idola w Bieli.
Tchórzliwe do bólu media,padające na twarz przed każdym jego słówkiem,wypowiadające się o jego "cudach" jak o faktach materialnych,pewnikach,urządzające regularne cyrki z róznych okazji z nim związanych; nachalni kościelni propagandyści; wszelkie osobistości liczące się w publicznym dyskursie - wszyscy ,jak jeden mąż, uznali go za niekwestionowany,niepodlegający weryfikacji,dyskusji,krytyce,wątpliwościom autorytet.
Papa jest największy w historii,jest geniuszem,supermanem - masz wątpliwości ? Znaczy to,żeś nie Polak,nie człowie,a tylko nieczuły,niedouczony i cyniczny łobuz.
Własnego Boga zastąpili Papieżem.
Jego,w wielu punktach,heretyckie poglądy są prawem,rozumem i konsytucją w Polsce...Nawet najgorsze idiotyzmy przechodzą - byle były sprytnie poparte cytatami z papieża,bo przeca on zawsze mówił mądrości i nikt im się nie sprzeciwi,a jesli nawet ktoś coś bąknie,to jednego oszołoma można zlekceważyć i nazwać wariatem.
Przykro to powiedzieć,ale cień papieża, sztucznie utrwalone przekonanie o jego autorytecie, pozycja niemal króla Polski, paraliż mediów,które kształtują opinię publiczną,a które nie są w stanie wydukać choćby słówka przeciw temu choremu kultowi skazują POlskę na ciemnogród na kolejne kilkanaście lat. Prawo będzie stanowione podług nauk wojtyłowych,bo żadna partia otwarcie nie będzie orać przeciw 90-paru % katolikckiej większości,z której 99 % ma papieża za Boga himself,a nawet więcej niż Boga - że bezmyślnie ? A kogo to obchodzi,liczą się słupki...; KK bedzie miał wpływy,bo zawsze ma w zapasie jokera czyli powoływanie się na to "co by chciał Wojtyła"; a społeczna mentalność nadal,w znacznym stpniu skażona wojtylizmem,a więc bezkrytycznym kultem papcia,który znajdzie swe odzwierciedlnie w oficjalnych poglądach,w głosowaniach,w rozwiązywaniu problemów lokalnych,w doborze władz i celów,ze szczególnym uwzględnieniem przywilejów kościelnych; nadal księza będą się cieszyli niepisanym immunitetem zwalniającym od prawnych konsekwencji przestępstw. Bo przecież Polska papieska ma być i basta,a skoro tak to nie można papcia urazić,bo nam z nieba ześle jakiś tajfun,albo co gorsza się popłacze...
Długo będziemy z tego kompleksu wychodzić,oj długo...