Pytanie o rzeczywistość.

20.09.07, 17:01
Hipoteza boga/bogów jest dla mnie tezą naukową, można ją sprawdzać
sposobami naukowymi. A dlaczego? Bowiem owa hipoteza jest jedną z
prób odpowiedzi na pytania: Czy świat/wszechświat zawsze istniał? Co
zawsze istniało? Jak i dlaczego się zmieniało? Czy świat/wszechświat
miał swój początek? Z czego się wziął? Czy świat/wszechświat musiał
mieć swój początek? Czy musiał się z czegoś wziąć? Czy ktoś go
stworzył czy stworzył się sam czy nie musiał się stwarzać bo zawsze
był? Patrząc naukowymi sposobami na hipotezę boga/bogów zmienia to
moją perpektywę. Bo co za różnica czy był jakiś sprawca zaistnienia
świat/wszechświata/wszystkiego jeśli np ten sprawca nie ingerował
później w swoje dzieło i nie nagradza on ani nie karze żadnym życiem
po życiu bo czegoś takiego nie ma? Mnie podoba się stanowisko
nazywane chyba materializmem ateistycznym. Materia istniała zawsze,
istnieje i zawsze będzie istnieć. Zmienia się ona.

Ciekawy tekst:
www.ateista.pl/comment.php?what=article&id=112
    • beretelwi Re: Pytanie o rzeczywistość. 20.09.07, 17:05
      a trzeci stan materii?
      • adam81w Re: Pytanie o rzeczywistość. 20.09.07, 17:09
        ?
        • beretelwi Re: Pytanie o rzeczywistość. 20.09.07, 17:16
          materia - energia - informacja
    • adam81w Re: Pytanie o rzeczywistość. 20.09.07, 17:16
      aha jeszcze tak czy moglo byc tak ze tworca istnial ale przestal
      istniec?
      • beretelwi Re: Pytanie o rzeczywistość. 20.09.07, 17:25
        odpowiem scisle:
        jesli istnial mogl przestac istniec
    • adam81w Re: Pytanie o rzeczywistość. 23.09.07, 01:07
      Na forum onetu znalazłem trochę odpowiedzi i rozwinięć tematów, o których
      wspomniałem:

      Wszechświat powstał z "niczego" w wyniku Wielkiego Wybuchu"...
      Jakie to proste i racjonalne! Zapraszam mędrków-ateistów do komentowania. NIe
      kwestionuję słuszności tezy tytułowej - tak chyba było - ale jeśli wierzycie w
      coś tak sprzecznego z logiką i doświadczeniem to dlaczego nie możecie uwierzyć w
      Boga?

      ~Oschouom, 22.09.2007 10:11

      Wszechświat powstał z "niczego" w wyniku Wielkiego Wybuchu"...
      Na bieżąco to może jesteś, z tym, że koncepcja ''powstania'' wszechświata z
      niczego nie jest nieracjonalna albo nie logiczna. Logicznego błędu można jedynie
      szukać w Twojej wypowiedzi - bo nie można powiedzieć, że wszechświat powstał
      (ergo z niczego) bo on się zaczął.
      Jestem fizykiem i wierz mi, że widziałem większe cuda niż koncepcja wielkiego
      wybuchu (na przykład stany kota Schrodingera albo stany splątane - masakra). W
      każdym jednak z tych wypadków kwestia niezrozumienia wynika z pojmowania rzeczy
      codziennymi, własnymi kategoriami - nie można myśleć klasycznie o mechanice
      kwantowej - właściwie to nie da się dlatego wyobrażać mechanizmów kwantowych.
      Podobnie w tym wypadku myślisz o początku jak o początku dajmy na to filmu, ale
      to takie nie jest - w tym początku zaczyna się także czas. Nie da się mówić o
      czymś co było wcześniej bo nie ma takiego ,,było''.
      To jest trudne do zrozumienia i prawdopodobnie niemożliwe do wyobrażenia.

      ~madelus, 22.09.2007 11:15


      Wszechświat powstał z "niczego" w wyniku Wielkiego Wybuchu"...
      Dlaczego? To raczej proste: Hipoteza że nasz obserwowalny wszechswiat powstał na
      skutek pojedynczej fluktuacji kwantowej po czym w trakcie ewolucji rozwinął sie
      tak że umożliwił powstanie życia jest znacznie bardziej oszczędna niż hipoteza
      że został nagle stworzony przez jakąś nieskończenie doskonałą siłę ,którą Ty
      nazywasz bogiem? Bo skąd by on z koleji miał wziąść. Hipoteza naturalnej
      ewolucji jest zawsze o jedno pytanie prostsza.
      W tym że wszechświat powstał z niczego nie ma akurat nic dziwnego ani
      sprzecznego ze wspólczzesną nauką w każdej sekundzie powstaje i anihiluje wokół
      ciebie miliardy wirtualnych cząstek. Podobnie powstał wszechświat. Suma jego
      całkowitej masy i energii jest dokładnie równa zeru dlatego też nie łamie żadnej
      z zasad zachowania. Istnienie boga zas łamie wszystkie.

      yod@onet.eu, 22.09.2007 12:03

      Wszechświat powstał z "niczego" w wyniku Wielkiego Wybuchu"...
      Dziękuję bardzo za wypowiedź. NIe pisałem nic o sprzeczności z nauką, a jedynie
      z logiką i doświadczeniem... W jakim środowisku zachodzą fluktuacje kwantowe?

      ~Oschouom, 22.09.2007 12:24

      Wszechświat powstał z "niczego" w wyniku Wielkiego Wybuchu"...
      Zachodzą generalnie zawsze i wszedzie. Zarówno wokół nas jak i w pustce przed
      powstaniem naszego wszechświata. Pustka ,którą czasami nazywa się "fałszywą
      próżnią to nic innego jak ocean miriadów wirtualnych cząstek które powstają w
      procesie kreacji i natychmiast ze sobą anihilują. Proces jest dokładnie
      zrównoważony także jest nie obserwowalny w czasie powyżej 10^ -20s Nasz
      wszechswiat zas powstał gdy jedna z wykreowanych cząstek nie trafiła na swoją
      antycząstkę, czego prawdopodobienstwo można obliczyć.

      yod@onet.eu, 22.09.2007 23:08

      Wszechświat powstał z "niczego" w wyniku Wielkiego Wybuchu"...
      W chrześcijaństwie to dopiero jest proste. Był sobie Bóg (którego pochodzenia
      już nie trzeba rozważać - wszakże "Boga nie da się pojąć") i pewnego razu
      postanowił że stworzy wszechświat a w nim istoty które będzie kochał. To już
      chyba wielki wybuch lepszy.

      ~Karakan, 22.09.2007 12:06

      Wszechświat powstał z "niczego" w wyniku Wielkiego Wybuchu"...
      Wszechświat powstał z energii, która była ZAWSZE (bo zgodnie z zasadą zachowania
      energii nie może pojawiać się znikąd ani znikać). Akurat tak się uformowała, bo
      inaczej nie byłoby ciebie, aby ów fakt zauważyć.
      A wasz deus ex machina skąd się wziął? Mam uwierzyć w 2 bajeczki: bóg był zawsze
      i bóg stworzył energię, zamiast w jedną prawdę: energia była zawsze, bo powstać
      nie mogła w pewnym miejscu w czasie (a w zasadzie to przed czasem, bo to tylko
      wymiar utworzony w naszym wszechświecie po BB)?

      ~gtr, 22.09.2007 14:53

      Wszechświat powstał z "niczego" w wyniku Wielkiego Wybuchu"...
      Popraw mnie jeśli się mylę: w osobliwościach zasada zachowania energii tak jak i
      inne zasady chyba nie obowiązuje.

      ~Oschouom, 22.09.2007 15:13

      Wszechświat powstał z "niczego" w wyniku Wielkiego Wybuchu"...
      Masz rację Oschouom. Ta teoria jest równie abstrakcyjna jak koncepcja Boga. Być
      może w teorii wielkiego wybuchu jest trochę więcej racjonalnych przesłanek ale
      tak czy inaczej to też tylko kwestia wiary.

      ~ateista, 22.09.2007 15:41


      Wszechświat powstał z "niczego" w wyniku Wielkiego Wybuchu"...
      Abstrahując od tego co wyjaśnił madelus w sposób prosty i racjonalny ja,
      spróbuję podążyć za tokiem rozumowania oszołoma, który zapewne sądzi tak:
      nieprawda, że wszechświat powstał z "niczego" w wyniku wielkiego wybuchu -
      wszechświat stworzył Bóg prowokując wielki wybuch.
      Otóż ja, mędrek-ateista wolę wierzyć w to "nic" poprzedzające wielki wybuch niż
      w Boga, ten wielki wybuch prowokującego. I Bóg i "nic" jednako poprzedzają
      wielki wybuch i stąd należy przyjąć, że są zjawiskami niematerialnymi. Ludzka
      percepcja jest ograniczona, zatem oba te zjawiska są równie trudne do pojęcia.
      Człowiek nie bardzo ma ochotę z tym się pogodzić gdyż z natury rzeczy jest
      istotą pragnącą już od dziecka znaleźć odpowiedź na każde nurtujące pytanie.
      Mędrek-ateista ze względów czysto racjonalnych godzi się ze swoją małością i z
      trudem ale godzi się na niezrozumiałe "nic" choćby na koniec miało to być
      sprzeczne z logiką jak sądzi oszołom. Oszołom natomiast woli to "nic" zastąpić
      równie niepoznawalnym Bogiem, co wszelako zaspokaja jego pychę, niepozwalającą
      przyznać się do tego, że czegoś nie wie bądź nie rozumie. Odtąd wiara pozwala mu
      znaleźć odpowiedź na każde pytanie a Bóg staje się niejako usprawiedliwieniem i
      panaceum w każdym momencie gdy oszołom nie potrafi znaleźć argumentu. Odtąd,na
      przykład, wszelkie porażki i życiowe dramaty kwituje krótkim "Bóg tak chciał",
      "widocznie taka była wola Boża" a nieszczęśliwemu obiecuje raj po śmierci - no
      nie za darmo - biedak musi wierzyć między innymi w prawo naturalne, które to
      jakoby od Boga pochodzi choć często co się podoba oszołomowi bliskie jest Bogu a
      czego oszołom nie lubi tego i Bóg podobno nie kocha.

      Odpowiedź na pytanie oszołoma jest zatem stosunkowo prosta; wybieram mniejsze zło.
      Wolę walczyć o to by moje życie było dobre tu na ziemi a nie po śmierci w raju.
      Nie godzę się na zabijanie w imię "nic" choć "God mit uns" myśli większość armii
      świata i zamachowców.Gdy ja zabiję wiem, że "nic" nie będzie ze mną.
      Gdy przez 43 lata jestem z jedną kobietą to nie dlatego, że "nic" mnie złączyło
      więc ja nie mogę rozłączyć choć miliony przysięgających, czasem bardzo
      szybko,przysięgę odkłada ad acta.
      Na tym poprzestanę żeby nie zanudzić.

      ~jedenzmędrków, 22.09.2007 17:48
      • beretelwi Re: Pytanie o rzeczywistość. 24.09.07, 11:57
        bede uparty
        co powiesz na takie cus:
        wszechswiat powstal z informacji (nie chodzi mi tu bynajmniej o slynne: "niech
        sie stanie")
        pozdrawiam
        • adam81w Re: Pytanie o rzeczywistość. 25.09.07, 19:20
          jak dla mnie bez sensu. nawet nie da się zrozumieć tego zdania.
          wszechswiat istnial zawsze bardziej mi sie podoba.
          • beretelwi Re: Pytanie o rzeczywistość. 26.09.07, 12:46
            jesli Wszechswiat istnial zawsze to skad teoria Wielkiego Wybuchu?
            skad deliberacje astronomow i astrofizykow dt. ewolucji Wszechswiata?
            • dagmama Re: Pytanie o rzeczywistość. 26.09.07, 13:06
              On chyba tak wybucha i się zbiega, pulsuje. Teraz się rozszerza.

              Jest taka teoria i informacji, że gdzieś we wszechświecie jest
              miejsce, które "łapie" informacje zewsząd, czyli wie wszystko, jest
              wszechwiedzące, czyli jest Bogiem. Nie mam pojęcia, gdzie to
              usłyszałam i jak to dokładnie byłosad
              • beretelwi Re: Pytanie o rzeczywistość. 26.09.07, 13:09
                pulsowanie wszechswiata to tak
                ale to drugie wybacz nie przemawia do mnie w najmniejszym stopniu
                pozdrawiam
                • dagmama Re: Pytanie o rzeczywistość. 26.09.07, 13:54
                  Przypomniało mi sie, że słyszałam to na RFM/FM, to musiało być parę
                  lat temu.

                  Też nie znoszę naukowo-religijnego bełkotu.
                  • beretelwi Re: Pytanie o rzeczywistość. 26.09.07, 14:11
                    no wybacz ale RMF to jak sama nazwa wskauje: radio, muzyka, fuckty .....
                    wink))
                    • dagmama Re: Pytanie o rzeczywistość. 26.09.07, 15:39
                      Ty z tym wybaczaniem jak Bilbo Bagginssmile))))))
                      • beretelwi Re: Pytanie o rzeczywistość. 26.09.07, 15:49
                        chyba tak smile)))))))
            • grzrzybek Re: Pytanie o rzeczywistość. 26.09.07, 14:57
              beretelwi napisał:

              > jesli Wszechswiat istnial zawsze to skad teoria Wielkiego Wybuchu?


              pomijając już hipotezy z pulsowaniem, o których jest mowa wyżej, to
              stwierdzenie, iż "wszechświat istniał zawsze" wcale nie kłóci się z tym, że
              wszechświat rozpoczął się w chwili Wielkiego Wybuchu.
              wystarczy chwilę zastanowić się, co właściwie oznacza słowo "zawsze" - czyli
              przez _cały_czas_, jaki minął, od samego początku smile a ponieważ czas rozpoczął
              swój bieg również w chwili Wielkiego Wybuchu i nie istnieje nawet pojęcie
              "przed WW", gdyż nie ma i nie było żadnego czasu przed WW, to "istnieć od
              zawsze" można traktować równorzędnie z "istnieć od momentu WW".
              • beretelwi Re: Pytanie o rzeczywistość. 26.09.07, 15:06
                no to przeca wlasnie o tym pisze nie?
                pulsowanie wszechswiata nie kloci sie z teoria zamiany informacji na energie i
                mase. Jest tylko kwestia w jakiej kolejnosci i tyle
                mnie osobiscie ta kolejnosc nie intereusje

                ============================
                In Googlis non est, ergo non est
Pełna wersja