Matka wątpiących wątpiła

18.03.08, 22:53
www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=23467
NEWSWEEK: Jedna z największych świętych XX wieku przez pół wieku nie czuła obecności Boga. W prywatnych listach pisała, że czuje się "niechciana, odrzucona, pusta, bez wiary", że niebo nic dla niej nie znaczy, że "wygląda jak puste miejsce".
Jak można trafić do nieba, nie wiedząc, czy ktoś w ogóle tam jest?

O. BRIAN KOLODIEJCHUK: Matka Teresa nigdy nie straciła wiary w Boga. On zabrał jej jedynie zdolność emocjonalnego przeżywania tej relacji.

-=-=-=-

A mnie od razu przychodzi do głowy, co to za dobry i mądry Bóg, który ot, tak sobie, dla swojej fanaberii, "zabiera" człowiekowi - który ma ponoć tzw. "wolną wolę" - tak ważną dla człowieka "zdolność emocjonalnego przeżywania tej relacji". Boskie igraszki. I idiotyczne, pozbawione krzty sensu, teologiczne bzdury. Dla kogo to wszystko? Dla ciemnej masy, w jakiej to roli najchętniej widziałby nas kler?
    • 0golone_jajka Re: Matka wątpiących wątpiła 19.03.08, 10:16
      No jakoś trzeba wątpienie Mati Teresy wytłumaczyć, ale tak by maluczcy nie zwątpli.
Pełna wersja