grgkh
11.06.07, 22:14
Prawda się nie liczy. Show must go on...
Kłamstwo od zawsze było główną cnotą religii. Choć kolejni bogowie upadali, to na ich miejsce kreowano nowych, by interes mógł się kręcić. Mdła papka dla mózgów i strach przed najwyższą istotą, za imieniem której kryją się coraz to inni ludzie chętni do korzystania z hołdów zdurniałych tłumów. Każdy następny śmiertelnik zamieniony w świętego to symbol, który ma przemawiać do wyobraźni, to większy orszak, większy blichtr, złuszczająca się pozłota ze spróchniałego krzyża...
Show must go on...
Pan jest wielki, a jego święty namiestnik jest jak biały ptak, który wstawi się za każdym u Pana. Każdym, który uwierzy, że niewola jest najwyższym dobrodziejstwem. Pan i niewolnicy. Jak słodko jest być takim niewolnikiem, bo kiedyś Pan nagrodzi tych, którzy się przed nim ukorzą...
-=-=-=-
Wywiad z Rolfem Hochhuthem - tygodnik "Forum"
-=-=-=-
Rolf Hochhuth, kontrowersyjny niemiecki dramaturg, wciąż zarzuca Piusowi XII przyzwolenie na Holocaust. Co więcej, o winie papieża jest przekonany bardziej niż pół wieku temu, gdy jego debiutancka sztuka wywołała moralny wstrząs.