dagmama
07.01.08, 21:33
Moi teściowie są wierzący i przyjmują księdza po kolędzie.
Jednocześnie opiekują się naszym prawie czterolatkiem, który nie
jest ochrzczony.
Ponieważ przewidywana wizyta księdza mogła nastąpić w czasie, kiedy
mały byłby jeszcze u nich, udzielili małemu następujących wyjaśnień:
1. Babcia i dziadek czekają na pana księdza i dlatego wyjęli świece.
2. Pan ksiądz mieszka w kościele.
3. Kościół jest tam, gdzie biją dzwony, (które często słyszą).
4. To właśnie pan ksiądz dzwoni w kościele.
Ja ujęłabym sprawę inaczej, co do roli księdza, ale i tak każdemu
ateiście życzę teściów, którzy nie mają ambicji misjonarskich wobec
wnuków i szanuja światopogląd rodziców tychże