grgkh
13.04.07, 20:47
Jeszcze 10, 20 lat temu nie byłoby tego problemu. A teraz? Za pokraczną wersją konstytucji, aktu praw zasadniczych dla obywateli całej Polski, przypominającą już wtedy chyba tylko jakiś religijny katechizm, zagłosowało 269 (p)osłów. Zabrakło tych 10% czyli jeszcze 27, by wymagana prawem większość przeforsowała ten idiotyzm.
To dużo, czy mało? Wciąż nie wiem, nikt nie wie, jak daleko w tym podporządkowaniu religijnemu pasożytowi możemy się jeszcze posunąć. Ale jak widać, wciąż łatwiej jest nam nic nie robić, udawać, że jest dobrze,- a może - że będzie lepiej, lub oddawać się ułudzie, że przecież za rteligią stoi najwyżasza wartość dobra, Pan Bozia.
On stoi, ale jedynymi wykonawcami są ludzie.
I ci ludzie nie boją się niczego, bo jeśli robią coś w dobrej dla religii intencji, to przecież robią dobrze, a czy jest to na pewno dobre dla ludzi, to już mniej ważne.
Jedynymi wykonawcami, a jak się temu przyjrzeć, to także jedynymi twórcami religii są ludzie.