Nie mamy szczęścia do ekonomistów czy do......

15.06.07, 06:35
Nie ma dzieci nie ma emerytury, bo kto będzie chleb wypiekał?
Takich ekonomistów mamy wielu a normalnie myślących brak.
Jest prosty sposób jak się zrozumie, że dziecko to taki sam gość jak ja.
Każdy pracujący płaci składki za swoje dzieciństwo podobnie jak na swoją
emeryturkę na przykład 400 zł w okresie 40 lat pracy a każde dziecko dostaje
wypłatę 800 zł w okresie 20 lat dzieciństwa a następnie pracując zwraca po
400 zł-proste?
Ekonomiści nie będą narzekać, że ich nie stać, bo człowiek to samo
finansująca się istota a nie tylko Wy!
Zobaczcie nikomu nic nie dajecie a wszyscy mają, bo przestajecie kraść!
    • beretelwi Re: Nie mamy szczęścia do ekonomistów czy do..... 15.06.07, 15:25
      no nie mamy....
      ekonomia to cos takie gdzie cos razy (wsp. emp.)* daje prawde ogolna

      *wspolczynnik dzieki ktoremu uzyskujemy to co chcemy

      he he
      pozdrawiam ekonomiste
      • beretelwi Re: Nie mamy szczęścia do ekonomistów czy do..... 15.06.07, 15:53
        no to ja ide do domu i tyle
        • polubu Re: Nie mamy szczęścia do ekonomistów czy do..... 15.06.07, 16:16
          Ty nie zrozumiesz dopóki sam nie spróbujesz rozwiązać zadania z matematyki.
          Dane:
          Społeczeństwo ludzi jednakowo pracujących posiadających jednak dzieci jak w
          naszym społeczeństwie.
          Przyrost naturalny zero, czyli przez tysiące pokoleń liczba ludności stała.
          Dla ułatwienia nikt nie choruje nikt nie ulega wypadkom a wszyscy ze starości
          umierają w wieku 80 lat. Pracują do 65 lat. Pozostałe warunki podobne do
          naszych.
          Zadanie polega na ustawieniu płacy tak by rodziny mogły żyć w miarę na tym
          samym poziomie-miały te środki, na które zapracowali. Niech to będzie 1000x
          cokolwiek to x by nie znaczyło.
          To rozwiązanie takiego prostego zadania zmusza do przyjęcia płacy dla dzieci
          (nie zasiłku rodzinnego). Bez płacy dla dzieci nie będzie możliwe życie tych
          rodzin na podobnym poziomie-rodziny z dziećmi będą żyły na niższym poziomie niż
          bezdzietni a przecież wiemy, że wszyscy jednakowo pracują.
          Jest możliwe, że ktoś, kto tak prostego zadania nie potrafi rozwiązać może coś
          wiedzieć na temat ekonomii czy wiedzieć coś na temat komunizmu czy kapitalizmu?


          • beretelwi Re: Nie mamy szczęścia do ekonomistów czy do..... 15.06.07, 16:28
            Ty jak przeczytasz co ja napisalem to zrozumiesz
            he he he wypowiadasz sie na temat swoj i tyle
            reszte masz w dupie
            twoje tematy sa bardziej wazne od reszty tematow - reszte masz w gdzies
            • polubu Re: Nie mamy szczęścia do ekonomistów czy do..... 15.06.07, 16:56

              -To prawda, bo, po co wypowiadać się na temat budowy geocentrycznej jak
              wiadomo, że prawidłowa budowa to heliocentryczna. Zmień pogląd na prawidłowy to
              też sensu nie będziesz widział dyskutowania czy wymiany poglądów na coś, co
              jest bzdurą!
              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
              dlatego że zostało okradzione.
              • beretelwi Re: Nie mamy szczęścia do ekonomistów czy do..... 19.07.07, 16:32
                i jak zwykle nie wiadomo o co Ci chodzi.......
          • wcalenietakiduzy Re: Nie mamy szczęścia do ekonomistów czy do..... 19.07.07, 22:03
            Masz rację polubu,jestem za a nawet i przeciw.Ze wskazaniem na za.Piszesz bardzo
            dobrze.Durniami się nie przejmuj.
            • polubu Re: Nie mamy szczęścia do ekonomistów czy do..... 21.07.07, 07:01

              Bez dzieci nici z waszych świadczeń! Składki emerytalne to półprawda każdy
              emeryt powinien legitymować się wychowaniem swojego następcy, bo gdy nie urodzi
              się Polak przez 40 lat to szlag trafi świadczenia.





              Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
              dlatego że zostało okradzione.
              • polubu Re: Nie mamy szczęścia do ekonomistów czy do..... 22.07.07, 11:41
                Gdyby dzieci wychowane były w rodzinach dwuosobowych to zachowana byłaby
                zastępowalność pokoleń.
                Nigdy jednak nie mogą być zwolnienia z potomka, bo to zwykła kradzież.
                Płacenie podatków też nic nie da, bo wychowujący dziesięcioro też płaci.
                Gdyby połowa Polaków tworzyła rodziny z czwórka dzieci a pozostałe rodziny
                bezdzietne to i tak nie zwalniałoby tych rodzin od kradzieży.
                Gdyby zaś z ośmiorgiem dzieci rodzin była by zachowana zastępowalność pokoleń
                to i tak nie zwalenia zwykła kradzież.
                Gdyby jedna rodzina miła po 16 dzieci a byłaby zastępowalność pokoleń to i tak
                zwykła kradzież.
                Każda osoba musi wiec wracać koszty swojego wychowania, jeśli nie być
                złodziejem.
Pełna wersja