Wyjaśnienie drugie

14.06.07, 00:54
Jak mi wiadomo, do zarządzania postami na tym forum, uprawnienia mają:
administrator, grgkh, wanda43 i ja. Nigdy nie skorzystałem z tego uprawnienia,
mnie nikt i nic nie obraża, traktuję swoją obecność raczej dla zabawy,
rozumiem, że jest to dyskusja z przypadkowymi osobami, tak jak na przystanku
autobusowym, po wypowiedziach, po ich sposobie, można sobie wyrobić zdanie -
"kto jest kto".
Na prywatny mój adres e-mailowy zwróciła się pewna szanowna osoba z tego
forum, abym odblokował posty - "obserwable". Nie wiem gdzie i myślę, że tylko
w moim poście - "wyjaśnienie", bo do tego mogę mieć prawo. Robię to po raz
pierwszy i tylko na takie rządanie. Odblokowuje wszystkie posty w tym poście
aby była ciągłosć.
Korzystając z okazji, chciałbym zwrócić się do volteire25, wysłałem do Pana
post na skrzynkę w forum, może zechciałby Pan odpowiedzieć mi? To jedna
sprawa, druga, to to, czy przeszkadza to Panu, że grgkh uważa, że Pan i ja to
ta sama osoba? Mnie to nie przeszkadza, a Panu? Jeśli tak, to postaram się to
udowodnić, ale po co? Nie mogę też zrozumieć po co Pan wdaje się w "pyskówki"
z grgkh? On już został zdemaskowany, jak ktoś tego nie widzi, to jego sprawa.
Zresztą grgkh, będzie mógł trochę "odsapnać", wyjeżdzam wkrotce na miesięczny
urlop i będzie mógł pisać w tym swoim naukowym dowodzie "na nieistnienie
Boga" co chce, bedzie mógł terminów naukowych używać ile chce.
Panie volteire25, prosze wiedzieć, że jak ktoś twierdzi, że zna dowód oparty
na rzeczywistej wiedzy, że może tym "udowodnić", to już wystawił sobie
świadectwo o swojej wiedzy, to tak, jakby twierdził, że może udowodnić
perpetuum mobile (coś może powstać z niczego) i warte jest to tylko usmiechu,
tak jak i jego "trumfalna" definicja czasu z innego postu.
Jakby (z teorii Alberta) np. statek kosmiczny mógł osiągnąc prędkośc swiatła,
to czas w nim stanąłby w miejscu. Oczywiście, osiągnięcie prędkości swiatła
przez ciało materialne, może lepiej, ciało mające masę spoczynkową, jest
niemozliwe, ale bliskie tej prędkości tak. Co wtedy z czasem? czym jest czas?
    • grgkh Świadectwo prawdy 14.06.07, 06:35
      Jak Ty mnie nienawidzisz, Andrzeju... wink Demonstruj to dalej.
      • volteire25 Re: Świadectwo prawdy 14.06.07, 08:16
        Pan Andrzej wcale pana nie nienawidzi,to pan posługuje się kalumniami,kłamstwem
        i wycinaniem jako swoją bronią.Pana kociaka razi też pana ignorancja i pana
        nadęta bufonada.
    • volteire25 Re: Wyjaśnienie drugie 14.06.07, 08:13
      Panie Andrzeju,dziekuję za maila i już odpiałem na niego.
      Oczywiście nie musi Pan udowadniać że Pan i ja to nie ta sama osoba,chciałem
      tylko żeby Zbyszek przestał rzucać na nas kalumniami.
      Pozdrawiam Pana serdecznie
    • wanda43 Re: Wyjaśnienie drugie 14.06.07, 08:46
      Nawal zajec zwiazanych z przeprowadzką i urządzaniem spowodowal,ze ostatnio niemal wogole nie zagladalam na forum.I chyba nie ma czego zalowac.Dawne sympatyczne dyskusje zostaly zastapione atakami i pyskowkami.Szkoda,kiedys bylo tak milo.Pozdrawiam wszystkich Panow i zycze mniej zacietrzewienia,a wiecej pogody ducha i zyczliwosci dla siebie na wzajem.
      • volteire25 Re: Wyjaśnienie drugie 14.06.07, 09:09
        Przykro mi wando43 że musi Pani oglądać te "żulerskie" awanturki i pyskówki.Ja
        tez uważam że jest to żenujące...ale cóż takie życie...Zbyszek atakuje
        Andrzeja,wdał się ze mną w "wojenkę" ubliżając mi(ja przyznaję też mu
        naubliżałem),Zbyszek ponadto kłóci się tu z wieloma forumowiczami(którzy
        rozsyłają potem jakieś posty o nim).Ogólnie zrobiło się bagienko za sprawą
        Zbyszka(coś go "opętało").Ze swojej strony przepraszam jednak wszystkich
        forumowiczów,którz czują się dotknięci tymi "pijackimi burdami" przykro mi że
        tyle moge powiedzieć.
      • grgkh Re: Wyjaśnienie drugie 14.06.07, 10:06
        Niestety, troll ma sojusznika w kociaku, który akceptuje jego chamskie wpisy,
        co potwierdza w tym wątku wspominając o ich korespondencji.
    • grgkh Re: Wyjaśnienie drugie 14.06.07, 09:57
      A Ty, Andrzejku lubisz taplać się w błocie. Tobie sprawia satysfakcję, gdy Twój
      cień, kolega, sobowtór, Twoje psychiczne drugie ja, troll volteire, wyręcza Cię
      w opluwaniu, wspomaga w akcji, w której zachowujesz pozór czystych rąk. A więc
      przywracam kilka z postów jego autorstwa. To o nich myślisz zapewne, że "Ty byś
      ich nie usunął". I tak, według Ciebie ma wyglądać to forum? A więc dobrze,
      przez jakiś czas niech będzie tu chłam, który popierasz, co do którego uważasz,
      że jest do akceptacji. To jest Twoje środowisko, to jest to, co lubisz
      najbardziej... To Ty także - pośrednio - przyczyniłeś się, że kilka osób, które
      tutaj pisywały już tego nie robią, ponieważ bluzgi ze strony popieranych przez
      Ciebie trolli je do tego zniechęciły.

      > czy przeszkadza to Panu, że grgkh uważa, że Pan i ja to
      > ta sama osoba?

      To jest nieistotne, czy jesteście jedną osobą. Cytujecie swoje agresywne
      wypowiedzi podpisując się pod nimi. Współpracujecie tak jakbyście byli jedną
      osobą. Ja nigdy do końca nie miałem pewności, że jest tak, jak mi to
      przypisujesz. A więc co to za różnica?

      Co do naukowych terminów to ośmieszyłeś się Ty:
      1) z pięcioma operacjami procesora,
      2) nierozumieniu czym jest czas,
      3) wiatraczkiem, co do którego twierdziłeś, że "nie powinien się obracać, bo
      przecież akcja-reakcja, równowaga sił itd", a jednak się obraca
      4) z dzwonkiem, który się odezwał mimo że nikt nie dzwonił, a więc zadziałały
      siły nadprzyrodzone, może jakieś cudowne pole itp

      I tego mi nie możesz darować, bo przecież Ty jesteś nieomylny, a
      swoją "pozycję" chcesz budować na tym jak świetnie potrafisz oczernić innych.
      Jeśli, jak twierdzisz, kompromituję się, to zalinkuj to. Tyle razy Ci to
      proponowałem i nigdy nie skorzystałeś z tej prostej metody. Słowa, słowa, słowa
      i nic za nimi nie ma, żadnych faktów.

      > Panie volteire25, prosze wiedzieć, że jak ktoś twierdzi, że zna dowód oparty
      > na rzeczywistej wiedzy, że może tym "udowodnić", to już wystawił sobie
      > świadectwo o swojej wiedzy,

      Dowód jest logiczny, ale Ty, jako dogmatyk, który jest wrogiem logiki, nie
      rozumiesz jej, podważasz ją przy byle okazji, więc nie masz szans tego pojąć.
      To przekracza twoje możliwości. Dla Ciebie Bóg, którego wymyślili ludzie, ale
      odżegnują się od chęci dowodzenia, czy ten wymysł jest prawdziwy jest *dowodem*
      na to, że Bóg istnieje. No to sobie wierz dalej w gusła, ale nie mów, że masz
      coś wspólnego z nauką, która odrzuca zabobony, nieracjonalizm, nielogikę i
      wiarę w dogmaty. Ty śmiesz mówić, że wiara w dogmat potwierdza istnienie Boga?
      A może nie potwierdza? A więc jest tak, iż Bozi nie ma, bo czego nie
      dowiedliśmy, temu nie można nadawać statusu prawdy. Równie dobrze można
      powiedzieć, że istnieją krasnale. Ale dlaczego - według Ciebie - Bóg istnieje,
      a krasnale już pewnie nie, to nie potrafisz wyartykułować. smile

      Nie podoba Ci się definicja czasu? Posługujesz się nim w fizyce i nie wiesz, co
      to jest? Czyż to nie świadczy o brakach w wykształceniu? Zadajesz naiwne
      pytania o wzory fizyczne z czasem, które mozna znaleźć w podręcznikach dla
      szkoły podstawowej. O co Ci chodzi? O matematyczną stronę tego pojęcia? Nie
      wiesz jaka ona jest? Nie znasz tych wzorów? przyprawiają Cię o "zawrót głowy"?
      Nie potrafisz myśleć abstrakcyjnie i oderwać się o fizyczności świata oglądanej
      oczami? i zakletej w prymitywie modelu, który nam tworzy mózg? Przekracza to
      twoja zdolność pojmowania? Twoją? To dlaczego uważasz, że inni też "muszą"
      doznawać tych samych ograniczeń. Świat według kociaka. Poziom odniesienia.
      Absolut. czasu ne da się pojąć, bo kociak uważa, że to jest niepojmowalne. Bóg
      musi istnieć, bo kociak uważa, ze tylko on ma najlepszą receptę na logikę i
      nikt poza nim nie może logicznie go odrzucić, czyli przyjąć, że jest zbędny,
      niepotrzebnmy, nieuzasadniony, NIEISTNIEJĄCY, bo w żaden sposób jego istnienia
      sie nie da wykazać. Czego nie ma, to nie ma, Andrzeju. Dla Ciebie jest, bo dla
      Ciebie jest zabobon, pole, które uruchamia dzwonki bez prądu.

      Różni nas wiele, ale największa róznica, to racjonalizm, którego Ci dość dużo
      brakuje. Bez niego nauka byłaby niczym, nie istniałaby. Dla Ciebie mozna
      mieszać ze sobą - naukę i pseudonaukę. Świat jest jeden i TYLKO nauką można go
      badać i opisywać, i nigdy nie wolno twierdzić, że coś jest na pewno, że coś
      istnieje.

      A więc baw się dalej w szmabo z trollami, bo takie towarzystwo bardziej Ci
      odpowiada. I oczerniaj mnie, i innych, bo taki masz charakter, bo taki jesteś.
      • volteire25 Re: Wyjaśnienie drugie 14.06.07, 10:38
        Zbyszko....zarzucasz mi robie "szamba"...niestety muszę przytoczyć znów
        twoje "kulturalne wypowiedzi":

        Oto garśc cytatów grgkh-mistrza "kulturalnych wypowiedzi"
        grgkh napisał:"Biedactwo pokrzywdzone.Żal mi Cię, robaczku boży, biedroneczko,
        dziecinko sepleniąca"

        grgkh napisał:"Jesteś(cie) DNO, nie tylko naukowe, ale i moralne - mały,
        mściwy, zawistny ludzik. Klasyka polskiej mentalności
        narodowej. Gardzę takimi jak Wy (jak Ty)"

        grgkh napisał: "A więc, prymitywie ubłocony, pijaczku spod mostu z fioletowym
        nosem, nie wysilaj się"

        grgkh napisał:"Świat schodzi na psy przez takie syfiaste szczeżuje jak Ty, ale
        mi to zwisa, a więc nie myśl, że masz na mnie jakiś wpływ."

        Bluzgasz jak ostatni lump Zbyszko...najwyraźniej tylko tyle wyniosłeś z domu
        rodzinnego...bo jeśli chodzi o naukę to jesteś z nią "na bakier".Kociak40
        udowodnił że używasz pojęć z fizyki których nie rozumiesz....co ty możesz
        wiedzieć na temat logiki,którą to wszystkich starszysz na "forum"...to co
        wyczytasz z wikipedii i wyniosłeś ze szkoły średniej(o ile ją kończyłeś)to za
        mało....nie pomoże ci odtwórcze wklejanie artykułów z racjonalisty i tępackie
        przepisywanie książki Dawkinsa.smile
        • grgkh Re: Wyjaśnienie drugie 14.06.07, 20:49
          Z tego co cytujesz jestem dumny wink. Powiedziałem Ci prawdę - skutecznie i w odpowiednim momencie. Zabolało Cię, bo reagujesz jakby się tak właśnie stało, a miało zaboleć. A teraz swoim chaotycznym tańcem dajesz mi następne powody do radości, bo widzę, że boli Cię to dalej. wink))

          "kociak" udowodnił, ble, ble, ble... On pisze bzdury, a Ty je powielasz, bo fantazji na własne odpowiedzi Ci nie wystarcza. A wiesz, nawet skopiować i wkleić trzeba umieć, a co Ty kopiujesz i wklejasz? Obejrzałem sobie trochę. Żenada. wink
      • kociak40 Re: Wyjaśnienie drugie 14.06.07, 13:18
        Zbyszku, aż mi Cię szkoda, ja wcale nie mam do Ciebie "nienawisci" tylko widzę,
        że jesteś jak lokomotywa sunąca po torach, jak ją zestawić z tych torów, to
        jest bezradna, bezużyteczna. Tak jest z Twoja wiedzą, o ktorej chcesz przekonać
        wszystkich, że ja masz. Po co się rozpisujesz, wszystkim na forum od razu
        pokazesz, że posądzam Cię niesłusznie, wystarczy odpowiedzieć na moje pytania,
        które są niejako sprawdzające, bo inaczej tego zrobić nie można. Wiem, że tego
        nie znajdziesz w podręczniku, bo nie wiesz gdzie szykać, a na wikipedii tego
        nie ma w tak "gotowej" odpowiedzi.
        Czy tak trudno odpowiedzieć, jaki będziesz miał cięzar jak wylecisz z samolotu?
        Jakie siły działają na muchę jak "idzie" po kręcącej się płycie gramofonu?
        Jakie najwieksze przyspieszenie może mieć tramwaj? itd.
        Przedstawiłeś się jako inżynier chemik, czyli co? Inżynier to wskazanie, że
        ukończyłes uczelnię techniczną, a to są pytania z zakresu dynamiki, więc jeśli
        tego nie wiesz lub "wstydzisz" się odpowiedzieć, to znaczy, że z tym inzynierem
        to lipa. A z tym procesorem, co jak "katarynka" nakręcona robisz mi zarzuty ale
        nie chcesz odpowiedzieć co sie stanie w zapisie rejestru jaki dałem przykład
        konkretny. Ja mam już wyrobione zdanie o Tobie, być może mylne, niestety w
        brdzenia nie wierzę, nie oceniam po tym, wymagam rzeczywistej wiedzy, a z tym
        jakoś sie "maskujesz". Stale mi docinasz, oskarżasz, że lubie taplać się w
        błocie (jak piszesz) i wiele innych, a ja wymagam konkretów od człowieka, który
        twierdzi, że wie prawie wszystko. Nie majac nic konkretnego do oceny od Ciebie,
        tylko "bujanie" w obłokach, traktuję Cię jako człowieka chorego, przynajmniej
        na przerost ambicji (oby nie gorzej).
        Zbyszku, z tym "czasem" to co ja podałem, nie jest moim wymysłem, to nie ja
        usiadłem, podrapałem sie w głowę, i tak jak ty to robisz, zostałem "nawiedzony"
        przez latające liczby i napisałem. Jakbyś znał i rozumiał lepiej teorię
        Alberta, pojałbyś to natychmiast. Najlepiej zapytaj się kogoś z wyższym
        wykształceniem technicznym, najlepiej z tytułem dr i on potwierdzi Ci to co ja
        napisałem. Ty tego nie możesz zrozumieć, bo jest (przyznaje to) niełatwe do
        zrozumienia, nawet więcej, wydaje się to sprzeczne z logiką. Wynika to stąd, że
        żyjac w świecie małych prędkosci, nie jesteśmy w stanie zmienić naszego
        przyzwyczajenia w rozumowaniu. Czas zależy od prędkości - możesz sobie to
        wyobrazić? Więcej, ludzie lecący rakietą kosmiczną z prędkoscią 0,4 c (tu już
        wzory Newtona są błędne) nie będą w stanie zauważyć, niczym zmierzyć, ani
        wykryć tego, że serca ich biją wolniej, zegarki "chodzą" wolniej, wszystkie
        procesy życiowe w ich ciałach itd. Dla nich "wszystko" przebiegać będzie
        zupełnie "normalnie". Nie będą mogli zauważyć, że wymiar liniowy ich ciał po
        kierunku prędkości będzie malał, masa wzrastała itd. A tak będzie. Jakby
        osiągneli prędkośc swiatła, czas stanąłby "w miejscu".


        -----
        "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
        • grgkh Re: Wyjaśnienie drugie 14.06.07, 21:02
          Andrzejku, Ty chyba znów coś pomyliłeś. Naszą rozmową to ja steruję, a nie Ty. Egzaminów mi nie będziesz urządzał, bo Ci do tego nie dałem uprawnień. Mówię i odpowiadam tak jak ja chcę i wtedy kiedy uważam, że powinienem, a nie tak jak Ty chcesz sobie pociągać za sznurki. A że sobie z tego wyciągasz jakieś dziwne wnioski i plujesz nimi w moją stronę, to tylko potwierdzasz słuszność obranej przeze mnie taktyki.

          Kiedyś Ci powiedziałem, że z rozmowami na tematy naukowe mioędzy nami jest koniec. Może czasem zrobię jakiś wyjątek, ale zasadniczo tej zasady będę się trzymał.
          • kociak40 Re: Wyjaśnienie drugie 16.06.07, 01:17
            Jeśli innym odpowiada "Twoje bujanie w obłakach", unoszenie sie jak piszesz -
            "jak ptak" - nad wiedzą i nauką i jak ptak ją traktujesz, uwolniłeś się od
            niej, to trudno. Szybój sobie, co mi do tego? Oczywiście nasze rozmowy na
            tematy naukowe są skończone, chociaż nawet się na dobre nie zaczęły, bo szybko
            się zorientowałem, że wiedzy z fizyki, oprócz terminów, ktorymi "straszysz" nie
            posiadasz. Jak chcą w to wierzyć, co sam o sobie piszesz, to niech wierzą, co
            mi do tego? Mnie nie oszukasz i to mi wystarcza.
            • grgkh Re: Wyjaśnienie drugie 16.06.07, 07:43
              Nudny jesteś w swoim powtarzaniu się. Który to już raz mówisz to samo, wciąż
              nie przedstawiając konkretnych argumentów? To chorobliwa zawiść i pycha
              posiadania wszechwiedzy. Nie masz jej. Nie masz na nią monopolu.

              Co do bujania w obłokach, to Ty mnie zdecydowanie przebijasz. Nie uznajesz
              nadrzędności logiki nad wszystkim, nie rozumiesz, co to są sofizmaty, co to
              jest informacja, czym jest materia, przestrzeń i czas (nadając im znaczenia
              elementarne, a nie skutkowe), wierzysz w jedyną wizję świata, którą produkuje
              Twój mózg, "wierzysz" w dogmaty, w Stwórcę, którego nikt nie musiał stwarzać,
              itd.

              Nie mamy o czym rozmawiać. Wracaj do swojego liczydła i dalej przesuwaj sobie
              koraliki na drucikach.

              I nie doczekasz się bym przed Tobą stawał do egzaminu, a twoje chrzanienie o
              mojej niekompetencji mam w ..... Dokładnie tam. wink
              • kociak40 Re: Wyjaśnienie drugie 16.06.07, 08:38
                W tym samym miejscu mam takze ja Twoje chrzanienie, nie tylko widzę Twoją
                niekompetencję, ale i Twoją chorobę. Pełna "informacja" o Tobie, będzie w
                karcie szpitalnej.
                • grgkh Re: Wyjaśnienie drugie 16.06.07, 09:54
                  I znów mi ubliżasz, bo na nic innego Cię nie stać. Ale to nie ja tej wojny
                  chciałem i nie ja jej chcę nadal. Taki jesteś: mściwy, nietolerancyjny,
                  arogancki, chamski, zarozumiały. Nie chcę mieć z Tobą nic wspólnego.
                  Najchętniej nie odpowiadałbym na Twoje posty, ale czasem jednak powinienem Ci
                  przypomnieć o co w tym chodzi, bo zatraciłeś kompletnie jasność widzenia świata
                  i ludzi.
                  • kargul30 Re: Wyjaśnienie drugie 16.06.07, 09:59
                    Przykład kultury Zbyszka-grgkh

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > "Pieprzysz jak potłuczony"
                    >
                    > "Jesteś typowym przedstwicielem religianta. Arogancki, przemądrzały"
                    >
                    > "Ty chyba naprawdę masz w głowie groch z kapustą. "
                    >
                    > "ty, prymitywny odtwórca tekstów filozofów,
                    > > teologów i innych bredzących o religii."
                    >
                    > "a ty, obibok i cwaniak, zza granicy"
                    >
                    > "nie będzie mnie bezkarnie oczerniać byle niedouk."
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=53760665&a=53888099



                    Wytniesz to oczywiście bo prawda cię boli.Chcesz więcej przykładów?
                    • kargul30 Re: Wyjaśnienie drugie 16.06.07, 10:20
                      Zabolało nawiedzony moralizatorze i hipokryto,że usunąłeś post?.Ty,chcesz coś
                      mówić o wolności ?
                      • grgkh Re: Wyjaśnienie drugie 16.06.07, 10:55
                        Nic nie zabolało. Jestem odporny. wink
                    • grgkh Re: Wyjaśnienie drugie 16.06.07, 10:54
                      Nie, tego nie wytnę, bo tutaj mówisz ja zdrowy, choć rozemocjonowany człowiek.
                      Cytujesz mnie także z sytuacji, gdy ja takiej emocji się poddałem. Czasem sobie
                      świadomie, pod kontrolą, pozwalam na taki "wybryk", ale szybko wracam do
                      normalnosci. Poza tym, pewnie to jednak zauważasz, jest subtelna róznica w
                      artykułowaniu tych odzywek, w ich "klasie", a także w tym, ze ja NIGDY ich nie
                      stosuję w rozmowie pierwszy i bez powodu, którym mogą być tylko dwie przyczyny
                      (1) nie słuchanie tego, co ja mówię, nie reagowanie na argumenty i powtarzanie
                      jakiejś bezsensownej mantry lub (2) obrażanie mnie bezpośrednie.

                      A pradwa mnie nigdy nie boli. Ja się tego już dawno nauczyłem, bo tak mnie
                      rodzice wychowali - jeśli zrobię coś, co według mnie jest błędne, MUSZĘ się
                      przyznać, bo błąd powinien być korygowany. Prawda oczyszcza. Gdy się przyznam,
                      gdy nie będę unikał pozornej negatywnej oceny mojej osoby, staję się czysty i
                      już nikt nie może uzyć wobec mnie szantażu. Brzydzę się nim, sam go nie stosuję
                      i nie pozwolę, by ktoś go w stosunku do mnie użył. Jestem wolny, rozumiesz
                      to? wink Wolność, to całkowite uniezależnienie się od jakichkolwiek nacisków,
                      JAKICHKLWIEK, absolutnie nikt mi niczego nie może nakazać wbrew mojej woli. To
                      jest prawdziwa wolność myślenia. Polecam Ci tę taktykę na przyszłość. Nawet
                      jeśli miałbyś coś, czego o sobie nie ujawniasz, to zakładasz, że wszystko można
                      ujawnić...

                      Rób, jak chcesz i co chcesz. wink Bo też jesteś wolny. A w Twojej obecnej
                      sytuacji wplątałeś się w błędne koło. Wystąpiłeś przeciwko mnie i nie masz
                      żadnej rozsądnej drogi zakończenia tego działania, poza rezygnacją z niego. Nie
                      wiem jakiego efektu spodziewałeś się u mnie? Że się tym przejmę, wpadnę w
                      rozpacz? Po prostu odczekam i dalej będę robił to, co bedę chciał, bo robię to
                      w pewnym celu i ten cel nadal istnieje. Zrezygnować mógłbym wtedy, gdyby on
                      stał się nieistotny, ale tak nie jest.

                      Poza tym z łatwoscią przychodzi mi osmiesznie całej Twojej akcji i sam się nia
                      troche bawię. jest to pewnego rodzaju urozmaicenie nudy, która tu ostatnio
                      nastała.

                      Ale jest też ocena Twojego działania. Każdy, kto działa w sposób bezsensowny,
                      trwoniąc czas, wysiłek, jest oceniany obiektywnie przez ludzi myślących, którzy
                      widzą jaki jesteś. Daruję sobie szczegóły - zakładam, że jesteś na tyle
                      inteligentny, by wiedzieć o czym mówię.

                      OK. Nie mam do Ciebie urazy. Było, minęło. Ja żyję dniem dzisiejszym i
                      planowaniem jutra i dlatego nawet nie staram się szukać (chyba że mnie ktoś
                      mocno do tego nakłoni) linków, cytatów, jak kto się zachował. Moje emocjonalne
                      wypowiedzi gdzieś tam są, ale są w pewnym kontekście, o którym trzeba wiedzieć
                      podczas cytowania. I niech będą, byś miał gdzie sięgnąć by je jeszcze raz
                      zacytować wink. Twoje też mogłyby zostać, ale po co? Dotyczą czegoś oprócz
                      wylewania błota personalnie i po chamsku, i żadnego kontekstu nie mają?

                      Wystarczy. Nie mam czasu dalej tym się zajmować. Powodzenia. Baw się dobrze. wink
                      Tak jak umiesz i lubisz.
                      • kargul30 Re: Wyjaśnienie drugie 16.06.07, 11:00
                        grgkh napisał:

                        Moje emocjonalne
                        > wypowiedzi gdzieś tam są, ale są w pewnym kontekście, o którym trzeba wiedzieć
                        > podczas cytowania. I niech będą, byś miał gdzie sięgnąć by je jeszcze raz
                        > zacytować wink. Twoje też mogłyby zostać, ale po co? Dotyczą czegoś oprócz
                        > wylewania błota personalnie i po chamsku, i żadnego kontekstu nie mają?



                        Masz tu kontekst,przeczytaj i daj innym przeczytać.Niech sami ocenią.





                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=62290154&a=62290154
                        • grgkh Re: Wyjaśnienie drugie 16.06.07, 11:09
                          Ja czytać nie będę, bo - jak Ci mówiłem - nie żyję przeszłością, a inni -
                          proszę bardzo wink, jeśli im się będzie chciało. Rozpamiętywanie jej, to
                          faktycznie śmierć, to zamykanie sobie drogi do właściwej oceny, co teraz można
                          robić.

                          Podkreślam - mnie wojaczki nie interesują. Nie będę na nikogo nastawał, bo
                          kiedyś coś tam zrobił. Zmieniamy się i ja wolę mieć nadzieję, że i inni też
                          pozytywnie ewoluują.

                          Mój "topór jest już zakopany". wink
    • kargul30 Re: Wyjaśnienie drugie 16.06.07, 10:04
      > grgkh napisał:
      >
      > > To bezsensowne argumenty
      >
      > Być może,ale Twoje są równie bezsensowne.Należy odsunąć od władzy prawicę

      Pieprzysz jak potłuczony.. smile))

      Po co się odzywasz, jeśli NIE ZNASZ DEFINICJI PRAWICY? Wracaj do przedszkola,
      Jasiu malutki. PiS to EWIDENTNA LEWICA. smile)))))))))))))))))))) Oczy Ci wronyt
      wydziobały? Rozumek trawka wytrawiła?

      Ty nie rozumiesz świata. Na lekcjach historii chodziłeś na wagary lub
      podszczypywałeś koleżankę z sąsiedniej ławki. Z myśleniem, z logiką rozminąłeś
      się raz na zawsze i wystarcza Ci pokarm z agitek, prymitywny i lekkostrawny.
      Wszyscy tacy jesteście, wszyscy ci, którzy widzą światv czarnobiały.

      Faciu, od setek tysięcy lat ludzkość próbuje zbudować idealny system polityczno-
      społeczny i wciąż jest na początku drogi, a Twój pieprzony wodzuś ogłasza, że
      znalazł receptę i Ty, naiwniaczek, dziecko we mgle, wierzysz? Prawo? Z samą
      broną i cynicznym Rydzykiem? Sprawiedliwość szryfka w formie linczów? Pieprz
      się z takimi ideałami. Jesteści jak brunatne lub czarne bojówki Hitlera lub
      Mussoliniego, tyle że w nieco lagodniejszej ale tak samo zakłamanej postaci.



      Wycinaj,hipokryto i moralizatorze.To umiesz dobrze.Jesteś cieciem na tym forum.
      • grgkh Re: Wyjaśnienie drugie 16.06.07, 11:04
        Niech Ci będzie. Przywracam, by Ci zrobić przyjemność, choć nie rozumiem,
        dlaczego swoją psychikę musisz tym karmić. Powiedziałem, bo tak wtedy to
        czułem. Dziś myślę TAK SAMO. Ale może nie powiedziałbym tego tak dosadnie.
        Zresztą nie wiem. Nie chce mi się wracać do tamtej dyskusji.

        Uczciwość dyskusji polega na cytowaniu także kontekstu, bo zdania wyrwane z
        niego często są inaczej rozumiane. Dorzuć więc tutaj link do postu, z którego
        to wyciąłeś.
        • kargul30 Re: Wyjaśnienie drugie 16.06.07, 11:19
          grgkh napisał:

          Uczciwość dyskusji polega na cytowaniu także kontekstu, bo zdania wyrwane z
          niego często są inaczej rozumiane. Dorzuć więc tutaj link do postu, z którego
          to wyciąłeś.

          Dałem linka do całego wątku,który założyłeś.Nie zarzucaj mi manipulacji.

          Zakopałeś topór? - ja,niestety nie.Zakopię go,kiedy stąd odejdziesz.
          Jestem niesterowalny.Miej to na uwadze.

          • grgkh Re: Wyjaśnienie drugie 16.06.07, 11:27
            Link? Fajnie. Rozwijasz się. Chwytasz moje myśli w momencie wypowiadania.
            Niemniej nie zrobiłeś tego od razu, a więc jednak manipulowałeś. wink A potem
            minęliśmy się wypowiedziami o włos....

            > Zakopałeś topór? - ja,niestety nie.Zakopię go,kiedy stąd odejdziesz.
            > Jestem niesterowalny.Miej to na uwadze.

            Topór... O, sorry, to taka sugestia, że nie będę na Ciebie nastawał, bo jesteś
            marnym marginesem w moim życiu. Szkoda mi czasu na to.

            Odejdę, gdy mnie poddadzą kiedyś kremacji, A tu zawsze mogę wrócić, i Ty mi
            tego nie potrafisz zabronić. Na razie uziemiłem Cię swoją osobą tutaj. Trwaj na
            posterunku, bo ja Ci to nakazuję. O, i to jest moje sterowanie Tobą. wink
            • kargul30 Re: Wyjaśnienie drugie 16.06.07, 11:33
              Ktoś ci już to powiedział,nie można z tobą dyskutować.
              Wydaje ci się,że mnie uziemiłeś.Ja również się świetnie z tobą bawię.Oczywiście
              przy założeniu,że nie wycinasz moich postów.


              Trwaj na
              >
              > posterunku, bo ja Ci to nakazuję. O, i to jest moje sterowanie Tobą. wink



              Oj,marzycielu.Możesz sobie tylko pomarzyć o sterowaniu.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja