polubu
06.01.08, 12:19
Co wy wiecie o własności? Czy coś wiecie innego?
Ale matematyka jest jedna? Życie w śród ekonomicznych debili, co to
Orkiestrą Świątecznej Pomocy się chwalą miast się wstydzić! Dziecko
to nie piesek, na którego ty pracujesz panie. Rozumowanie, że
pracujemy na dziecko powoduje traktowanie dziecka jak darmozjada,
kto bowiem traktuje dziecko jak siebie samego temu do głowy nie
przyjdzie rozumowanie, że on sam przeciętny ma możliwość innemu
przeciętnemu pomóc. Człowiek, bowiem to istota samo finansująca się
i nikt mu pomagać nie musi. Każdy dorosły za to musi swoje
dzieciństwo oddawać następnym dzieciom, bo na to dzieciństwo nie
zapracował i to nie jest jego własność
Kto gwarantuje prawa mniejszości ten żadnych praw nie gwarantuje?
Może dożyjemy czasów, że człowiek sam będzie na siebie pracował a
dorosłym nie będzie się wydawać, że pracują na dzieci skoro dzieci
tak samo jak dorosły pracują, czego i dorosły jest przykładem. A
nikt nie udowodnił, że wcześniej urodzeni pracują lepiej. Co wy za
logikę wyznajecie?
Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
pomógł, lecz
dlatego że zostało okradzione.