No i muszę zapłacić księdzu:-(

09.05.07, 15:52
Mój tata zmarł w zeszłym roku i miał świecki pogrzeb na cmentarzu należącym
do parafii. Mama zapłaciła za "miejsce" dla taty i dla siebie.
Minął rok i okazuje się, że za postawienie pomnika, ksiądz owej parafii życzy
sobie 10 procent wartości pomnika!
Czy to jest powszechne?
Moi dziadkowie też mieli pogrzeby bez księdza i nie płaciliśmy za postawienie
pomnika.
    • xxara Re: No i muszę zapłacić księdzu:-( 09.05.07, 16:47
      Co za chamstwo! Niech da rachunek. A co sie stanie jak nie zaplacicie,
      ostatecznie miejsce jest wykupione i rozsadnie myslac nalezy do Was. W jakiej
      formie sie placi za miejsce? Jest to jakas umowa cywilno-prawna?
      • bloodysunday99 A moze i nie musisz... 09.05.07, 18:17
        Dokladnie, zadzwon do prawnika i zapytaj czy jest to zgodne z prawem. Mysle ze nie.

        A jezeli i tak przyjdzie zaplacic, to pamietaj kopie rachunku wyslac do fiskusa,
        bo to jeszcze ksiezulo zapomni sie zdeklarowac. Jezeli czarni wogole placa
        podatki tam u was w Afryce...
        • vitmik a mnie czekaja negocjacje ws chrztu;) 09.05.07, 21:20
          slyszalem ze co łaska zaczyna sie od 500 zeta
          jesli to prawda to klecha bedzie mial ciezki orzech do zgryzienia jak mu dam 50
          i wyglosze "kazanie" o sw. franciszku wink
          czy chrzest w obrzadku protestanckim tez jest płatny? i czy mozna chrzic tam
          bejbika jesli rodzice nie maja z tym obrzadkiem oficjalnie nic wspolnego (ja,
          jako heretyk w pewnym sensie jednak mam)wink?
          • e_e_c Re: a mnie czekaja negocjacje ws chrztu;) 11.05.07, 09:34
            500 za chrzest? eeee... za slub moze. Albo za pogrzeb.
            Wszystko zalezy od parafii. I tak sa podobno (urban legendswink) parafie gdzie
            funkcjonuje rzeczywiste "co łaska". Sa też takie wystepuje "co łaska 200
            złotych"big_grin, albo zdarza sie: "150 albo więcej" - tu bez łaskiwink. W każdym razie
            ceny za chrzest wahaja się chyba od 0 do 200, chociaz slyszalem o kolesiu ktory
            dal 2000 surprised.
            Ja bym wolal cos dziecku kupic.
            pozdr.
    • kociak40 Re: No i muszę zapłacić księdzu:-( 10.05.07, 01:13
      Tylko 10% wartości pomnika? To jakiś bardzo litosciwy ksiądz, mógłby przecież
      zarządać 30% lub 50%, co wtedy? W obecnych czasach trudno o tak wyrozumiałych
      księzy ale jak widać zdarzają się. Sam miałem też możliwość spotkania z takim
      wyrozumiałym księdzem chciaż w przeszłym czasie. Mianowicie, zostałem
      podliczony przez księdza proboszcza za brak datków na budowę nowego koscioła,
      za nie udzielanie się w jego budowie, więc powinienem płacić dniówki itd.
      Liczył, sumował (i to bez kalkulatora, widać biegły w matematyce) i podał mi
      ostateczny wynik mojego długu. Była to tak duża kwota, że natychmiast
      zaproponował spłatę jej w ratach, na konto, możliwość przelewów. Wzruszyłem się
      jego dobrym sercem, a jeszcze bardziej wysokością tej kwoty. Mam do dnia
      dzisiejszego możliwość poprzez bankowość internetową (czyli w dowolnym czasie)
      wypełnić przelew, wpisać numer podanego mi wtedy konta i jednym kliknieciem
      dostać się do Nieba. Sama świadomość takiej możliwości jest tak piękna, ze
      przedłużam ją jak tylko mogę, "chwilo! trwaj wiecznie!" (kto to powiedział?)
      • volteire25 Re: No i muszę zapłacić księdzu:-( 10.05.07, 08:08
        kociak40 napisał:"chwilo! trwaj wiecznie!" (kto to powiedział?)

        Oczywiście to Doktor Faust, a konkretnie przy podpisywaniu cyrografu rzekł do
        Mefcia..."I gdyby rzekł do chwili jak pięknaś!nadal trwaj,nie uchodż mi...niech
        się zakończą moje dni!smile

        serdecznie pozdrawiam Panie Andrzejusmile
        • kociak40 Re: No i muszę zapłacić księdzu:-( 10.05.07, 22:09
          volteire25 napisał:

          > kociak40 napisał:"chwilo! trwaj wiecznie!" (kto to powiedział?)
          >
          > Oczywiście to Doktor Faust, a konkretnie przy podpisywaniu cyrografu rzekł do
          > Mefcia..."I gdyby rzekł do chwili jak pięknaś!nadal trwaj,nie uchodż
          mi...niech
          >
          > się zakończą moje dni!smile
          >
          > serdecznie pozdrawiam Panie Andrzejusmile

          Tak jest, to są słowa Fausta, który wypowiadając je, zrealizował warunek z
          podpisanego cyrografu z Mefistofelesem. Diabeł oferował mu wszystko co chciał,
          bogactwo, młodość, sławę itd. To nie dało jednak prawdziwego szczęscia. Dopiero
          jak korzystając z "mocy diabelskiej" osuszył bagna i dał szczęście biednym
          ludziom tam zamieszkałym, którzy zyli tam w okropnych warunkach i widząc ich
          radość, poczuł się w pełni szczęśliwy. To bardzo mądre przesłanie, nie można
          prawdziwego szczęscia dzielić samemu. Jak potrafimy dać szczęscie innym,
          uzyskujemy własne.

          Pozdrawiam Pana volteire25 również serdecznie, miło, że jest Pan obecny na
          forum.
    • kapitan.kirk Zależy, co to jest wg Ciebie "postawienie pomnika" 10.05.07, 13:27
      Jeżeli chodzi po prostu o przekształcenie ziemnego grobu w murowany, to słono
      płaci się za to prawo także na cmentarzach komunalnych, od kilkuset złotych w
      mniejszych miejscowościach do nawet 1.600 na zwykłym cmentarzu w Wawie, plus
      ok. 200 zł ekstra przy każdym "murowanym" pochówku. Jeżeli zaś chodzi tylko o
      przekształcenie nagrobka przez dodanie np. nowej płyty, to faktycznie ściąganie
      od tego opłat byłoby objawem szczególnego sknerstwa, jednak zgodnie z literą
      prawa zarządzający cmentarzem (w tym przypadku parafia) ma prawo do nakładania
      takich opłat. W takiej sytuacji możesz sprawdzić dwie rzeczy:

      - czy w momencie pogrzebu miałaś zapewniony dostęp do cennika opłat
      przewidującego owe 10%;
      - czy przypadkiem ta opłata nie jest nałożona tylko specjalnie na Ciebie, ze
      względu na to, że pochowane są osoby niewierzące.

      Jedno i drugie stanowiłoby pogwałcenie art. 8 ustawy o cmentarzach i chowaniu
      zmarłych i stanowiłoby zarazem podstawę do postępowania sądowego. Natomiast
      jeżeli nic z tych rzeczy nie miało miejsca, no to cóż - trzeba było wcześniej
      przemyśleć sprawę miejsca pochówku najbliższych...

      Pzdr
      • dagmama Re: Zależy, co to jest wg Ciebie "postawienie pom 10.05.07, 15:05
        Nie wiem czy to przekształcenie ziemnego grobu w murowany.
        Tata chciał polny kamień. Część kamienia jest spiłowana i tam jest napis i
        zdjęcie. Ksiądz robił problem głównie z dojazdem kamienia, bo samochód musi
        wjechać na cmentarz.
        Opłata nie dotyczy tylko niewierzących.
        W momencie pogrzebu jednak nie było mowy o tym, że są dodatkowe opłaty związane
        z "przekształceniem" grobu.
        • kapitan.kirk Re: Zależy, co to jest wg Ciebie "postawienie pom 10.05.07, 15:43
          Jeżeli to tylko położenie kamienia na ziemnym grobie, to oczywiście nie powinno
          tu być mowy o jakichś większych, dodatkowych opłatach. Co prawda cmentarze
          komunalne też przewidują opłaty za wjazd samochodu na cmentarz, ale są to z
          reguły drobne kwoty, np. u nas w Krakowie jest to 55 zł. Postaraj się zatem
          negocjować cenę, a wykorzystać możesz np. następujące argumenty:

          1.) Pogrzeb i związane z nim czynności traktowane są przez prawo jako usługa
          (co prawda dość specyficzna). W każdym razie żądając akurat 10% od wartości
          pomnika proboszcz zakłada, że będziesz mu musiała udostepnić rachunki Twoich
          kosztów poniesionych m.in. z pozyskaniem, obróbką i przeniesieniem owego
          kamienia - a nie ma do tego żadnego prawa. Kwotę może sobie wyznaczyć, ale
          kwotowo właśnie, a nie jako procent od czegoś, gdyż występując jako
          usługobiorca nie masz żadnego prawnego obowiązku informować go, ile wynoszą
          Twoje koszty własne nie związane z oferowaną przez niego usługą.
          2.) Nie wiem z jakiego powodu Twój tata, jako ateista, pochowany został na
          cmentarzu katolickim - ale przypuszczam, że w Twojej miejscowości albo nie ma
          osobnego cmentarza komunalnego, albo też w już istniejącej kwaterze pochowani
          już byli jacyś jego najbliźsi krewni. W obu tych przypadkach przywołany przeze
          mnie art. 8 ustawy można by zinterpretować w ten sposób, że dana parafia jest
          monopolistą w przypadku danej usługi, bo od nikogo nie można wszak wymagać by
          grzebał "swoich" zmarłych poza miejscowością ich zamieszkania, bądź poza
          rodzinnym grobem. W tym przypadku mogłabyś nawet zaryzykować postępowanie przed
          Urzędem Antymonopolowym - a wkażdym razie nikt Ci nie szkodzi użyć takiego
          argumentu podczas negocjacji wink

          Pzdr i powodzenia życzę
          • wanda43 Re: Zależy, co to jest wg Ciebie "postawienie pom 10.05.07, 19:11
            W Polsce wszystko musi byc na opak i byle uprzykrzyc czlowiekowi zycie,a nawet smierc.
            Ten cholerny kuńkordat spowodowal przekazanie wiekszosci cmentarzy proboszczom.W malych miejscowosciach nie ma innych cmentarzy i lsieza trzepia na tym kase.
            Znacznie prosciej by bylo, gdyby cmentarze byly panstwowe,rodzina oplacala by miejscowke w urzedzie,a pogrzeb odbywal by sie w zaleznosci od przynaleznosci religijnej z udzielem ksiedza,pastora,czy mistrza ceremoni.
            Nasza wladza w kazdej dziedzinie ma tendencje do utrudniania i gnębienia ludzi.
            • dagmama A w ogole pogrzeb! 10.05.07, 19:51
              Ja nie mieszkam w tej miejscowości. Rodzice, przechodząc na rentę i emeryturę,
              wynieśli się na głębokie Kaszuby chcąc spędzić resztę życia na łonie natury z
              dala od przemysłu, w którym całe życie pracowali.

              Ludzie tam dobrze ich przyjęli, mało kto przejmował się, że są niewierzący.
              Odnoszę wrażenie, że tam jest taki zwyczaj, te 10 procent. Może ludzie chwalą
              się wręcz kto postawił zmarłemu droższy pomnik?

              No bo otworzyliście mi oczy na fakt, że faktura od kamieniarza jest dokumentem
              prywatnym.

              Wanda, ja i brat byliśmy mistrzami ceremonii na pogrzebie taty. Przygotowaliśmy
              biografię, (mówiliśmy o rodzinie i oprzyjaciołach z różnych etapów życia i
              dziękowaliśmy im za przybycie), odczytałam ulubiony wiersz taty - strasznie
              ateistyczną "Dziewczynę" Leśmiana i trumna zjechała na dół.
              Tata nie miał "ś.p." na tabliczce i nie miał krzyża.

              Mogę mieć podobny pogrzebsmile
              • wanda43 Re: A w ogole pogrzeb! 10.05.07, 20:37
                Moj ojciec tez mial pogrzeb bez ksiedza,choc ochrzczony i wychowany w wierze katolickiej,nie praktykowal i nie zyczyl sobie pogrzebu katolickiego. Kilka lat przed smiercia zaczął czytac Biblię.Sam i dla siebie.Nie czul sie katolikiem.Na warszawskiej Wolce Węglowej mial uroczystoc cywilną,a mowę pozegnalną wyglosił przewodniczący zboru ze Stowarzyszenia Badaczy Pisma Swietego.Ja swoim bliskim i znajomym zapowiedzialam,ze tez sobie nie zycze pogrzebu katolickiego.
                • xxara Re: A w ogole pogrzeb! 11.05.07, 05:04
                  Mozna zalatwic ksiedza jego wlasna bronia. Albo pokazac zanizona fakture na 99
                  zl, bo to po znajomosci albo powiedziec ze pomnik nic nie kosztowal bo wykonal
                  go ktos z rodziny. Prawdopodobne ze ksiadz wtedy siegnie po owe zwyczajowe i
                  powie ze zazwyczaj ludzie daja 500. I wtedy juz mozna ciagnac rozmowe: ze 500
                  to za granit. Ja bym nie odpuszczala tak latwo, cholerna czarna stonka.
                  Niezależne forum na temat rzucania palenia
Pełna wersja