kociak40
26.10.07, 12:13
Zbyszku - "świątynio mądrości", masz bardzo dobre "wejścia",
przyznaję, a nawet przytoczę jedno jakiego użyłeś w stosunku do
siebie w innym poście, w dyskusji z by_luty10.
"Nie obrażaj mnie i logiki, której używam" - grgkh
Zbyszku, to "fantastik", jesteś poza wszelką konkurencją.
Zwróciłes mi uwagę, żebym nie martwił się ateistami, nimi się nie
martwię, ale lubię Cię i trochę martwię się Tobą. Zbliża się "święto
zmarłych", zapewne będziesz na cmentarzu, należy się chwila zadumy -
"Człowiek, to brzmi dumnie (Maksym Gorki)", popatrz co z tego
zostało. Tak bardzo poświęcasz czas innym, może warto trochę dla
siebie? Pomyśl o swoim "życiu wiecznym", to nic nie kosztuje, a
jakie uznanie i podziw uzyskałbyś dla siebie i to na wieki, większy
podziw i uznanie, niż tu za życia masz na ziemi. Możesz jeszcze się
nawrócić, tak jak wielki Voltaire, może zdążysz. Będziesz wtedy
przez wieki stale słyszał "szmer" co do siebie -"O! ten! tam! - jaki
to był ateista, co on wypisywał!!! i proszę, jest tu! Jak on to
zrobił? Na pielgrzymki nie chodził, w kościele nigdy nikt go nie
widział, na tacę księdzu nie dawał, a jednak jest!!! "Kiepełe"
musiał mieć nie od parady, lepszy cwaniak, może nawet wiekszy umysł
od Voltaira? itd. itd. itd." Wielkie uznanie i podziw na wieki, co
Ty na to? Może warto?