grgkh
03.06.07, 21:28
Siedzę sobie na stołku ciecia w mojej firmie. Zajrzę czasem do internetu,
czasem coś skrobnę, dla fantazji pewnie. Nie dotykają mnie bezpośrednio żadne
hekatomby. To i dobrze.
Ale jakoś sporo dziś ze wszystkich stron do mnie dociera smęcenia. O, taki na
przykład matka_kurka: www.matka-kurka.net/post/?p=785
Przypomniał mi, że i ja grywam czasem za dwa złote w totka i... wciąż nic.
No i już mam powód do martwienia się...