chelseaa
07.01.08, 12:36
<a
href="http://www.artserwis.pl/praca.php?pr=1&prid=3345">konkurs_na_projekt_graficzny</a>
"Opis:
Szukam przełożenia na język rysunku wizji krzyża (etap przygotowania pod
rzeźbę lub metaloplastykę ), który podejmie temat miejsca zwierząt w dziele
stworzenia. To wezwanie do nowych przemyśleń zarówno teologicznych, jak
etyczno-społecznych. Zdaję sobie sprawę, ze to zarazem prowokacja, jak i wynik
moich zadumań nad Stworzeniem i Ewangelią.
Ma być głęboki w swoim wyrazie. Ma wywoływać dobre emocje.
Zwierzęta mają w tym krzyżu odnajdywać schronienie, ucieczkę i nadzieję. Ma
mówić o miłości..
W tym krzyżu Jezus nie ma być postacią statyczną (choć powinien zachować swoją
tradycyjną sylwetkę, by tworzyć pomost pomiędzy tym co w historii, a tym co
„dziś” )...Musi na to cierpienie reagować…Może to być oderwana Jego jedna ręka
od krzyża, która chce dotknąć zgromadzone pod tym krzyżem zwierzęta...(np.
kota i psa, szukających schronienia), która chce je pobłogosławić, pocieszyć,
przytulić...
To ma być krzyż (można wykorzystać i odwrotną stronę krzyża), na którym nie ma
być jedynie miejsce dla psów i kotów (najczęściej te właśnie zwierzęta
towarzyszą nam na co dzień ), ale i innych (funkcja reprezentatywna), takich
jak świnie, krowy (zjadamy je, ich życie kończy się często wielogodzinną drogą
krzyżową ), konia, osła (pracują dla nas, dźwigają nasze ciężary), królika czy
małpy (eksperymentuje się na nich, dla nas)...
Ten krzyż nie ma odstraszać, nie ma być jednym wielkim cierpieniem, (choć
krzyk tych zwierząt musi przez niego jakoś przebijać ) - on ma mówić o
cierpieniu, ale przekonywać o miłości, o nadziei..
Mt 25, 40 - ten „napis” chcę mieć na samym podnóżku krzyża (jakby wyryty
rylcem)...to ważny cytat, do którego wracam w moich teologicznych i
społecznych prowokacjach.
Jestem otwarty na różne formy wyrazu tej myśli, realizacji wizji...Służę
oczywiście w każdej chwili dodatkowymi wyjaśnieniami. Cena do uzgodnienia
E-MAIL: projekt.krzyz.tom@onet.eu GG 3316218"