Wolność słowa w IVRP

04.07.07, 11:33
Nie wolno krytykować partii rządzącej. Czy to jest jeszcze wciąż wolność wypowiedzi, czy powoli w szeregi dziennikarstwa wpełza cenzura? Jak dużo nam wolno dziś, a co jutro będzie niepoprawne i będziemy się musieli bać mówić to co myślimy?

Chodzi mi po głowie myśl, że cała sprawa bierze się stąd, że przekaz informacyjny jest traktowany jako narzędzie do sterowania ludźmi przez władzę, która o tym wie i chce mieć nad tym przekazem kontrolę. My, poddawani jego wpływowi jesteśmy traktowani jak ciasto, które nalezy "urobić", jak mało inteligentny, nie myślący do końca samodzielnie tłum. I jeśli informacja jest zniekształcana po myśli władzy, to jest to w porządku, ale jeśli mogłaby zagrozić czystości jej wizerunku, to należy to represjonować. Mamy się bać. O cokolwiek, że stracimy pracę, że będziemy gorzej opłacani, że się nam w naszym środowisku dorobi "gębę" i upodli.

Kiedyś był jeden "Wielki Brat", teraz są mali bracia, ale dwaj, Kaczyńscy...

wiadomosci.onet.pl/1565779,11,item.html
Jan Miszczak, wieloletni pracownik Polskiej Agencji Prasowej w Przemyślu stracił pracę, po tym jak szefostwo PAP uznało, że w jego w relacji z homilii abp. Michalika zabrakło krytyki pod adresem opozycji - donoszą "Nowiny".
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp. Józef Michalik, podczas homilii wygłoszonej w Boże Ciało w Przemyślu w czerwcu tego roku, wytknął m.in. PiS, że nie promuje życia i rodziny. Pochwalił natomiast byłego marszałka Sejmu, Marka Jurka, za rezygnację z tego stanowiska i wyjście z PiS w imię swoich przekonań i obronę życia poczętego.

Miszczak w relacji przekazanej do Warszawy skupił się na krytyce pod adresem partii braci Kaczyńskich.

- Wybrałem najistotniejszy fragment homilii i news z punktu widzenia dziennikarza - tłumaczy.

Informacja obiegła wszystkie media.

Dwa tygodnie po pamiętnej relacji Miszczak dostał pismo, w którym szefostwo agencji postanowiło pożegnać się z nim za porozumieniem stron. Powodów rozstania nie podano - informują "Nowiny".

- Nieoficjalnie usłyszałem, że nie napisałem, iż arcybiskup skrytykował też opozycję - mówi Miszczak.

Dziennikarzom "Nowin" nie udało się skontaktować z prezesem PAP Piotrem Skwiecińskim. Jagience Wilczak z tygodnika "Polityka” powiedział, że dziennikarz podając niekompletny cytat dopuścił się działania, które stawia pod znakiem zapytania jego przydatność zawodową.

Dziennikarze PAP są zaskoczeni zwolnieniem kolegi. Nie chcą mówić pod nazwiskiem, co myślą o działaniach szefostwa.

- Nawet, jeśli Janek popełnił błąd, wymierzona mu kara jest zbyt surowa - powiedział jeden z dziennikarzy w rozmowie z "Nowinami".

    • grgkh Prorządowa "Rzeczpospolita" 04.07.07, 11:44
      wiadomosci.onet.pl/1565598,327,item.html
      Bertold Kittel, dziennikarz śledczy "Rzeczpospolitej", zrezygnował z pracy. Wczoraj wręczył wypowiedzenie Pawłowi Lisickiemu, redaktorowi naczelnemu "Rz" - poinformował "Presserwis".
      Chociaż Kittel sam nie chce komentować swojego odejścia, to dziennikarze ”Rzeczpospolitej” twierdzą, że głównym powodem jego rezygnacji była obecna sytuacja w redakcji.

      [...]

      Zespół zadał naczelnemu kilka pytań, m.in. dlaczego po odesłaniu do kierownictwa teksty są tak przeredagowywane, że w druku autorzy w ogóle ich nie poznają i dlaczego gazeta prezentuje jednostronne, prorządowe opinie. Na pierwsze pytanie Lisicki miał odpowiedzieć, że "to niemożliwe", a na drugie, że "jak się komuś nie podoba, to nie musi pracować w tej redakcji".
    • grgkh Kaczyński spieprzył sprawę... 04.07.07, 11:49
      ... ale się do tego nie przyzna. Nie pierwszy raz. Czy jemu się coś naprawdę dobrego udało dotąd zrobić?

      -=-=-=-

      wiadomosci.onet.pl/1565678,11,item.html
      Polska uzyskała na szczycie UE gwarancję blokowania w przyszłości decyzji Unii na dwa lata, choć nie znalazła się ona na piśmie - powiedział premier Jarosław Kaczyński. Zaznaczył, że Polska będzie tę sprawę podnosić na Konferencji Międzyrządowej.

      [...]

      - W ogóle nie ma podpisu. Rzecz polega na tym, że tam niczego nie podpisywano, tam się zgodzono - powiedział premier.

      [...]

      Premier dodał, że nie była to jedyna rzecz jaką Polska uzyskała na szczycie.

      - Uzyskaliśmy przede wszystkim to, że wraz z możliwością blokowania, pozycja Polski wzrośnie. Joanina te możliwości radykalnie zwiększa, jest to jakiś substytut traktatu z Nicei, nieco innego typu, ale bardzo mocny - podkreślił premier w Polskim Radiu.

      -=-=-=-

      Żałosny pajac. wink
Pełna wersja