grgkh
31.03.08, 12:54
Czy zmuszamy do niego innych? Dlaczego poprzez fakt uznania boskości
Jezusa i jego misji na ziemi sankcjonujemy sadyzm. Dlaczego
postępujemy wbrew najbardziej podstawowej zasadzie, dotyczącej
WSZYSTKICH stworzeń świata bilogii, że powinnismy minimalizować
cierpienie, a to się przecież najprościej przekłada na "czynienie
dobra".
Religia, zakazując otwarcie eutanazji, wpada w pułapkę. Pewnie
dlatego wymyślono ten cały, będący kuriozum absurdu, cyrk z
mordowaniem Zbawiciela. Po to, według religii, trzeba po łokcie we
krwi unurzać ręce swoje lub odczucia czyjeś, by dotrzeć do końca
życia. Przestaje się liczyć człowiek i to, by na ziemi, w czasie
życia doczesnego był szczęśliwy. Ma być gorszym od bydlęcia, ma być
skazańcem poddanym dowolnie okrutnej i długotrwałej egzekucji, bo
życie tutaj nie jest dla niego, nie jest dla nas. Zamiast tego karmi
się tych ludzi bajkami, ogłupia, a gdy już staną się cichymi i
pokornymi niewolnikami, będzie można powoli i skutecznie zasiąść nad
ich ciałami i duszami, i wyssać z nich, co się da.
"Czy dobra śmierć jest dobra"...
www.gazetawyborcza.pl/1,88975,5067088.html