kociak40
15.10.07, 17:00
Jest informacja, że koło Sejn, w jakimś domku letniskowym, dwóch
panów wiodło jakiś spór i ostatecznie obaj użyli do "dyskusji"
szabel. Jeden zginął, drugi zyje i jest pokaleczony, typowy
pojedynek. Panie tego nie zrozumią, to jest poza ich odczuciem, ale
dla panów kwestia pojedynków jest porządana. Tak było kiedyś i to
powinno być przywrócone. Oczywiście z sekundantami, z przepisami
akceptowanymi przez obie strony i prawem wyboru broni przez
pozwanego. Zawsze zachwycały mnie opisy i sceny pojedynków, moimi
ulubionymi opowiadaniami jest - "Wystrzał" Puszkina i "Bohater
naszych czasów" Lermontowa w opowiadaniu - "Księżniczka Mery".
Pojedynki przeprowadzane zgodnie z pszepisami powinny być uznawane
jako honorowe i niekaralne. Ile można by uniknąc konfliktów jakby
np. politycy, mogli swoje "racje" dochodzić na "duel", a jakie to
widowiskowe. Wczesna poranna pora, lekka mgiełka, sekundanci i
pojedynek Donalda z Jarosławem. Jarosław jako pozwany wybrałby
pistolet, ma takie prawo, pistolety takie same, pojedynek
do "pierwszej krwi". Dużo to tańsze niż nowe wybory. Sam czysty zysk.