"Europa dyskryminuje wierzących"

19.03.08, 10:12
Pieronek znów się odezwał językiem nienawiści i kłamstwa.
wiadomosci.onet.pl/1713315,11,item.html
"Dziennik": Zagrożenia dla wiary istnieją zawsze, niezależnie od
czasów - mówi w rozmowie z "Dziennikiem" biskup Tadeusz Pieronek.
Jako jedno z niebezpieczeństw wskazuje dyskryminację, która - jego
zdaniem - coraz częściej spotyka chrześcijan w Europie. Podkreśla,
że w Polsce często zarzuca się Kościołowi zaściankowość.
- Skrajnym przykładem niech będzie przypadek brytyjskiego małżeństwa
opisywany niedawno w prasie, któremu odmówiono prawa do adopcji,
ponieważ otwarcie przyznali, że z przyczyn religijnych nie akceptują
zachowań homoseksualnych. W drodze do niedyskryminacji mniejszości
seksualnych Europa dyskryminuje ludzi wierzących - mówi bp Pieronek.

Wszędzie, w każdej społeczności zdarzają się dewiacje, które są
skutkiem niedoskonałości człowieka. Każde zło jest dla Kościoła
zagrożeniem, ale też Kościół jest po to, żeby sobie ze złem dawać
radę - raz lepiej, raz gorzej - mówi biskup Tadeusz Pieronek.

Biskup mówi też o zarzutach wobec szczecińskiego księdza oskarżanego
o molestowanie seksualne nieletnich chłopców. Przekonuje, że jeśli
takie zarzuty padają pod adresem duchownego, to jest on w gorszej
sytuacji niż ktokolwiek inny. Ale jednocześnie podkreśla, że Kościół
musi sobie radzić z takimi sprawami, bo - jak zaznacza - jest
przeznaczony dla grzeszników, a nie dla aniołów.

Więcej w "Dzienniku".

-=-=-=-=-

Im starszy, tym większą nienawiścią i nietolerancją zieje. Według
jego słó kościół jest miejscem dla grzesznikó, ale takich, którzy
mają być bezkarni, bo są poza tym "zbratani" z Bogiem. Wieki
uprzywilejowania kościoła i religii zrobiły swoje - Pieronek uważa,
ze kościółkowym wszystko wolno. Zgnilizna moralna i hipokryzja
kościoła przekracza wszelkie wyobrażalne granice. Religia jest
ŹRÓDŁEM MORALNOŚCI. I źródłem zła, bo krzewi taką właśnie moralność.
I nie ma szansy, by coś się zmieniło. Tu nie pomoże żaden
przysłowiowy już IPN, czy "rozliczanie esbeków" itp. Ta instytucja
nigdy nie będzie lepsza.
    • 0golone_jajka Re: "Europa dyskryminuje wierzących" 19.03.08, 10:14
      Tetryczeje biskupina i bredzi. Ale przynajmniej jest wesoło
      • grgkh Re: "Europa dyskryminuje wierzących" 19.03.08, 11:22
        Kiedyś nie interesowały mnie niemal wcale sprawy kościoła, a jako
        niewierzący nie zwracałem uwagi i na to, co, i w jaki sposób mówili
        ci ludzie. Opinie o nich czerpałem ze źródeł wtórnych, ale wydaje mi
        się, że nie zachowywali się oni tak arogancko i agresywnie. Gdzieś w
        mojej podświadomosci mam podobny obraz Pieronka. Czyżby kiedyś był
        inny niż teraz? Cisną mi się do głowy pytania, ale to pytania
        retoryczne... Jak to jest, że religia oparta na pojęciu dobra, ludzi
        oddanych jej, czyni złymi?

        Kto zna historię ludzkości, dla tego nie jest to zagadką. Religie są
        uśpionymi ideami skumulowanego zła. Są jak granaty, z których jednym
        pociągnieciem palca można wyrwać zawleczkę. A potem już sprawy, jak
        lawina, toczą się same w jednym tylko możliwym kierunku.

        Czym się można temu przeciwstawić? czy istnieją społeczeństwa,
        którym taki obrót zdarzeń nie grozi? Wydaje mi się, że jest na to
        odpowiedź i częściowe chociaż zabezpieczenie.

        To wolność. Człowiek, który nie dopuszcza do siebie prawdy urojonej,
        przyjetej bez krytyki, który nie ma wpisanego w psyche niewolnictwa
        umysłowego, nie odda się bezgranicznie i ufnie wodzowi, guru,
        ideologii, choćby najbardziej jej potrzebował. A więc wiedza i
        nieufność. Ale coś jeszcze. Jesteśmy skazani na siebie - człowiek na
        człowieka. Nie odrzucajmy się wzajemnie, bo odrzucenie jest agresją,
        która musi potomnie wydać agresję jeszcze większą. I po trzecie -
        widząc swój los jako ziarnko piasku na plaży, jeśli w ogóle możliwe
        jest dostrzeżenie piękna w istnieniu plaży lub pustyni, zauważajmy
        harmonię współistnienia ziaren i oceanicznych kropli teraz, i
        współistnień w rzece czasu, która nas zmienia, ale niech zmienia
        doskonaląc, a nie niszcząc.

        I tych elementarnych zasad brakuje religiom-molochom i ludzi nimi
        władającym.
Pełna wersja