Obrażani s...synami

19.06.07, 21:30
Wałęsa nie zdzierżył. Prezydent kontra prezydent. To konfrontacja na
najwyższym szczeblu i ktoś musi z niej wyjść pobity. Chyba nie to planował
kaczor we Francji. A teraz trzeba wypić piwko, które się nawarzyło.
Oczywiście coś tam Jacek i Placek będą motali, spróbują załagodzić i odwrócić
kota ogonem, ale poziom świadomości ich manipulowania w narodzi wzrasta.
Powoli, ale jednak. No i to nieudane wejście wodzusia z pierwiastkiem, chciał
tylko skłócić, ale wyszedł w oczach całej Europy na mąciciela, bo nikt
praktycznie się za nim nie ujął.

S...syn. Tak, tak, wszyscy wiedzą, co znaczą te kropki - to pani lekkich
obyczajów. Ładne. A co na to matka Lesia? Czy poczuje się obrażona jedynie na
niby, jak przez Rydzyka?

Walka nabiera rumieńców. I niestety nie da się Polski zamienić w forum
zamknięte... wink
    • adam81w Re: Obrażani s...synami 19.06.07, 21:58
      mimo wszystko uwazam ze Walesa troche przesadza z takim tekstami. Nie powinien
      uzywac takich slow na swojej stronie internetowej. Takie slowa nadaja sie do
      pamietnika.
      • grgkh Myśli na dobranoc... 19.06.07, 23:35
        Popatrz na to bez emocji, z boku.

        Każdy fakt historii świata jest już przeszłością. Czasu nie da się cofnąć. Nigdy smile))) nie wolno mówić, że ktoś czegoś nie powinien był, bo to nic nie zmieni. Taki sposób myślenie tylko mąci rzetelność oceny i miesza ze sobą przeszłość i przyszłość.

        Ja myślę tylko, jak i co ja mam zrobić, ewentualnie jaki mogę mieć wpływ na czyjeś przyszłe decyzje.

        A Wałęsa? Byłby inny gdyby jego przeszłość była nie taka jaka była? Ale jest jaki jest. I tak musiało być. Determinizm. Przeszłość jest tylko jedna, a przyszłość jest nieznana, bo ukłąd jest nazbyt chaotyczny byśmy go potrafili dokładnie przewidzieć.

        A teraz niech się toczy, jak się potoczyć musi. Teraz myślmy i przewidujmy. Czy potrafimy? Jak dokładnie? wink

        A ja uważam, że to dobrze. Dobrze dla losów naszych i początku końca kaczyzmu. Ten początek musi oprzeć się na paru mocnych zagraniach. To one będą inspiracją, zapalnikiem do wybuchu, do lawiny zdarzeń. Niech gra się rozgrywa. To są te ciekawe czasy, w których przyszło nam żyć. A może kiedyś i my się bardziej bezpośrednio i z większą skutecznością w to włączymy? Na razie dojrzewamy, jak owoce i przybywa nasion, które możemy rozsiewać.

        Lawiny nie da się zatrzymać, ale nie zawsze można ją zapoczątkować, bo czasem jest za wcześnie. A może to już? Jak mocnego impulsu potrzeba, by to było już? I czyżby znów wszystko było w ręku tego samego człowieka? Drugi raz? Jak z Napoleonem? Historia płata figle, potrafi zaskakiwać. Próbujmy ją przewidzieć. wink

        Ciekawe... Lepsze niż film akcji...
        • bloodysunday99 Re: Myśli na dobranoc... 20.06.07, 00:45
          Mi sie tez podoba. Chociaz nie bardzo lubie Walese, to powiedzial co mysli, a
          mysli najwidoczniej to samo co ja i wielu innych. Pewne slowa moga uswiadomic
          spoleczenstwo, stac sie takim chaslem jak "spieprzaj dziadu" - a to ma silny
          wplyw na wizerunek autorytetu. Autorytet nie moze byc s...synem, przestaje wtedy
          byc autorytetem. Grzecznosc musi byc zastrzezona dla tych ktorzy na nia zasluzyli.

          Kaczyzm i Giertyzm nie zasluguje na grzecznosc. You live by the sword, you die
          by the sword - aby przytoczyc stosowne przyslowie.

          Dobranoc wszystkim.
          • adam81w Re: Myśli na dobranoc... 20.06.07, 02:26
            ale wiecie ja tez tak mysle o kaczynskim. tyle ze raczej nie pozwolilbym sobie
            na powiedzenie o nim tak albo napisanie o nim tak. nie zebym sie bal. to kwestia
            kultury. no ale moze mnie juz nie trzeba uswiadamiac. moze to dlatego smile

            poza tym mozna byc niegrzecznym wobec kogos nie uzywajac pewnych slow. Ech
            ateistyczny Cymanski to bylby gosc.
            • wanda43 Re: Myśli na dobranoc... 20.06.07, 08:19
              dzisiejsza akcja neoZOMO na bezbronne kobiety pokazala,ze Wałęsa miał racje.Mnie sie cisną gorsze okreslenia.
              • grgkh Re: Myśli na dobranoc... 20.06.07, 08:40
                Może to jeszcze nie jest moment na ostateczną konfrontację, ale do niej musi dojść i to już niedługo.

                Kosy na sztorc i do przodu. Za wolność naszą i waszą. Nie będzie "ptak" pluł nam w twarz... wink
                • stalker011 Re: Myśli na dobranoc... 20.06.07, 17:59
                  powtorka z historii sie szykuje.....
                  tylko zal d....ę sciska, ze wtedy po jednej stronie a teraz?
                  ech cos ta WRONA chyba jednak tak zupelnie nie zdechła......
    • grgkh Re: Obrażani s...synami 20.06.07, 19:38
      Dziwi mnie ta cisza. Lesiowi i Jarkowi jest obojętne, jak się mówi o ich matce?
      Nie została obrażona? Czyżby były jakieś dowody, że to prawda? wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja