A jednak ryzyko jest:-(

15.01.08, 10:19
W moim mieście zamordowano ksiedza wracającego z kolędy (z kopertami)
i jego gospodynię.
No ładnie, najpierw doniesienia, że śluby cywilne i konkordatowe są
pół na pół, a teraz morderstwosad
    • dagmama Zpomniałam linka dać: 15.01.08, 10:26
      Oto link:
      www.tvn24.pl/-1,1535191,wiadomosc.html
    • crax Re: A jednak ryzyko jest:-( 15.01.08, 12:03
      "...najpierw doniesienia, że śluby cywilne i konkordatowe są pół na pół, a teraz morderstwo".

      A co ma jedno do drugiego?
      I czy to źle, że "śluby cywilne i konkordatowe są pół na pół"?
      • dagmama Re: A jednak ryzyko jest:-( 16.01.08, 10:24
        crax napisał:

        > "...najpierw doniesienia, że śluby cywilne i konkordatowe są pół
        na pół, a tera
        > z morderstwo".
        >
        > A co ma jedno do drugiego?


        To samo miejsce.


        > I czy to źle, że "śluby cywilne i konkordatowe są pół na pół"?


        Nie, nie źle. Dlaczego?
    • meg303 Re: A jednak ryzyko jest:-( 15.01.08, 18:36
      Stawiam 10:1 że mordercy są katolikami. Bo niby skąd wiedzieliby, że ksiądz
      akurat w tym dniu wraca z kopertami?
      Aluzji o ślubach cywilnych nie pojęłam, mea culpa
      • dagmama Re: A jednak ryzyko jest:-( 16.01.08, 10:25
        meg303 napisała:

        > Aluzji o ślubach cywilnych nie pojęłam, mea culpa

        Po prostu chodzi o to samo miasto.
      • xtrin Re: A jednak ryzyko jest:-( 16.01.08, 23:02
        meg303 napisała:
        > Bo niby skąd wiedzieliby, że ksiądz
        > akurat w tym dniu wraca z kopertami?

        Choćby stąd, że ministranci zwykle oferują wizytę księdza w każdym domu, nie
        tylko katolickim.
        • meg303 Re: A jednak ryzyko jest:-( 17.01.08, 09:52
          W moim mieście( dużym) ksiądz ma oznaczone w kartotece domy niekatolickie tzn te
          gdzie kolędy się nie wpuszcza. Ministrantów tam na pewno nie wyśle.
Pełna wersja