adam81w
12.07.07, 22:30
Rumun w sądzie oskarżył Boga o korupcję
asz, PAP
2007-07-12, ostatnia aktualizacja 2007-07-12 14:24
Czterdziestoletni Rumun Mircea Pavel ma na pieńku z Bogiem. - Umówiliśmy się,
że będzie mnie chronił. I nic - mówi pan Pavel. Jest niepocieszony, bo sąd
wlepił mu karę dwudziestu lat więzienia za morderstwo. A Bóg nic.
- Bóg nie dotrzymał obietnicy - stwierdził Pavel. (na zdj. Kaplica Sykstyńska)
Mircea Pavel postanowił sięgnąć do własnych doświadczeń i pozwał Boga do sądu.
Rumun oskarżył Boga o "zdradę, złamanie zaufania i korupcję". Mircea
stwierdził, że na chrzcie zawarł z Bogiem umowę, na podstawie której oskarżony
miał chronić go przed wszelkim złem. - Bóg umowy nie dotrzymał - podkreślał
Rumun w trakcie wstępnej rozprawy.
Aż się boimy pomyśleć, co by z tego mogło wyniknąć. Całe szczęście, że
rumuński sąd odrzucił oskarżenie Pavla. Sędziowie w uzasadnieniu stwierdzili,
że "Bog, zamieszkały w Niebie i reprezentowany w Rumunii przez Kościół
Prawosławny" nie jest "osobą prawną" i "nie ma adresu zameldowania".
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,4309160.html
----------
ja nawet nie wiem co napisać