kociak40
02.05.07, 21:15
Kiedyś popełnienie samobójstwa wykluczało pochówek na "ziemi poświeconej",
chowano pod murem cmentarnym, żaden ksiądz nie mógł brać udziału w pogrzebie.
Jak widziałem w TV, na pogrzebie Blidy brało udział, aż 3 księzy, którzy
spełnili wymagania pogrzebu katolickiego. Pieniądz robi swoje, jest
najważniejszy dla kleru i to on decyduje teraz o ceremoniale kościelnym.
Słowa Jezusa - "nie można dwóm panom służyć, Bogu i mamonie" nic już nie
znaczą, mamona wzięła górę, Bóg jest tylko żródłem dla niej. Jak się
odpowiednio zapłaci, każdy ksiądz poświeci wszystko, użyje Imienia Bożego do
każdej rzeczy materialnej, ważna jest tylko cena.
Przypomina mi się tu słynny pogrzeb syna wołomińskiego "Dziada", zabitego
przez kompanów, podejrzanego o zabójstwa, rozboje, przewodzenie gangsterską
mafią. Nigdy w kościele nie był, a pogrzeb miał "piękny", kilku dostojników
koscielnych przewodziło uroczystości pogrzebowej, wygłosili piękna przemowę
nad mogiłą. Pieniądz może z klerem zrobić wszystko, dla nich jest on
najważniejszy, taka prawda.