nelsonek
20.05.07, 15:44
W Stanach Zjednoczonych wzrasta ilość "zdeklarowanych" ateistów, chcących by
Stany Zjednoczone były "krajem bez żadnego boga"
Po części jest to reakcja na religijność Busha, którego ojciec powiedział
kiedyś: "Nie wiem, czy ateistów można uważać za obywateli lub patriotów".
miniurl.pl/30095